Natręctwa myśli...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Natręctwa myśli...

przez ankag 06 paź 2013, 17:52
Witam, zastanawiam się, czy to natręctwa myślowe, a może jakiś wstęp do zaburzeń odżywiania. Ostatnio ciągle myślę o jedzeniu, o tym ile czasu minęło od ostatniego posiłku, za ile będę mogła zjeść kolejny i co na niego zjem. Co będę jeść jutro, itp. ;/ Boję się w co się to przerodzi. Zastanawiam się coraz poważniej nad pójściem do psychiatry. Tylko, że ja nie chcę lekarstw.

Pomóżcie, doradźcie, błagam.
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
16 paź 2012, 20:07
Lokalizacja
Wrocław

Natręctwa myśli...

przez Autodestrukcja 06 paź 2013, 17:53
ankag, psychiatra moim zdaniem niewiele Ci pomoze. mało napisałaś. odchudzalas sie? restrykcja etc?
Autodestrukcja
Offline

Natręctwa myśli...

przez ankag 06 paź 2013, 18:06
Hm, jakoś podświadomie chyba tak - odchudzałam się. Na 1. roku studiów przytyłam do ok. 51 kg. Obecnie (Zaczynam 5. rok) ważę ledwo 40. Oficjalnie na żadnej diecie nie byłam... Ale jadłam mniej, zero słodyczy, dodatkowo stres :( Kurdę boję się, że jest źle ze mną. A teraz staram się przytyć, ale to nie takie proste ze zniszczoną psychiką.
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
16 paź 2012, 20:07
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Natręctwa myśli...

przez motylek2324 14 paź 2013, 07:54
Ja też cierpię na natrętne myśli. Nie mogę już dalej z tym żyć! Nie wytrzymam tego gówna dłużej chyba. :/ Np. teraz mam natrętne myśli na temat tego,że zabiłam pewnego Pana,który umarł na raka. Wiem,że to niemożliwe,ale wydaję mi się,że to moja wina i od 7 miesięcy męczę się z poczuciem winy. U mnie jest tak,że natrętne myśli znikają jeśli sobie udowodnię,że to nieprawda. Nie wiem już co mam robić :(( pomóżcie...
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
14 paź 2013, 07:49

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez MankaPat 14 paź 2013, 21:00
ankag napisał(a):Witam, zastanawiam się, czy to natręctwa myślowe, a może jakiś wstęp do zaburzeń odżywiania. Ostatnio ciągle myślę o jedzeniu, o tym ile czasu minęło od ostatniego posiłku, za ile będę mogła zjeść kolejny i co na niego zjem. Co będę jeść jutro, itp. ;/ Boję się w co się to przerodzi. Zastanawiam się coraz poważniej nad pójściem do psychiatry. Tylko, że ja nie chcę lekarstw.

Pomóżcie, doradźcie, błagam.


czasem też tak mam... ;/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
01 paź 2013, 21:29

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez high 14 paź 2013, 21:36
Ja mam inną sprawę związaną nie tylko z jedzeniem ale i z modlitwą. Czasami potrafię się "przeżegnać" przed i po jedzeniu kilka(naście?) razy...
"Zawsze warto być człowiekiem,
Choć tak łatwo zejść na psy..."

Fluoxetinum
Avatar użytkownika
Offline
Posty
380
Dołączył(a)
22 gru 2011, 17:12
Lokalizacja
Śląsk, Tarnowskie Góry

Natręctwa myśli...

przez olinek1991 23 paź 2013, 18:20
Uporałam się z myślami o których pisałam, teraz nadszedł czas na inne... :(
Chodzi o człowieka którego niedawno poznałam. Dwa lata temu byłam w bardzo toksycznym związku, partner "zamykał mnie w klatce", chciał bym rzuciła studia, poszukiwania pracy, zmusić do seksu by mieć dzieci. Długo męczyłam się aż w końcu zerwałam, później zaczęły się głuche telefony, śledzenie i listy typu że nikogo nie pokocham, że potrafię tylko ranić. Zniszczył mnie. Dwa i pół roku odbudowywałam siebie. Jednak jak tylko spotykałam jakiegoś chłopaka to od razu skazywałam to na niepowodzenie. Ciągle też myślałam że jak kogoś poznam to faktycznie nie pokocham i będę ranić. Wróciło. Poznałam wspaniałego chłopaka i od razu pojawiły się myśli że to nie ma sensu, że nie chcę, że go zranię, nie pokocham :( A przecież jak jest obok mnie to chcę go tulić, całować i chcę coś poczuć tylko jak skoro moje myśli skazują wszystko na niepowodzenie. Miałam tak już raz jednak facet znów okazał się dupkiem. Ten jest inny. Boję się że strace swoją szansę na szczęście. Tak bardzo się boję, że wszystko zepsuję one mnie tak zobojętniają nie wiem co czuję ale wiem co chcę czuć tylko jak pozbyć siętych czarnych myśli natrętnych, które są non stop? :(
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
26 wrz 2013, 16:49

Natręctwa myśli...

przez maih 24 paź 2013, 15:46
Hej. No to może ja opiszę co mnie trapi już jakieś 10 lat.
Od czego to się zaczęło, moja Mama była zawsze nadopiekuńcza, a ja zawsze trochę nadwrażliwy. Dodatkowo mam wypadanie zastawki mitralnej, chyba tak to się nazywa więc, czasami po porostu kołata i boli mnie serce. Miałem kilka sytuacji kiedy robiło mi się niedobrze, lekarze badania wszystko dobrze i tak w kółko. Potem doszły do tego napady paniki. Zaczęło to mi mocno przeszkadzać w życiu. Leczyłem się rok Fevarinu. Pomogło na jakiś czas. Niestety od niedawna powróciło. Znów bóle w klatce, znów obsesyjne myśli ,że to zawał. Nakręcam się potem to ucicha. I tak w kółko raz na jakiś miesiąc dwa miesiące. W zależności od okresu mojej kondycji. Pewnie mam połączenie NN z NL. W środę miałem znów napad paniki. Zaczęło się do bólu w klatce, potem pot, zdenerwowanie, taka na maksa spinka gula ,aż boli przy oddychaniu. Ledwo dojechałem do domu. Tam Afobam powoli przechodzi chodź ale strach znów powoli wraca. Najbardziej się boję ,że to mnie gdzieś dopadnie w nieprzewidzianym miejscu ,że nie mam nad tym kontroli. Myśli o tym ,że ze mną tzn. ,że z moim zdrowiem coś nie tak stają się obsesyjne. Chodź wiem ,że nic się nie dzieje. Ale ja to wszystko naprawdę czuję. Szukam pomocy, dobrego specjalisty, grupy wsparcia czegokolwiek.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
22 paź 2013, 12:13
Lokalizacja
Beskid Żywiecki

Natręctwa myśli...

przez geddes 06 lis 2013, 16:45
HEY! chciałabym się skontaktować z kims mającym taki sam problem i objawy jak ja tj: natrętne myśli ze komus cos się stanie ze wydarzy się jakas tragedia a pod wpływem tych myśli jestem zmuszona powtarzac czynność która wykonywałam w czasie nadejścia tych myśli by zapobiec tragedii(oczywiście tak mi się wydaje) zdarza się ze najprostsze czynności musze wykonywać po kilkanaście razy. Jestem w trakcie jak na razie bezskutecznego leczenia. Jeżeli ktoś tez ma takie objawy z cheica pogadam :)
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
21 paź 2013, 11:23

Natręctwa myśli...

przez jubysek 09 lis 2013, 11:43
problem

Witam dawno niepisalem do was na forum po tym jak poradzilem sb z hcod myślalem ze bd juz wszystko dobrze ;) a nie jest znalazlem dziewczyne i strasznie sie o nią boje jak idzie gdzies na impreze te mysli mnie zabijaja ze ona cos tam z kims robi miał ktoś podobne natręctwa i wie jak je złagodzic nieda sie normalnie funkcjonować z tym czymś w związku :( kocham ją chce z nią byc ;) ale niepozwala mi to niestety prosze o pomoc ;)
Ostatnio edytowano 09 lis 2013, 11:49 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z w/w wątkiem z uwagi na treść postu
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
19 wrz 2012, 18:55

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 09 lis 2013, 11:53
jubysek, Witaj.
Widocznie jeszcze sobie nie poradziłeś...
Wybacz, że zapytam..."leczyłeś" się sam?
Bo jeśli tak... nie ma to nic wspólnego z terapią zaburzeń.
Myślę jednak, ze w kwestii nn należałoby zadziałać w formie terapeutycznej i farmakologicznej, inaczej trudności, które masz będą się tylko nawarstwiać.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Natręctwa myśli...

przez jubysek 09 lis 2013, 15:20
sam sb z hcod poradzilem z nerwica sam sb nieporadze wiem to w 100%
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
19 wrz 2012, 18:55

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez pika30 17 lis 2013, 01:51
Witajcie , mam problem ponieważ ostatnio zaczęło mi się robić coś takiego, rozmawiam z ludźmi na ulicy, lub przez tel ze znajomymi, zazwyczaj o jakiś pierdołąch to później jak już przestanę rozmawiać to wszystko tak jakby jeszcze raz się odtwarzało w mojej głowie, jakbym nadal rozmawiała tylko w moich myślach, krążą mi słowa które wcześniej wypowiedziałam, wzbudza to we mnie ogromy lęk i czuję się fatalnie
rano jak się budzę jestem taka naładowana, właśnie przez takie dziwne myśli, jakbym czytała książkę nie widząc tekstu, latają mi skrawki myśli, wogóle pozbawione sensu, wkurwia mnie to strasznie i czuję takie pobudzenie i lęk. czy ktoś słyszał o czymś takim?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
357
Dołączył(a)
07 lis 2013, 23:26

Natręctwa myśli...

przez Stiw 17 lis 2013, 09:52
post1404690.html#p1404690
Nikt nic nie pisze w moim temacie i nie mam jak zaznaczyć, że dodałem coś nowego..
Nie ukrywam, że liczyłem na pomoc kilku osób stąd, chociaż taką drobną..
Wpisuję się tutaj, bo wtedy więcej osób zauważy mój problem, a ten temat też dotyczy tego samego..
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
14 lis 2013, 13:01

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do