Natręctwa myśli...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Natręctwa myśli...

przez Michauu 04 lut 2015, 17:46
Moja droga z nerwica natręctw zaczęła się od wywołania u mnie traumy. Mieszkałem kiedyś sam(wynajmowałem kawalerkę) w mieszkaniu w stylu PRL, raczej potrzebowała gruntownego remontu, no ale mało sie płaciło więc zostałem... pewnego dnia po kąpieli (wanna pełna wody) wraz z kurkiem wyleciała mi rura... I cała woda spłynęła pod wannę, a wanna praktycznie cała obudowana z malutką dziurą żeby rękę wsadzić i weź tu wyciągaj te wodę... Nagle usłyszałem z dołu krzyk mieszkańców i co sie okazało - zalałem ich solidnie... niby sprawa rozwiązana, ale najadłem się stresu i całą noc nie spałem. Najgorsze nadeszło następnego dnia. Woda zaczęła wybijać z toalety, wanny i zlewów... Wszystko spływało do mnie. Myślałem, że umrę. Byłem z tym wszystkim sam, co gorsza była to niedziela i żaden hydraulik nie odbierał. Biegałem po mieszkaniu z wiadrem z fekaliami i wylewałem za balkon... Dziś nie umiem wyjść z domu sopóki 10 razy nie sprawdzę czy kuchenka jest zakręcona i zawory od wody też. Męczy mnei to bardzo.

Pozdrawiam, Michał...
http://www.skupsamochodow.wroclaw.pl/
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
02 lut 2015, 18:50

Natręctwa myśli...

przez Alexandra 04 lut 2015, 22:20
Ja zgadzam się z Refren... o treści niekoniecznie trzeba mówić. Wiem, że to ogromnie trudne, bo moje myśli zmuszały mnie, żeby powiedziala coś niemiłego albo w ogóle o czymś Mamie jak byłam mala. Dopóki tego nie zrobiłam, czułam się strasznie. Powiedzenie dawało niewyobrażalną ulgę aż do nastepnego natręctwa. Chory na nerwicę natręctw czuje silny lęk i niepokój jak tego nie zrobi. Lena ja to rozumiem, ja identycznie miałam z moją mamą. Tłumaczenie że nie musisz mówić nic nie da, bo natręctwo i niepokój narasta. Dlatego uważam, że powinnaś rozpocząć terapię albo zacząc brac lek, który działa na natręctwa. Ale dopóki to całkowicie Tobą nie zawładnie, nie przekonasz się.

Lena, choroba ta jest spowodowana nieprawidlowym poziomem serotoniny w mózgu i działania neuroprzekażników. Więc to jest tak jakbyś miala cukrzycę, a nie brała insuliny albo siłą woli chciała wyleczyć zapalenie płuc. Tak psychiatra przekonał mnie do leków.
Ola. Jeszcze będzie przepięknie,jeszcze będzie normalnie.
Offline
Posty
571
Dołączył(a)
28 maja 2006, 15:49
Lokalizacja
Wrocław

Dokuczliwe myśli.

przez maradona 05 lut 2015, 23:25
Borykam się ze specyficznymi myślami natrętnymi. Chciałbym się dowiedzieć czy może ktoś zmagał się z czymś podobnym. Dotyczą one tego, czy komuś czegoś nie zrobiłem. Szczególnie np idę ulicą, gdzieś zawadzę butem o cokolwiek, albo coś w tym stylu pojawia mi się myśl że może kogoś zawadziłem, kopnąłem zrobiłem krzywdę. Albo idę przez centrum miasta, gdzie zdarzają się wiadomo a to podsklepowe pijaczki, a to żebracy i jak gdzieś o coś zawadzę to myśli się pojawiają czy przypadkiem nie w jakiegoś żebraka czy np leżącego na chodniku (!) pijaka... Inna sprawa to jakiś lęk, że ktoś będzie potrzebował pomocy a ja mu nie pomogę a nawet zaszkodzę. I tu znów czasem wieczorami, a już szczególnie teraz zimą idę i widząc gdzieś coś czarnego np po 2 stronie ulicy (cokolwiek - cień, kamienia dużego,) dopada mnie myśl czy to nie jakiś nieprzytopny, albo śpi albo zasłabł i potrzebuje pomocy. Wtedy myśl by to sprawdzić, bo przecież nie zostawię człowieka na mrozie bez pomocy. Do tego czasem gdy jadę samochodem, przejadę po jakiejś dziurze, studzience i czase pojawia się myśl czy kogoś nie przejechałem... Wiem, to może być absurdalne, ale chyba temu też służy to forum by się "wygadać'...
"Chociażbym szedł przez ciemną dolinę, zła się nie ulęknę, bo Ty Panie jesteś ze mną"
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
10 cze 2014, 17:17
Lokalizacja
CK

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Dokuczliwe myśli.

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 05 lut 2015, 23:46
maradona, to może być coś nerwicowego. Od dawna to masz? Czujesz lęk jeżeli chodzi o inne osoby w sensie że nie boisz się o siebie tylko o innych ludzi, tak? Kiedyś też miałem lekkie przewrażliwienie na tym punkcie, teraz ustąpiło ale nadal się zamartwiam przesadnie. Może chodzi o poczucie winy, być może ktoś cię za coś obwiniał a teraz przerodziło się to w te natręctwa. Stała się kiedyś krzywda komuś przy twoim udziale? Na innym punkcie też masz lęki?

-- 05 lut 2015, 22:53 --

Czujesz się wartościowym człowiekiem? Jak z pewnością siebie?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Dokuczliwe myśli.

przez maradona 06 lut 2015, 00:29
Wiem, że to nerwicowe, biorę leki, no ale jak każdy nerwicowiec się zmagam z myślami. No tak, o siebie w ogóle się nie boję, to lęk o innych. Nie było tak by ktoś mnie o coś obwiniał. Nie zmagam się z natrętnymi myślami od wczoraj, dawniej po prostu zdarzało mi się samemu doszukiwać własnej winy w różnych sytuacjach. Myślę, że w jakiejś części to właśnie tego pokłosie. Jeśli mam być obiektywny, to tak uważam się za całkiem wartościową osobę. Pewność siebie zależy od sytuacji, jeśli chodzi o zaradność w załatwianiu różnych spraw, wyrażaniu własnego zdania itd to nie mam z tym problemu.
"Chociażbym szedł przez ciemną dolinę, zła się nie ulęknę, bo Ty Panie jesteś ze mną"
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
10 cze 2014, 17:17
Lokalizacja
CK

Dokuczliwe myśli.

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 06 lut 2015, 01:12
maradona, czyli czujesz się niepewnie w niektórych sytuacjach. Myślę, że trzeba by było drążyć temat w tym kierunku, jakie to sytuacje kiedy się obwiniasz. Do psychoterapeuty idź jak masz czas. Tutaj też opisz bardziej szczegółowo jakie to sytuacje, może to dobry trop.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Dokuczliwe myśli.

przez maradona 06 lut 2015, 16:33
W zasadzie nie wiem jak bardziej szczegółowo to opisać, wydawało mi się że już to zrobiłem w miarę precyzyjnie :) Może źle się wyraziłem z tą pewnością, ale z tego co siebie znam nie jest to przyczyną.
"Chociażbym szedł przez ciemną dolinę, zła się nie ulęknę, bo Ty Panie jesteś ze mną"
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
10 cze 2014, 17:17
Lokalizacja
CK

Dokuczliwe myśli.

przez albercik 06 lut 2015, 16:45
A miałeś jakieś traumatyczne przeżycia?
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
06 cze 2014, 15:04

Natręctwa myśli...

przez nerwica-zok 09 lut 2015, 17:46
Alexandra, bardzo podobają mi się Twoje posty, uważam, że przemyślenia masz rozsądne i wyważone. Mogę wiedzieć w jakim jesteś wieku ?
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
20 sty 2015, 18:03

Dokuczliwe myśli.

przez nerwica-zok 09 lut 2015, 17:58
maradona, wiem jakie to męczące dla Ciebie, miałam dokładnie to samo. W zasadzie natręctwo że kogoś potrąciłam jadąc samochodem towarzyszy mi do dziś, reszta przerodziła się w inne, niestety jeszcze gorsze, trudniejsze do zniesienia, wyniszczające natrętne myśli. Więc jeśli jeszcze nie trafiłeś do psychoterapeuty i nie chodzisz regularnie na psychoterapię to zrób to jak najszybciej, im później tym trudniej się z tym uporać, wiem o tym doskonale.

-- 13 lut 2015, 09:51 --

maradona, odbierasz czasem wiadomości na pw, wysłałam Ci kiedyś
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
20 sty 2015, 18:03

Natręctwa myśli...

przez tomasz_xyz 09 lut 2015, 19:37
refren napisał(a):Mówić o nerwicy, natręctwach jak najbardziej, ale czy zawsze o ich treści?


Jak mówiłem na terapii o treści to nic to nie wnosiło. Chociaż ulga była, że te dziwadła ktoś znał
tomasz_xyz
Offline

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Agni82 09 lut 2015, 20:24
U mnie na terapii nie omawiamy moich natrectw myslowych ( a sa to mysli dotyczace choroby), nie zajmujemy sie tez moimi bolami psychosomatycznymi. Jak to powiedziala moja T. Nie ma sense sie zajmowac tym, bo to tylko opakowanie I bedziemy sie krecic w kolko
life begins at the end of your comfort zone
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1270
Dołączył(a)
18 sty 2015, 22:06

Natręctwa myśli...

przez tomasz_xyz 09 lut 2015, 21:22
Agni82 napisał(a):U mnie na terapii nie omawiamy moich natrectw myslowych ( a sa to mysli dotyczace choroby), nie zajmujemy sie tez moimi bolami psychosomatycznymi. Jak to powiedziala moja T. Nie ma sense sie zajmowac tym, bo to tylko opakowanie I bedziemy sie krecic w kolko


Ja nie opowiadam zbyt często o różnych dziwacznych myślach o charterze obsesji, ale czasem mi się zdarzy
tomasz_xyz
Offline

Natręctwa myśli...

przez Alexandra 09 lut 2015, 23:55
Nerwica ZOK, mam 31 lat :D
Ola. Jeszcze będzie przepięknie,jeszcze będzie normalnie.
Offline
Posty
571
Dołączył(a)
28 maja 2006, 15:49
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do