Natręctwa myśli...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Natręctwa myśli...

przez zuzik44 31 sie 2012, 14:52
sadi31 a tez miales tak,ze zastanawiales sie czy to twoje mysli czy nie aby glosy?? Bo tego chyba najbardziej sie boje i zastanawiam sie , sprawdzam, same mysli dotyczace skrzywdzenia sa koszmarne a do tego jeszcze te sprawdzanie mysli, boje sie myslec po prostu :-(. Jestem wlasnie 17 dzien na snri + lexapro(ssri), bo nic na razie na mnie nie dzialalo. Chociaz z perspektywy roku bez lekow stwierdzam,ze zawsze troche leki pomagaly a bez to juz kompletnie zle :-(
150mg effexor + 10mg lexapro
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
11 kwi 2009, 13:59

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez sadi31 31 sie 2012, 18:32
zuzik44

hehe oby tylko
ja wrecz bylem niemal przekonany ze to nie mysli tylko glosy
mialem takie jazdy ze sam zglosilem sie na izbe przyjec do psychiatryka - tak bardzo sie balem ze zrobie komus krzywde
lekarz tylko popatrzyl pokiwal glowa i dal mi ssri - wtedy seroxat

co do mysli nerwicowych
czego ja juz nie przerabialem - czego nie rozkminialem ile razy bylem pewny ze tym razem to na pewno nie nerwica ale po prostu tak sie stanie - czasami mialem juz dosc bylem juz tak zmeczony ze mialem to w d...ie a czasami strach i rozpacz doprowadzala mnie do mentalnego rozsypu

obecnie zmagam sie z myslami natury moralnej - to dopiero jest jaza

co d ssri - ja mialem ten najbardziej selektywne czyli paroxetyne - po 18 dniach pierwszej kuracji - pewnego wieczora lezalem sobie i nagle poczulem takie pekniecie w mysli i taki przyplyw optymizmu - jeszcze tego wieczora balem sie ze to tylko pozory ale pozniej wiedzialem ze leki zaczynaja dzialac

w tej nerwicy najgorsze jest to z tak na serio to nie a na nas rzeczowych argumentow bo i tak sami sobie stworzymy wlasne - i tak przewaznie krzywdzace nas

moj ewidentny przyklad
problem natury moralnej - pierwsza spowiedz - ksiadz totalnie potepia moja osobe - moja reakcja - szok strach rozpacz - druga spowiedz - ten sam problem ale inne podejscie ksiedza zupelnie inne - moja reakcja - chwilowe poczucie szczescia ze jednak ktos powiedzial to co chcialem uslyszec - ale - zaraz pelno mysli ze jednak ten pierwszy mial racje a ten sie myli - nstepna spowiedz - sytuacja analogiczna do pierwsze - i czwarta proba znow ksiadz spoko - normalna osoba dla by sobie spokoj - ale nie nerwicowiec - on chce wszystko wiedziec na pewno a kazda niepewnosc od razu zostanie przez nas rozpatrzona na nasza niekorzysc.

:bezradny: po prostu jazda bez trzymanki

leki pomagaja - bardzo ale antydepresanty a nie zamulacze no i psychoterapia
i ten cholerny czas i czekanie w trakcie ktorego i tak bedziemy nadal rozkminiac

jedna wazna sprawa nie zrobisz nikomu krzywdy - to pewne
ale wiem jak cholernie przykre sa te mysli te wizje najgorszych czynow na najblizszych nam osobach i ten strach , trzesawka , placz, panika - szok ze my dajemy z tym rade to normalnie szok
Avatar użytkownika
Offline
Posty
363
Dołączył(a)
25 maja 2009, 19:29
Lokalizacja
Warszawa

Natręctwa myśli...

przez zuzik44 31 sie 2012, 22:28
Dzieki sadi31, wielkie dzieki, troche mnie uspokoiles a to juz bardzo duzo !!

Myslalam,ze wlasnei z tym rozkminianiem tych mysli jestem zupelnie sama, to wsluchiwanie sie w mysli, probowanie ich kontrolowac, bylam przekonana,ze jak nic to juz jakas psychoza i bede wlasnie ta pierwsza osoba, ktora coz zlego zrobi:(.

Boje sie tez dac poplynac swoim myslom, bo zaraz jakas wleci i zastanawiam sie skad sie ona wziela, bo jest dziwna, czy czasem o czyms takim przed chwila myslalam... a jezeli nie, to w takim razie czy to juz nie moja mysl.. itd

Sadi jak dlugo na to cierpisz, tzn kiedy pierwszy raz sie zaczelo??
150mg effexor + 10mg lexapro
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
11 kwi 2009, 13:59

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez sadi31 03 wrz 2012, 17:45
bede wlasnie ta pierwsza osoba, ktora coz zlego zrobi:(.


mialem dokladnie takie samo odczucie ze to nic ze ktos tego nie zrobil przeciez zawsze musi byc ten pierwszy raz i przewaznie bede to akurat ja :105: teraz widzisz ze nie jestes sama

u mnie hmmm

lekowa chyba ok 8 lat a ntrectw ok 3
lekowa - to typowe jazdy typu zawal wylew bole itd ladowalem na izbach przyjec - karetki mnie zabieraly zawsze z podejrzeniemn zawalu ilez to razy

a natrectw - hmmm mialem ja juz duzo wczesniej tylko sobie z tego nie zdawalem sprawy - byly to jazdy typu wielokrotne wracanie sie do domu aby sprawdzic zamko drzwi gaz wode itp

wtedy myslalem ze to normalne moje przewrazliwienie
dopiero kiedy na spacerze dopadly mnie wlasnie wizje mojej osoby jako psychopaty podrzynającego gardła swoim bliskim - to się na serio przeraziłem
to byl rzeczywiscie koszmar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
363
Dołączył(a)
25 maja 2009, 19:29
Lokalizacja
Warszawa

Natręctwa myśli...

przez Margerita32 03 wrz 2012, 17:54
sadi31 napisał(a):


a natrectw - hmmm mialem ja juz duzo wczesniej tylko sobie z tego nie zdawalem sprawy - byly to jazdy typu wielokrotne wracanie sie do domu aby sprawdzic zamko drzwi gaz wode itp



no to chyba mogę sobie kolejne zaburzenie dopisać ..... :hide:
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
22 sie 2012, 18:49

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez sadi31 03 wrz 2012, 17:55
margerita

to moga byc poczatki wiec czym predzej smigaj na terapie behawioralna a jest duza szansa ze sie szybko tego shitu pozbedziesz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
363
Dołączył(a)
25 maja 2009, 19:29
Lokalizacja
Warszawa

Natręctwa myśli...

przez Margerita32 03 wrz 2012, 17:59
sadi31, obawiam się że mam to od kilku lat ... ale myślałam że dzieje się tak dlatego, że ogólnie jestem zakręcona jak słoik dżemu :oops:
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
22 sie 2012, 18:49

Natręctwa myśli...

przez zuzik44 04 wrz 2012, 10:14
Dzis znowu zle.... Mysli czy to glosy czy tylko mysli. A masakryczne przelatuja, wole nawet nie pisac, nie wiem czy dac im plynac i ttym sposobem pozabijac pol swiata w myslach czy odsuwac je i starac sie myslec o czyms przyjemnym.
Gdy daje im plynac troche jakby stres byl mniejszy ale czuje sie jak psychopatka !!!
Pamietam,ze niedawno chcialam sobie sama udowodnic,ze te mysli sa moje i np specjalnie nsuwalam jakas mysl, np zrob co tam ,tak jakby w formie polecenia,zeby udowodnic sobie,ze to ja kieruje tymi myslami a nie zaden glos, a teraz coraz bardziej sie bpoje, bo uruchomilam lawine i teraz jak ide do pokoju synka, to przychodzi mi mysl-idz go zabic, wiem,ze to moja mysl, a nie glos ale chwilami jak bardzo sie denerwuje to juz watpie we wszystko ;(. Staram sie odwracac te mysli i myslec typu idz i pocaluj go albo mysl o czyms przyjemnym :(. Jak z boku to wyglada,moze to juz glosy a ja nie potrafie tego ocenic :(((((.
150mg effexor + 10mg lexapro
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
11 kwi 2009, 13:59

Natręctwa myśli...

przez ladywind 04 wrz 2012, 10:47
A czy pamietacie jakieś rytuały , natretne myśli bedąc dzieckie??
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Natręctwa myśli...

przez vifi 04 wrz 2012, 10:58
Jak najmniej się przejmować. Można uśmiechnąć się do tych myśli, specjalnie ich nie rozważać. Można albo zastanowić się co chcą nam zasygnalizować, jakie problemy w nas wyrażają się w ten sposób, albo jeśli się nie ma na to ochoty to skupić uwagę na czymś innym, np. pooglądać sobie telewizję. I być konsekwentnym w oglądaniu tej telewizji. Niech myśli sobie wracają, ja teraz oglądam i nic im do tego. Kiedy przychodzą np. w czasie zajmowania się dzieckiem to starać się skupić bardziej na nim niż na własnych myślach. One nic złego mu nie zrobią, oprócz zamartwiania matki. To takie moje intuicje, najlepiej o tym porozmawiać z terapeutą (w miarę możliwości poszukać psychoterapii, jeśli jeszcze nie jesteś).
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez sadi31 04 wrz 2012, 11:56
zuzik44

skad ja to znam

im bardziej będziesz z nimi walczyła tym mocniej będą powracały

pozwol plynac myslom - obsmiej je nawrzeszcz na nie w myslach

idz do lekarza

leki ktore bierzesz ne podzialaja

musisz miec ssri mocne ssri a kiedy wyciszysz te mysli idz na psychoterapie cbt - ona na prawde pomaga
Avatar użytkownika
Offline
Posty
363
Dołączył(a)
25 maja 2009, 19:29
Lokalizacja
Warszawa

Natręctwa myśli...

przez chybanerwica 04 wrz 2012, 12:53
patrzenie z 3 osoby albo patrzenie w lusterko przy silnym ataku bardzo pomaga ogolnie bardzo pomaga :) ja po 1 dniu stosowania lusterka czuje sie o niebo lepiej tak jak by mozg nie czytal mi bledu i dzwignia sie poruszyla ;) wiec zalecam
Wychowała nas telewizja każąc wierzyć, że pewnego dnia wszyscy będziemy milionerami, aktorami, gwiazdami rocka. Ale tak się nie stanie.
Medytacja + chilloutowa muza najlepsze lekarstwo polecam doktor chybanerwica:)
zok+ narcyzm
Offline
Posty
324
Dołączył(a)
28 paź 2011, 00:05

Natręctwa myśli...

przez zuzik44 05 wrz 2012, 11:48
ladywind wlasnie calkiem niedawno zdalam sobie sprawe,ze juz w podstawowce cos sie zaczynalo,ale troche w innym kierunku. Mianowicie mialam ciagle leki,ze moje ubranie jest gdzies brudne, ogladalam np spodnie i sprawdzalam czy gdzies nie ma plamy, moglam tak kilka razy je ogladac, do konca nie dowierzajac sobie czy na pewno moj wzrok nie pominal jakiegos brudu. Wywolywalo to we mnie ogromne napiecie. Potem doszlo natretne obcinanie rozdwojonych koncowek we wlosach. Moglam kilka godzin siedziec, ogladac koncowki a jak znalazlam rozdwojona i ja scielam to sie uspakajalam. Rodzina to zauwazala i zawsze sie na mnie wkurzala,ze sie dziwnie zachowuje. Trwalo to jakis czas jeszcze , potem powoli zanikalo, potem depresja, chwila spokoju, znowu depresja, potem urodzilam dziecko i zaczely sie natretne mysli :(

vifi ja jeszcze bez psychoterapii, ale juz nie bede taka glupia i nie bede wierzyc tylko w magiczna moc lekarstw, zaczynam psychoterapie za miesiac. A Ty jak dlugo sie meczysz, leki ci pomogly czy bardziej psychoterapia, jak tak to po jakim czasie?

sadi moja lekarka mowila,ze niby ta kompozycja powinna zadzialac, ze kwestia jest tylko odpowiednia dawka, na razie wiec odczekam i zdam sie na nia, bo wlasnie na poczatku liczylam na szybkie efekty i po 2-3 miesiacach zmienialam leki.Ale dzieki:).

chybanerwica dzieki za porady, a ty korzystasz z psychoterapii i lekow?

-- 07 wrz 2012, 09:56 --

Dzis masakra od rana.... Zawsze przed spaniem i po przebudzeniu jest bardzo zle, boje sie naplywu niechcianych mysli i probuje zajac czyms umysl ale sie boje, ze i tak zaraz jakas przeplynie i to nie tylko ta o krzywdzeniu ale tez kazda inna. Boje sie po prostu nie zajmowac czyms umyslu bo nie wiem co przeleci mi przez glowe. Mam taki chaos mysli, staram sie je uspokoic ale na nic sie zdaje. Mam az tak,ze patrze sie na moich najblizszych i juz sama nie wiem czy ich kocham, wiec boje sie,ze tym bardziej moge cos zrobic.Boje sie,ze to poczatki schizofrenii. Te mysli przerozne mnie tak denerwuja,czuje,ze plyna ode mnie, chodzi mi o te nieswiadome, ale tak bardzo sie ich boje....

-- 07 wrz 2012, 10:09 --

Dzis jak bylam w lazience i czulam ogromny lek, to staralam sie skupic na czyms,zeby zmniejszyc te leki, stanelo na plytkach. W lazience Jest jeden pasek plytek z wzorkami i tak wlasnie chcialam sie uspokoic, zajac tym glowe, no i tak rozkminialam ten uklad plytek,( chcialam go zapamietac)ze nagle zauwazylam,ze te figury tworza tak jakby obraz twarzy, tzn oczy z kwadratow, pod spodem taki jakby waz, co wygladalo na taki kwasny wyraz ust, no i teraz mam lek przed tym,ze widze na tych plytkach juz nie figury tylko ten kwasny usmiech, ktory jest nieciekawy delikatnie mowiac. JUz naprawde zaczynam sie obawiac,ze to schizo.....

-- 07 wrz 2012, 11:54 --

zeby emocji nie bylo za malo, to jeszcze podejrzewam,ze jestem w ciazy.... wszystko byloby ok mimo nerwicy, ale ja biore silne leki, w sumie dopiero zaczelam...powoli juz mi braknie sil na cokolwiek..
150mg effexor + 10mg lexapro
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
11 kwi 2009, 13:59

Natręctwa myśli...

przez buka123 07 wrz 2012, 17:56
Witam. Jestem tu nowa, ale od jakiegoś czasu czytam ten temat, ponieważ mam chyba problemy z tą całą nerwicą natręctw... :/
Z tego co pamiętam, to zaczęło się jeszcze jak byłam dzieckiem, miałam ok. 7 lat. W tv w wiadomościach mówili coś tam o ufo, jakieś pierdoły, nie wiem czemu ale poczułam wtedy chyba jakiś lęk. Jakoś po tym wydarzeniu przechodziłam obok schodów do piwnicy, gdzie było ciemno, i wyobraziłam sobie, że jest tam jakiś szkielet. No i się zaczęło. Miałam wtedy jakiś nieuzasadniony lęk, który dzięki mojej mamie udało się szybko zniwelować. No ale po tym było coraz gorzej. Zaczęły mi się jazdy na temat tego, że ktoś mógłby mi zrobić coś złego. No i oczywiście skupiło się to na członkach mojej rodziny. Bałam się, że wszyscy są przeciw mnie, że chcą mi coś zrobić. Nikt z tym nie umiał mi pomóc. Po prostu żyłam w innym świecie, nie potrafiłam się cieszyć z najmniejszych rzeczy. To było straszne. Ciągłe wmawianie sobie, że ktoś mi coś zrobił/zrobi, że nie mogę nikomu zaufać.

Miałam też tak, że chodziłam do wszystkich z domu i musiałam ich co chwile przepraszać, pytałam czy się na mnie nie gniewają, chociaż nie mieli najmniejszych powodów, by tak myśleć. Dopiero jak się zapytałam i upewniłam, czułam ulgę. To również przeszło. Był też taki okres, że wmawiałam sobie, że jak się gdzieś nie spojrzę, czegoś nie dotknę itp to się coś stanie. Po prostu musiałam tak robić, jak podpowiadało mi to cholerstwo. W pewnym momencie powiedziałam stop, i ustąpiło.

Miałam kiedyś chomika. Przed zaśnięciem, gdy już leżałam i powinnam spać a nie tworzyć, co chwilę wstawałam, by upewnić się, czy jego klatka jest aby napewno dobrze zamknięta, czy wszystko tam ok. I tak po kilka razy. Bardzo mnie to denerwowało, ale nie umiałam inaczej.

Gdy trochę urosłam, wszyscy przerzuciło się na myśli, czyny ustąpiły. Wróciły myśli, że ktoś może mi coś zrobić, było tragicznie. Po prostu nie widziałam sensu swojego życia, skoro nic mnie nie cieszyło i czułam się okropnie. Dopiero mój chłopak kazał mi pogadać ze znajomym psychologiem, przez co te myśli straciły na mocy i po jakimś czasie ustały.

Obecnie czasem wracają mi te myśli, że ktoś może mi coś zrobić, albo że ja mogę coś komuś, np. mojemu bratankowi. Miałam tak niedawno, po kłótni z moim chłopakiem. Bardzo Go kocham i mi na Nim zależy, ale mam durne myśli o innych chłopakach. Że co by było, gdyby inny był na Jego miejscu, jak się z tym czuje itp. Głównie analizuję wszystko bardzo dokładnie, dlaczego się poczułam tak a nie inaczej, gdy pomyślałam o kimś innym, czy mi się to podobało czy nie. Mam takie durne myśli na temat jednego, który kilka lat temu mnie odrzucił. Nawet z nim nie byłam, a w głowie rodzą się takie durne myśli, że może mi się on podobać i wgl. Dodam, że często jego obraz jest inny od rzeczywistego, i często wtedy łapie mnie takie coś, że może mi się to podobać, jego osoba, no i się zaczyna, że jaka ja jestem zła i wgl, jak mogłam tak pomyśleć i co to ma znaczyć. Nic złego nie zrobiłam, ale się zadręczam. Czasem myślę jakby było jakbym zrobiła coś złego, że może faktycznie chciałabym coś zrobić, czasem nie potrafię już odróżnić rzeczywistości od myśli... Jest mi z tym bardzo źle :(

Gdy miałam tygodniową przerwę w związku, tamte myśli ustały, były dalej, ale było ich o wiele, wiele mniej, nie przejmowałam się nimi za bardzo. Ale co z tego, jak naszły mnie inne? Że mogę coś komuś zrobić? I że może faktycznie chcę, skoro pomyślałam i poczułam się przy tym tak a nie inaczej?

Mam zamiar udać się do psychoterapeuty. Wiem, że za długo poprostu tak psychicznie nie wytrzymam. W październiku rozpoczynam studia we Wrocławiu, chcę znaleźć jakiegoś specjalistę i chodzić na terapię. Boje się, że może faktycznie jestem jakaś głupia, bardzo bym chciała, żeby to była właśnie ta choroba, a nie prawdziwa ja :( Dodam, że jestem bardzo wrażliwą osobą. Zna ktoś dobrego psychologa/psychoterapeutę we Wrocławiu? Wiecie, jakie są koszty jednej wizyty?

-- 08 wrz 2012, 12:26 --

Pomoże ktoś? :(
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
07 wrz 2012, 17:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do