Natręctwa myśli...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Natręctwa myśli...

przez Piotrek20 01 lip 2014, 20:32
O , chyba idziesz w dobrym kierunku , boje sie o to ze zarowno ten przyjaciel jak i otoczenie nie zrozumialo by tej choroby , ze widzieli by w tym moja wine , tak jak o to ze ten przyjaciel pomyslalby czemu akurat o jego mamie te mysli , a wlasnie dlatego ze go tak kocham/kochalem , oczywisie po przyjacielsku i choroba wie ze to mnie najbardziej zaboli . A dla mnie to troche taki myslowy zespol Turetta , nie postrzegacie tak troche tego ?
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
27 cze 2014, 12:05

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez refren 01 lip 2014, 22:22
Piotrek20 napisał(a):A czy u mnie te mysli moglo wywolac to ze dla mnie takie mysli sa najwiekszym bluznierstwem i strach przed nimi ? Nigdy ani skrycie ani nie skrycie nie myslalem w takich kategoriach ani o matkach ani o kobietach moich przyjaciol , wrecz "plulem" na ludzi ktorzy mysleli w takich kategoriach . Czuje tak jakby ta choroba wiedziala przez co bede sie czul najbardziej winny i mi to serwowala wbrew mnie , zaznaczam calkowicie WBREW MNIE .


Jeśli nawet przelotna myśl erotyczna na temat czyjejś kobiety jest dla Ciebie bluźnierstwem, to według mnie masz bardzo wyśrubowane normy, raczej niemożliwe do spełnienia, bo wszystkich swoich myśli nie można kontrolować. Może miałeś w sobie jakiś instynktowny lęk, że spełnienie wymagań względem siebie nie jest możliwe i że prawdopodobnie nie możesz być zupełnie inny niż wszyscy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3284
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Natręctwa myśli...

przez beladin 02 lip 2014, 12:46
Piotrek20, Choroba oczywiście może być dla Ciebie pewnego rodzaju tarczą, ale z tego co widzę sam masz negatywny stosunek do tego typu tłumaczenia, więc niestety na nic Ci się taka zasłona nie przyda.

Dlaczego jest dla Ciebie takie ważne, by być bezwzględnie uczciwym wobec bliskich Ci osób?
Jak sobie wyobrażasz sytuację, kiedy wszystkie Twoje "negatywne" wyobrażenie wychodzą na jaw? Jak by to wyglądało?
beladin
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez refren 02 lip 2014, 17:01
Według mnie słowo "uczciwy" nie jest tu właściwe, bo uczciwość nie polega na tym, żeby informować innych o każdej swojej myśli, a w przypadku myśli obsesyjnych, to by było raczej zarzucanie otoczenia swoim chaosem. Nie mówiąc o tym, że myśli są czymś intymnym.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3284
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Natręctwa myśli...

przez Piotrek20 04 lip 2014, 07:33
No wlasnie nie wyobrazam sobie zeby modz o tym powiedziec bliskim zbytnio , chyba ze tak powierzchownie o chorobie . Sa czyms intymnym to napewno , ale chodzi o to ze te pierd***ne mysli nie sa moje , znaczy sa w mojej glowie ale wbrew mnie ;/
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
27 cze 2014, 12:05

Natręctwa myśli...

przez beladin 04 lip 2014, 11:50
Piotrek20, Są Twoje, tylko z jakiś powodów masz do nich skrajnie negatywny stosunek. Dlaczego? To usiłuję ustalić, ale niestety nie odpowiadasz na moje pytania. Wydaje mi się, że intuicyjnie omijasz bolesne dla Ciebie tematy.
beladin
Offline

Natręctwa myśli...

przez Piotrek20 08 lip 2014, 00:11
Dlaczego jest tak wazne ?
Poniewaz mysle ze ludzie powinni byc uczciwi wobec innych ludzi a w szczegolnosci wobec bliskich , co w tym dziwnego ?

Nie wyobrazam sobie , ale sadze ze bym wszystkich stracil bo nie zrozumieli by choroby , ani tego w jaki sposob ona przebiega .


Dlaczego mam negatywny stosunek ?
Jaki mam miec skoro to mysli obrazajace w sposob wulgarny bliskich mi ludzi , to mysli nie maja podtekstu erotycznego tylko obrazajacy , gnojacy , wyzywajacy . Juz tlumaczylem ze w moim odczuciu to jest wlasnie atak choroby na moralnosc ktora byla dla mnie taka wazna , ze tak bardzo balem sie zle o kims pomyslec ze mozg zaczal mi platac figle . A Ty co masz na mysli mowiac ze to moje mysli ? Ze ja tak specjalnie , lub ze chce tego ? Jesli by tak bylo nie prosilbym o pomoc tylko sobie na luzie z tym zyl , to bardziej jak jakies opetanie , lek ze zaraz cos zlego pomysle , walka ,walka i mysl ktora sie pojawia na przekor mi , poczucie winy ze tak pomyslalem , mysl , poczucie winy , walka mysl , spokoj , zapominam , siedze sam i rozmyslam jakies pare godzin po tym ze chyba dalej jestem chory , walka , mysl .
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
27 cze 2014, 12:05

Natręctwa myśli...

przez beladin 08 lip 2014, 12:37
Piotrek20, Mózg nie płata figli. Tu nic się nie dzieje bez powodu. Myśli przeważnie są reakcją na silne napięcie, które może być wzbudzane przez wspomnienia, zakodowane w umyśle doświadczenia oraz aktualnie "dziejące się" konflikty wewnętrzne. Myślę, że psychoterapeuta bez trudu rozwikła, jaki jest powód obecnego stanu rzeczy.

Wydaje mi się istotne, czy..
Przeżyłeś w przeszłości dotkliwą dla Ciebie stratę lub byłeś świadkiem rozstania i cierpienia jakiejś opuszczonej przez kogoś osoby?
Miałeś w dzieciństwie styczność z agresją bezpośrednią lub psychiczną, brakiem poszanowani dla bliskich, wykorzystywaniem seksualnym?
Pochodzisz z religijnej rodziny? Jaki jest Twój osobisty stosunek do tematu religii?
..no i ogólnie temat relacji z rodzicami (obojgiem), który póki co jest pomijany.
beladin
Offline

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez bei 08 lip 2014, 15:37
Piotrek20, widzę w Twojej historii dużo z siebie sprzed kilku lat. U mnie nerwica tak się zaczynała (przynajmniej wtedy ją zauważyłam) niestety potem zdarzało się że było jeszcze gorzej, dochodziły nowe objawy, itd.

Piotrek20 napisał(a):Chodzi mi przede wszystkim o to co wedlug was wywolalo ta chorobe , takie jej efekty , czy jestem nie fair wobec tego przyjaciela ze mnie ta choroba zaatakowala w taki sposob.


Co wywołało nikt Ci tutaj raczej nie powie, bo przecież nie znamy Cię na tyle i takiej diagnozy nie da się postawić przez Internet.

Piotrek20 napisał(a):czy jestem nie fair wobec tego przyjaciela ze mnie ta choroba zaatakowala w taki sposob

Nie jesteś nie fair, zdecydowanie nie jesteś.(I pomyśleć, że piszę to ja- osoba która sama co chwila ma mysli w stylu "czy to moja wina". Ale ponoć osoba z nerwicą jest w stanie racjonalnie ocenić zachowanie innej osoby, tak że piszę jak ja to widzę). Jak możesz być winny tego że masz złe myśli których nie chcesz? To jest choroba, po prostu choroba. I nawet jeśli kiedyś byłeś czemuś winien to teraz absolutnie nie bo to jest choroba i wiem że to nie fajne, ale nie możesz z nią zrobić co sobie chcesz ot tak.

Natrętna napisał(a): Wiele osób się wypowie: "NIE, NIE JESTEŚ WINNY", ale właśnie na tym polega ta choroba, że nigdy nie będziesz miał tej pewności i że to pytanie będzie wracać jak bumerang i zawsze będziesz rozważał, czy mogłeś zrobić coś, by było inaczej? I jakby cofać w głowie czas i analizować, by "sprawdzić" czy można by coś zmienić w tej przeszłej sytuacji. A jeśli już na chwilę wszystko się wyciszy i przyznasz: NIE, NIE JESTEM WINNY. I kiedy już będziesz tego pewien. Pewien w 100 %. Kiedy będziesz myślał, że zwyciężyłeś tę chorobę ona nagle z zaskoczenia znów zaatakuje w najmniej oczekiwanym momencie. Wywołana różnymi sytuacjami, nie koniecznie powiązanymi z tym przyjacielem. (może to być stres związany z pracą, szok po stracie kogoś bliskiego) I wtedy znów pojawi się pytanie: "CZY WTEDY BYŁEM WINNY?". A Może być tak, że właśnie TO pytanie się już nie pojawi, ale pojawi się inna głupia irracjonalna myśl i to ona wywoła poczucie winny i będzie Cię nękać przez parę kolejnych lat.
Straszne to ....


Natrętna, dobrze to ujęłaś, dokładnie tak. Co sobie z czymś w miarę poradziłam miałam nowe zmartwienie, a te stare wcale do końca nie znikały... .

Piotrek20 napisał(a):Raczej zle mnie zrozumialas , nie obwiniam sie o to ze ta choroba mnie zaatakowala , bo jak smigam po forach to multum osob na nia cierpi , raczej boli mnie ze w taki sposob . Wiem tyle ze nigdy nie chcialem tak pomyslec, tak bardzo nie chcialem ze myslalem. Myslicie ze specjalista ukierunkuje dobrze moje myslenie i pomoze?

Ta gdyby można było sobie wybrać sposób choroby... . Myślę, że jest na to szansa, nie ma gwarancji ale jest szansa, większa gdy do niego pójdziesz niż gdy nie pójdziesz ;). Specjaliści tez są różni... .

Piotrek20 napisał(a):A czy u mnie te mysli moglo wywolac to ze dla mnie takie mysli sa najwiekszym bluznierstwem i strach przed nimi ?


Piotrek20, tak może. A przypadkiem nie wywołała już, bo skoro o tym piszesz...?

Beladin napisał(a): Piotrek20, Są Twoje, tylko z jakiś powodów masz do nich skrajnie negatywny stosunek. Dlaczego? To usiłuję ustalić, ale niestety nie odpowiadasz na moje pytania. Wydaje mi się, że intuicyjnie omijasz bolesne dla Ciebie tematy.


Beladin, chcesz postawić diagnozę przez internet? Nawet jeśli omija to ma do tego pełne prawo, to nie spowiedź każdy pisze ile chce.

Beladin napisał(a): Wydaje mi się istotne, czy..
Przeżyłeś w przeszłości dotkliwą dla Ciebie stratę lub byłeś świadkiem rozstania i cierpienia jakiejś opuszczonej przez kogoś osoby? 
Miałeś w dzieciństwie styczność z agresją bezpośrednią lub psychiczną, brakiem poszanowani dla bliskich, wykorzystywaniem seksualnym?
Pochodzisz z religijnej rodziny? Jaki jest Twój osobisty stosunek do tematu religii?
..no i ogólnie temat relacji z rodzicami (obojgiem), który póki co jest pomijany.


Beladin, a kto nie przeżył takiej straty, albo nie spotkał się z czymś takim?
Zależy kto co uznaje za agresję, że ktoś kogoś uderzy, nakrzyczy, poniży, a może że ktoś tylko dana sytuacje tak odebrał. Zresztą chyba nie wszystkie osoby które spotkały się kiedyś z agresja są chore.
Z religijnej rodziny o ile wiem pochodzi większość polskiego społeczeństwa.
Stosunek do religii? Czyli co jak wierzący to to że wierzy wywołało zaburzenie, a jak niewierzący to to że nie wierzy?
Relacje z rodzicami ludzie też mają różne... .
Sorry że się wcięłam. Sama nie znoszę jak ktoś za mnie odpowiada, ale chciałam pokazać że przez Internet nie da się przeprowadzić konsultacji psychiatrycznej/ psychologicznej itp. Tym bardziej, że Beladin prawdopodobnie nie jesteś psychiatrą, psychologiem, psychoterapeuta, prawda?

Piotrek20, jak tam sprawa wizyty u specjalisty?
(...)
Jak do ładu z sobą dojść
Kiedy siebie mam już dość
(...)
Jak nadzieję w sercu mieć
Kiedy wszystko wali się
(...)

A. Szewczyk,


Wierzę w Boga
Żyj i pozwól żyć innym
Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
Jan Paweł II
Avatar użytkownika
bei
Offline
Posty
990
Dołączył(a)
14 lut 2014, 01:01
Lokalizacja
Podkarpacie

Natręctwa myśli...

przez beladin 08 lip 2014, 16:13
Uderz w stół a nożyce się odezwą.
beladin
Offline

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez bei 09 lip 2014, 06:57
beladin napisał(a):Uderz w stół a nożyce się odezwą.


beladin, proszę? To do mnie?
Przykro mi ale jesteśmy na forum dotyczącym zaburzeń, więc musisz jaśniej :uklon: , bo moja inteligencja/intuicja nie ogarnia o co chodzi :mrgreen: .
(...)
Jak do ładu z sobą dojść
Kiedy siebie mam już dość
(...)
Jak nadzieję w sercu mieć
Kiedy wszystko wali się
(...)

A. Szewczyk,


Wierzę w Boga
Żyj i pozwól żyć innym
Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
Jan Paweł II
Avatar użytkownika
bei
Offline
Posty
990
Dołączył(a)
14 lut 2014, 01:01
Lokalizacja
Podkarpacie

Natręctwa myśli...

przez beladin 09 lip 2014, 13:08
bei, Pytania skierowane do piotrka20 odebrałaś jako atak na swoją prywatność. Zareagowałaś tak jakbym wyprowadził Cię na środek miejskiego placu, wskazał palcem i powiedział donośnym głosem "Ludzie patrzcie! Widzicie co się z nią dzieje, w jakim ona jest stanie? Wiecie dlaczego tak jest? Jest tak, ponieważ w jej domu dzieją się właśnie takie straszne rzeczy! Jeśli nie chcecie pewnego dnia skończyć tak jak ona, będziecie musieli się wyrzec swojej rodziny i religii"
beladin
Offline

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez bei 09 lip 2014, 18:22
Beladin, :nono: .
A to mnie zaskoczyłeś :D. W ogóle nie przyszło mi takie coś na myśl. Pytania skierowane do piotrka20 odebrałam tylko i wyłączni jako pytania skierowane do niego, serio.
Dlaczego miałabyś niby atakować moją prywatność skoro wcześniej w ogóle nie uczestniczyłam w tej dyskusji? Raczej nie wybierasz sobie użytkowników i nie atakujesz ich prywatności w przypadkowych wątkach ;).
Ale to jest forum. Tutaj chyba niekoniecznie obowiązują zasady o nieprzerywaniu czyjejś "rozmowy/dyskusji".
A ten tekst dotyczący placu raczej nietrafiony... i bardzo przejaskrawiony.

Poza tym napisałam:
bei napisał(a):Sorry że się wcięłam. Sama nie znoszę jak ktoś za mnie odpowiada, ale chciałam pokazać że przez Internet nie da się przeprowadzić konsultacji psychiatrycznej/ psychologicznej itp. Tym bardziej, że Beladin prawdopodobnie nie jesteś psychiatrą, psychologiem, psychoterapeuta, prawda?
(...)
Jak do ładu z sobą dojść
Kiedy siebie mam już dość
(...)
Jak nadzieję w sercu mieć
Kiedy wszystko wali się
(...)

A. Szewczyk,


Wierzę w Boga
Żyj i pozwól żyć innym
Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
Jan Paweł II
Avatar użytkownika
bei
Offline
Posty
990
Dołączył(a)
14 lut 2014, 01:01
Lokalizacja
Podkarpacie

Natręctwa myśli...

przez beladin 10 lip 2014, 12:22
bei, Odpowiedz szczerze i rzeczowo na postawione wcześniej pytania, a dowiemy się prawdy.
beladin
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 7 gości

Przeskocz do