Natręctwa myśli...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Natręctwa myśli...

przez bedzie.dobrze 23 paź 2012, 20:30
zmęczona1, tak to zaburzenie, ktore sie zwie nerwica natrectw. Mam calkiem podobne natrectwa do Twoich..tez mam dlugie remisje zazywczaj po 10 lat. Mi pomaga psychoterapia..dzieki niej umiem oswajac lęk i nie zwracac zbytniej uwagi na natrectwa.
bedzie.dobrze
Offline

Natręctwa myśli...

przez zmęczona1 23 paź 2012, 21:38
będzie.dobrze dziękuję . Gdyby ktoś 10 lat temu powiedział że to choroba może byłabym już zdrowa,a ja żyłam w przeświadczeniu że wariuje, nikt tego nie ma tylko ja, jaki to wstyd, więc uznałam albo się oswajam i z tym żyję albo naprawdę zwariuję. Jakoś to było a teraz wszystko od nowa się zaczęło, ale pójdę do psychiatry zobaczymy co mi powie, jak się odważę mu to powiedziec wszystko, głupio mi i to bardzo to takie głupoty masakra. Mam jeszcze cos takiego np: parkuję w pracy samochód od jakiegos czasu na takim bocznym parkingu, ale kiedyś sobie pomyslałam, w końcu jestem zawsze pierwsza w pracy mogę zaparkowac na głównym, nie robię tego bo boję się że jak to zmienię to spotka mnie nieszczęście w pracy, albo zawsze wracam z synkiem z przedszkola tą samą trasę, boję się, że jak ją zmienię to będzie wypadek.
Offline
Posty
158
Dołączył(a)
23 paź 2012, 19:56

Natręctwa myśli...

przez bedzie.dobrze 24 paź 2012, 11:44
zmęczona1, typowe objawy dla nerwicy natrectw. Zaufaj lekarzowi, nie wstydz sie, dla niego to normalka..im wiecej mu opowiesz o swoich dolegliwosciach tym lepiej beda dobrane leki/terapia. Nie jestes wariatka, nerwica natrectw to zaburzenie..upierdliwe i meczace jak cholera..ale moza je pokonac. Natrectwa nie maja nic wspolnego z rzeczywistoscia, zazwyczaj 'uderzaja' w to co dla nas wazne. Psychoterapia jest dobra, bo dociera do zrodła..wyjasnia skad sie wziela nerwica, skad akurat takie natrectwa..pomaga je wyciszyc i zrozumiec. Uszy do gory:) Idz do lekarza i walcz o siebie:)
bedzie.dobrze
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Natręctwa myśli...

przez zmęczona1 24 paź 2012, 18:30
Poczytałam trochę forum, znalazłam takie same przypadki jak ja mam, te same natrętne myśli, poczułam się trochę lepiej, do tego dużo zajęc, spacery, trochę jakby było lepiej znikają nawet na kilka minut, a jak się pojawiają to są ale jakoś tak dalej, że wiem o ich obecności ale już nie analizuje, nie rozmawiam sama ze sobą nie tłumaczę ich, jest lepiej i znowu nachodzi inna myśl skoro jest lepiej, one są ale już tak bardzo nie przeszkadzają to może to co było treścią tych myśli to jednak prawda, czuję lęk, że może tak jest, strach, znowu jakbym ukrywałam wielką tajemnicę przed wszystkimi. Są źle, nie przejmuję się wyrzuty sumienia, strach, że się właśnie nie przejmuje.Jakieś błędne koło, nic nie rozumiem.
Offline
Posty
158
Dołączył(a)
23 paź 2012, 19:56

Natręctwa myśli...

przez bedzie.dobrze 24 paź 2012, 19:37
zmęczona1, tak to wlasnie działa..nic sie nie martw wszyscy z nn tak maja, tak to odczuwaja, nie jestes sama. Ciesz sie,ze potrafisz czasem nie zwracac uwagi na te natretne mysli..to droga do zdrowienia:) Trzeba to ignorowac, nie wglebiac sie i samo zniknie. :)
bedzie.dobrze
Offline

Natręctwa myśli...

przez Ceriosen 24 paź 2012, 20:44
Ja również mam natręctwa myślowe od 5lat i przez ten cały czas twierdziłam,że jestem nienormalna, że jestem z tym sama jedyna na świecie.Dopiero niedawno odwiedziłam psychiatrę.Jestem umówiona też na wizytę u terapeuty,chociaż wcześniej wątpiłam w jego skuteczność, ale po przeczytaniu tego forum się zdecydowałam.W sumie i tak nie mam innego wyjścia,bo już nie wiem co mogła mi pomóc, terapeuta jest moją ostatnią deską ratunku.Mam wielką nadzieje,że nauczę się z tym żyć.Myślę,że fajnie,że jest takie forum gdzie ludzie mogą opisać swoje problemy,to podnosi na duchu!
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
07 wrz 2012, 18:12

Natręctwa myśli...

przez zmęczona1 25 paź 2012, 08:10
Wczoraj było fajnie, no to dziś znowu do bani. Oglądałam wczoraj film wieczorem coś tam zobaczyłam, i już przypisałam to do siebie, wszystko wróciło to okropne, nie mam sił, jestem wściekła od rana. Muszę nawet selekcjonowac filmy które oglądam żeby czasem to co w nich zobaczę nie stanie się moja następna myślą, przecież ja taka nie jestem, a to kotłuje się w mojej głowie i denerwuje.
Offline
Posty
158
Dołączył(a)
23 paź 2012, 19:56

Natręctwa myśli...

przez bedzie.dobrze 25 paź 2012, 09:51
zmęczona1, kiedy idziesz do psychiatry?
bedzie.dobrze
Offline

Natręctwa myśli...

przez zmęczona1 25 paź 2012, 14:23
bedzie.dobrze, pójdę na pewno się umówię ale dopiero w połowie listopada, nie mogę wcześniej, póki co jakoś muszę przetrwac. Dręczy mnie jeszcze jedna rzecz, kiedyś jak wpadła mi jakaś natrętna myśl była około dwa tygodnie znikała a na jej miejsce powstawała inna, a teraz jak wpadła mi do głowy myśl okropna na początku września tak jest do tej pory, raz lepiej raz gorzej ale jest. Przedtem odliczałam czas wmówiłam sobie że po 2 tygodniach przejdzie i słabła nie ważne że była następna, ważne że mijały czyli wiedziałam że każda następna minie. A ta wciąż jest, zwariowac można. bedzie.dobrze, a mogłabyś napisac jakie ty miałaś natrętne mysli, jakiego rodzaju, może będzie coś podobnego i znowu poczuję się lepiej.
Offline
Posty
158
Dołączył(a)
23 paź 2012, 19:56

Natręctwa myśli...

przez bedzie.dobrze 25 paź 2012, 14:35
bałam sie, ze kogos zabije, ze zostane pedofilka, ze zwariuje, ze przestane kochac Męża, że sobie zrobie krzywde, ze starce kontrole nad soba. Jak widzisz bardzo podobne do Twoich:) u mnie tez roznie z dlugoscia danego natrectwa. To, ze kogos moge zabic miałam 9 miesiecy..wiec bardzo dlugo...inne trwaja po 2 tygonie, 3 tygodnie. Terapeutka i psychiatra troche wyjasnili mi skad sie biora takie natrectwa. Przyczyna nerwic sa konflikty wewnetrzne i tlumienie emocji. Np ja od małego tłumiłam zlosc, gniew, zal, bo uwazałam,ze te emocje czynia mnie złym człolwiekiem...one sie tak kumulowały we mnie, az w koncu ta złosc musiala znalezc ujscie i pojawiły sie natrectwa zwiazane z przemoca. A tak naprawde zlosc jest naturalna dla człowieka, nie ma w niej nic złego i trzeba ja wyrazac konstruktywnie. Natrectwo zwiazane z pedofilia..wyszło na terapii, ze nie akcpetuje ludzkiej seksualnosci..ocenzurowałam sobie seks jak sie tylko da..stad takie natrectwo. A przeciez seks to naturalna potrzeba fizjologiczna, nie ma nic zlego w seksie. To,ze przestane kochac meza...panicznie boje sie bliskosci i jednoczesnie odrzucenia, samotnosci..boje sie, ze jak sie zaangazuje to partner mnie zostawi i bede cierpiała, wiec wole to ja go przestac kochac i nie cierpiec. Cała ta nerwica to jeden wielki strach przed okazywanie emocji
bedzie.dobrze
Offline

Natręctwa myśli...

przez zmęczona1 25 paź 2012, 14:45
bedzie.dobrze dzięki za szybką odpowiedź. Też miałam że jestem pedofilką, aż głupio się o tym pisze, moje ostatnie to to co pisałam w 1 poście, po oglądnięciu programu o lesbijkach, przypisałam to do siebie, no coś okropnego, strasznie źle się z tym czuję i myślę że to najgorsze ze wszystkich natręctw, masakra.
Offline
Posty
158
Dołączył(a)
23 paź 2012, 19:56

Natręctwa myśli...

przez bedzie.dobrze 25 paź 2012, 15:25
ja za kazdym razem..przy nowym natrectwie mam wrazenie, ze wlasnie to ono jest najgorsze. Pomysl sobie...juz tyle tych natrectw było..i zadne z nich nie zostalo zrealizowane Ba! nawet nie bylo prawdziwe! Orientacja seksualna nie zmienia sie pod wpływem programu w tv..czlowiek sie z nia rodzi...wiec sie tym nie przejmuj. Hmm zastanow sie moze..nad swoja seksualnoscia..w sensie..czy Twoje potrzeby sa zaspokajane..czy masz ochote czasem z mężem zaszalec ale ' nie wypada' . Mam wrazenie, ze tez sobie ocenzurowałas ludzka fizjologie..bo piszesz o tym wszystkim troche zawstydzona.
bedzie.dobrze
Offline

Natręctwa myśli...

przez Remy 25 paź 2012, 16:29
Ze mną jest raczej nie najgorzej, bo mam tylko jedną nerwicę - częste mycie rąk.

Poza tym, hmmmm, ciężko powiedzieć. Może jakieś łagodne objawy innych zachowań. Trzy razy sprawdzam, czy zamknęłam drzwi od domu itp. Ale to chyba akurat przezorność, a niekoniecznie nerwica?
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
25 paź 2012, 16:25

Natręctwa myśli...

przez zmęczona1 25 paź 2012, 17:07
bedzie.dobrze, masz rację jestem zawstydzona, i zastanawiam się skoro tak trudno było mi to napisac tu na forum, to jak ja to powiem psychiatrze, boje się że mnie źle oceni. A ty jesteś już zdrowa? Czy w trakcie leczenia.
Offline
Posty
158
Dołączył(a)
23 paź 2012, 19:56

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do