Natręctwa myśli...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez rudzik1122 28 mar 2013, 22:56
Coś mi dziś przyszło do głowy.Pewnie nie będę odkrywcza,ale co tam...zaryzykuję:)Nasza nadwrażliwość,tworzy niepewny obraz samego siebie.Każdy ma takie etapy w życiu,kiedy zastanawia się kim jest,czy jest dobry,czy zły,czy wierzy w wartości czy nie.My ze względu na ww.nadwrażliwe postrzeganie świata,mamy bardzo chwiejne obrazy własnych osobowości.Nie wiem jak jest z Wami,ale mnie łatwo zmanipulować,łatwo ulegam osądom.Czytałam kiedyś obszerny artykuł,na temat "programowania dzieci".Kto z nas nie słyszał w dzieciństwie "nie siadaj na kamieniu,bo przeziębisz nerki (...)nie wychodź z morą głową,bo nabawisz się zapalenia płuc (...)nie wchodź tam,bo spadniesz"...Nasza dziecięca podświadomość,odbiera te sygnały i przyswaja jako swoje.Może się mylę,ale mam wrażenie,że psychika człowieka wrażliwego,bardziej emocjonalnego,reaguje w podobny sposób.Patrzymy na film,w którym ktoś morduje swoje dziecko-zaczynamy weryfikować własne skłonności,powstaje pytanie "czy ja też mogłabym tak zrobić"?To pytanie wywołuje strach i tworzy się zaklęte koło naszych natrętów.Odpowiedź paradoksalnie prosta-masz dwie ręce,noże w szufladzie,masz sznur na którym możesz się powiesić,możesz zrobić krzywdę komuś,sobie...tylko czy chcesz????Noo NIE chcesz ale się boisz,że stracisz panowanie,bo przecież cierpisz na jakieś gówniane zaburzenie...i znów spirala.Zastanawiam się ostatnio,ile z rzeczy,poglądów,wartości wg.których działam jest moich własnych,a ile mi zakodowano.Może to wszystko przez to,że tak bardzo jestem niepewna wszystkiego?Może moje "ja" jest tak słabe?...Może jeżeli uwierzymy w to,że SAMI TO KONTROLUJEMY,zbudujemy własną autonomię,będzie łatwiej!!Pewnie nie przestaniemy być nadwrażliwi,ale łatwiej będzie się żyło??

Wesołych!
Pewnie jest w tym jakiś sens...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
08 mar 2013, 22:19

Natręctwa myśli...

przez saleka 29 mar 2013, 14:26
Witam , od paru dni nachodzą mnie dziwne myśli ze mój chłopak coś mi zrobi. Wszystko zaczęło się po przeczytaniu artykułu w gazecie jak to mąż zabił swoja córkę oraz żonę , dodam ze kocham go bardzo mocno i ufam mu, jednak mimo wszystko chciałabym się was poradzić czy takie sytuacje zdarzają się często? Oraz jak mu pomóc, gdyby nagle coś wydarzyło.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
27 mar 2013, 15:55

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez mark123 29 mar 2013, 23:37
Gdy mijam na ulicy lub widzę w telewizji osobę niepełnosprawną to nachodzą mnie myśli związane z wyśmianiem lub skrytykowaniem takiej osoby. Odczuwam wtedy dyskomfort, że mam takie myśli. Wszystko się uspokaja, gdy przestaję widzieć taką osobę.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10120
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Natręctwa myśli...

przez qwertyqq 30 mar 2013, 13:41
Zauważam, że nerwicę można podzielić na dwie kategorie:

1) Obawy przed jakimś mało prawdopodobnym wydarzeniem.
2) Wyrzuty sumienia za coś, co "przyszło nam do głowy".

Pierwszy przypadek jest trudniejszy, więc go pominę.

Panowanie nad własnymi myślami nie jest do opanowania. Nie da się podyktować z góry, że nie będzie się myślało o czymś, gdy otrzyma się bodziec. Widząc osobę niepełnosprawną, od razu, automatycznie przychodzi nam myśl: "nie będę myślał o tej osobie krytycznie". Mózg działa w ten sposób, że musi sobie wyjaśnić, co znaczy myśleć krytycznie, a wyjaśnia przez podawanie przykładów takiego myślenia. W ten sposób pojawiają się myśli, których nie chcemy, a następnie wyrzuty sumienia.

Nie należy za te myśli się winić, bo przecież nasze przekonania są im przeciwne.
Trzeba po porostu zaakceptować, że mózg działa w ten sposób, a olewanie natrętnych myśli jest najlepsza drogą do pozbycia się nerwicy.

-- 30 mar 2013, 12:43 --

saleka napisał(a):Witam , od paru dni nachodzą mnie dziwne myśli ze mój chłopak coś mi zrobi. Wszystko zaczęło się po przeczytaniu artykułu w gazecie jak to mąż zabił swoja córkę oraz żonę , dodam ze kocham go bardzo mocno i ufam mu, jednak mimo wszystko chciałabym się was poradzić czy takie sytuacje zdarzają się często? Oraz jak mu pomóc, gdyby nagle coś wydarzyło.


Jemu nie musisz pomagać. Skoro go kochasz, to przestań się bać.
Czemu miałby coś Ci zrobić?
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
06 gru 2012, 17:51

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 30 mar 2013, 14:20
Witam , od paru dni nachodzą mnie dziwne myśli ze mój chłopak coś mi zrobi. Wszystko zaczęło się po przeczytaniu artykułu w gazecie jak to mąż zabił swoja córkę oraz żonę , dodam ze kocham go bardzo mocno i ufam mu, jednak mimo wszystko chciałabym się was poradzić czy takie sytuacje zdarzają się często? Oraz jak mu pomóc, gdyby nagle coś wydarzyło.


Podobnie jak poprzednik, zapytam- masz jakiekolwiek podstawy, by sądzić, że coś Ci zrobi?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Natręctwa myśli...

przez zmęczona1 30 mar 2013, 19:04
qwertyqq napisał(a):Zauważam, że nerwicę można podzielić na dwie kategorie:

1) Obawy przed jakimś mało prawdopodobnym wydarzeniem.
2) Wyrzuty sumienia za coś, co "przyszło nam do głowy".


Mnie dotyczą obydwa punkty, przyznaję rację pierwszy gorszy. Olewam, te głupie i obrzydliwe myśli, dzięki temu jest lepiej, ale nigdy nie przeszło mi całkowicie :( i straciłam nadzieje, że kiedyś tak się stanie :hide:
A tak poza tym to jestem osobą, która nie umie podjąc żadnej decyzji, ze wszystkim się konsultuje czasami z kilkoma osobami, analiz nie ma końca.
Offline
Posty
158
Dołączył(a)
23 paź 2012, 19:56

Natręctwa myśli...

przez qwertyqq 31 mar 2013, 21:04
zmęczona1 napisał(a):Olewam, te głupie i obrzydliwe myśli, dzięki temu jest lepiej, ale nigdy nie przeszło mi całkowicie :(


A nie jest tak, że mimo poprawy doszukujesz się na siłę objawów choroby?
Przestań o niej myśleć! Nie sprawdzaj co chwilę, czy już jesteś "zdrowa" czy jeszcze nie.
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
06 gru 2012, 17:51

Natręctwa myśli...

przez zmęczona1 03 kwi 2013, 19:19
qwertyqq napisał(a):
zmęczona1 napisał(a):Olewam, te głupie i obrzydliwe myśli, dzięki temu jest lepiej, ale nigdy nie przeszło mi całkowicie :(


A nie jest tak, że mimo poprawy doszukujesz się na siłę objawów choroby?
Przestań o niej myśleć! Nie sprawdzaj co chwilę, czy już jesteś "zdrowa" czy jeszcze nie.

Wiesz, że chyba tak jest, ja sobie nie zdawałam sprawy ale chyba masz rację.
Offline
Posty
158
Dołączył(a)
23 paź 2012, 19:56

Natręctwa myśli...

przez oohwowlovely 03 kwi 2013, 21:27
kurde ja juz nie moge, dzisiaj czulam sie beznadziejnie, mam ochote spac caly czas , nic wiecej, stres przed matura, jeszcze te mysli glupie. jeszcze dzisiaj przeczytalam jakis artykul o seryjnym mordercy i znowu zaczelam sobie myslec, ze tez jestem psychopatka. czy to kiedys minie? czy w koncu nie wytrzymam i naprawde cos komus zrobie?
oohwowlovely
Offline

Natręctwa myśli...

przez qwertyqq 03 kwi 2013, 21:57
1. Cały wysiłek musisz wziąć na siebie. Nikt za Ciebie choroby nie zwalczy. Tylko Ty możesz to zrobić, z pomocą lekarza i ewentualnie leków. Nie czekaj więc nie wiadomo na co, tylko zacznij pracować nad sobą już teraz!
2. Zaufaj w końcu w swoje dobre intencje! I przestań powtarzać procesy myślowe, które już przeprowadziłaś. Nie rób tych samych rozkmin kilka razy. Wiem że nie jest łatwo, bo czuje się ten ciężar, że coś się pominęło, ale wierzę że dasz radę.
3. Człowiek nie ma całkowitej, świadomej kontroli nad myślami. Nie wiń się za to, co przychodzi Ci to głowy. Powiedz sobie: moje przekonania są inne, więc wcale tak nie myślę.
4. Przyzwyczaj się, że czujesz się kiepsko, kiedy masz te myśli, że kiedy nie pozwalasz sobie myśleć drugi raz o tym samym, to czujesz "ból". Bądź tego świadoma, traktuj to jako element choroby, a nie własną osobowość. Mów sobie: trudno, musi trochę boleć, ale będzie coraz lepiej.
5. Jak oglądasz film o seryjnym mordercy, bądź świadoma, że myśli z dużym prawdopodobieństwem się pojawią! Wtedy nie będziesz taka napięta, by się nie pojawiły. A jak jesteś mniej zestresowana, będzie Ci łatwiej! Jak się bronisz by myśli nie było, atakują mocniej.

Będzie dobrze, uwierz!

Pozdrawiam.

-- 03 kwi 2013, 21:00 --

zmęczona1 napisał(a):
qwertyqq napisał(a):
zmęczona1 napisał(a):Olewam, te głupie i obrzydliwe myśli, dzięki temu jest lepiej, ale nigdy nie przeszło mi całkowicie :(

A nie jest tak, że mimo poprawy doszukujesz się na siłę objawów choroby?
Przestań o niej myśleć! Nie sprawdzaj co chwilę, czy już jesteś "zdrowa" czy jeszcze nie.

Wiesz, że chyba tak jest, ja sobie nie zdawałam sprawy ale chyba masz rację.

Podejrzewam, że na pewno mam rację ;)
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
06 gru 2012, 17:51

Natręctwa myśli...

przez oohwowlovely 03 kwi 2013, 22:13
qwertyqq, dzieki za odpowiedz:)
u mnie najgorsze jest to, ze ja nie ufam sobie do konca i nie mam 100 % pewnosci,ze jestem dobrym czlowiekiem. Bo założmy w tych myslach czerpie przyjemnosc z zabijania kogos, widze siebie jako psychopatke i mi sie to podoba, wiec ja nie moge byc pewna ,ze to tylko natrentne mysli, moze to moje jakies ukryte zachcianki, fantazje ?

-- 03 kwi 2013, 21:14 --

a ty sie wyleczyles?
oohwowlovely
Offline

Natręctwa myśli...

przez qwertyqq 03 kwi 2013, 22:19
Nigdy się nie leczyłem :) Nie wiem czy mam nawet nn. Moje myśli dotyczą spraw religijnych, czasami zarazków i szkodzenia innym.
Wydaje mi się, że może po prostu jestem wrażliwy i stąd się to bierze. niemniej czy mam nn czy nie, to x lat zmagania się z myślami dało nieco wniosków, którymi się z wami dzielę.

Powiedz mi jedno, czy jeżeli byłabyś taka, jaką jesteś w tych myślach, to po co byś pisała na forum?
Masz inne przekonania, niż te myśli. W moim odczuciu, tylko Ci się wydaje, że Ci się podoba. Zobacz jakie to sprzeczne. Jest myśl, której nie chcesz, a jednocześnie piszesz na forum, że Ci się podoba. Widzisz tu sprzeczność? NN Ci wmówiło, że Ci się to podoba.
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
06 gru 2012, 17:51

Natręctwa myśli...

przez oohwowlovely 03 kwi 2013, 22:26
no to widze jeszcze lata zmagan przede mna. Mozliwe, ze to nn mi tak juz namieszalo w glowie.
Najlepszym dowodem na to jest to,ze te mysli zmieniaja sie z minuty na minuty. Raz mam ,ze jestem morderca, potem pedofilka, potem zoofilka, potem jeszcze czyms innym. i tak w kolko.
nie napisalam,ze mi sie podoba ta mysl, tylko w myslach podoba mi sie to co robie , ze niby czerpie przyjemnosc z krzywdzenia kogos.
oohwowlovely
Offline

Natręctwa myśli...

przez qwertyqq 03 kwi 2013, 23:44
Nie myśl w ten sposób. To że ktoś się zmaga z czymś kilka lat nie znaczy że Ty też musisz.

Chodzi o to, że powinnaś trzymać się przekonań. Obiecaj nam tu, że będziesz.
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
06 gru 2012, 17:51

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do