Natręctwa myśli...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Rebelia 23 sie 2013, 17:53
wydaje mi się, że powoli wszystko wraca do normy ale nie będę mówił hop... bo już dwa razy mi się tak wydawało po czym męczarnie wróciły.

A nie miewasz silniejszych nawrotów, kiedy masz np. wolne? Bo w wielu przypadkach wpadanie w wir pracy przynosi dobre rezultaty, człowiek nie ma zwyczajnie czasu na rozmyślanie.

Dodam, że nawet jeżeli okaże się, że z tego wychodzę i tak mam zamiar oddać się w ręce psychologa żeby uporać się z tym raz na zawsze.

Bardzo dobra decyzja :brawo:

Pytanie jeszcze mam - po jakim czasie i jak odczułaś działanie kuracji magnezu?

Hmmm... z tego, co pamiętam to wówczas zaczęłam brać w okolicach lutego. Nie potrafię dokładnie powiedzieć, kiedy poczułam, że zaczął działać, bo to strasznie płynna kwestia. Ale wiosna była już dużo lepsza (sporadyczne drętwienia, drgania mięśni np.). Jesienią tego samego roku już w sumie nie obserwowałam żadnych objawów niedoboru - nie było drgania powieki, takich syndromów mocno widocznych. Poprawiła się odporność na stres, pamiętam, że wtedy dużo biegałam z załatwianiem różnych spraw bez problemu. No i dobrze spałam. Ale mimo wszystko brałam magnez, bo wróciłam do kawki :smile:

-- 23 sie 2013, 17:56 --

A tak dla ścisłości, gdybyś miał wątpliwości, skąd ja to wszystko pamiętam (a było to jakiś czas temu, spory), to dodam tylko, że był to wyjątkowo dla mnie trudny rok, w związku z czym jakoś mi się zakodowały w głowie różne wydarzenia, a ten epizod niedoboru magnezu był okropny - konsultowałam to wtedy jeszcze z różnymi znawcami tematu, stąd pewnie potrafię powiedzieć co i jak :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
25 lip 2013, 14:18

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Tyrr 23 sie 2013, 19:20
Rebelia napisał(a):
wydaje mi się, że powoli wszystko wraca do normy ale nie będę mówił hop... bo już dwa razy mi się tak wydawało po czym męczarnie wróciły.

A nie miewasz silniejszych nawrotów, kiedy masz np. wolne? Bo w wielu przypadkach wpadanie w wir pracy przynosi dobre rezultaty, człowiek nie ma zwyczajnie czasu na rozmyślanie.

Miałem prawie miesiąc wolnego więc faktycznie było zdecydowanie za dużo czasu na różne rozmyślenia. I ogólne masz rację - najgorzej jest jak nie mam kompletnie nic do roboty

-- 24 sie 2013, 18:47 --

Rebelia napisał(a):Co do czytania o lekach - warto mieć podstawowe informacje, ale odpuść sobie wertowanie teorii spiskowych o złym działaniu itp. Na każdego lek działa inaczej, a takie lanie wody może wywołać u Ciebie tylko niepotrzebne lęki. Poczekaj, zobaczysz sam, jaki będzie efekt.


Teraz dopiero poczytałem sobie trochę o lekach SSRI i jestem przerażony... nie wiem co robić :D Jeśli wierzyć niektórym użytkownikom to powinienem to rzucić tak szybko jak tylko się da, u mnie jest to 8 czy tam 9 dzień więc chyba jeszcze nawet nie "działa"... co robić?
"Siadaj koło mnie,
to dla Ciebie jest ławka.
Posłuchaj, jak pięknie o miłości gada,
ten który miłości nigdy nie zazna"
:yeah: :yeah: :yeah: :yeah: :yeah:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2691
Dołączył(a)
22 sie 2013, 14:30
Lokalizacja
Śląsk

Ci co mają natrętne myśli niech sobie to przeczytają!!

Avatar użytkownika
przez poem 27 sie 2013, 20:51
Ja w tym wątku na forum po raz pierwszy przeczytałam taką definicję nerwicy natręctw i za do bardzo dziękuję :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1147
Dołączył(a)
22 sty 2013, 19:21

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Natręctwa myśli...

przez grzesiu0923 04 wrz 2013, 21:34
Macie coś takiego, że wracają do was wspomnienia z przeszłości? Mi ciągle wracają z pierwszej klasy liceum, non stop. Jak tam źle było i w ogóle, jak tam było, pomimo że jestem w nowej szkole ciągle to we mnie siedzi, te osoby to wszystko. I co ciekawe, siedzi to całym dniami. A było tam źle i nieprzyjemnie. Poza tym non stop mam w głowie sylwetki osób nawet spoza klasy, ciągle wchodzę na ich profile na fejsie, na aski na wszystko. Pomimo tego ze nigdy nie gadalismy, wiem o nich bardzo duzo, z kim sie spotykaja itd. Nie nawidze tych osób, nie lubie ich, mam taka nie chęć do nich, takie fotki w lustrze, takie związki, takie młodzieżowe gówno oni, a wchodzę dzień w dzień i sprawdzam... i tak się nakręcam, potem jeszcze bardziej rozmyslam o nich, taki chłopak ciągle mi w głowie siedzi, duzo osob mi siedzi mam przed oczami ich fejsbuka, ich twarze w szkole jak tam chodziłem, to ciągle we mnie jest, a po co mam rozmyslac o takich głupotach? ale co zrobię, to jest strasznie nieprzyjemne. Teraz jestem w nowym lo, to mi siedzi ze tam było na początku podobnie, ze rok temu tez chodziłem, w ogóle ciągle mi siedzą w głowie ci ludzie z klasy, spoza, ci z fejsa, to wszystko!! ;(

-- 04 wrz 2013, 21:40 --

jesli mysle o koszu np o czym kolwiek to oni mi na mysl tez przychodza bo np to lubia i wgl... jak slucham muzyki to oni i nie tlyko oni przychodzą mi do mysli i w ogóle... cokolwiek bym nie robil i nie sprawialo mi przyjemnosci przychodzą mysli ze inni tez to robia i w ogole oni mi siedza w glowie.. to jest porzeokropne bo jak czerpac przyjemnosc? czemu tak mam zamiast myslec o sobie to tak jest...
Ostatnio edytowano 10 wrz 2013, 18:27 przez niosaca_radosc, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Połączono z wątkiem z uwagi na tematykę
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
25 cze 2013, 23:55

Natręctwa myśli...

przez kolekcjoner snów 05 wrz 2013, 00:04
Skoro masz świadomość nakręcania się to przestań to robić. Wszystko zaczynasz wyolbrzymiać. Lepiej znaleźć inne towarzystwo i zająć się swoim życiem. Za dużo uwagi im poświęcasz.
kolekcjoner snów
Offline

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez rikuhod 05 wrz 2013, 12:56
grzesiu0923, ignoruj to, jak przychodzą takie myśli ignoruj je i daj im przechodzić (co najważniejsze nie odpędzaj ich! bo będą męczyć jeszcze bardziej). Jeśli sam będziesz się nad tym zastanawiał, głowił się nad tym te myśli będą się tylko nasilać i męczyć bardziej. Jak będziesz ignorować to wszystko i dawać tym myślom przechodzić to stopniowo będą męczyć mniej i z czasem odejdą.

To samo jak czujesz, że musisz sprawdzić facebook to też ignoruj to. Jak będziesz ignorować te myśli zmuszające cię to sprawdzenia to też szybciej się powstrzymasz przed sprawdzeniem (możliwe że nie od razu, ale jak będziesz stale ignorować te myśli to w końcu będziesz czuł że nie będziesz musiał już sprawdzać)

wiesz wszystkie takie choroby biorą się z regułu z braku wiary w siebie. Jeśli ciągle mamy podejście takie, że mamy depresje, ciągle męczą nas natrętne myśli. Jeśli zmienimy podejście zaczniemy wierzyć, że jesteśmy silni, że jest fajnie itp to takie rzeczy nie będą nas dręczyć i będziemy naprawde czuli w to co wierzymy. Wszelkim myśli negatywne trzeba ignorować i dawać im przechodzić, kiedy ich nie ma dawać sobie pozytywne, jest fajnie, umiem to itp.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
441
Dołączył(a)
24 gru 2012, 00:25

Natręctwa myśli...

przez marcella 05 wrz 2013, 18:17
Zajmij się swoim życiem, własnymi znajomymi, własnym czasem, hobby i przestań siedzieć non stop na kompie i śledzić ludzi, bo od tego to faktycznie można zwariować :>
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
05 wrz 2013, 18:15

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez zaburzony 06 wrz 2013, 10:27
a macie tak że jak uda wam się zignorować jedną myśl , za jakiś czas dochodzi nowa z innej beczki ,w końcu jak jej ulegnę to wracają na zmianę ta 1 "niby" zignorowana i ta nowa? wtedy już mi kompletnie nie wychodzi, macie jakiś sposób na ćwiczenie ignorowania ?? z fb to się też zgadzam zło ! ;) przynajmniej w moim przypadku , u was z rana też jest taki natłok myśli ??
La fe hace milagros
Avatar użytkownika
Offline
Posty
290
Dołączył(a)
23 sie 2013, 12:25
Lokalizacja
022

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez rikuhod 06 wrz 2013, 15:51
zaburzony, wiesz takie coś w nerwicy się zdarza. Kiedy jedne myśli przestaną nas już tak męczyć, pojawiały się tak często że się juz do nich przyzwycziliśmy, to nasz umysł pokazuje nam nowe, aby nasz stan się nie poprawiał : P nerwica polega na ty, że nasz umysł pokazuje nam chore myśli, najczęściej wogóle nie powiązane z nami, abyśmy się nimi dręczyli. Jak się nimi dręczymy, analizujemy je to się jeszcze bardziej nasilają.

zaburzony, wiesz nawet przez ignorowanie one od razu nie odejdą, mogą się pojawić nowe, ale musisz dalej ignorować w końcu odejdą. To działa stopniowo, z czasem odejdą całkowicie. Jak mówiłem wszystko bierze się od wiary, jeśli będziemy ignorować nerwice to przestaniemy w nią wierzyć i odejdzie.

Wiesz nerwica czy depresja bierze się naogól od tego, że w naszym życiu nie ma za dużo radości. Jak nie mamy w naszym życiu czegoś co naprawde daje nam radość, coś co wiemy że bardzo lubimy jak pasje, zainteresowania, spotkań z przyjaciółmi to dostajemy nerwice albo depresje :( Czasem bierze się od tego, że w nasze życie jest puste, nie mamy marzeń celów do osiągnięcia, to też może nas doprowadzić do depresji lub nerwicy.
Nie wiem jak sytuacja wygląda u ciebie ale jeśli u ciebie wygląda to podobnie to proponowałbym ci bardziej wyluzować, więcej się bawić, więcej robić to co lubisz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
441
Dołączył(a)
24 gru 2012, 00:25

Natręctwa myśli...

przez chybanerwica 06 wrz 2013, 16:09
mindfulness fajna rzecz ale wiadomo trzeba troszke samozaparcia i czasu zeby dobrze opanowac:)
http://en.wikipedia.org/wiki/Mindfulness_(psychology)
Wychowała nas telewizja każąc wierzyć, że pewnego dnia wszyscy będziemy milionerami, aktorami, gwiazdami rocka. Ale tak się nie stanie.
Medytacja + chilloutowa muza najlepsze lekarstwo polecam doktor chybanerwica:)
zok+ narcyzm
Offline
Posty
324
Dołączył(a)
28 paź 2011, 00:05

Natręctwa myśli...

przez Sinner22 06 wrz 2013, 18:16
rikuhod napisał(a): Kiedy jedne myśli przestaną nas już tak męczyć, pojawiały się tak często że się juz do nich przyzwycziliśmy, to nasz umysł pokazuje nam nowe, aby nasz stan się nie poprawiał : P nerwica polega na ty, że nasz umysł pokazuje nam chore myśli, najczęściej wogóle nie powiązane z nami, abyśmy się nimi dręczyli. Jak się nimi dręczymy, analizujemy je to się jeszcze bardziej nasilają.


Zgadzam się. Jak już przestałam się jednym martwić, to zaczęłam drugim itd. A tematyka obsesji stawała się coraz gorsza. Tylko ja zamiast to zignorować to analizowałam je i niestety nic dobrego z tego nie wynikło. Teraz już czasami nie wiem co tak naprawdę myślę i czuję, kim jestem. Czy może naprawdę jestem kimś złym i w końcu już nie wiem czy naprawdę tak myślę i czuję jak podpowiadają mi obsesje. Może ja naprawdę chcę kogoś krzywdzić? Ale czy miałabym potem wyrzuty i poczucie winy i czy bym się tym tak przejmowała?
Często czuję pustkę, i zaczynam wątpić, że to tylko zaburzenie a wydaje mi się, że rzeczywistość.
Sinner22
Offline

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez mistake 06 wrz 2013, 18:24
też mam podobnie, ostatnio dość długo nie myślałam o pewnej osobie i wydarzeniach z nią związanych, a niedawno przyśniło mi się to - że mnie bije, znowu o tym myślę
"Ciągle byłam gorsza. Zastanawiałam się dlaczego tak jest. Może dlatego, że sama czułam, że nic nie jestem warta?"
Miłość źle mi się kojarzy
Nic tak nie pomniejsza człowieka i nie spycha w dół jak świadomość, że nie jest kochany
Wiesz gdy jest bardzo smutno, to kocha się zachody słońca
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
06 wrz 2013, 14:53
Lokalizacja
Poznań

Natręctwa myśli...

przez zmęczona1 07 wrz 2013, 20:05
zaburzony, ja tak mam. Kiedyś jak już wymęczyłam się jedną myślą i przychodziła następna, to ta poprzednia nie miałam dla mnie żadnego znaczenia, nie wracała temat był skończony, i było to dla mnie jedynym pocieszeniem, że każda następna też przejdzie z czasem. Teraz jedna siedzi rok, a inne się przyplątują, jedne wracają i tak na zmianę, nie mam już żadnego pocieszenia i nie wierzę, że to kiedyś się skończy na zawsze............
Offline
Posty
158
Dołączył(a)
23 paź 2012, 19:56

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez zaburzony 07 wrz 2013, 20:54
ja obecnie mam tak , że uporałem się z myślą co mnie męczyła od długiego czasu , całe dwa dni cieszyłem się dobrym samopoczuciem , a dziś już nowe natręctwa znalazłem ,w miejsce tej myśli ..
La fe hace milagros
Avatar użytkownika
Offline
Posty
290
Dołączył(a)
23 sie 2013, 12:25
Lokalizacja
022

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do