Natręctwa myśli...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Natręctwa myśli...

przez lena.lena 21 sty 2015, 08:51
Ciesze się to naprawdę porostu się boje. Wie narzeczony wie o wszystkim i jego rodzina tez. Wspierają mnie bardzo i mi to pomaga. Moja rodzina mi nie wierzy i moja mama jest alkoholiczka i ma schizofrenię. Staram się żyć normalnie choć te natrectwa mi to utrudniają nie mogę się nieraz na niczym skupić brzuch mnie boli jest mi słabo i czuje się zwariuje. Czy to kiedyś minie?:-(
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
21 sty 2015, 01:35

Natręctwa myśli...

przez MyDestiny 21 sty 2015, 10:44
Witajcie
Zastanawiam się co mi dolega. Otóż, kiedyś dawno lat 12 temu byłam osobą chorą na anoreksję i bulimię. Wszystko jakoś sie
ustabilizowało. Od jakis 2 lat męczą mnie myśli. Prawie codziennie. Panicznie boję się zakażenia wirusem hiv, hcv. Mimo wykształcenia boję się panicznie.Wiem, że to nie takie proste, a jednak. Unikam badań krwii, jak juz ide...to patrzę czy wszystko sterylne. Oczywiście wszystko jest, ale po powrocie do domu potrafię sobie wkręcić, że było inaczej. Potem siedze godzinami na forach o hiv, hcv, dzwonię na infolinie itd. Przejdzie mi na tydzień i znów się zaczyna. Aktualnie ściągnełam aparat, troszkę zęby mi się popsuły (1 kanał, 3 ubytki), a ja codziennie przegladam zęby i widzę nową próchnicę. Potrafię siedzieć wieczorem i płakać bo mi zęby powypadają. Chodzę do stomatologa co 2 dni teraz, naprawiam te ząbki
i gdyby coś było nie tak to by mi powiedzieli...a ja dalej swoje. Myję zęby 6-8 razy dziennie, nitkuję, mam irygator...
Potrafię wejść na salę zabiegową razem z narzeczonym, żeby sprawdzić czy wszystko jest sterylne, a potem krzyczę na niego, że pewnie zakaził mnie hiv. Staram sie sobie z tym radzić, tłumacze sobie, że się nakręcam i wkręcam nieprawdę. Jestem nieszczęśliwa. Męczy mnie to, ale nie wiem czy to jest to, czy jestem poprostu histeryczką i panikarą.
W innych aspektach życia jest normalnie, nie mam innych rytuałów, dziwnych myśli i sprawdzania czegoś po stokroć.
Pozdrawiam :)
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
21 sty 2015, 10:31

Natręctwa myśli...

przez Alexandra 21 sty 2015, 14:33
Lena, to dobrze, że masz wsparcie narzeczonego i jego rodziny. To naprawdę dużo.

My destiny, ja również miałam obsesje na punkcie chorób dłuuugi czas, natomiast myślę, że wyprowadziła mnie z tego 4letnia terapia. Ale jedno się kończy, drugie zaczyna. Ja tak się bałam Hiv, ze przez prawie 30 lat mojego życia w ogóle nie współżyłam- lęk sprawiał, że nawet nie przejawiałam zainteresowania męzczyznami, bo bałam się współżycia. A teraz w ogóle o tym nie myślę. Mam za to inne , natrętne myśli, ale zaczynam juz nowe leki dzisiaj.
Ola. Jeszcze będzie przepięknie,jeszcze będzie normalnie.
Offline
Posty
571
Dołączył(a)
28 maja 2006, 15:49
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Natręctwa myśli...

przez lena.lena 21 sty 2015, 15:39
Nie chce narzeczonego stracić ani zranić nie chce tych myśli. Gdy nie wiedziałam co mi jest myślałam żeto prawda. Ale wiemże to nieprawda. Czasem mam też myśli że to może nie jest nerwica tylko prawda ale lekarz mówiła że takie myśli to typowe dla nerwicy. Lzej mi jak troche do was pisze. Nie chce tych ,myśli kocham narzeczonego.Dlaczego akurat takie myśli ze niby wole tamtego chłopaka? czemu taki temat. Bola mnie te myśli.

-- 21 sty 2015, 14:57 --

U mnie to te natrętne myśli tociągła analiza że nie wole tamtego chłopaka tylko mojego narzeczonego ale im bardziej o tym myśałam i walczyłam lęki sie nasilały. zaczynałam wierzyć w nie ale gdy widziałam narzeczonego przechodziło. nasilało sie gdy byłam sama. ciężko mi. walczez tym bo chce być dla niego najlepszą żoną. ale męczą te myśli nacodzień . uniemożliwia mi funkcjonowanie codziennie. myśli zejak zobacze tegochłopaka to będzie mi sie bardziej podobał niż narzeczonu bolą mnie te myśli i mam przez nie wyrzuty sumienia bo kocham narzeczonego a nigdy tamtych mysli nie chciałam. jestem wrażliwa osobą i bardzo bojaźliwa. wcześniej gdy miałam 15 lat miałam myśli ze jestem potępiona opętana ze to kara od Boga i myśli bluźniercze miałam i gdy sie tamto uspokoiło zaczeły te myśli.
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
21 sty 2015, 01:35

Natręctwa myśli...

przez nerwica-zok 21 sty 2015, 18:24
Witam! Doskonale Was wszystkich rozumiem. Mam nn, chodzę od ponad roku na psychoterapię, ale bez efektu. Przez większość tego czasu stosowałam leki, najpierw Asentra, Anafranil, Elicea - wszystkie bez większego efektu terapeutycznego, więc odstawiłam i obecnie nie biorę w ogóle. Wyszłam z założenia że skoro nie działają to po co je brać. Ale czuję się źle, ten ciągły niepokój, lęk, gonitwa myśli, oczywiście tych natrętnych, nie dających się wyciszyć. Mam dziecko, 5-letnią córcię, bardzo chciałabym mieć drugie, a czas ucieka - mam prawie 35 lat. Nie chcę żeby była jedynaczką. Ale strasznie się boję, że w ciąży będę cały czas taka zestresowana, że to będzie miało zły wpływ na rozwój płodu, a po porodzie, że sobie nie dam rady z opieką nad dzieckiem, bo moje natręctwa dotyczą obecnie własnie dziecka, strachu o nie, że jej coś zrobię albo zrobiłam, boję się nawet z nią zostawać sama. Boję się także, że nn jest dziedziczne albo że moje zachowanie będzie miało wpływ na jej psychikę i odbije sie w dorosłym życiu, że będzie przechodziła przez to samo piekło co ja teraz. To okropne. W życiu nie myślałam, że coś takiego przyjdzie mi przeżywać. Nie wiem czym sobie na to zasłużyłam (wiem, głupie pytanie). W zasadzie nie oczekuję po tym forum żadnej pomocy czy porady, bo nie tędy droga, raczej chcę się podzielić swoją historią i trochę oczyścić wywalając to wszystko z siebie poprzez pisanie o tym. To chociaż jakaś chwilowa ulga.
Pozdrawiam wszystkich cierpiących na to gówno, życzę siły i wytrwałości w walce, miejmy nadzieję że kiedyś jeszcze życie będzie łatwe, tak po prostu.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
20 sty 2015, 18:03

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez kotek em 21 sty 2015, 18:53
nerwica-zok, liczysz na to, że samo Ci przejdzie?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4145
Dołączył(a)
28 wrz 2014, 01:29

Natręctwa myśli...

przez Alexandra 21 sty 2015, 20:03
Lena, w Tobie jest jakieś ogromne poczucie winy, nie wiem, może z dzieciństwa... stąd te myśli i zadręczanie się. Bo nawet gdyby przyszła taka myśl, że chłopak Ci się bardziej podoba, masz prawo do tej myśli, ona nie sprawia, że jesteś zła czy skrzywdzisz narzeczonego. Choć wiem, że tak łatwo mówić, bo sama mam myśli, tylko na inne tematy i też nie potrafię sobie wytlumaczyć, zebym się nie stresowała, nie obwiniała itd.

Nerwica ZOK, myślę, że powinnaś wyciszyć natręctwa przed drugim dzieckiem. Na natręctwa najlepiej sprawdza się fluoksetyna- wszelkie natręctwa zniknęły mi zupełnie jak ją brałam. Same niestety nie odejdą. Plus psychoterapia- po roku nie czuje się nieraz spektakularnego efektu.
Ola. Jeszcze będzie przepięknie,jeszcze będzie normalnie.
Offline
Posty
571
Dołączył(a)
28 maja 2006, 15:49
Lokalizacja
Wrocław

Natręctwa myśli...

przez lena.lena 22 sty 2015, 00:32
Na początku związku zaczęły się te myśli pojawiać ale wmawiają mi ze nie powinno tak być i ze zależało mi już na narzeczonym obwiniać się i może od tego się zaczęło. Boje się ze przez takie myśli może coś się głupiego stać. Sama sobie nie wierzę przez te myśli. W kolko to samo analizowanie tego od 3 lat i lęk i panika ciągle. U mnie te myśli są cały dzień bez przerwy. Kiedyś znajomi mivmowilibze to nie nerwica tylko ze nie wiem czego chce. Ja wiedziałam czego chce bo kocham narzeczonego i takie myśli. Dopiero gdy powiedziałam narzeczonemu i gdy poszłam do lekarza i stwierdził u mnie nn to powoli oswajanie się ciężko nam bo takie myśli ale kochamy się i widać ze to silne uczucie bo nas to trzyma. Ciężko mi z tymi myślami. Życia tez lekkiego nie miałam rodzice cały czas się klocilismy ojciec się na mnie warzywa mama piła i jestem bardzo bojazliwa. Nie chce tych mysli.czasem mi się wydaje ze to nie nerwica tylko ze te natrectwa myśli to prawda ale lekarz powiedziała mi ze to typowe dla nerwicy
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
21 sty 2015, 01:35

Natręctwa myśli...

przez safinio 22 sty 2015, 09:45
lena.lena napisał(a):Na początku związku zaczęły się te myśli pojawiać ale wmawiają mi ze nie powinno tak być i ze zależało mi już na narzeczonym obwiniać się i może od tego się zaczęło. Boje się ze przez takie myśli może coś się głupiego stać. Sama sobie nie wierzę przez te myśli. W kolko to samo analizowanie tego od 3 lat i lęk i panika ciągle. U mnie te myśli są cały dzień bez przerwy. Kiedyś znajomi mivmowilibze to nie nerwica tylko ze nie wiem czego chce. Ja wiedziałam czego chce bo kocham narzeczonego i takie myśli. Dopiero gdy powiedziałam narzeczonemu i gdy poszłam do lekarza i stwierdził u mnie nn to powoli oswajanie się ciężko nam bo takie myśli ale kochamy się i widać ze to silne uczucie bo nas to trzyma. Ciężko mi z tymi myślami. Życia tez lekkiego nie miałam rodzice cały czas się klocilismy ojciec się na mnie warzywa mama piła i jestem bardzo bojazliwa. Nie chce tych mysli.czasem mi się wydaje ze to nie nerwica tylko ze te natrectwa myśli to prawda ale lekarz powiedziała mi ze to typowe dla nerwicy

Lena napisz do mnie na pw. Ja mam identycznie jak Ty
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
06 lut 2014, 13:25

Natręctwa myśli...

przez MyDestiny 22 sty 2015, 12:28
Czyli nie sfiksowałam. Chyba pora wrócić do psychoterapii.... Leków nie biorę, po lekach źle sie czuje, mój stan wręcz się pogarsza.

Lena musisz dużo rozmawiać ze swoim facetem, mój obecny przyszły mąż wyprowadził mnie z bulimii. Nie jest psychologiem, ale pokazał mi siebie samą z zupełnie innej perspektywy. Pomogło, choć trwało to dobre 3 lata. Rozmawiaj z nim, zwierzaj się... uwierz ,że się uda, a tak będzie :)
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
21 sty 2015, 10:31

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez mark123 22 sty 2015, 16:38
Miewa ktoś z Was myśli, że spożywany produkt okaże się nieświeży i dojdzie do zatrucia żołądkowego ?
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10124
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez SelinaKyle 22 sty 2015, 17:37
Ja mam odwrotnie XD zjadam często nadpsute jedzenie bo mi żal wyrzucać ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
15 sty 2015, 22:26
Lokalizacja
Warszawa

Natręctwa myśli...

przez Dziubasek89 22 sty 2015, 17:47
ja mam inne natresctwa opowiadam swojemu narzeczonemu o swoich bylych facetach ze np o znamiach jakie mieli tamci kazde slowo co nazywamy mysle ze juz ktos mi inny mowil mam taki8e cos ze gadam w kolko ten sam temat co mam zrobic a bardzo kocham swojego narzeczonego pomozcie mi :?
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
22 sty 2015, 15:07

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez SelinaKyle 22 sty 2015, 17:49
Zacznij pisać poprawnie i bardziej zrozumiale to wtedy może się uda ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
15 sty 2015, 22:26
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do