Natręctwa myśli...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Ewgf 22 lut 2015, 23:56
Ja odstawiłem wenle na strzała z dnia na dzień, to miałem tylko klucie w sercu długo i ogólnie podatność na stres o wiele większa, problemy ze spaniem no i powróc nerwicy praktycznie po miesiącu od odstawienia.
Też mam takie jazdy z tym zamykaniem drzwi, albo czy wszystko mam po kieszeniach sprawdzam czy nie zgubiłem znowu czegoś. Kiedyś zgubiłem na wycieczce bagaż i od tamtej pory chyba tak mam.
Ja psychoterapii łącznie to mam chyba z 5 lat. Bez tego ani rusz na samych tabletach.
Bo i tak wszyscy umrzecie, toteż czym się przejmujecie?
Turbolaxa 600mg
Owyksztyrytymytyrinanol 5mg
Hipermegazajebiścina 100mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
469
Dołączył(a)
14 lut 2015, 21:56
Lokalizacja
Rybnik

Natręctwa myśli...

przez Zbychu 1977 23 lut 2015, 17:41
Brak sukcesu w kontrolowaniu myśli prowadzi do wzmocnienia znaczenia oceny intruzji:"skoro nie mogę pozbyć się tej myśli,to pewno ma ona na tyle istotne znaczenie ,że powinienem włozyc jeszcze większy wysiłek zmierzający do jej kontrolowania".Celem do którego dąży osoba chora nie jest redukcja częstotliwosci mysli albo poprawa kontroli umysłowej,ale całkowita eliminacja intruzji.
OCD to sytuacja w której osoba próbuje uniknąć depresyjnej pozycji czucia sie winnym,gorszym,bezwartosciowym badz taakim ,który poniósł porazke,a uchronic przed tym ma wykonywanie rytuałów.
Zbychu 1977
Offline

Natręctwa myśli...

przez lena.lena 23 lut 2015, 20:56
Alexandra, ja zaczełam ob 20 mg ale na dzień dzisiejszy nie widze poprawy a biore lek 2 dni. Dalej natręctwa przychodzą i męczą. :( psychoterapie zaczynam dopiero pod koniec marca
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
21 sty 2015, 01:35

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Natręctwa myśli...

przez tomasz_xyz 23 lut 2015, 21:07
lena.lena napisał(a):Alexandra, ja zaczełam ob 20 mg ale na dzień dzisiejszy nie widze poprawy a biore lek 2 dni. Dalej natręctwa przychodzą i męczą. :( psychoterapie zaczynam dopiero pod koniec marca


To za krótko aby lek zaczął działać. Poczekaj 2 tygodnie.
tomasz_xyz
Offline

Natręctwa myśli...

przez Alexandra 23 lut 2015, 22:06
Lena, fluoksetyna zaczyna działać po około 2 tygodnach. Ja obecnie walczę z efektami odstawiennymi wenla i tak mi się w głowie kręci okropnie :cry:

Okropne zmęczenie, osłabienie i dreszcze. Po fluoksetynie nie ma takich efektów jak odstawisz. Mam nadzieję, że to przetrwam :smile:
Ola. Jeszcze będzie przepięknie,jeszcze będzie normalnie.
Offline
Posty
573
Dołączył(a)
28 maja 2006, 15:49
Lokalizacja
Wrocław

Natręctwa myśli...

przez ZOK57 25 lut 2015, 06:21
A może Anafranil ? Zawiera klomipiraminę , TLPD. ?:)

-- Śr lut 25, 2015 6:22 am --

Moja mała sugestia bo mnie bardzo , bardzo pomaga na OCD:).
ZOK57
Offline

Natręctwa myśli...

przez lena.lena 28 lut 2015, 10:59
Biore fluo dopiero tydzień trochę lepiej się czuję choc są chwile ze nerwica bierze górę i zaczyna się analizowanie szukanie dziury w całym. Teraz znowu mam natrectwa ze specjalnie pisałam do tego chłopaka we wrzesniu że nie kocham narzeczonego, boli to ale wiem ze to natręctwa.
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
21 sty 2015, 01:35

Natręctwa myśli...

przez Don Kamillo 28 lut 2015, 18:26
Czy da się wyleczyć nerwice natręctw myślowych (pier.. farsa, jakby we mnie jakiś inne destrukcyjne ego wyrosło) farmakologicznie, czy będę musiał iść na psychoterapie ? Owszem jest lepiej, ale czasem przybija mnie do ściany, i po prostu sam nigdy bym nie uwierzył, ze ludzka psychika jest taka krucha, i tak może się posypać.. Po prostu miałem iść do psychologa, ale jak pomyslalem, ze znow bede musial opowiadac o tych wszystkich ciosach które musiałem przyjmować na klate a potem meczyc sie całymi dniami z tym, to az mi sie odechciewa :(
A pierwsza kwestia, w sumie najważniejsza to zawsze wierzyć w siebie nawet po najcięższych przejściach..

1.10.15 - koniec z tym.. :)
Offline
Posty
509
Dołączył(a)
18 sty 2015, 18:20

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Rebelia 28 lut 2015, 21:31
Nie jestem specem, ale wydaje mi się, że samymi prochami nerwicy nie wyleczysz. A psychoterapia to akurat dla mnie przymusowy wspomagacz do leków. Jeśli przechodziłeś załamki w trakcie terapii to akurat dobrze, bo musisz przepracować wszystko co Cię męczy, ale żeby wszystko było cacy i ok, to terapia powinna być prowadzona dalej (nie powinieneś z niej rezygnować w chwili, gdy czujesz się źle, bo pracujesz nad problemem) dopóki nie poczujesz się dobrze. U mnie tez to tak wyglądało, że terapia kojarzyła mi się po prostu ze strzałem w pysk, płaczem i mega emocjami, ale to wszystko było po coś. Koniec końców poczułam się naprawdę ok i mogłam powiedzieć, że terapia zamknięta z sukcesem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
25 lip 2013, 14:18

Natręctwa myśli...

przez lena.lena 02 mar 2015, 15:22
Nie nawidze tych natręctw które każą mi wierzyć ze nie kocham narzeczonego tylko innego. nie chce tego staram się nie patrzeć na tematyke nerwicy ale czasem to trudne i tak boli :cry:
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
21 sty 2015, 01:35

Natręctwa myśli...

przez Alexandra 02 mar 2015, 15:43
Lena, nie widzisz poprawy? Terapia plus fluo powinny przyniesć skutek, ale trzeba być cierpliwym.

Ja jestem bez natręctw zupełnie, aż nie wierzę, że to piszę. Wiem o tym, że to fluo mi je zlikwidowała i wprowadziła w dobry nastrój. Ale ja pierwszy raz od miesiecy zaczęłam cokolwiek czuć. Smutek, radość, ekscytacje, zainteresowanie. Tak były tylko natrectwa i myśli które powtarzałam, bez przerwy. Teraz widzę, że jest mi smutno samej, bez partnera, ale wolę to niż te natręctwa. Wolę nawet depresję. Zaczynam chyba przezywać dopiero rozstanie, a minęło 6 mce. Po rozstaniu, zamiast smutku, żałoby, pojawiły się natręctwa , ktore wszystko przysłoniły, było tak, jakby coś mnie opętało.

Dziękuję temu, kto wynalazł Prozac.
Ola. Jeszcze będzie przepięknie,jeszcze będzie normalnie.
Offline
Posty
573
Dołączył(a)
28 maja 2006, 15:49
Lokalizacja
Wrocław

Natręctwa myśli...

przez lena.lena 02 mar 2015, 17:04
Alexandra, ja dopiero zaczne terapie. wcześinej jej nie mialam. Troche sie boje jak to wyjdzie nie chce żeby lekarz mi powiedziała żebym zostawiła narzzeczonego czy coś. a fluo biore tydzien i są czasem napady paniki chwilowe. i wtedy bardzo się boje mam nadzieje ze terapia coś da. A ty nie rozważasz zwrócić do partnera? nerwica nie może zaważyć na twoim szczęściu
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
21 sty 2015, 01:35

Natręctwa myśli...

przez Alexandra 02 mar 2015, 19:17
My juz 2 razy próbowaliśmy. I 2 razy się rozstaliśmy. Ale nie przez nerwicę czy depresję. Po prostu "it doesn't work".

Nie martw się, żaden terapeuta nie powie Ci, żebyś zostawiła narzeczonego... oni nie mogą powiedzieć co masz zrobić. Poza tym to są Twoje natręctwa i lęki. Dobrze, że pojdziesz na terapię. Jakbym ja ja zaczęła w Twoim wieku, o wiele szybciej bym ja przeszla. Ja zaczęłam dopiero w wieku 27 lat.
Ola. Jeszcze będzie przepięknie,jeszcze będzie normalnie.
Offline
Posty
573
Dołączył(a)
28 maja 2006, 15:49
Lokalizacja
Wrocław

Natręctwa myśli...

przez zoloft 02 mar 2015, 20:31
Zbychu 1977 napisał(a):Brak sukcesu w kontrolowaniu myśli prowadzi do wzmocnienia znaczenia oceny intruzji:"skoro nie mogę pozbyć się tej myśli,to pewno ma ona na tyle istotne znaczenie ,że powinienem włozyc jeszcze większy wysiłek zmierzający do jej kontrolowania".Celem do którego dąży osoba chora nie jest redukcja częstotliwosci mysli albo poprawa kontroli umysłowej,ale całkowita eliminacja intruzji.
OCD to sytuacja w której osoba próbuje uniknąć depresyjnej pozycji czucia sie winnym,gorszym,bezwartosciowym badz taakim ,który poniósł porazke,a uchronic przed tym ma wykonywanie rytuałów.
Atatakuja mnie myśli złe, destruktywne, wywołujace poczucie winy, brak zmniejszeni ich mocy pokazuje prostą drogę do porażki. czekasz kolejnej przegranej,czekasz na tragedię...a tymczasem jest zupełnie iny tor myśli, ułożyć głowę jak najwygodniej., ułożyc ciało jak najwygodniej i być tylko ze sobą, chłonąc spokój, jaki masz wpływ na to co stanie sję jutro. Spokój to klucz do szczesliwego jutra
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
13 sty 2012, 01:01

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do