Natręctwa myśli...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Avatar użytkownika
przez alusia 07 gru 2007, 13:01
Wiesz powiem Ci że z tym księdzem to przesada jakieś egzorcyzmy...... To jest poprostu choroba. My nie możemy się od nich tak łatwo uwolnić. Ksiądz może pomyśleć że to grzech czy coś, ale to nie tak. Do jasnej cholerki przecież dużo ludzi ma tak że obraża Boga. Moja kumpela ma natręty związane z wyzywaniem w kościele Boga(oczywiście w myślach) ile razy chodzi do kościoła tyle razy ma lęki że znów będzie to samo i przestała nawet chodzić. Nie chce podać się terapii bo uważa że jej to nic nie da :( że przykro jej że ma takie mysli. To podobnie jak u mnie tylko ja miałam że komuś coś zrobie albo sobie. One działają na na tej samej zasadzie tylko wątek jest inny.
A tak a propo ile zmagasz się z tą chorobą??
A co do leków-hm...... ja mam przeszło rok nerwice i narazie funkcjonuje bez leków i chce tak do końca bo to my samo musimy to zrozumieć leki tego za nas nie zrobią one wyciszą mysli i lęki nic więcej. To my sami musimy się sobą zaopiekować i zaakceptować nasze mysli. Wiem że bywa cholernie ciężko że życie wydaje się bez sensu ale zawsze przyjdą dni ukojenia :):)
Pozdrawiam
Dopóki walczysz-jesteś zwycięzcą!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
225
Dołączył(a)
28 lis 2006, 18:19

Avatar użytkownika
przez jaaa 07 gru 2007, 13:23
niby masz racje alusia ,ale co to za zycie jak sie non stop walczy bez tchu wytchnienia ja mialam mysli 6 czy 7 miesiecy i spasowalam wreszcie zyje jak czlowiek dzieki lekom nie musze walczyc nie mecze sie

i tez uwazam ze z tym ksiedzem to grub aprzedada ehh szkod agadac
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

przez ane23 07 gru 2007, 19:38
alusia napisał(a):Wiesz powiem Ci że z tym księdzem to przesada jakieś egzorcyzmy...... To jest poprostu choroba. My nie możemy się od nich tak łatwo uwolnić. Ksiądz może pomyśleć że to grzech czy coś, ale to nie tak. Do jasnej cholerki przecież dużo ludzi ma tak że obraża Boga. Moja kumpela ma natręty związane z wyzywaniem w kościele Boga(oczywiście w myślach) ile razy chodzi do kościoła tyle razy ma lęki że znów będzie to samo i przestała nawet chodzić. Nie chce podać się terapii bo uważa że jej to nic nie da :( że przykro jej że ma takie mysli. To podobnie jak u mnie tylko ja miałam że komuś coś zrobie albo sobie. One działają na na tej samej zasadzie tylko wątek jest inny.
A tak a propo ile zmagasz się z tą chorobą??
A co do leków-hm...... ja mam przeszło rok nerwice i narazie funkcjonuje bez leków i chce tak do końca bo to my samo musimy to zrozumieć leki tego za nas nie zrobią one wyciszą mysli i lęki nic więcej. To my sami musimy się sobą zaopiekować i zaakceptować nasze mysli. Wiem że bywa cholernie ciężko że życie wydaje się bez sensu ale zawsze przyjdą dni ukojenia :):)
Pozdrawiam


przepraszam źle coś napisałam, nie byłam u księdza z powodu myśli, ale z powodu tego że chodziłam do bioenergoterapeutki, i ona mogła mi przekazać jakąś negatywną energię, że tak powiem. O myślach księdzu mówiłam, to on przekonał mnie że nie są grzechem, że przecież naprawdę tak nie myślę, że te myśli nie sprawiają mi radości. Powiedział żeby nie zwracać na nie uwagi :)
Moje myśli mam od roku mniej więcej, bywało różnie, raz lepiej raz gorzej, ale myślę że jest coraz lepiej, coraz częściej jest normalnie, radzę sobie. Znacznie lepiej się czuję gdy ktoś mnie akceptuje, gdy powiem komuś o myślach a on odpowie: nie martw się, to nic takiego, i roześmiejemy się razem. Wiadomo że się boję, np. tego że jak będę miała dziecko to moge zacząć molestować je seksualnie (bo może jestm pedofilem ale o tym nie wiem), ale staram się nie 'gdybać' i nie wymyślać takich rzeczy, tym bardziej że opiekowałam się kiedyś (zanim przyszły myśli) moim kuzynem i nic sie złego nie stało, nawet o czymś takim nie pomyślałam. No i przecież chcę mieć dziecko, mój mąż też, tylko z jednej strony się boję że coś mu zrobię, a z drugiej że jak będę odkłądać macierzyństwo to potem może być za późno, i takie sytuacje sprawiają największe problemy. Jednak myślę że wszystko będzie OK, bo bałam się wielu rzeczy a je robiłam, np. panicznie, histerycznie bronilam się przed zmianą pracy, ale poszłam do nowej, na początku było strasznie, duszności, bóle żołądka, dreszcze, nasilające się natręctwa, a teraz nie chcę żadnej innej. Na początku każda myśl jest dla mnie mega problemem, czymś najobrzydliwszym na świecie, a potem po prostu mija, podchodzę do niej z większym dystansem gdy wraca, nie analizuję jej, nie pytam czemu ona się pojawia i co to znaczy, co ze mną nie tak. Po prostu staram się odwracać swoją uwagę od nich, wiadomo nie zawsze daję radę i czasem są chwile załamania, ale coraz rzadziej. No i cieszę się że jednak nie jestem jedyna, że istnieją osoby podobne do mnie, bo już myślałam że naprawdę tylko mnie przychodzą do głowy takie obrzydlistwa.
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
06 gru 2007, 00:32
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez alusia 12 gru 2007, 10:30
jaaa masz racje że leki dają wielką ulgę tu się zgadzam :) one pomagają nam zrozumieć to choróbsko. Ja gdy pracuje i ciągle jestem czymś zajęta to wogóle nic nie myśle oprócz oczywiście tego że często się przejmuje błachostkami, a gdy już mam wolne dni to od razu pojawiają się myśli, które tak bolą :( staram się ja zastępować czymś pozytywnym ale czasem się niestety nie da.
Dopóki walczysz-jesteś zwycięzcą!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
225
Dołączył(a)
28 lis 2006, 18:19

Avatar użytkownika
przez jaaa 12 gru 2007, 12:59
i ja wlasnie jestem teraz w kropce ,nie wiem co sie ze mna dziejej ,jakby mi nie zalezalo juz na niczym ,mam ochote tylko spac :( co sie dzieje rozkojarzona czuje niepokoj jakis mimo brania lekow

jakby mi sie walczyc juz nie chcialo
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Avatar użytkownika
przez alusia 12 gru 2007, 16:51
Kochaniutka ja też tak czasem mam że wydaje mi się że już walczyć nie będę bo nie daje rady, nie wyrabiam. Ja obecnie mam taką nerwe że szok byle co powoduje u mnie nerwy. Najgorsze jest to że gdy mam lęki i nerwy to jestem tak tym zmęczona że nie mam siły na nic, czuje się jakbym przebiegła z 10 kilometrów :( i padam
Dopóki walczysz-jesteś zwycięzcą!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
225
Dołączył(a)
28 lis 2006, 18:19

Avatar użytkownika
przez jaaa 12 gru 2007, 16:53
no wlasnie ja teraz nie czuje juz lęku ani nerwow tylko wyczerpanie i brak sily ,rezygnacje :(

a ty jakies leki bieresz czy sama ciagniesz to?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

przez ane23 12 gru 2007, 17:04
ja zauważam u siebie silny związek z pogodą, im lepsza pogoda tym łatwiej sobie radzę z myślami.
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
06 gru 2007, 00:32
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez alusia 14 gru 2007, 12:17
Wiesz na początku brałam ale tylko na sen bo miałam tygodniową bezsenność a potem przeszło ale nie powiem że ze snem nie mam problemów bo mam cholerne i czasem sięgam po tabletkę nasenną. A na lęki nie biorę nic wiesz kiedyś poczłam do lekarz i mi pdzepisał że dwa razy wzięłam zapłaciłam 80 zł i w pracy miałam jazdy niezłe, wymiotowałam, trzęsawka, Boże nie wiedziałam co jest grane.... I przestałam. Obecnie chodzę tylko na psychoterapie i jest ok. Są dni kiedy mam dość ale są i dni kiedy jest spokojnie(i jest takich dni coraz więcej). Wiesz co bym Ci poleciła-przeczytaj sobie ksiązkę "potęga podświadomości" tylko czytaj z uwagą. Pisze w tej książce że powinniśmy ją przeczytać kilka razy w jakichś odstępach. Podobno bardzo dobre są afirmacje które zaczełam stosować :) BUZIAKI
Aha a co do pogody to też jestem meteopatą i tu jest problem że gdy są piękne dni jest ok a gdy pogoda się zmienia i nagle pojawi się wiatr lęki dają czadu......
Dopóki walczysz-jesteś zwycięzcą!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
225
Dołączył(a)
28 lis 2006, 18:19

przez ane23 15 gru 2007, 02:25
Dzięki, poszukam w księgarni tej książki, a czy pamiętasz może autora?
Widzisz po 4 beznadziejnych dniach, kiedy myślałam że to już koniec i nie dam rady, nastały dni spokojne, mniej piszę na forum, mniej jest myśli, zawsze zastanawiam się jak długo to potrwa
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
06 gru 2007, 00:32
Lokalizacja
Warszawa

Chaotyczne myśli!Pomocy...

przez Pustka 17 gru 2007, 19:10
Witam wszystkich!
Mam pytanie...wielu z Was pisze o swoich natrętnych myślach,ja też takie mam-dotyczące bluźnierstw, ostrych narzędzi,czy skoczenia w dół...mam jednak też takie natręctwa chaotyczne-nagle pojawiają się w mojej głowie zdania od rzeczy...takie bez sensu...jakieś pojedyncze słowa,czy zwroty...myślę sobie o czymś i nagle w mojej głowie pojawia się jakiś wyraz wyrwany z kontekstu...czasami zasłyszany np. dzień szybciej...nie wiem jak Wam to wytłumaczyć...psychiatra mówiła,ze to natręctwa tylko trochę innej konstrukcji,że są głośniejsze i dlatego budzą taki lęk!!Ale nikt z Was o czymś takim nie pisał...:(Boję się!!
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
28 mar 2006, 11:20
Lokalizacja
Toruń

Avatar użytkownika
przez midaa 18 gru 2007, 13:21
oto ta kasiążeczka:

Obrazek
MICHAEL JACKSON 1958-2009 [*] Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
13 gru 2007, 12:52

Avatar użytkownika
przez dlugi 18 gru 2007, 15:34
To co opisujesz to typowe objawy nerwicy natręctw.Psychiatra powinien Ci przepisać odpowiednie leki i skierowac do psychologa. Ja to miałem dość często np.bałem się mieć w pobliżu noże albo gorącą herbatę. Często nie mogłem stać na peronie bo chciałem skoczyć.Najgorsze były w kółko powtarzające sie melodie znanych piosenek.To przechodzi ale wymaga pracy nad sobą, spokoju .Nie ma się czego bać nie jest to choroba psychiczna ale wymaga leczenia. Pozdrawiam.
Trudno powiedzieć sobie samemu prawdę, gdy się ją zna.Kto wisiał nad przepaścią, powinien już umieć się huśtać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
10 gru 2007, 00:34
Lokalizacja
Warszawa

przez Pustka 18 gru 2007, 16:02
Dlugi,bardzo Ci dziekuje za odpowiedz:)Ja wiem,ze te noze,peron itp. to ewidentnie natrectwa,ale te chaotyczne zdania???Wyrazy bez sensu???Tez???Z melodiami tez czasami mam-trudno jest nad tym zapanowac:(pozdrawiam!
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
28 mar 2006, 11:20
Lokalizacja
Toruń

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do