Natręctwa myśli...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Natręctwa myśli...

przez trek 23 lis 2012, 17:41
na ocd sa lepsze leki niz neuroleptyki ;)
A ci psychiatrzy sa od tego by pomagali i ich prywatna opinia nie ma znaczenia, ale ja wiem bylem kiedys na konsultacji to tez do konca sie nie moglem otworzyc.
trek
Offline

Natręctwa myśli...

przez Lukrecja. 23 lis 2012, 17:47
trek jak sobie radzisz z myciem rak? Bo ja nie umiem tego pokonac :(
Lukrecja.
Offline

Natręctwa myśli...

przez trek 23 lis 2012, 18:23
nie do konca sobie poradzilem, ale ograniczyłem mycie rąk gdzies do 10 - 20 razy dziennie i robie tak:

- myje raz a porządnie, bo nieraz myłem, a za chwile zastanawiałem sie czy np. nie pominąłem kciuka i mylem w ten sposob trzy razy pod rzad.

- jak chce umyc to zastanawiam sie czy nie bede zaraz wykonywal brudzacej czynnosci, zeby nie latac pozniej drugi raz.

ale ja myłem gdzies max 60 razy dziennie i jest to dla mnie jedno z mniej uciążliwych natręctw jakie miałem/mam.
trek
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Natręctwa myśli...

przez zmęczona1 23 lis 2012, 19:19
sniezka napisał(a):zmęczona1, nie martw sie.Ten mechanizm dziala u mnie tez podobnie.Tylko,ze te tematy co masz obecnie u mnie wkoncu sie wyciszyly na dobre.Mysle,ze jestem w stanie nad tym zapanowac.Teraz mam taki lek,ze boje sie,ze nie potrafie sie zrelaksowac,zasnac i sie wykoncze.Oczywiscie boje sie,ze sie boje:))) Nigdy nie mowilam psychiatrze o tym rowniez.Ten lek jest tak mocny,ze ciezko te zle mysli przegonic.Zreszta z tego co pisza to nn nie da sie wyleczyc lekami.Trzeba samemu pracowac nad soba.Dasz rade.To sa leki,a nie Twoje mysli.

Dzięki za pocieszenie, czy kiedyś się to skończy...........
Offline
Posty
158
Dołączył(a)
23 paź 2012, 19:56

Natręctwa myśli...

przez bedzie.dobrze 23 lis 2012, 22:15
zmęczona1, bez terapii i pracy nad soba..natrectwa zawsze beda wracac. Idz do lekarza!
bedzie.dobrze
Offline

Natręctwa myśli...

przez Lukrecja. 24 lis 2012, 01:36
trek ja myje teraz 2,3 razy dziennie ale za to po 15 min. Nie mam juz sil do tego
Lukrecja.
Offline

Natręctwa myśli...

przez trek 24 lis 2012, 02:27
ja bym stopniowo zmniejszal czas, codziennie o 2 minuty na przyklad. Ale jak 2-3 razy to dobrze jest. :)
trek
Offline

Natręctwa myśli...

przez zmęczona1 26 lis 2012, 19:47
bedzie.dobrze napisał(a):zmęczona1, bez terapii i pracy nad soba..natrectwa zawsze beda wracac. Idz do lekarza!

wiem one wracają, czasami jestem pewna że to już koniec uderzają w najmniej oczekiwanym momencie często.
Offline
Posty
158
Dołączył(a)
23 paź 2012, 19:56

Natręctwa myśli...

przez szczypiorek86 04 gru 2012, 22:26
I tak się nigdy nie pozbęde myśli samobójczych .Ze wszystkim innymi "biciami" przekonałam się,że mogę sobie poradzić ,ale nie z tym "gó..." a na pewno nie żadna terapia ...
szczypiorek86
Offline

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez sleepwalker 04 gru 2012, 22:31
Ja mam natrętne myśli, że chciałabym zniknąć. Zasnąć i się nie obudzić. Kocham śnić... Sama sobie zrobić krzywdy chyba bym nie umiała.
Saying all I know is I gotta get away from me.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
896
Dołączył(a)
27 sie 2012, 22:13
Lokalizacja
How did I end up here?

Natręctwa myśli...

przez szczypiorek86 04 gru 2012, 22:47
sleepwalker napisał(a):Ja mam natrętne myśli, że chciałabym zniknąć. Zasnąć i się nie obudzić. Kocham śnić... Sama sobie zrobić krzywdy chyba bym nie umiała.




Też bym nie umiała ,ale myśli dręczą ...
szczypiorek86
Offline

Natręctwa myśli...

przez bileberry 05 gru 2012, 17:02
Witam wszystkich. Jestem tu nowa , mam nadzieję , że dobrze trafiłam . Nawet nie wiem od czego mam zacząc , mam problem od jakiegoś roku czasu. Pewnego wieczoru dostałam takiego silnego ataku lęku , płaczu , strasznie dziwne uczucie . Skorzystałam z wizyty u psychologa który zaproponował mi psychoterapię stwierdzając , że mam nerwicę lękową. Była to niestety jednorazowa wizyta, zaraz po tym dostałam pracę , która zajmowała praktycznie mój cały czas .,starałam się o tym zapomniec , mówiłam ,że nic mi nie jest . Oczywiście przez ten cały czas lęk mi towarzyszył . Bałam się oceny innych ludzi , tego , że pomyślą ,że się do niczego nie nadaje , że jestem jakaś nienormalna , do tego stopnia ,że momentami kręciło mi się w głowie , robiłam się cała czerwona , było mi niedobrze . Jakieś dwa miesiące temu ten lęk tak bardzo się nasilał , że nie mogłam spac w nocy sniły mi się straszne koszmary , rano wstawałam z potwornym bólem głowy , szyi , cały czas mi było niedobrze, zniechęcona ,ledwo żywa. Musiałam zrezygnowac z pracy którą pomimo wszystko bardzo lubiłam ,ale nie dawałam rady. Wmawiam sobie , że coś ze mną nie tak , że mam schizo... albo inna chorobę psychiczną albo ,że w najbliższym czasie będę to miec. Na każdym kroku , kontroluje swoje myśli , swoje zachowanie , wszystko co robię , w towarzystwie boję się wypowiadac bo może stwierdzą ,że jestem nienormalna. Mam jakieś dziwne uczucie którego w żaden sposób nie jestem w stanie opisac. Patrząc gdzieś kątem oka wydaje mi się ,że widzę rzeczy których nie ma , nasłuchuje się w ciszę aby upewnic się , że nie słyszę jakiś głosów. W mojej głowie pojawiają się jakieś dziwne wspomnienia z przeszłości które nie mają w danej chwili żadnego znaczenia. Ostatnio mam takie wrażenie to wszystko co się dzieje wokól mnie jest nieprawdziwe , jakieś inne . Mam takie ataki że kręci mi się w głowie i nie wiem co się ze mną dzieje , uczucie odrealnienia wtedy pogarsza się mój wzrok , mam wrażenie , że wszystko jest jakby za mgłą . Ostatnio wszystko jest dla mnie problemem , nic mi się nie chce , czytanie sprawia mi problem , jestem jakaś nieobecna. Najgorsze jest to ,że mój brat jest chory na schizo strasznie to przezywam. Przypominam sobie jak dorastał porównując go do mnie . Ludzie pomóżcie ta ciągła kontrola własnej osoby już mnie wykańcza !!!! Oczywiście od dwóch miesięcy wróciłam na terapię , ale mam wrażenie ,że odgrzebywanie wspomnień z przeszłości mnie jeszcze bardziej dobija. Od tygodnia biorę tianesal ze znikomym skutkiem . Nie wiem już co robic chciałabym zacząc życ normalnie !!!! Boję się strasznie objawow schizo !!! :why:
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
05 gru 2012, 12:58

Natręctwa myśli...

przez bedzie.dobrze 05 gru 2012, 17:10
bileberry, lęk przed schizofrenia jest typowy dla nerwicowców. Dobrze, ze wrociłas na terapie..grzebanie w przeszlosci czasem jest potrzebne zeby dojsc do zrodła lęku i nerwicy. Co do leków, to musisz jeszcze troche poczekac...one tak szybko nie działaja..za 2 tyg powinno byc lepiej. Nie martw sie, mozna z tego wyjsc.:)
bedzie.dobrze
Offline

Natręctwa myśli...

przez bileberry 05 gru 2012, 18:13
Dzięki za odpowiedź , ciężko mi nad tym panowac , siedzę i szukam objawów schizo... mam takie dziwne uczucie i dziwaczne myśli jakby w ogole to nie były moje myśli... i ciągle zastanawiam się czy to już są objawy... Mam już dosyc wszystkiego , boje się , że to faktycznie to ...
Czy z tego w ogóle da się wyjśc ???!!!!
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
05 gru 2012, 12:58

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do