Natręctwa myśli...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Natręctwa myśli...

przez Zenonek 05 gru 2011, 19:11
Przyczyny słabej psychiki, neurotyzmu leżą nie tylko w wadliwej pracy mózgu (m.in. niski próg lęku oraz nadmierne przezywanie negatywnych emocji), ale takze we wczesnym dziecinstwie (np jakies silne traumy, brak odpowiedniego poziomu milosci rodzicielskiej itp itd).

Nawet zwierzęta z lękliwe do niczego sie nie nadają tzn. nie moga byc np psami policyjnymi, ratowniczymi itp itd.

Bo maja słabą psią psychikę.


Niby SSRI mają redukować neurotyzm , ale w praktyce ich działanie jest mizerne.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Rindpvp 05 gru 2011, 19:20
Ok, zrobił nam się troche mały offtopic, pytanie mam następujące związane z wątkiem głównym :D. Miał ktoś z was myśli o przemijaniu? Ja chce przestać o tym myśleć ale nie moge i każda chwila i dzień jest tak naprawdę myślą typu o i tak to przeminie , zaraz umrzesz więc np. co się przejmujesz straconym czasem??
"I cicho cię proszę chroń przed ścieżką ciemną. Nawet najtwardsi mają chwile,kiedy potrzebują klęknąć"
Grammatik - Każdy ma chwilę ft. Fenomen

DDA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
456
Dołączył(a)
17 paź 2011, 16:29

Natręctwa myśli...

przez piotrekd04 05 gru 2011, 19:26
no bo wygodniej mieć te myśli niż coś konstruktywnego robić... nie żeby to było intencjonalne, to jest podświadome... no bo dziwne, że osobom, które postawiły na aktywność (sportową, zawodową) w końcu zwalczają nerwicę w przeciwieństwie do tych, które siedzą w domu i myślą.... nerwice trzeba zwalczyć...pracować nad sobą, znajdując jakiś cel w życiu... to jest długa praca ale skuteczna.... i z pewnością nie ma to żadnego związku z wadliwością naszego mózgu... oczywiście pewne predyspozycje się nabywa genetycznie ale to jeszcze wcale nie determinuje wystąpienia nerwicy.... sztuką jest mieć świadomość swojej podatności na stres itd. i nauczyć się to kontrolować, wtedy nerwicy nie ma- jest tylko zdrowy mobilizujący stres wtedy kiedy jest potrzebny
Offline
Posty
91
Dołączył(a)
02 wrz 2011, 23:10

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Rindpvp 05 gru 2011, 19:29
Ja poprostu czasem sie boję, że te idiotyczne myśli przestają być nerwicą i zaczynają być czymś innym, gorszym, chce przestać o tym myśleć o przemijaniu ale lipa, nie da się, jakieś sposoby?
"I cicho cię proszę chroń przed ścieżką ciemną. Nawet najtwardsi mają chwile,kiedy potrzebują klęknąć"
Grammatik - Każdy ma chwilę ft. Fenomen

DDA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
456
Dołączył(a)
17 paź 2011, 16:29

Natręctwa myśli...

przez Miss Cellophane 05 gru 2011, 20:17
magic32 napisał(a):Myślę, że chodzi tu po prostu o indywidualną podatność na dane zachorowanie, gdzie kiedy pojawią się sprzyjające warunki , w tym przypadku przewlekły stres, lęk pojawia się choroba.


Całkowicie się zgadzam. Właśnie w takim stresującym momencie mojego życia pojawiła się nerwica. A co do słabej psychiki...hmmm, zawsze uważałam, że takową mam, ale poradziłam sobie z nn sama, także chyba nie jest aż taka słaba

malnow1990 napisał(a):dodam jeszcze że nikt z chorych na nn nie spełnił swoich myśli...


Potwierdzam...wszystkie osoby, które uśmiercałam, żyją, a myśli minęły
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
01 gru 2011, 23:44

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Rindpvp 05 gru 2011, 23:02
A powiedz mi miałaś jakieś inne myśli natrętne oprócz uśmiercania rodziny? I co to znaczy znikneły? Nie pojawiają się chyba że tego chcesz rozumieim?
"I cicho cię proszę chroń przed ścieżką ciemną. Nawet najtwardsi mają chwile,kiedy potrzebują klęknąć"
Grammatik - Każdy ma chwilę ft. Fenomen

DDA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
456
Dołączył(a)
17 paź 2011, 16:29

Natręctwa myśli...

przez piotrekd04 06 gru 2011, 13:33
jest to niemożliwe, Twoje myśli nie przejmą nad Tobą kontroli jeśli o to Ci chodzi, bo masz świadomość ich irracjonalności... pod takimi myślami kryje się coś zupełnie innego... z reguły jest to jakaś niewyładowana złość, frustracja.... jeśli chodzi o pozbycie się tych myśli to po prostu musisz dowiedzieć się co się pod nimi kryje... to jedyny znany mi sposób... w moim przypadku się sprawdził... ale do tego potrzebna jest psychoterapia
Offline
Posty
91
Dołączył(a)
02 wrz 2011, 23:10

Natręctwa myśli...

przez malnow1990 06 gru 2011, 14:20
piotrekd04 ile czasu zajęło Ci wyjście z tego i ile czasu chodziłeś na psychoterapię???
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
07 sie 2011, 22:00

Natręctwa myśli...

przez piotrekd04 06 gru 2011, 14:59
do tej pory wychodzę, ale objawów już prawie nie odczuwam, bardzo rzadko w każdym razie.... na psychoterapię chodzę już 8 miesiąc ale teraz tylko raz w miesiącu bo rok akademicki... natomiast wyraźna poprawa nastąpiła po jakichś 3- 4 miesiącach, odstawiłem benzo, teraz biorę tylko SSRI ale też będę odstawiał... generalnie nerwica zaczęła się rok temu ale szybko się za siebie wziąłem i teraz jest prawie OK... obecnie bardziej już skupiam się na rozwijaniu siebie :)
Offline
Posty
91
Dołączył(a)
02 wrz 2011, 23:10

Natręctwa myśli...

przez ania_taka 06 gru 2011, 19:23
piotrekd04 napisał(a):do tej pory wychodzę, ale objawów już prawie nie odczuwam, bardzo rzadko w każdym razie.... na psychoterapię chodzę już 8 miesiąc ale teraz tylko raz w miesiącu bo rok akademicki... natomiast wyraźna poprawa nastąpiła po jakichś 3- 4 miesiącach, odstawiłem benzo, teraz biorę tylko SSRI ale też będę odstawiał... generalnie nerwica zaczęła się rok temu ale szybko się za siebie wziąłem i teraz jest prawie OK... obecnie bardziej już skupiam się na rozwijaniu siebie :)

Widzisz ja na nn biorę tylko SSRI i pomagają mi fenomenalnie. I wcale nie siedzę w domu i nie zajmuję sie myśleniem. Pracuję 9h dziennie, sprzątam w domu, piorę, zmywam, odkurzam, uczę się z moją córką, ogladam tv wieczorkiem. Moje życie jest baaardzo aktywne, a mimo to nie przyczynia się wcale do wyleczenia z nn. Mało tego, od co najmniej 5 lat żyję na pełnych obrotach, jestem pracwonikiem, mamą, żoną, byłąm studentką. I co? bez SSRI mogę być tylko wrakiem człowieka. Ostatnio zeszłam do 1/4 tabletki co drugi dzień i już kompulsje mi sie właćzyły i znowu zwiększam dawkę. życzę Ci jak najbardziej dobrze, ale powiedz mi o tym, że wyleczyłeś sie z nn jak odstawisz też ssri. Ja juz wiem że bez tych tabletek nie będę miała życia...
Offline
Posty
823
Dołączył(a)
24 wrz 2011, 09:30

Natręctwa myśli...

przez piotrekd04 06 gru 2011, 20:22
ania_taka napisał(a):
piotrekd04 napisał(a):do tej pory wychodzę, ale objawów już prawie nie odczuwam, bardzo rzadko w każdym razie.... na psychoterapię chodzę już 8 miesiąc ale teraz tylko raz w miesiącu bo rok akademicki... natomiast wyraźna poprawa nastąpiła po jakichś 3- 4 miesiącach, odstawiłem benzo, teraz biorę tylko SSRI ale też będę odstawiał... generalnie nerwica zaczęła się rok temu ale szybko się za siebie wziąłem i teraz jest prawie OK... obecnie bardziej już skupiam się na rozwijaniu siebie :)

Widzisz ja na nn biorę tylko SSRI i pomagają mi fenomenalnie. I wcale nie siedzę w domu i nie zajmuję sie myśleniem. Pracuję 9h dziennie, sprzątam w domu, piorę, zmywam, odkurzam, uczę się z moją córką, ogladam tv wieczorkiem. Moje życie jest baaardzo aktywne, a mimo to nie przyczynia się wcale do wyleczenia z nn. Mało tego, od co najmniej 5 lat żyję na pełnych obrotach, jestem pracwonikiem, mamą, żoną, byłąm studentką. I co? bez SSRI mogę być tylko wrakiem człowieka. Ostatnio zeszłam do 1/4 tabletki co drugi dzień i już kompulsje mi sie właćzyły i znowu zwiększam dawkę. życzę Ci jak najbardziej dobrze, ale powiedz mi o tym, że wyleczyłeś sie z nn jak odstawisz też ssri. Ja juz wiem że bez tych tabletek nie będę miała życia...


bardziej chodziło mi o uzyskanie świadomości i kontroli nad chorobą... aktywność i sport to bardzo sprzyjające czynniki bo w zdrowym ciele zdrowy duch..... widzisz ja mogę nie brać przez tydzień SSRI i czuję tylko efekty odstawienne przez dzień, dwa ale nie wpływa to na mój stan psychiczny specjalnie... jeśli uważasz, że tabletka przeciwbólowa wyleczy zepsuty ząb, to faktycznie musisz ją brać do końca życia ;)
Offline
Posty
91
Dołączył(a)
02 wrz 2011, 23:10

Natręctwa myśli...

przez Miss Cellophane 06 gru 2011, 20:32
Rindpvp napisał(a):A powiedz mi miałaś jakieś inne myśli natrętne oprócz uśmiercania rodziny? I co to znaczy znikneły? Nie pojawiają się chyba że tego chcesz rozumieim?


Wiesz co, głównie uśmiercałam najbliższych, ale też potrafiłam sobie wkręcić banię, że jak zasnę, to już się nie obudzę (przez co praktycznie nie spałam), albo jak przeczytam książkę do końca to umrę, nawet miałam takie myśli, że jak się czegoś nauczę to też umrę, albo coś mi się stanie (nie było to fajne, bo akurat byłam przed pierwszą sesją na studiach). Pojawiały się również bluźniercze myśli dotyczące Boga oraz miałam w głowie różne katastrofy.

Na szczęście już od 2-3 lat nie mam takich myśli. Stopniowo zaczęły przechodzić, zaczęły znikać z mojej głowy jedne po drugich. Starałam się te okropne myśli zastępować czymś wesołym, przyjemnym. Oczywiście zdarzają mi się jeszcze natrętne myśli, ale raczej w sytuacjach stresujących, gdy się czegoś boję, albo gdy następują jakieś gwałtowne zmiany, ale głównie wyglądają tak, że przed zaśnięciem (właśnie nie wiem czemu pojawiają się głównie przed snem) wymawiam w myślach dowolne wyrazy np. na literę "k". Myśli katastroficzne też się pojawiają, ale bardzo rzadko i wtedy staram sie naprowadzić swoje myśli na coś innego.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
01 gru 2011, 23:44

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Rindpvp 06 gru 2011, 21:35
Wg mnie te myśli należy wyciszać i ucinać najzwyczajniej w świecię, może mi ktoś wyjaśnić co to są leki SSRI? Mam nerwicę od pół roku, miałem takie stany, że bałem się wychodzić z domu na szczęscie to minęło, nie wiem może sie myle ale przypadkiem nie jest tak że jak nie bedzie lęku to te myśli znikną? Osobami z nerwicą lękową i natręctwami proponuje od razu ruszyć tyłek na psychoterapię, czekając tylko zwiększycie koło nerwicowe i poświęcicie wiecej czasu na leczenie i rozluźnianie własnie tego koła nerwicowego.
"I cicho cię proszę chroń przed ścieżką ciemną. Nawet najtwardsi mają chwile,kiedy potrzebują klęknąć"
Grammatik - Każdy ma chwilę ft. Fenomen

DDA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
456
Dołączył(a)
17 paź 2011, 16:29

Natręctwa myśli...

przez Miss Cellophane 06 gru 2011, 23:28
Myślę, że jak problem zniknie, to zaczną znikać natręctwa.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
01 gru 2011, 23:44

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do