Natręctwa myśli...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Rindpvp 12 gru 2011, 16:02
Skąd wiem? Mam nerwice od pół roku, wyczytałem o niej i wypytałem o nią od psychologa, i na tym forum, z własnego doświadczenia coś tam wiem.:P Teraz mój kumpel biorący leki od pół roku znowu miał atak paniczny wieć moge wywnioskować że to nic nie daje :D. Ja do lekarza (psychiatry) też na razie nie poszedłem, ide w lutym bo nie ma zapisów natomiast mi to na razie przechodzi i moge coraz więcej. Jak nie psychiatra to chodź do psychologa na psychoterapie, mi bardzo pomogła. Pamietaj że to tylko moja opinia, nic innego.
"I cicho cię proszę chroń przed ścieżką ciemną. Nawet najtwardsi mają chwile,kiedy potrzebują klęknąć"
Grammatik - Każdy ma chwilę ft. Fenomen

DDA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
456
Dołączył(a)
17 paź 2011, 16:29

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 12 gru 2011, 18:09
Drugi argument to taki,ze moze kiedys w przyszlosci zechce adoptowac dzieciaczka i czy wtedy mi go dadza?jak w wywiadzie powiem,ze np.lecze sie u psychiatry?czy nie bede wtedy skreslona juz z gory?


Witaj Serena,tylko im wspomnij ,nawet mimichodem, że miałaś /masz jakiekolwiek problemy psychiczne a będziesz skreślona na amen. I nawet nie muszą Ci tego powiedzieć wprost czemu NIE ,zresztą zawsze coś się znajdzie,a to kolejka ,a to brak jakiegoś dokumentu...a zawsze coś i tak w koło macieja lata całe i bardzo długie ,aż samej Ci się odechce adopcji.Tak więc uważaj ze szczerością wobec tych surowych urzędników.Zdrowi ludzi muszą długo czekać i przejść dziesiątki procedur, a co dopiero tacy "psychole" jak my. Tak więc uważaj na każde słowo w wywiadzie,jeśli naprawdę chcesz adoptować dziecko.Pozdrawiam .
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9013
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Natręctwa myśli...

przez agulka30 12 gru 2011, 21:43
Witajcie. W tym temaci jestem nowa. 3lata temu odwiedzalam to forum dosc czesto ,mialam nerwice lękową. Teraz mam natrectwa mysli. Odlot. Zaczełam terapie idywidualna i grupową dla dda ,chodzę juz 4miesiace. I własnie sie zaczelo. Moja psychika stawia opór zmianom i sobie wymysla jakies dziwne myśli , ze cos sobie zrobie ,komus no w ogole jazdy na maxa. W życiu czegos takiego nie mialam , oprocz mysli ,ze zemdleje w sklepie i to powodowalo silny lęk. Było super przez 2lata ,nie mialam stresów, mialam typowe objawy dla nerwicy lękowej kołatania serca szczegolnie to mnie męczylo, bylam u kardiologa dostalam leki i wszystko sie uspokoilo. Tzn. objawy znikły ale nie problem. W tym roku zdecydowalam sie na terapie i stres jest dosc silny,przechodze kryzys zwiazany z praca na terapii , jest juz lepiej ale te myśli mi napedzaja stracha. One w ogole są jakies bezsensowne. Kiedy dotknelam trudnych uczuc, samotnosci ,pustki z dziecintwa i za jakis czas pojawily sie te mysli. Masakra. One troche teraz przycichly ale jednak ja sie ich boje. Strasznie cierpialam przez te mysli natretne. Wiecie ,ze wole juz te mysli ze padne w sklepie, ja nie chce tych mysli ,ze sobie cos zrobie albo komus-to jest obrzydliwe i sprzeczne ze mną. W zyciu nie mialam pomysłu zeby cos sobie zrobic, komus -jestem osobą lękliwą ,nieagresywna, a to cholerstwo sie na mnie uwizielo i mnie straszy. Zacząl sie juz proces zmian na terapii , cos sobie uswiadamiam i rzeczywiscie mam sporo stresu ale wiary bym nie dala ,ze to beda natretne myśli. Moja popsuta głowa jednak potrafi mi uprzykszac życie. A było tak cudnie juz sobie z lękami poradzilam to cholerstwo z drugiej strony mnie zaatakowalo. :bezradny: Poczytałam sobie ten wątek trochę sie uspokoiłam. Ogólnie wrocila mi pozytywna chęc do zycia. Ale.... strach jest.... Leków jeszcze nie biorę, juz tyle przeszlam ,jak narazie daje sobie rade. Moja terapeutka mowi,zebym zaczela wyrazac uczucia i zaczela byc sobą ....to trudne jest ale nie poddaje się ...
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
12 gru 2011, 21:14

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Rindpvp 12 gru 2011, 22:01
W sumie agulka ja mam myśli na temat przemijania, tez miałem ze moge komuś zrobić ale szybko sobie wybiłem to z głowy, nie wiem może dlatego że podjąłem szybkie leczenie nie wiem, natomiast według mnie każda myśl natrętna niszczy życie. Ja mam myśli o tym, że człowiek jest tak naprawdę w jednej chwili przez chwile i widzi daną rzecz tylko jakby raz w życiu ,nigdy tym nie myślałem, a teraz to zmienia mi pogląd troche na świat, np. jakbym wyjeżdżał na krete na wczasy to po co bo zaraz to minie i będzie tylko wspomnieniem w takim razie może lepiej tam zamieszkać na stałe? Takie debilne myślenie mnie niszczy, takie myślenie typu po co coś robić jak sie zaraz umrze, ech. Mam nadzieje ze jak wylecze sie z nerwicy to będe miał to gdzieś i będe cieszył się chwilą. Natomiast wiem, że to przez dzieciństwo, nie wiem jak działa mechanizm myśli nerwicowych a bardzo bym chciał wiedziec czemu powstaja takie myśli, dosyc idiotyczne czasami, sprzeczne z nami na każdy temat mieszające w nas byle wywołać lęk.
"I cicho cię proszę chroń przed ścieżką ciemną. Nawet najtwardsi mają chwile,kiedy potrzebują klęknąć"
Grammatik - Każdy ma chwilę ft. Fenomen

DDA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
456
Dołączył(a)
17 paź 2011, 16:29

Natręctwa myśli...

przez piotrekd04 12 gru 2011, 23:38
Rindpvp napisał(a):Nie nie będziesz, jesteś osobą poczytalną i odpowiadającą za swoje czyny i ruchy. To tylko zaburzenia myślowe i lękowe. Panujesz nad sobą więc jak będzie wywiad to zapytają jaki to typ choroby/ zaburzeń. Na dodatek nie chodząc do psychologa czy psychiatry można sobie to pogłębić i dojść nawet do etapu psychoz co już troche gorzej się leczy, na dodatek nic z tym nie robiąc wchodzi się w dalsze koła nerwicowe i problem jest większy z przerywaniem ich :P.


nerwica nie przemienia się w psychozę, to są dwie różne jednostki chorobowe i jest nieprawdą, że nerwica może przerodzić się w psychozę
Offline
Posty
91
Dołączył(a)
02 wrz 2011, 23:10

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Rindpvp 12 gru 2011, 23:59
Nieleczona długo, może. Poza tym nerwica to nie choroba, tylko zaburzenie, więc przerodzić się może w wiele rzeczy: http://abcnerwica.pl/leczenie-nerwic
Na dole przeczytaj :P. Nie przemienia się ale jest objawem, ja nie powiedziałem że się przemienia tylko, że można dojść do takiego etapu gdzie występują psychozy i urojenia.
"I cicho cię proszę chroń przed ścieżką ciemną. Nawet najtwardsi mają chwile,kiedy potrzebują klęknąć"
Grammatik - Każdy ma chwilę ft. Fenomen

DDA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
456
Dołączył(a)
17 paź 2011, 16:29

Natręctwa myśli...

przez piotrekd04 13 gru 2011, 00:39
Rindpvp napisał(a):Nieleczona długo, może. Poza tym nerwica to nie choroba, tylko zaburzenie, więc przerodzić się może w wiele rzeczy: http://abcnerwica.pl/leczenie-nerwic
Na dole przeczytaj :P. Nie przemienia się ale jest objawem, ja nie powiedziałem że się przemienia tylko, że można dojść do takiego etapu gdzie występują psychozy i urojenia.


nie może, ew. można mówić o nerwicowych początkach schizofrenii, ale one różnią się od zwykłej nerwicy i sprawa wyjaśnia się bardzo szybko... dlatego co do zasady nie jest to nerwica tylko schizofrenia.... dlatego nieleczona nerwica nie powoduje psychoz... prowadzi do degradacji psychicznej ale nigdy do psychozy
Offline
Posty
91
Dołączył(a)
02 wrz 2011, 23:10

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Rindpvp 13 gru 2011, 20:16
Eh, przeczytaj to co piszą na dole. Nieleczona nerwica może powodować psychozy ale nie jest to psychoza o której mówisz (kliniczna) Na dodatek dowiedziałem się dzisiaj, o SSRI, jak to wszystko działa i dlaczego istnieja natrętne myśli. Układ nerwowy działa na podstawie neuronów i aksonów. Gdy np. uczymy się jeździć na rowerze to tworzy się szereg aksonów (czy czegoś tam nie pamiętam nie znam biologii) odpowiedzialny za jazde na rowerze w naszym mózgu, gdy mamy nerwicę lub żyjemy w stresowej sytuacji długo, w mózgu tworzą się szeregi aksonów odpowiedzialne za lęk, dlatego osoby z długotrwałym stresem mogą mieć nerwicę, na dodatek, wróce tutaj do przykładu z rowerem, gdy nie jeździlibyśmy na rowerze 20 lat, aksony te rozwiązują się i szereg znika tak jak i umiejętność jazdy na rowerze, z nerwicą jest podobnie, bo gdy przestajemy się denerwować i nie mamy już stresu ani lęku (bo np. tłumaczymy sobie, lub bierzemy SSRI które ogarniają działanie aksonów przez seratonine i uspokajają działanie aksonów dzięki czemu nie świrujemy:P) szereg ten rozwiązuje się i znikają tym samym natrętne myśli. Czyli moimi wnioskami są że żeby się pozbyć nerwicy trzeba pozbyć się lęku, a lęk powoduje problem, nie zmienia to faktu, że mając problem możemy nie mieć lęku i sie uspokajać, to z kolei przywróci normalne działanie nerwów. - Moja psycholog :)
"I cicho cię proszę chroń przed ścieżką ciemną. Nawet najtwardsi mają chwile,kiedy potrzebują klęknąć"
Grammatik - Każdy ma chwilę ft. Fenomen

DDA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
456
Dołączył(a)
17 paź 2011, 16:29

Natręctwa myśli...

przez piotrekd04 13 gru 2011, 22:34
a niby jakie psychozy?
Offline
Posty
91
Dołączył(a)
02 wrz 2011, 23:10

Natręctwa myśli...

przez Infamis 13 gru 2011, 22:37
Rindpvp napisał(a):gdy nie jeździlibyśmy na rowerze 20 lat, aksony te rozwiązują się i szereg znika tak jak i umiejętność jazdy na rowerze

Guzik prawda.
Infamis
Offline

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Rindpvp 13 gru 2011, 22:43
Guzik prawda.


Tak? Jak nie robisz czegoś przez 15 lat to potem robisz to tak jak robiłeś co? No to nieźle, wiem po sobie, że nie jeżdżąc na np. łyżwach 4 lata, nie jestem tak dobry jak byłem, związek -> aksony. Nie biore tego z nikąd. Biore to z neurologii człowieka. Nie zalezy mi na tym by ktoś w to uwierzył, to tylko wiadomość.


a niby jakie psychozy?


Psychozy, omamy głosowe i wzrokowe w skrajnych przypadkach mające związek z treścią natrętnych myśli :).

Jeżeli jesteście mądrzejsi od psycholog i psychiatry to czemu chorujecie na nerwice?
"I cicho cię proszę chroń przed ścieżką ciemną. Nawet najtwardsi mają chwile,kiedy potrzebują klęknąć"
Grammatik - Każdy ma chwilę ft. Fenomen

DDA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
456
Dołączył(a)
17 paź 2011, 16:29

Natręctwa myśli...

przez piotrekd04 13 gru 2011, 22:53
mam swoją p. psycholog i jakby zobaczyła te teorie to by parsknęła śmiechem.... omamy głosowe i wzrokowe to jest psychoza kliniczna, a nerwica do nich nie doprowadza... poczytaj sobie fachową literaturę na ten temat np. Kępińskiego... to jest taka bzdura, że chyba nie można większej wymyślić....
Offline
Posty
91
Dołączył(a)
02 wrz 2011, 23:10

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Rindpvp 13 gru 2011, 23:01
No niestety, nie czytasz co pisze szkoda, powiedziałem że nie jest to psychoza kliniczna, nie zmienia to faktu, że w skrajnych wypadkach doprowadza ona do omamów słuchowych i wzrokowych na temat natrętnej myśli, nie chce mi sie pisac ciagle tego samogo, WYBACZ :silence:
"I cicho cię proszę chroń przed ścieżką ciemną. Nawet najtwardsi mają chwile,kiedy potrzebują klęknąć"
Grammatik - Każdy ma chwilę ft. Fenomen

DDA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
456
Dołączył(a)
17 paź 2011, 16:29

Natręctwa myśli...

przez piotrekd04 13 gru 2011, 23:05
Rindpvp napisał(a):No niestety, nie czytasz co pisze szkoda, powiedziałem że nie jest to psychoza kliniczna, nie zmienia to faktu, że w skrajnych wypadkach doprowadza ona do omamów słuchowych i wzrokowych na temat natrętnej myśli, nie chce mi sie pisac ciagle tego samogo, WYBACZ :silence:


<lol> to nie jest psychoza wtedy... owszem zdarza się, że osoby które mają nerwicę i boją się schizofrenii nasłuchują czy nie słyszą głosów itp. i nieraz wydaje im się, że słyszą ale to nie jest psychoza bo zachowują krytycyzm.... ale to wszystko.... nerwica i psychoza się wzajemnie wyklucza... bo punktem rozróżnienia tych dwóch stanów jest krytycyzm wobec objawów....
Offline
Posty
91
Dołączył(a)
02 wrz 2011, 23:10

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do