Natręctwa myśli...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez refren 09 wrz 2014, 15:33
Mi akurat bardziej pomogła terapia dotycząca teraźniejszości i poznawczo-behawioralna (plus przewodnictwo duchowe oprócz terapii) niż analiza przeszłości, a sprawdzałam obie. Nie ma reguły, szkoda, że wielu psychologów pracuje według swojego nurtu terapii, a nie dopasowując się do potrzeb klienta.
My, paleontolodzy, mówiliśmy, że historia życia potwierdza wersję stopniowych zmian przystosowawczych, wiedząc przez cały czas, że tak nie jest.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3413
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Natręctwa myśli...

przez beladin 09 wrz 2014, 16:14
xxdaisyxx, Nie koniecznie. Jeszcze przecież nie omówiłaś swojego życiorysu z terapeutką.

Refren Ja również miałem do czynienia z terapią pozn-beh. Terapia ta mimo wszystko zaczęła się od rozmowy na tematy bolesne, ulokowane w przeszłości, mogące rzutować na teraźniejszość. Zderzyłem się ze ścianą. Nie wytrwałem. Moje zmagania ze sobą skończyły się totalnym rozbiciem i wizytą u psychiatry. Potem była grupowa i indywidualna psychoanaliza, która uwiadomiła mi wiele rzeczy ..dlatego uważam, że warto najpierw załatwić to co się za człowiekiem ciągnie a potem przechodzić do praktycznego pozbywania się reszty swoich zautomatyzowanych reakcji lękowych. W jakim nurcie się to zrobi nie ma to większego znaczenia.
Dobrze jest trafić na inteligentnego terapeutę.
beladin
Offline

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez xxdaisyxx 09 wrz 2014, 16:24
beladin, no ja właśnie niby wiem od czego mam te natrętne myśli, ale psycholog jakoś nie bierze tego pod uwagę. Sama nie wiem czemu. Kazała mi robić zadania by nie myśleć o "myślach" różnego typu. Teraz chciała przeanalizować dzieciństwo. Ale ja wiem co we mnie tkwi, tzn. tak mi się wydaje, ale ona tego nie komentuje jakoś :shock:. Chodzi o moją przeszłość, ona mówi, że się zmieniłam jestem innym człowiekiem. Ale błędy ktore popełniłam kiedys rzutują jak widać na moją teraźniejszość i nie wiem jak sobie poradzić... To już drugi psycholog.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
255
Dołączył(a)
04 wrz 2014, 11:15

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Natręctwa myśli...

przez beladin 09 wrz 2014, 16:45
xxdaisyxx, Widocznie ta przeszłość nadal rzutuje na Ciebie w teraźniejszości. Być może potrzebujesz coś zrobić, uregulować z kimś stosunki, pojednać się, w jakiś sposób zdjąć z siebie to brzemię by złapać równowagę. Trudno mi się konkretnie odnieść do faktów, bo nie znam Twojej historii.
beladin
Offline

Natręctwa myśli...

przez tomasz_xyz 09 wrz 2014, 17:25
Kupiłem sobie worek bokserski- pomaga w nerwicy natręctw
tomasz_xyz
Offline

Natręctwa myśli...

przez Tranx88 09 wrz 2014, 18:49
Worek bokserski pomaga fakt :) ale Anafranil to najlepsza broń na natrętne myśli :)
Absenor 1500 mg
doraźnie 15 mg Relanium.
Offline
Posty
203
Dołączył(a)
19 cze 2013, 21:42
Lokalizacja
Gdynia

Natręctwa myśli...

przez tomasz_xyz 09 wrz 2014, 20:39
Tranx88 napisał(a):Worek bokserski pomaga fakt :) ale Anafranil to najlepsza broń na natrętne myśli :)


Brałem go kiedyś. Jeden z pierwszych moich leków
tomasz_xyz
Offline

Natręctwa myśli...

przez Tranx88 09 wrz 2014, 21:23
I jakie wrażenia? Pomógł Ci ? Ja biorę w dawce 150 mg.
Absenor 1500 mg
doraźnie 15 mg Relanium.
Offline
Posty
203
Dołączył(a)
19 cze 2013, 21:42
Lokalizacja
Gdynia

Natręctwa myśli...

przez hankmoody 10 wrz 2014, 11:02
Mój problem z natretnymi myslami wygląda następująco. Powiedzmy, że musze pojechac do sklepu na zakupy. Musze mieć wczesniej wszystko zaplanowane. O której wstanę dokładnie, o której wsiądę do amochodu, ile potrwa dojazd, co mam powiedzieć w sklepie , gdzie mam pójść. Rozkładanie wszystkiego na czynniki pierwsze. Największe problemy są wtedy gdy coś pójdzie nie po mojej mysli( a napewno tak będzie) wtedy ogarnia mnie wsciekłaość i panika. Tak jakbym musiał mieć wszystko pod kontrolą.
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 10:35

Natręctwa myśli...

przez beladin 10 wrz 2014, 11:13
hankmoody, Panika, to znaczy co się wtedy dzieje? Czego się boisz? Jakie mogą być tego konsekwencje w przyszłości?
beladin
Offline

Natręctwa myśli...

przez hankmoody 10 wrz 2014, 14:09
Jestem zdenerwowany glównie tym ,że moj plan się nie powiódł. Nie chodzi o to, że sobie nie poradzę ze zmianą, tylko o to że nie wszystko potoczyło się tak jak chciałem
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 10:35

Natręctwa myśli...

przez beladin 10 wrz 2014, 14:37
hankmoody, Eetam.. jak możesz wpadać w panikę z powodu zdenerwowania? Źródłem paniki jest lęk. Obiekt powodujący lęk nadal ulokowany jest na podświadomym poziomie, dlatego nie bardzo ogarniasz o co w tym wszystkim chodzi.
Rozumiem, jesteś zdenerwowany, że Twój plan się nie powiódł, to oczywiste ..ale dlaczego tak bardzo zależy Ci na powodzeniu? Co się dzieje w Twojej głowie, kiedy coś nie wychodzi? Co wtedy do siebie mówisz?
beladin
Offline

Natręctwa myśli...

przez hankmoody 10 wrz 2014, 15:59
Może dlatego, że nie chcę nikogo zawieśc. Muszę mieć jak najlepszy plan, żeby robić wszystko najlepiej jak potrafię. Jezeli coś mi wychodzi tzn, że znów nawaliłem i jestem gorszy od innych. co wtedy do siebie mówie? Hmm, pewnie "k..a mać".
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 10:35

Natręctwa myśli...

przez beladin 10 wrz 2014, 16:33
hankmoody, "Nikogo" to znaczy kogo dokładnie masz na myśli? Jest ktoś w Twoim życiu, na którego opinii bardzo Ci zależy? ..albo ktoś, kogo reakcji bardzo się obawiasz?
beladin
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do