Natręctwa myśli...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Rindpvp 07 gru 2011, 19:28
Ciekawą rzecz usłyszałem od mojej psycholog z którą sie nie zgadzam - mianowicie myśli natrętne biorą się stąd, że pomyślimy sobie coś co nas przeraża, i nie chcemy o tym myśleć, nasz mózg podobno nie słyszy takie słowa jak nie więc na myśl nie myśl o tym, myśli - nie zgadzam się z tym bo w takim razie 70% społeczeństwa miało by myśli natrętne. A wy jak sądzicie?
"I cicho cię proszę chroń przed ścieżką ciemną. Nawet najtwardsi mają chwile,kiedy potrzebują klęknąć"
Grammatik - Każdy ma chwilę ft. Fenomen

DDA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
456
Dołączył(a)
17 paź 2011, 16:29

Natręctwa myśli...

przez ania_taka 07 gru 2011, 19:38
Rindpvp o tym że nasz umysł nie słyszy słowa nie to już kiedyś słyszałam. Dlatgo np. lepiej do dziecka nie mówić: nie bój się, ale za to powidzieć: jesteś dzielny.... chyba coś w tym jest.


Piotrekd04 ja bez SSRI przez miesiąc po odstawieniu nie miałam myśli natrętnych ani czynności, potem dopiero powoli zaczęly wracać, także tydzień bez leków o niczym nie świadczy.

OCzywiście zgadzam się że psychoterapia w wielu przypadkach daje wiele, ale nie zapominajmy że jedną z przyczy nerwicy jest też czynnik biolgiczny. I tutaj żadna psychoterapia nie pomoże.Śmiem twierdizć że u mnie tak jest, skoro SSRI tak dobrze na mnie działa. Biorąc te leki nie mam w ogóle żadnych objawów. Nawet moja pani Psychiatra była zaskoczona jak dobrze i szybko lek na mnie podziałał. Słyszałam kiedyś że przewlekły sters powoduje odkładanie się w ciele jakiejś substancji na k.... kortyzol? nie pamiętam. Ale ponoć ta substancja powoduje wadliwe działanie neuroprzekaźników i nie da się jej usunąc z organizmu.
Ja byłam dłuuuugo pod wpływem przewlekłego stresu, a do tego mam cechy osobowości sprzyjające nerwicy, perfekcjonizm, wysoka ambicja, wysokie morale....
Jeśli mogę wieść szczęśliwe życie łykając codzinnie tabletkę to będę to robić. Dodam że nigdy nie przeżyłam żadnego traumatycznego wydarzenia ani nic w tym stylu. Po prostu nagle dopadła mnie nerwica.
Offline
Posty
823
Dołączył(a)
24 wrz 2011, 09:30

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Rindpvp 07 gru 2011, 20:04
No ok, jedynym możliwym czynnikiem biologicznym sprzyjającym nerwicy i depresji jest brak magnezu, zauważ, że dużo jest osób po stresie i nie każda ma nerwicę wiec troche nie prawdy z tym kortyzolem :)
"I cicho cię proszę chroń przed ścieżką ciemną. Nawet najtwardsi mają chwile,kiedy potrzebują klęknąć"
Grammatik - Każdy ma chwilę ft. Fenomen

DDA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
456
Dołączył(a)
17 paź 2011, 16:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Natręctwa myśli...

przez ania_taka 07 gru 2011, 20:13
no ok, ale też nie każdy kto ma niedobór magnezu ma nerwicę :) no i sa osoby bardziej podatne na stres, bardziej go przeżywające, i te bardziej odporne. DLa mnie to trochę dziwne, że SSRI sprawia, że w ogóle, ale to w ogóle nie mam najmniejszych objawów nerwicy. A bez nich.... ciągły niepokój, lęk, natręctwa.... po porstu wegetacja nie życie.
no i niedobór magnezu to nie jedyny czynnik biologiczny. Przecierz jest teoria któa mówi ze właśnie niewłaściwe neuroprzekaźnictwo wywołuje nerwicę, a skoro wychwyt zwrotny serotoniny działa na mnie tak zbawiennie to chyba jednak coś z tym u mnie nie tak. Czy rozmowa na psychoterapii naprawi działanie neuroprzekaźników? Może chyba zmienić moje podejście do niektórych spraw, ale jeżeli to jest coś na podłożu biologicznych to wieki mogę chodzić na psychoterapię i nic.... Wolę więc już brać leki.
Offline
Posty
823
Dołączył(a)
24 wrz 2011, 09:30

Natręctwa myśli...

przez piotrekd04 07 gru 2011, 20:28
ania_taka napisał(a):no ok, ale też nie każdy kto ma niedobór magnezu ma nerwicę :) no i sa osoby bardziej podatne na stres, bardziej go przeżywające, i te bardziej odporne. DLa mnie to trochę dziwne, że SSRI sprawia, że w ogóle, ale to w ogóle nie mam najmniejszych objawów nerwicy. A bez nich.... ciągły niepokój, lęk, natręctwa.... po porstu wegetacja nie życie.
no i niedobór magnezu to nie jedyny czynnik biologiczny. Przecierz jest teoria któa mówi ze właśnie niewłaściwe neuroprzekaźnictwo wywołuje nerwicę, a skoro wychwyt zwrotny serotoniny działa na mnie tak zbawiennie to chyba jednak coś z tym u mnie nie tak. Czy rozmowa na psychoterapii naprawi działanie neuroprzekaźników? Może chyba zmienić moje podejście do niektórych spraw, ale jeżeli to jest coś na podłożu biologicznych to wieki mogę chodzić na psychoterapię i nic.... Wolę więc już brać leki.


kobieto, więc wychodzi na to, że jesteś mądrzejsza niż rzesza psychiatrów i psychoterapeutów... każdy szanowany specjalista Ci powie, że w leczeniu nerwicy stosuje się psychoterapię... i nie ma mowy o żadnym uszkodzeniu mózgu !! nie każdy z niedoborem magnezu ma od razu nerwicę... a skoro leki Cię leczą to czemu nie możesz ich odstawić? to chyba najlepszy dowód na to, że nie usuwają przyczyny
Offline
Posty
91
Dołączył(a)
02 wrz 2011, 23:10

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Rindpvp 07 gru 2011, 21:49
To znaczyło by że osoby bez stresu też mogłby by miec złe neuroprzekaźnictwo i nerwice a tak nie jest, to ludzie z przeżyciami ją mają i tylko zmianą w sobie coś zrobisz.
"I cicho cię proszę chroń przed ścieżką ciemną. Nawet najtwardsi mają chwile,kiedy potrzebują klęknąć"
Grammatik - Każdy ma chwilę ft. Fenomen

DDA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
456
Dołączył(a)
17 paź 2011, 16:29

Ci co mają natrętne myśli niech sobie to przeczytają!!

przez Kuba_a 08 gru 2011, 03:07
Hej,

To mój pierwszy post na forum, więc chciałbym się przywitać :)

Być może moja porada nie będzie dla Was pomocna, ale gdy ja w trakcie pracy mam problem z natrętną myślą, to wpisuję ją do myślodsiewni. To taki mój specjalny notatnik. Jak skończę pracować to zaglądam do środka i staram się rozwiązać problem. Tu macie to szerzej opisane: Myślodsiewnia - pracuj umysłowo bez natrętnych myśli.

Być może będzie to pomocne :)

Pozdrawiam!!!
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
08 gru 2011, 03:03

Natręctwa myśli...

przez malnow1990 08 gru 2011, 13:51
Czy ktos z was ma coś takiego że ciągle musi o czymś myśleć tz. taki natłok różnych myśli??U mnie występuje to głownie przed snem ale w trakcie dnia też sie zdarza albo często mam tak że ciagle w głowie pojawia mi się jakaś piosenka i nie mogę jej wyprzeć z mojej głowy jest to bardzo uciążliwe i nie wiem czy to element natręctw czy może to coś poważniejszego...
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
07 sie 2011, 22:00

Natręctwa myśli...

przez ania_taka 08 gru 2011, 19:42
piotrekd04 napisał(a): kobieto, więc wychodzi na to, że jesteś mądrzejsza niż rzesza psychiatrów i psychoterapeutów...


bez komentarza to zostawię

-- 08 gru 2011, 19:46 --

odpowiedź dla piotrekd04
Ostatnio edytowano 09 gru 2011, 20:14 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: poprawiono cytowanie
Offline
Posty
823
Dołączył(a)
24 wrz 2011, 09:30

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Rindpvp 08 gru 2011, 20:23
Ania_taka; Słuchaj, nerwica to nie problem z neuroprzekaźnikami, bo nerwica by była NIEULECZALNA bez leków albo do końca życia a można ją pokonać własnie dzieki psychoterapii, mówisz o lekach SSRI, że Cie uspokajają? No super ale to tak samo jak ibuprom obniża gorączke więc tak samo zielsko uspokaja SSRI TEŻ, Mówiłaś, że jest teoria która mówi że jest wadliwe neuroprzekaźnictwo w mózgu? Hm, to teoria! Tak samo jak w średniowieczu ludzie myśleli że ziemia stoi w miejscu a słońce krąży wokół ziemii, problem jest w tym że nikt nie zbadał tych neuroprzekaźników, a wiadomo na świecie że psychoterapia pomaga. Na dodatek gdyby to był problem biologiczny to mialabyś troszke gorsze objawy, pogłębiające się ;).
Przecierz

Przecież piszę się inaczej, nie żebym dogryzał, patrz niżej :D

bez komentarza to zostawię

Nie jesteśmy tu żeby sobie dogryzać tylko sobie pomóc.

Malnow1990
Nie miałem jednak wiem, że to popularny objaw nerwicy i nie masz czym się przejomować :) Ja natomiast mam myśli o tym że człowiek jest uwięziony w czasie i przestrzeni, nie jest tak? Jest, ale nie co ma robić z tego schizy bo to tylko nerwica :P
"I cicho cię proszę chroń przed ścieżką ciemną. Nawet najtwardsi mają chwile,kiedy potrzebują klęknąć"
Grammatik - Każdy ma chwilę ft. Fenomen

DDA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
456
Dołączył(a)
17 paź 2011, 16:29

Natręctwa myśli...

przez malnow1990 08 gru 2011, 21:07
Rindpvp kolejny raz mnie pocieszyłes za co dziękuję:)co do tego uwięzienia w czasie to faktycznie coś w tym jest ale tak jak mówisz lepiej się nad tym nie zastanawiać bo wiadomo czym to grozi w naszej chorobie...;)
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
07 sie 2011, 22:00

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Rindpvp 08 gru 2011, 21:24
To nie choroba, tylko zaburzenie (na szczęście). Niczym to nie grozi, chociaż, można wpaść w depresję bo myśląc o uwięzieniu w czasie i przestrzeni myślimy o przemijaniu, a myśląc o przemijaniu natrętnie zaczynamy myśleć o niedalekiej śmierci (w moim przypadku) Co może doprowadzić do depresji a nawet samobójstwa :P
"I cicho cię proszę chroń przed ścieżką ciemną. Nawet najtwardsi mają chwile,kiedy potrzebują klęknąć"
Grammatik - Każdy ma chwilę ft. Fenomen

DDA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
456
Dołączył(a)
17 paź 2011, 16:29

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez czarnycharakterek 09 gru 2011, 13:29
Luuudzie, a czy macie coś takiego: załóżmy...myślisz sobie o czymś, o czym chcesz myśleć i tu ni stąd ni zowąd wpieprza ci się jakaś myśl, której wcale nie chcesz w swojej głowie, która psuje ten cały obraz, który sobie właśnie odtwarzasz, próbujesz go odtworzyć na siłę, ale ta myśl nie chce się odczepić i ciągle ci go zakłóca, jak na złość, aż w końcu nerw bierze górę i odpuszczasz. Wrrrr, jakie to jest wkurrrrr...rzające!
Nie chcę winy za ciało brać
Gdy duszę wciąż trafia szlag
Posty
10
Dołączył(a)
21 paź 2011, 11:12

Natręctwa myśli...

przez piotrekd04 09 gru 2011, 15:04
ania_taka napisał(a):kobieto, więc wychodzi na to, że jesteś mądrzejsza niż rzesza psychiatrów i psychoterapeutów...


bez komentarza to zostawię

-- 08 gru 2011, 19:46 --

ania_taka napisał(a):odpowiedź dla piotrekd04

wow... mega merytoryczna odpowiedź... jakież to pretensjonalne.. za brak dystansu do siebie powinno się przyznawać grupę inwalidzką :/
Ostatnio edytowano 09 gru 2011, 20:15 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: poprawiono cytowanie
Offline
Posty
91
Dołączył(a)
02 wrz 2011, 23:10

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do