Natręctwa myśli...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Natręctwa myśli...

przez madziorek90 05 cze 2013, 19:47
- pisałam poprzednio pod nickiem madzior - niestety coś się zepsuło i nie mogłam się zalogować!

Byłam u drugiego psychologa który owszem stwierdził że jest nerwica, ale będzie do momentu kiedy nie pójdę na terapię DDA! No cóż, już się zapisałam na konsultacje które mają stwierdzić czy nadaje się na DDA! Zobaczymy!

Jestem tak bardzo zmęczona tym wszystkim, moimi myślami, doszukiwaniem się chorób że zrobię "wszystko" do czego namówi mnie psycholog!

Teraz mam jakiś lepszy okres w życiu, przypuszczam że przez sesję - obiecałam sobie, że nie pozwolę chorobie zniszczyć wszystkiego na co pracowałam tyle lat! Dodatkowo, mobilizuję się aby zorganizować wymianę międzynarodową - szczerze to, nie czuję wewnętrznej radości z tego powodu ale liczę, że przyjdzie za jakiś czas!"D

Problem mam teraz taki, że zaczęłam świrować z chłopakiem - taki dobry dzieciak! I zastanawiam się, czy trochę nie wmuszam sobie jego tylko po to, żeby mieć kogoś w kim będę miała wsparcie! Z drugiej strony, myślę że chyba jeśli bym nie chciała z nim się spotykać to żadna siła by mnie do tego nie zmusiła!

Martin6666 ja z własnego doświadczenia wiem, że te myśli trzeba zlewać! Niestety, nie skupiać się nie analizować! Im bardziej je analizujesz i starasz się od nich uciec tym bardziej one są!! Nie załapałeś się na tym, że zacząłeś coś robić i pomyślałeś - o kurde, od godziny nie miałem natrętnych myśli?? -

http://szaffer.pl - zdecydowanie polecam tego blog. W najgorszych momentach mi pomógł!! Czytałam te same artykuły milion razy, ale było mi lepiej!!!

Pozdrawiam ;)
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
05 cze 2013, 19:36

Natręctwa myśli...

przez Alexandra 09 cze 2013, 22:25
Mam takie pytanie...biorę Efectin (wenlafaksyna) dawka 75mg..... i mimo to męczą mnie natręctwa myśli (głównie). Dawno nie byłam u psychiatry. Czzy możliwe że to za mała dawka?
Miałam okres kiedy długo tych natręctw nie miałam, biorąc ten sam lek...ale od dłuzszego czasu męczą mnie natrętne myśli, mimo codziennego przyjmowania leku. Pewnie wizyta u psychiatry będzie niezbedna
Ola. Jeszcze będzie przepięknie,jeszcze będzie normalnie.
Offline
Posty
573
Dołączył(a)
28 maja 2006, 15:49
Lokalizacja
Wrocław

Natręctwa myśli...

przez vifi 10 cze 2013, 00:04
Alexandra, Zanim leki zaczną działać mija trochę czasu (kilka tygodni). U mnie lekarz (ja brałem sertalinę, ale chyba jest podobnie) powoli zwiększał dawkę aż do 200mg. Natręctwa nie ustąpiły tylko po pewnym czasie zauważyłem że w sumie jest ich dużo mniej (o jakieś 70-80%).
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Natręctwa myśli...

przez Chodzinka 10 cze 2013, 09:54
Witam wszystkich,
z góry przepraszam, jeśli będę pisała nielogicznie, ale jestem cała w stresie i nie mogę skupić myśli. Bardzo wstydzę się tego, co poniżej napiszę, ale chciałabym sprawdzić, czy jest ktoś na świecie, który ma podobny problem.
Od stycznia mam wieli problem z natrętnymi myślami. Zaczęło się od chorób mojej córki. Miałam okropne myśli, że przeklinam ją w imię szatana, że chcę, aby była chora i wierzyłam w to, ze to się stanie, a tak naprawdę tego nie chciałam.
Potem zachorowała moja mama, znów ją przeklinałam, wciąż myślałam, że jej nie kocham.
Teraz jestem tak znerwicowana, że mam mroczki przed oczami, muszę czytać po 100 razy jedną informację, zanim ja zrozumiem, czuję się jakby ktoś mi dał obręcz na głowę, mam świsty w uszach o wrażenie, jakbym była nieobecna w danej chwili, nie wiem jak to opisać.
W głowie wciąż tylko jedna myśl, że nie kocham dziecka, matki, nikogo, że chcę umrzeć, stracić wszystko co mam.
Nie mogę się skupić na pracy, zamknęłam się w sobie i tych myślach, mam szczękościsk. Jestem już na etapie, że nawet uwierzyłam w to, że nikogo nie kocham, że stracę pracę.
Czuję się jak totalna wariatka, jakby ktoś mi zabrał inteligencję. Stale myśli: nie potrafię, nie chcę zmian, a tak naprawdę nie chce być wariatką.
I jeszcze jedno:
stale w głowie mam: nie umiem, nie potrafię, nie zrobię...chcę się tego pozbyć i na marne. Jak na kogoś patrzę, to go przeklinam, no masakra. Mam głupie myśli, że jak nie położę miśka przy mojej córce, to ona umrze w nocy, w ogóle mam jakieś chore myśli, że tego chcę. Zaczynam w to w wszystko wierzyć..,czuję się jak wariat, czuję, że nie kocham bliskich...no tragedia!

Pomocy!
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
10 cze 2013, 09:51

Natręctwa myśli...

przez Alexandra 10 cze 2013, 23:49
vifi napisał(a):Alexandra, Zanim leki zaczną działać mija trochę czasu (kilka tygodni). U mnie lekarz (ja brałem sertalinę, ale chyba jest podobnie) powoli zwiększał dawkę aż do 200mg. Natręctwa nie ustąpiły tylko po pewnym czasie zauważyłem że w sumie jest ich dużo mniej (o jakieś 70-80%).


Ale ja biore ten lek juz 2 lata...
Ola. Jeszcze będzie przepięknie,jeszcze będzie normalnie.
Offline
Posty
573
Dołączył(a)
28 maja 2006, 15:49
Lokalizacja
Wrocław

Natręctwa myśli...

przez Dark Knight 20 cze 2013, 21:05
Czym sie aktualnie leczycie ??
Offline
Posty
835
Dołączył(a)
02 paź 2012, 17:25

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez poem 20 cze 2013, 22:37
Nigdy wcześniej nie podejrzewałam u siebie nerwicy natręctw, wręcz ją wykluczyłam, bo nieraz słyszałam opowieści znajomych z NN o tym jak coś liczą, sprawdzają drzwi i tego typu rzeczy. Ja takie rzeczy robiłam sporadycznie jak byłam dzieckiem.

Prześladują mnie myśli o zrobieniu czegoś złego bliskim osobom albo sobie samej (idę ulicą i myślę, że mogłabym wejść pod pędzący samochód, wystarczy krok), boję się, że zachowam się w jakiś niekontrolowany sposób agresywnie albo zbyt śmiało wobec kogoś. Codziennie tak :-|
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1147
Dołączył(a)
22 sty 2013, 19:21

Natręctwa myśli...

przez zmienny 20 cze 2013, 22:52
poem, no ale chyba zdajesz sobie sprawę, że takie myśli nie są żadnym wyznacznikiem?
zmienny
Offline

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez poem 21 cze 2013, 10:33
zmienny, nie rozumiem o co pytasz :roll:
wyznacznikiem czego?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1147
Dołączył(a)
22 sty 2013, 19:21

Natręctwa myśli...

przez zmienny 21 cze 2013, 11:02
poem, wyznacznikiem tego czy jestś zdolna zrobić komuś krzywdę czy nie :]
zmienny
Offline

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez poem 21 cze 2013, 16:57
nie wiem jak jest, myślę nad tym i coraz bardziej nie wiem ...
może ja przed sobą samą udaję, że się boję tych swoich wyobrażeń, mówię sobie, że są złe.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1147
Dołączył(a)
22 sty 2013, 19:21

Natręctwa myśli...

przez zmienny 21 cze 2013, 18:46
poem, pewności mieć nie możesz, ale to głupoty, ważne są czyny. ;)
zmienny
Offline

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez poem 21 cze 2013, 23:11
głupoty :roll:
pewności co do czego? tego czy jestem w stanie to zrobić? przepraszam za głupie pytania...
Żyję w poczuciu, że jestem zła, ale nikt jakoś dziwnie tego nie widzi. Wręcz przeciwnie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1147
Dołączył(a)
22 sty 2013, 19:21

Natręctwa myśli...

przez zmienny 21 cze 2013, 23:27
poem, tak to są głupoty w sensie, że trapią ale nie mają znaczenia, bo co to za rożnica czy masz tam jakieś impulsy mordercze czy nie skoro ich nie realizujesz.

nie masz pewności co skąd się bierze, czy te myśli są wynikiem tłumienia jakichś instynktów czy jakieś natręctwo czy co.

lepiej olać i skupić się na konkretach i czynach. :smile:

czemu zła? czy robisz komuś coś złego?
zmienny
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do