Natręctwa myśli...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

przez kaysha 17 paź 2007, 20:19
W przypadku słabszych natrectw leki te tymbardziej pomogą
"Cała wiedza, suma wszystkich pytań i wszystkich odpowiedzi zawarta jest w psie" Franz Kafka
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
12 paź 2006, 11:04
Lokalizacja
Dąbrowa Górnicza

Avatar użytkownika
przez jaaa 17 paź 2007, 21:03
bo wlasnie nie wiem czy ew sie zgodzic brac je- mialam je w wieku 18 lat - nie wiedzialam ze to choroba i nie chcialam o tym mowic nikomu wyszlam ztego ,zapomnialam po 4 latach odezwaly sie w wyniku ciezkiego stresu ,noi tak jakz tymi wymyslonymi jeszcze przeze mnie daje sobie rade i odpcyham tak np z jakims obrazem ktory widizlam przytkrym jest juz ciezej jakbym skupiala sie na nim niepotrzebni9e
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

przez lukassindo 20 paź 2007, 16:52
Witam!
u mnie niestety rowniez ponownie odezwaly sie bardzo przykre autoagresywne czesto mysli,
cierpialem na nn 4 lata temu, udalo mi sie jakos z tego wyjsc i gdy juz zaczynalem wierzyc ze to nie wroci nagle znow mysli pojawily sie. bardzo bym nie chcial brac lekow, gdyz czulem ze troche zabijaja moja wrazliwosc, ale jesli to nie minie znow bede musial,
cholernie ciezko z tym zyc
pozdrawiam
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
16 paź 2007, 17:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

|Tez tak mam:)

przez Pustka 30 paź 2007, 16:59
Stokrotko!
Ja tez tak mam,ze jakby ciagle ktos obok byl...tzn.nie doslownie...ja nikogo nie widze i wiem,ze nikogo nie ma,ale czasami gadam do siebie w taki sposob, jakby ktos obok mnie byl-tlumacze,opowiadam,rozprawiam...
To meczace i czuje sie jak nienormalna:(
pozdrawiam
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
28 mar 2006, 11:20
Lokalizacja
Toruń

Re: |Tez tak mam:)

Avatar użytkownika
przez jaaa 30 paź 2007, 17:26
Pustka napisał(a):Stokrotko!
Ja tez tak mam,ze jakby ciagle ktos obok byl...tzn.nie doslownie...ja nikogo nie widze i wiem,ze nikogo nie ma,ale czasami gadam do siebie w taki sposob, jakby ktos obok mnie byl-tlumacze,opowiadam,rozprawiam...
To meczace i czuje sie jak nienormalna:(
pozdrawiam


ja tez gadam do siebie w myslach i sie tlumacze jakby komus to co bym miala ochote powiedziec i wlasnie to mnie wpedzilo w obsesje NN bede brac leki na to bo od paru miechow tylko mysle i sie tlumacze niby do kogos a tak serio to sama ze soba
wiem ze to chore i poniewaz raz jest lepiej a raz gorzej zmierzam ku lekom by calkiem wyzbyc sie tej obsesji i byc jak kiedys osoba

nie wiem skad sie to bierze pewnie wlasnie z samooceny i akceptacjii

chociaz u mnie to sie wzielo tez z niesprawiedliwego ocenienia mnie ... :? przez moja kolezanke a moje tlumaczenie nic nie dalo i to mnie wpedzielo w chorobe :cry:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

:)

przez Pustka 30 paź 2007, 17:31
jaaa!
U mnie glupie jest jeszcze to,ze ja czesto na glos gadam...jak jestem sama i nie ma nikogo obok mnie...zdarza mi sie,ze na ulicy sie zapomne i tez gadam...taki obciach:)
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
28 mar 2006, 11:20
Lokalizacja
Toruń

Avatar użytkownika
przez jaaa 30 paź 2007, 17:36
zdarza sie ;) moze postaraj sie nie zapominac ;)


ja dopiero sobie teraz uswiadomilam co jest cholernie dla mnie CIEZKIE ze nawet jak ktos nas niesprawiedliwie oceni nie mozemy go na sile przekonywac ze nie mial racjii chociaz to nas stawia w gorszym swietle - ciezkie ale taka jest prawda na sile chce kogos przekonac ze nie mial racji bo to mnie si etyczy :( smutne to


to w pedzilo mnie w chorobe niestety na sile chcialam cos komus udowodnic ze nie mial racji bo inacze poczulam sie jakby swiat sie mi konczyl ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Avatar użytkownika
przez Mooni 30 paź 2007, 21:11
jaaa napisał(a):na sile chcialam cos komus udowodnic ze nie mial racji


właśnie. Niefajne uczucie. Mnie taka niesłuszna ocena potrafiła wytrącic z równowagi na tygodnie. Rozpamiętywałam to na wszystkie sposoby. Ale poradziłam sobie z tym już trochę. Myslę, że dam radę się z tym rozprawić, tylko potrzebuję jeszcze trochę czasu.
Trochę wiary w swoje siły, choć czasem wszystko jest takie do d*py :smile:
Jeżeli nie wolno, a bardzo się chce, to można :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
670
Dołączył(a)
24 sie 2007, 09:13

Avatar użytkownika
przez jaaa 30 paź 2007, 21:21
no ale u mnie to rozprawianie trwa za dlugo :roll: stanowczo
i mam leki i chyba zaczne je brac by zniknely z mojej glowy :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Avatar użytkownika
przez Mooni 31 paź 2007, 15:39
ale przerwałaś branie leków, czy wogóle jeszcze nie wzięłaś?
Jeżeli nie wolno, a bardzo się chce, to można :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
670
Dołączył(a)
24 sie 2007, 09:13

Avatar użytkownika
przez Mooni 31 paź 2007, 19:30
ja biorę asentrę i xanax. Złagodziły się moje lęki i natrętne mysli dotyczące ostrych narzędzi, co jednak nie powstrzymało mnie od pocięcia sobie rąk niedawno. Ale ogólnie masz rację lukassindo w tym, że prochy ogólnie zmniejszają wrazliwośc.
Jeżeli nie wolno, a bardzo się chce, to można :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
670
Dołączył(a)
24 sie 2007, 09:13

Avatar użytkownika
przez jaaa 31 paź 2007, 20:10
jeszcze nie zaczelam
:( czy one poprawiaja samopoczucie tez? wlasnie uslyszalam dzis cos mega niemilego i stresyjacego i znow czuje ze " odlatuje"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Pomożecie mi?

przez Priezes 03 lis 2007, 14:02
Cześć, jestem nowym użytkownikiem tego forum. Ja też cierpie od kilku lat na nerwicę natręctw. Leczyłem się i przerywałem, leczyłem i przerywałem. W okresie jesiennym te myśli się nasilają. Mam ich dużo i na różne tematy. Zaczeło się to u mnie dość wcześnie, bodajże w 5, albo 6 klasie podstawówki, ale nie zwracałem na to uwagi (tzn. radziłem sobie z tym). W 3 klasie liceum, zakochałem się, wtedy dopadły mnie myśli,że mam powołanie i, że będę księdzem, że coś stanie się takiego, że postanowię pójść na księdza i zostawię tamtą dziewczynę. Efekt był taki, że po 16 miesiącach bycia razem, ona odeszła. Po 2 latach chciała wrócić, ale ja się nie zgodziłem (i nie żałuję).Teraz mam już narzeczoną jestem szczęśliwie zakochany ze wzajemnością, ale często wracają do mnie mysli o tamtej pierwszej dziewczynie. Nie chcę o niej myśleć, bo nie potrzebuję tego i niesprawia mi to żadnej przyjemności, wręcz przeciwnie. Te myśli natłaczają się podczas naszych sptokań, podczas zbliżeń. Pomóżcie mi jak mam to w sobie stłumić? Moja narzeczona wie o tym, ale boje się, że pewnego dnia bedzie bardzo zmęczona tym wszystkim i odejdzie. Tym bardziej, że zawsze jak sobie pomyślę coś o ex to od razu mówię o tym mojej dziewczynie, bo mam wrażenie, że jak jej o tym nie powiem, to będę z nią nie szczery. Pomóżcie mi proszę...
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
03 lis 2007, 13:40

Avatar użytkownika
przez From_NewYork 06 lis 2007, 16:53
Ja nie wiem czasem czuje sie normalnie jestem zadowolony i wogule jest zajebiscie.Czasem jak wstane i pochodze 10 min to jestem bardziej zmeczony niz innego dnia przez cały dzien.I czasami te dziwne stany takie oszolomienie lek masakra

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 3:57 pm ]
Ta chorba mnie strasznie denerwuje ostatnio pomylslalem sobie po co ja sie tak mecze i poprostu przestalem o tym myslec o wszystkich natrectwach itp czule sie swietnie poczulem siebie z tamtych lat jak bylem zdrowy naprade super i po dwóch dniach znowu to samo :( kurde masakra
Szlachetne zdrowie nikt sie nie dowie jako smakujesz aż sie zepsujesz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
04 sty 2007, 16:04

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do