Natręctwa myśli...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Natręctwa myśli...

przez nerwowa24 20 gru 2013, 11:56
Witam. Piszę by Was pocieszyć. Mianowicie zaczęło się tak 3 miesiące temu. Niby nic się nie wydarzyło strasznego w moim życiu ale zaczęły mnie nachodzić okropne myśli. Spowodowało to codzienne wymioty i brak apetytu. Skutkiem bł pobyt w szpitalu z powodu odwodnienia. Rano miałam straszne bicie serca i byłam roztrzęsiona, nie mogłam spać. Pózniej były wyrzuty sumienia ale myśli trochę ustąpiły....Szukałam przyczyn...nawet u ginekologa byłam, bo myślałam, że w ciąży jestem. Bałam się otworzyć wątek z nerwicą. W końcu w akcie desperacji zaczęłam o tym czytać. Wnioski? Dowiedziałam się, że od dzieciństwa miałam ataki nerwicy natręćtw myślowych i czynnościowych. W podstawówce liczyłam w kółko do dziesięciu, w gimnazjum jak pisałam to musiałam cały wyraz kreślić, bo miałam jakieś absurdalne poczucie winy, obecnie ciągle sprawdzałam gaz i klamki bojąc się, że coś się stanie.....najgorsze jednak było to co teraz mnie złapało....Lekarka rodzinna (której nic nie mówiłam o myślach tylko o tym walącym sercu) przepisała mi hydroxizinum gdyż stwierdziła, że jakaś nerwica mnie dopadła. Ja jednak wzięłam skierowanie do psychoterapeuty. Zaczęłam jej wszystko opowiadać...dodatkowo same wątki mi nachodziły na myśl, które sobie zapisuje by jej powiedzieć. Także to nie jest trudne, samo nachodzi na myśl co powiedzieć.... opowiadając zwykłe sytuacje, które niby ie były ważne płakałam. Ona mi uświadomiła dlaczego. Powiedziała, że tylko psychoterapia pomaga, gdyż chodzi o wewnętrzne konflikty i o to żeby powiedzieć na głos to czego by się normalnie nie powiedziało. Moim jednym z problemów była moja mama a mianowicie jej sprzeczne postawy- mam na terapii udawać, że do niej mówię to co naprawdę czuję i wtedy to "ze mnie zejdzie". Mam chodzić na terapię rok. Ostatnio gdy sobie coś przypomniałam to aż mnie zatrzęsło. Powiedziała, że czasem dobrze sobie popłakać. Ja też jestem zamknięta w sobie, mam niskie poczucie wartości i pewnie chodzi też o jakieś inne obszary. Oczywiście nadal mam te myśli ale wiem, że będzie dobrze, gdyż to napreawde pomaga. Psychoterapeuta pomaga dostrzec rzeczy o których nawet się nie ma pojęcia. Widzi iwęcej niż my sami:) Dodatkowo jest bezstronny, opanowany i ja myślę, że to najlepsze wyjście. Pozdrawiam
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
20 gru 2013, 11:39

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez pika30 20 gru 2013, 13:38
nerwowa24, fajnie że to napisałaś:) bardzo ci dziękuję, podniosło mnie to trochę na duchu. Leczę się od 13 lat na depresję, nerwicę lekową itp, teraz doszły mi natręctwa myślowe, wydaje mi się że oszaleję lub że już oszalałam. Do tej pory brałam tylko leki, przeróżne antydepresanty na których dobrze funkcjonowałam. Pół roku temu urodziłam synka, mam więc ponad półtoraroczną przerwę w braniu leków i wkońcu postanowiłam zapisać się na psychoterapię, by nie brać lekarstw. Bardzo w nią wierzę , a Ty dodatkowo zapaliłaś mi światełko nadziei. :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
357
Dołączył(a)
07 lis 2013, 23:26

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez bedzie.dobrze 20 gru 2013, 20:51
pika30, ja tez chodzę na psychoterapię..juz ponad 2,5 roku i to działa:) Faktem jest jednak to, ze to dlugi, bolesny proces. Trzymam kciuki i wytrwalosci zycze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
225
Dołączył(a)
27 mar 2013, 07:51

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez SmutnyLysy 23 gru 2013, 16:22
Ja jakoś nie umiem się przekonać - zawsze wydaje mi się - neee, to nie dla mnie, to tylko brak jakiegoś hormonu czy czegoś - stąd same leki starczą.
Niestety w sumie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
25 lis 2013, 16:34
Lokalizacja
Wrocław

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Punx 23 gru 2013, 19:15
hej.. mam pytanie czy miał ktoś przy natrętnych myslach depersonalizacje? :c miałam już od jakiegoś pól roku okropne natrętne mysli o zabijaniu się albo kogoś, jak mi takie mysli przychodzą to boje się być wtedy wsród ludzi albo przy ostrych przedmiotach.. ale ostatnio nie wiem, jakoś w pt chyba się zaczeło czy w sobote, lęk, nerwy, chore mysli, i wczoraj było strasznie, czułam sie jak nie ja cały dzien i noc, jakbym była robotem czy coś, a zwykle to szybciej mijało.. nie wiem czy to kwestia tego że świąta praktycznie czy co ale przeraza mnie to, mysli i to uczucie przychodzi mi ciagle, serce zaczyna walić, jakby przed oczami się troche rozmywa.. boje się tego strasznie @___@
Avatar użytkownika
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
18 gru 2013, 15:30
Lokalizacja
Po drugiej stronie lustra

Natręctwa myśli...

przez ellies 26 gru 2013, 23:58
Witam ;) tez mam nerwice natrectw , borykam sie z tym zaburzeniem chyba od czasu kiedy chodzilam do przedszkola , duzo przezylam nawet chodzilam na terapie aczykolwiek nic mi to nie dalo a pani psycholog odeszla niefortunnie , sama nie wiem dlaczego . Mialam przez jakis czas lek o nazwie zolof jednak nic mi to nie dalo , obecnie skonczylam 18 lat i musle o zapisaniu sie do poradni psychiatrycznej , chociaz bardzo sie tego boje.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
26 gru 2013, 23:48

Natręctwa myśli...

przez DzeSss 30 gru 2013, 00:04
U mnie zaczęło się to w lipcu tego roku niespodziewanie, trafiło mnie jak grom z nieba. Natrętne myśli słowne nacechowane seksualnie związane z dziećmi, wraz z tym przed oczami widziałem napotkane na ulicy dzieci i tak cały czas przez kilka miesięcy. teraz jest tego mniej ale jest. Doszły do tego myśli ze mógłbym zrobić moim bliskim krzywdę lub ich zabić oraz myśli seksualne o kaziroctwie i do tego ta depresja. Był może taki tydzień że czulem sie praktycznie normalnie byłem radosny i w miarę szcześliwy ale to wróciło i na dodatek ze zdwojoną siłą. Szczerze powiem że wolałem te mysli o robieniu komuś krzywdy niż te seksualne. Ostatnio doszły do tego różne wyobrażenia, sceny związane z seksem, myśli o pedofilii. Niedawno zacząłem wręcz obsesyjnie myśleć o swoim przyrodzeniu czy te myśli wpływają na moją seksualność czy mam jakieś zapędy. Boję sie oglądać telewizji, filmów nawet z domu wychodzić bo każde zobaczone dziecko wywołuje u mnie te myśli o pedofilii. TO jest najgorsze co mogło mnie spotkać. Wraz z tymi myślami przychodzi ogromny lęk i poczucie winy że jestem złym człowiekiem. Spinam sie z całych sił by nie miec tych myśli i tak sie nie czuć, nie wiem co mam już robić, czuje sie bezradny. Mam dopiero 20 lat a czuję sie jak wrak na dnie ogromnego oceanu, opuszczony. Boję się fantazji o mojej dziewczynie bo zaraz wkradają mi się te myśli. Byłem u psychiatry który mi powiedzial że to nerwica biorę leki lecz one coś nie pomagają. Chciałbym powiedzieć moim bliskim o tym wszystkim co dzieje sie w moje głowie ale nie potrafie bo jest to bardzo wstydliwe. Ja tego nie rozumiem a co dopiero oni :bezradny: . Tłumacze sobie ze to jest nerwica że mnie to nie dotyczy, mówie że dam radę dla mojej rodziny, dziewczyny, ze to pokonam, ale to tylko chwilowa ulga. Przygniata mnie to do samej ziemi i nie chce ze mnie zejść czasem tylko cieżaj jest mniejszy.


Przepraszam ze tak sie rozpisalem ale musiałem to z siebie wyrzucić. Prosze poradzcie mi coś jak wy sobie radzicie, co mam zrobić by było lepiej :)
Ostatnio edytowano 09 sty 2014, 00:14 przez niosaca_radosc, łącznie edytowano 2 razy
Powód: Połączono z wątkiem z uwagi na tematykę
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
13 sie 2013, 18:42

Natręctwa myśli...

przez ladywind 30 gru 2013, 00:09
DzeSss, jeśli nie jest to na tyle nasilone, spróbuj terapii behawioralno-poznawczej bo tylko ona się sprawdza w tej nerwicy , jak sobie z tym radzisz słabo konieczna może być wizyta u psychiatry i zastosowanie leków .
Tu na forum jest masa informacji nt. leczenia nn ,więc napewno znajdziesz przydatne informacje .
Jedno jest pewne , będziesz miał twardy orzech do zgryzienia ;) powodzenia !
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Natręctwa myśli...

przez chybanerwica 30 gru 2013, 00:11
klasyczna nerwica fachowo zok ;p odsiej ziarno od plew to tylko mysli ty jestes odwrotnoscia tego poprostu nerwica mowi nam czego najbardziej nie chcielibysmy odwrotnosc naszych pragnien ego olewaj takie mysli nie wchodz w nie i klasyczna rada odwiedz psychiatre i psychologa :>
Wychowała nas telewizja każąc wierzyć, że pewnego dnia wszyscy będziemy milionerami, aktorami, gwiazdami rocka. Ale tak się nie stanie.
Medytacja + chilloutowa muza najlepsze lekarstwo polecam doktor chybanerwica:)
zok+ narcyzm
Offline
Posty
324
Dołączył(a)
28 paź 2011, 00:05

Natręctwa myśli...

przez DzeSss 30 gru 2013, 18:08
kilka wizyt u psychiatry już odbyłem już jestem zapisany na terapię u psychoterapeuty tylko trzeba długo czekać to jest problem a ja potrzebuję pomocy jak najszybciej. Może problem leży w tym że ja zbyt wcześnie zacząłem interesować się seksem i swoja seksualnością. Zacząłem się masturbować czasem kilka razy na dzień i to może odbiło się na mojej psychice. Gdybym tylko mógł to bym to cofnął
ladywind właśnie ostatnimi czasy myśli o treści seksualnej są bardzo nasilone
Ostatnio edytowano 30 gru 2013, 18:18 przez DzeSss, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
13 sie 2013, 18:42

Natręctwa myśli...

przez comatom 30 gru 2013, 18:12
Nerwica to wredna suka! :pirate:
comatom
Offline

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez rikuhod 30 gru 2013, 21:26
DzeSss, najważniejsze nic sobie nie tłumacz, nie zastanawiaj się nad tym IGNORUJ TO! najważniejsze w nerwicy natręctw to ignorowanie myśli jakie nas dręczą, dawanie im przejść, ignorowanie ich jakby nie istniały, robić wszystko jakby ich nie byłło

Nerwica powstaje jak mamy za dużo stresu i nerwów. Przez to pojawiają się niekontrolowane myśli, to po prostu złość którą wyładowujemy. Tylko jeśli się będziemy ciągle nad tym głowić wmówimy sami sobie że jesteśmy chorzy i to się nas uczepie na dłużej :(

IGNORUJ to jakby tego wszystkiego nie było i daj tym myślom przejść.

Tak jak powiedziałem te myśli są wynikiem stresu, ale mogą też być wywołane z powodu braku radości w życiu(sry nie wiem jak to u ciebie wygląda więc mogę się myłić) ale proponowałbym ci więcej korzystać z życia więcej się bawić, spotykać się z znajomymi albo dziewczyną, dążyć do celów, rozwijać swoje pasje. Dbanie o własne szczęście jest bardzo ważne bo, jeśli nie będziemy dbać o własne szczęście kończymy z depresją :(

ciesz się życiem, ignoruj natrętne myśli jakby nie istniały i będziesz zdrowy :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
441
Dołączył(a)
24 gru 2012, 00:25

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez bedzie.dobrze 30 gru 2013, 21:50
DzeSss, no wlasnie pojawiaja sie takie natrectwa, bo nie akcpetujesz swojej seksualnosci. Jest konflikt miedzy popedowoscia, a moralnoscia. Nie jestes pedofilem w zadnym razie! Mysle, ze seksualnosc moze w jakis sposob kojarzy Ci sie z czyms 'brudnym', grzesznym (?) i ja spychasz do podswiadomosci i ona w ten sposob sie z Toba kontaktuje ( masz wyrzuty sumienia, bo sie masturbowales=myslenie, ze to cos złego=kojarzenie seksu z czyms mało morlanym=konflikt między popedowoscia, a morlanoscia). Natrectwo zwiazane ze zrobieniem krzywdy komus, to wyladowywanie zlosci...cos czuje, ze pewnie unikasz zloszczenia sie;).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
225
Dołączył(a)
27 mar 2013, 07:51

Natręctwa myśli...

przez DzeSss 30 gru 2013, 22:46
rikuhod staram sie to ignorować, nie myśleć o tym, ale to jest silniejsze ode mnie. Nawet gdy bardzo nie chce o tym myśleć to myślę. Tak jak napisalem wcześniej najgorsze są te myśli o treści seksualnej. te wyobrażenia tak mnie porażają że czuję się jakbym miał klapki na oczach, jakby cały otaczający mnie swiat był nierealny

bedzie.dobrze unikam złoszczenia się na osoby które są w moim życiu najważniejsze. Sytuacja gorzej ma się w pracy, wystarczy słowo które mi sie nie spodoba i reaguję złością która jeszcze bardziej narasta. W pracy też najbardziej dręczą mnie te mysli, a wraz z myslami przychodzi lęk, czasem mniejszy a czasem taki który jest trudny do wytrzymania. Uważam że może coś w tym być "konflikt miedzy popedowoscia, a moralnoscia."
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
13 sie 2013, 18:42

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do