Natręctwa myśli...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Natręctwa myśli...

przez Don Kamillo 02 mar 2015, 21:00
Heh, zrobiłem super eksperyment, dałem się zawładnąć tymi myślami, w mysl zasady "komu wyjeb... temu dane bedzie" i czuje się o wiele lepiej, oczywiscie ciezko jest godzic sie z abstrakcjami, ale jesli nie mam wyboru, to pozostaje mi przetrwać, proszki nie pomagają, to czas było troche przestac walczyc ze samym sobą. Przez ten rok zapomniałem o schematach jakimi mysli normalny człowiek, a pedanteria jesli chodzi o mysli bywa bolesna i prowadzi na dno :) dzis jeden z lepszych dni od kiedy zachorowałem na to coś :mrgreen:

-- 02 mar 2015, 20:08 --

Nie jest to łatwe, ale to chyba najlepsza diagnoza jaką mogłem, sobie sam postawić, bo nie ma konfliktu ze samym soba w środku, brzuch troche odpuścił, może sie uda nauczyc życ na nowo z kazdym kolejnym dniem.
A pierwsza kwestia, w sumie najważniejsza to zawsze wierzyć w siebie nawet po najcięższych przejściach..
Offline
Posty
507
Dołączył(a)
18 sty 2015, 18:20

Natręctwa myśli...

przez lena.lena 02 mar 2015, 22:42
Alexandra, nie chce słyszec takich słów zostaw narzeczonego bo nie wiesz czego chcesz. Nienawidze tego słyszeć bo zaczynam w to wierzyć i kolejne natręctwa sie pojawiaja i lęk się powiększa, za dużo osób mi tak mówiło a teraz walcze każdego dnia z ukochanym by wygrać walkę z nerwicą. Nie moge pozwolićby ona układała mi życie
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
21 sty 2015, 01:35

Natręctwa myśli...

przez Alexandra 03 mar 2015, 00:23
Lena, po to jest terapia, aby Ci pomogła.

Ludzie tak mówią, bo nie rozumieją istoty natręctw, bo skąd mają rozumieć? Ja wiem, że nie chcesz zostawić narzeczonego, a myśli są myślami. Podam Ci taki przykład. Nieraz kobiety np. w fantazjach wyobrażają sobie, że chciałyby być zgwałcone. W rzeczywistości nigdy by nie chciały, wręcz boją sie tych myśli, że to je np. podnieca. A to jest normalne. W myślach, fantazjach. Matki nieraz myślą, że wzięłyby nóż i zabiły dziecko, które tak kochają. A nigdy by tak nie zrobiły. To jest istota natręctw.
Ola. Jeszcze będzie przepięknie,jeszcze będzie normalnie.
Offline
Posty
571
Dołączył(a)
28 maja 2006, 15:49
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez groza 03 mar 2015, 00:44
Don Kamillo napisał(a):Czy da się wyleczyć nerwice natręctw myślowych (pier.. farsa, jakby we mnie jakiś inne destrukcyjne ego wyrosło) farmakologicznie, czy będę musiał iść na psychoterapie ? Owszem jest lepiej, ale czasem przybija mnie do ściany, i po prostu sam nigdy bym nie uwierzył, ze ludzka psychika jest taka krucha, i tak może się posypać.. Po prostu miałem iść do psychologa, ale jak pomyslalem, ze znow bede musial opowiadac o tych wszystkich ciosach które musiałem przyjmować na klate a potem meczyc sie całymi dniami z tym, to az mi sie odechciewa :(

mi pani psychiatrowa przepisała proszki i od nich nerwica zniknęła. Problem w tym, że ja tych proszków nigdy nie przestałam brać (biorę od kilku lat), więc nie wiem w końcu, czy one wyleczyły nerwicę, czy też ją "przykrywają".
Twój eksperyment "miej wyj... a będzie ci dane" sama też usiłowałam zrobić, kiedy miałam nerwicę.
Ale. Jeśli ci ten eksperyment nie wyjdzie, to się tym nie przejmuj. Bo w nerwicy tak właśnie jest: ona polega na lęku, stałym lęku. Więc kiedy ci nie wyjdzie eksperyment, to tylko będzie kolejny powód do następnego lęku. A na cholerę swoje nieszczęście powiększać.

Zamiast psychoterapii to chyba lepiej starać się dostać na terapię behawioralno-poznawczą. Ona nie polega na opowiadaniu w nieskończoność, rozmemływaniu problemów na wszystkie strony - tylko na na konkretnych działaniach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
113
Dołączył(a)
30 lis 2007, 21:07

Natręctwa myśli...

przez Alexandra 03 mar 2015, 02:32
Groza, to zależy. Moja psychiatra wręcz odradza terapię behawioralną osobom z natręctwami myślowymi, ponieważ to czego uczą na tej terapii, czyli przeciwstawienia się im- może powodować kolejne natręctwa i kolejne trwałe nawyki. Jeśli chodzi o moja nerwicę natręctw- tylko terapia psychodynamiczna lub psychoanalityczna. Ta behawioralna jest bardziej dla ludzi z takim konkretnym, nazwanym problemem- lęk przed pająkami np.

Co do leków ja też biorę już długo i ona działają wtedy, gdy bierzesz, ale nie leczą z tego.
Ola. Jeszcze będzie przepięknie,jeszcze będzie normalnie.
Offline
Posty
571
Dołączył(a)
28 maja 2006, 15:49
Lokalizacja
Wrocław

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez groza 03 mar 2015, 05:19
Alexandra napisał(a):Moja psychiatra wręcz odradza terapię behawioralną osobom z natręctwami myślowymi, ponieważ to czego uczą na tej terapii, czyli przeciwstawienia się im- może powodować kolejne natręctwa i kolejne trwałe nawyki.

Tak mówisz? No to ona lepiej się zna.
Ja po prostu nigdy na żadnej terapii nie byłam. Żadne terapie polegające na mówieniu o sobie mi by nie pomogły. A przeczytałam w "Zakazanej psychologii", że jedyną terapią o udowodnionej badaniami skuteczności jest poznawczo-behawioralna, więc ją właśnie polecam.
Ale psychiatra lepiej się zna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
113
Dołączył(a)
30 lis 2007, 21:07

Natręctwa myśli...

przez lena.lena 03 mar 2015, 08:35
Alexandra, staram się tego nie rozpamietywac ani nie wnikać, ale dlaczego myslałam ze jak odejde od narzeczonego natręctwa miną? czułam się gorzej tęskniłąm i płakałam i miałam wyrzuty sumienia a natręctwa były dalej, dlaczego pisałam do tamtego chłopkak jak natrectw było potem tylko coraz więcej bardziej się nasiliły i miałam ogromne wyrzuty sumienia. Wiem jedno. myślałam że lęk i myśli się uspokoją. Dlatego walczębo wiem że naprawde kocham narzeczonego a natręctw staram się nie rozpamiętywać jak to kiedyś robiłam.
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
21 sty 2015, 01:35

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez groza 03 mar 2015, 08:59
lena.lena - z długotrwałą nerwicą to się nie "walczy" domowymi sposobami, tylko coś się z nią robi! Czy ty udałaś się do lekarza, czy zrobiłaś cokolwiek z tą nerwicą?

Ostatnio się dowiedziałam, że w przypadku depresji leczenie jej za pomocą placebo jest skuteczne - natomiast placebo jest bardzo mało skuteczne w leczeniu nerwicy. Co to oznacza? Że przyczyna nerwicy jest mało zależna od twej woli, twojego nastawienia - tylko przyczyna tkwi widocznie w organizmie.

Nerwica to nie jest rzecz w kij dmuchał, jak to zaniedbasz, to to będzie się raczej pogłębiać, a nie słabnąć. No i zaraz się też przyplątuje depresja, bo męczenie się z nerwicą to potrafi być prawdziwy koszmar. Wybierz się pani do lekarza (do psychiatry), bo tak zaniedbując sprawę możesz się wkopać w poważniejsze kłopoty.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
113
Dołączył(a)
30 lis 2007, 21:07

Natręctwa myśli...

przez nerwica-zok 03 mar 2015, 11:52
Zbychu 1977, hej, korzystasz z pw, odezwij się, chętnie pogadam. Masz bardzo ciekawy pogląd na temat nn
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
20 sty 2015, 18:03

Natręctwa myśli...

przez Don Kamillo 03 mar 2015, 16:55
Dzień drugi od kiedy w końcu zdobyłem się na odwage, puścić to gówno, żeby mogło mnie owładnąć. Powiem czuje sie duzo lepiej, owszem jest ciężko, ale jeśli nie mam wyboru to pozostaje mi przetrwać. Zęby zacisnąć i iść dalej do przodu. Czas w końcu nauczyć się żyć na nowo, bo przez ostatni rok zapomniałem jak to sie robi. Proszków już całą mase wsunąłem, a efektów żadnych prawie, więc czas w końcu przestać walczyć ze samym sobą, bo to najcięższa walka jaką odbyłem, i przez wiele rund udawało mi się jakoś stawiać czoła, ale nie warto walczyć ze samym sobą, bo mnie to doprowadziło na skraj załamania psychicznego.

"mysl jest tylko mysla, nie trzeba bic przed nia poklonow"
A pierwsza kwestia, w sumie najważniejsza to zawsze wierzyć w siebie nawet po najcięższych przejściach..
Offline
Posty
507
Dołączył(a)
18 sty 2015, 18:20

Natręctwa myśli...

przez lena.lena 07 mar 2015, 10:06
i biorę leki i rozpoczynam niedługo terapię. a natrectwa dzisiaj bardzo męczą. za pół roku biorę ślub. nie chce tych natrectw. narzeczony wiem że choruje. ja się nie chce już bać że zrobię coś głupiego:(
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
21 sty 2015, 01:35

Natręctwa myśli...

przez nutka19 07 mar 2015, 11:26
Alexandra napisał(a):Groza, to zależy. Moja psychiatra wręcz odradza terapię behawioralną osobom z natręctwami myślowymi, ponieważ to czego uczą na tej terapii, czyli przeciwstawienia się im- może powodować kolejne natręctwa i kolejne trwałe nawyki. Jeśli chodzi o moja nerwicę natręctw- tylko terapia psychodynamiczna lub psychoanalityczna. Ta behawioralna jest bardziej dla ludzi z takim konkretnym, nazwanym problemem- lęk przed pająkami np.
Co do leków ja też biorę już długo i ona działają wtedy, gdy bierzesz, ale nie leczą z tego.


Zmartwiło mnie to co mówisz :( Bo ja się właśnie wybierałam. To słuchajcie, jak sobie inaczej pomóc? Sama walczę i szarpię się z myślami, biorę leki, myślałam że jak pójdę na terapię poznawczo-behawioralną to to będzie moje wybawienie... Ostatnio podniosłam dawkę i z cierpliwością czekam na odejście natręctw.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
28 lut 2015, 15:01

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez warrior11 07 mar 2015, 13:18
nutka19,
Zakochaj się na wiosnę a twój umysł wypełni się czymś pozytywnym i będzie mniej miejsca
na natręctwa;)
Nie uwolnisz się od natręctw walcząc i szarpiąc się z nimi,one ustąpią dopiero wtedy,gdy
przestaniesz poświęcać im tyle uwagi i gdy przestaniesz z nimi walczyć.
Wolność kocham i rozumiem..wolności oddać nie umiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
996
Dołączył(a)
19 gru 2013, 16:19

Natręctwa myśli...

przez Zbychu 1977 07 mar 2015, 13:22
Cechy obsesji:
-intruzywność -pojawienie sie obsesji najczesciej jest prowokowane przez zewnetrzne bodzce,wdzierają sie one do swiadomosci wbrew woli osoby
-nieakceptowalnosc-jest spowodowanagłównie obecnoscią negatywnych emocji towarzyszacych obsesją;poczucie braku akceptacji mysli i przezywany niepokój mogą przyjmowac rózne nasilenie;
-subiektywny opór-osoba która doswiadcza obsesji,czuje się zmuszona do walki z nią,chcąc ograniczyc jej dominacje w swiadomosci,w związku z powyzszym stosuje rózne strategie kontroli,np. poszukuje wsparcia,unika bodzców ,racjonalizuje,próbuje rozpraszac uwagę,wykonuje kompulsyjne rytuały lub stosuje inne sposony neutralizacji niepokoju.Bardzo często próby oporu są nieskuteczne,co daje poczucie utraty kontroli nad własnymi myslami;
-egodystonicznosc
Zbychu 1977
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do