Natręctwa myśli...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez bedzie.dobrze 31 gru 2013, 19:27
poczytajcie sobie o kompleksie Edypa i jak on wplywa na zycie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
225
Dołączył(a)
27 mar 2013, 07:51

Natręctwa myśli...

przez DzeSss 31 gru 2013, 19:28
To jakaś paranoja. Zwariuje

-- 31 gru 2013, 19:29 --

Właśnie nie wiem czy czytanie o kompleksie Edypa to dobry pomysł.nie chce si. bardziej nakręcić
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
13 sie 2013, 18:42

Natręctwa myśli...

przez Stiw 31 gru 2013, 19:31
Ja wiem co to kompleks Edypa, ale chyba w mojej sytuacji on nie ma zadnego znaczenia. Czy moze sie myle?
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
14 lis 2013, 13:01

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez bedzie.dobrze 31 gru 2013, 20:05
chlopaki...jestem w terapii od 2,5 roku wiem co pisze:) Nie jestescie zadnymi zboczencami:) Po prostu macie problem z akcpetacja seksualnosci:) DzeSss, to calkiem normalne, ze mogły Cie podnicic odgłosy aktu seksualnego...ba! mogła Cie nawet matka podniecac i to wciaz jest normalne. Seksualnosc ludzka nie jest jednowymiarowa..to jest dobre-to jest złe...ma wiele odcieni...człowieka jest w stanie podciecic nawet akt seksualny zwierzat i to wciaz jest normalne...taka jest biologia!!! i dopoki nie poluzujecie troche swojej 'cenzury' do dpoty beda Was dreczyc natrectwa seksualne. Toz oprocz popędów mamy tez rozum !! Na serio..wiem łatwo mowic..ja sama sie z tym zmagam. Ale pamietajcie..natrectwa mają jedno zadanie..odwrocic uwage od realnego problemu. Nie jestescie pedofilami!!! Na miliard procent!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
225
Dołączył(a)
27 mar 2013, 07:51

Natręctwa myśli...

przez Stiw 02 sty 2014, 15:38
Ciągle nie potraficie zrozumieć, że ja nie mam w sumie problemu z tym, że myśli każą mi uważać, że jestem tym, tym czy tym. Każą, ale z tym sobie radzę i mam w tym wypadku działania NN głęboko w tyłku. Niech sobie robi co chcę. Mój problem polega na tym, że nie umiem poradzić sobie z tym, żeby o owych myślach nie powiedzieć głośno, mojej dziewczynie. Tylko i aż tyle.
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
14 lis 2013, 13:01

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez bedzie.dobrze 02 sty 2014, 16:39
Stiw, w sumie to pierdoła...abys sie tak wzbranial przed powiedzeniem jej...mysle, ze tu jednak chodzi o twoj stosunek do seksualnosci...ze w jakis sposob brzydzisz sie tym co zrobiles i boisz sie, ze jak powiesz dziewczynie to ona Cie odrzuci.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
225
Dołączył(a)
27 mar 2013, 07:51

Natręctwa myśli...

przez vifi 03 sty 2014, 01:07
Nie musisz wtajemniczać dziewczyny w swoje przeżycia nerwicowe. Myśli odnośnie pedofilii można śmiało zignorować, tzn. nie przejmować się że są. W nerwicy myśli dotyczą właśnie tego o czym próbujemy nie myśleć. One same w sobie nic Ci nie zrobią. Po prostu daj im przejść.
Możesz odwrócić od nich uwagę i np. pooglądać telewizję czy coś poczytać ale nie bój się ich, nie rozważaj co by było gdyby. Zwróć uwagę jakie napięcie powstaje jak pojawi się taka myśl. Postaraj się go nie zwiększać, nie wchodzić w rozważania czy już to czy tamto i dlaczego, powiedz sobie że to o niczym nie świadczy, ale nie wchodź w dyskusję z natręctwami i pozwól przejść temu lękowi.
Te myśli prawdopodobnie mają swój korzeń gdzie indziej, dlatego przez pewien czas mogą dalej Ci dokuczać. To że
unikam złoszczenia się na osoby które są w moim życiu najważniejsze
wskazuje że mogłeś, nawet nieświadomie, w którymś momencie zacząć tłumić emocje gniewu na bliskie osoby, a teraz widzisz obrazy których "nie wolno Ci widzieć", ale to tylko jedno z możliwych powodów. Jeśli jesteś na terapii to możesz o tym porozmawiać.
Zdrowa osoba po prostu nie podejmuje tych myśli, powie sobie że to głupie o czymś takim myśleć i machnie ręką, a myśli wtedy same wygasają.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Holy Diver 04 sty 2014, 16:49
Witam was wszystkich serdecznie!
Piszę w tym watku poniewaz jedna z moich bolaczek jest nerwica natręctw. Stwierdzono rowniez u mnie depresje. Największym jednak problemem dla mnie byla i w sumie jest nadal anhedonia. Ponad 2 lata uplynelo od ktoregos z rzedu ataku beznadziei po ktorym zdecydowalem sie przejsc do psychiatry. Na poczatku dostalem maklobemid ktory jednak nie pomogl mi wcale, potem przepisano mi wenle - efectin najpierw 75 potem 150 duzym plusem tego leku bylo to, ze wrocila mi koncentracja i moglem sie uczyc i jakos normalnie prosperowac ( bylem wtedy przed matura) jednakze natrectwa, leki i anhedonia zostaly. W maju roku 2013 stwierdzilismy z psychiatra ze chyba juz nic nie zrobimy i stopniowo odstawilismy leki. W sierpniu ( 2 tygodnie po odstawieniu) zas natrectwa zaatakowaly mnie gdy bylem swiadkiem nieprzyjemnej dla mnie sytuacji, o ktorej nie bede narazie pisal. Nie moglem normalnie prosperowac wyjsc z domu albo zajac sie czymkolwiek, wiec udalem sie do pewnego wspanialego psychiatry ktory zapisal mi sertraline ktora juz po ponad tygodniu sprawila ze mysli zaczely u mnie w miare normalnie przeplywac. We wrzesniu stwierdilismy ze musimy cos w koncu zrobic z ta anhedonia. Dostalem Mirtazapine ktora powoli przywracala mnie do stanu czucia. Wreszcie! Jeszcze tydzien temu bylem na dawce 45mg mirty oraz 200 sertraliny i czulem sie po tej dawce jak nigdy od tych ponad 2 lat. Tydzien temu psychiatra powiedzial ze zobaczymy jak bedzie na 150 serty. Jednakze wczoraj cos mnie znowu uderzylo i czuje sie gorzej. Czy to moze przez ta zmniejszona dawke serty? moze nie jestem jeszcze gotow by ja zmniejszyc? Mam nadzieje, ze to tylko przejsciowy stan. Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
24 wrz 2013, 17:04
Lokalizacja
Hammerfest

Natręctwa myśli...

przez ladywind 04 sty 2014, 19:07
Holy Diver, może być pogorszenie po zmniejszeniu dawki serty ,obserwuj siebie bacznie i jeśli pogorszenie się będzie utrzymywało ,wróć do poprzedniej dawki .
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Holy Diver 06 sty 2014, 16:08
Mam nadzieje, ze wszystko niedlugo wroci do normy. Jak narazie caly czas jestem zdenerwowany i znowu natrectwa mnie atakuja.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
24 wrz 2013, 17:04
Lokalizacja
Hammerfest

Natręctwa myśli...

przez DzeSss 06 sty 2014, 22:53
Od tego momentu jak zacząłem czytać posty na tym forum przypomniało mi się coś. Jeszcze przed tym jak rozpoczeła mi się nerwica podczas sytuacji intymnych(podniecenia)gdy napięcie seksualne było na tyle duże że je rozładowywałem sam lub podczas zblizenia z moją dziewczyna czasem pojawiały mi się w głowie osoby z mojej rodziny(to było najgorsze), przypadkowo napotkani ludzie, dzieci (to też było najgorsze), jacyś dorosli, ktoś z moich znajomych.Gdy pojawiały mi się te myśli zawsze sie spinałem i próbowałem aby te myśli odeszły.Był zgrzyt i zadawałem sobie pytanie czemu takie mysli w takich sytuacjach mi sie pojawiały. Powiedzcie czemu to wkradalo mi sie do głowy.

Jeszcze jedna mysl mnie dręczy. Kiedyś w każde wakacje byłem u mojej babci na wsi. Wtedy miałem około 16 lat.Często się masturbowałem. Sąsiedzi mieli córkę o 2 lata ode mnie młodszą. Było gorąco a ona była ubrana w jakąs spódnice, spojrzałem sie na nią i jej prześwitywała bielizna. podnieciłem i tez to zrobiłem.
Teraz mnie to dręczy tak że nie wiem, mam wielkie poczucie winy, nachodzą mnie jakieś czarne myśli, żałuję tego. Czuję się strasznie. teraz mam 20 lat a ona 18
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
13 sie 2013, 18:42

Natręctwa myśli...

przez vifi 07 sty 2014, 00:40
Powiedzcie czemu to wkradalo mi sie do głowy
O to już musisz zapytać się terapeuty. Ja Ci nie potrafię na to odpowiedzieć.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez bedzie.dobrze 07 sty 2014, 13:01
DzeSss, bo masz problem z uzaniem seksualnosci czlowieka. Poczytaj sobie ksiazke o rozowju seksualnosci ludzi...wtedy zobaczysz jak to wszystko wyglada
Avatar użytkownika
Offline
Posty
225
Dołączył(a)
27 mar 2013, 07:51

Natręctwa myśli...

przez nerwowa24 07 sty 2014, 18:07
JA znowu do psychiatry bałam się iść- jakoś sama specyfika tego zawodu mnie przeraża. Polecam jedynie psychoterapeutę, anie psychologa i to od razu.... Ja jak pisałam od dzieciństwa miałam jakieś natręctwa ale to co teraz było to poprostu żyć się nie chciało. Przerażenie samą sobą i tymi myślami. To tak niestety jest, że to się nawarstwia i coraz bardziej daje do wiwatu. Psychoterapia właśnie dlatego jest długa, bo jak się wiele rzeczy nawarstwi to, żeby to wypowiedzieć i dojść do rzeczy które już się zapomiało bądz myślało, że nie są ważne potrzeba czasu... Do dziewczyny która pisała o myślach zabicia kogoś - to właśnie oznaki nerwicy- bardziej tegoś, że coś w tobie mocno siedzi idz do psychoterapeuty, bo myśli odwracają Twoją uwagę tylko. Olej je i poprostu zacznij rozmawiać.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
20 gru 2013, 11:39

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do