Natręctwa myśli...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Natręctwa myśli...

przez ania_taka 20 lis 2011, 06:50
Rindpvp powiadasz znaleźć kontrę.... i co? jak ją już znajdę to co mam robić jak pojawią sie myśli natrętne.
jestem 3dzień bez leków.... fakt żę ich nie biorę odbiera mi odrobinę poczucia bezpieczeństwa, obawa że wszystko wróci. He myśle że teraz zadziałało by placebo. :)
Offline
Posty
823
Dołączył(a)
24 wrz 2011, 09:30

Natręctwa myśli...

przez Malwii 20 lis 2011, 12:02
MI ta wiedza pomogła!!!!!Moze i wam pomoze..Pomaganie mi pomaga:)
troche wiedzy nie zaszkodzi mi ta wiedza naprawde pomogła sobie wiele usswiadomomic i lepiej sie czuje chce wam zatem tez sie z wami podzielic i pomoc jakos!!
"Natręctwa-Mysli lub czynnosci natretne-występuja jakby niezaleznie od woli!!Przymusowo!-mozga w roznym stopni zakłocac funkcjonowanie psychioczne i pogarszac samopoczucie.Pojedyncze niezbyt nasilone objawy tego rodzaju moga nie powodowac poczucia choroby, ani nie skłaniac do poszukiwania pomocy lekarskiej!.Uporczywe powtarzanie w myslach jakis słow lub melodii maja wprawdzie charakter przymusowy-ale podobnie jak fobie mogą wystepowac u osob, ktorych funkcjonowanie mozna uznac w całosci, za niezaburzone lub nerwicowe!!.Mysli- i czynnosci natretne moga stawac sie przykra dolegliwoscia bezposrednio i poprzez ograniczenia, jakie z nich wynikaja.Same mysli natrętne moga miec rozna tresc-agresywna,seksualna,lub blużnierczą.Odczuwane sa jako obce, SPRZECZNE ZE SWIADOMYMI INTENCJAMI!!CZłOWIEKA NIMI DOTKNIETEGO
.mimo to nie jest on wstanie sie od nich uwolnic...ani opędzic!.MYSLI TAKIE POWIAZANE BYWAJA Z LEKIEM lub wyrzutami sumienia!lub jedno i drugie naraz!!!(jak u mnie),Mysli tez przeszkadzaja w normalnych czynnosci, w skupieniu się, nie pozwalaja tez na myslenie"o innych rzeczach"!!!
..Mysli tez wciagaja nas w pajęczą siec..bogate scenariusze..rozwazania..jeszcze kiedy mama wybująłą wybraznie moga sie rozwijac bez konca..W efekcie nasila sie poczucia sytuacji psychoicznej bez wyjscia,narasta niepokoj, rodzi sie przygniebienie i apatia!!
....Często występuje tendecja przeciwna do mysli , ktore nas dręcza...wystepuja tzw przeciwmysli.., majace funkcje zabezpieczajaca, badz słuzące jakby do walki ze "złymi myslami"...Lecz to nic nie daje.
....

Lęk moze towarzyszyc pewny myślomm lub wyobrazeniom o pryzmusowym natretnych charakterze!.Pojawia sie przymusowo mysl, bedaca jakby impulsem do działąnia o przerazajacym charakterze! np, o zrobieniu komus krzywdy, jednoczesnie wystepuje lęk , ze "moga to zrobic"!!!.MYSLI TEZ ODCZUWANE SA JAKO COS OBCEGO-BEZSENSOWNEGO JEDNOCZESNIE TOWARZYSZY IM OBAWA, ZE MOZNA IM ULEC!!.w RZECZYWISTOSCI NIE MOZE SIE TO ZDARZYC, GDYZ TAKIE MYSLI, LUB WYOBRAZENIA, NIE SA IMPULSAMI DO DZIAłANIA-LECZ TYPOWO NERWICOWYM-PRODUKTEM WEWNETRZNYCH KONFLIKTOW!!ludzie ktorych takie mysli, nachodza obawiaja sie, ze straca kontrole nad soba i ze beda działac w sposob gwałtowny i nieopanowny!!CZESTO PRZYBIERA TO CHARAKTER OBAWY PRZED CHOROBA PSYCHICZNA!!,,,Na ogoł jednak te osoby te okazuja, ODWROTNIE, BARDZO DUZO OPANOWANIA, A NAWET ZAHAMOWAC!!.czesto maja one kłopot z wyrazaniem całkiem niegrożnych i niewinnych mysli oraz uczuc!!, podobnie tez bedac wstrzemiesliwe w działanianicj.W PEWNYM SENSIE MOZNA POWIEDZIEC, ZE IM STOSUNKOWO NAJMNIEJ GROZI TO, CZEGO W SWYCH FANTAZJACH SIE TAK BARDZO PANICZNIE OBAWIAJA!! NIE TRZEBA DODAWAC, ZE TEGO RODZAJU mysli sa b. uciazliwe!!..Ludzie nimi dotknieci stosuja tez pewnie srodki bezpieczenstwa,unikajaca np. sytuacji lub osob, z ktorymi wystepowanie, tych mysli, sie bierze!!!'"
przepisałam do dla was z ksiazki
NERWICE-Michała Lapinskiego!!

pozniej napisze o lęku przed choroba psychiczna!

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 3:20 pm ]
A TAK NA MARGINESIE MOZE NIC ODKRYWCZEGO NIE NAPISZE,ALE

ATAKUJE NAS TO CZEGO SIE BOIMI!!
GDYBYSMY PRZESTALI BAC SIE PEWNYCH RZECZY, TO MYSLI BY ULECIAłY SAME Z GłOWY:)A IM WIECEJ SIE BOIMI, TYM NATRETNIEJ SIE POKAZUJA:)
JAKBY SAME"MYSLAłY" I CZUłY, ZE TRAFIłY NA PODATNY GRUNT!!!
NIE PODDAWAJMY SIE!WIARA CZYNI CUDA PAMIETAJCIE.
Nawet nie masz pojęcia jak mi pomogłaś pisząc to. Myślałam, że jestem wariatką której już nic nie pomoże. To było straszne że nie potrafiłam nikomu wytłumaczyć co mi jest...
Ostatnio edytowano 17 wrz 2013, 21:25 przez niosaca_radosc, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Połączono z wątkiem z uwagi na tematykę
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
20 lis 2011, 11:55

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Rindpvp 20 lis 2011, 13:18
Hmm, kontra myśl ma działać jako uciszacz, przychodzi myśl natrętna to od razu myślicie o kontrze na nią i powtarzacie sobie to co znaleźliście wcześniej. Nie wiem, mi pomogło minimalnie ale jednak, nie ja to wymyśliłem tylko psycholog, jak macie myśli że zabijecie mame czy tate to kontrą na to jest myślenie, że nad sobą panujecie, nie wiem, że nigdy nie byliście agresywni idźcie w tym kierunku jak nic innego wam nie pomaga. Ja mam np. myśli o przemijaniu, o tym że czuje sie jak więzien w czasie (przecież to normalne) i do tego jest ciężko znaleźć kontrargument gdy tak rzeczywiście jest :P
"I cicho cię proszę chroń przed ścieżką ciemną. Nawet najtwardsi mają chwile,kiedy potrzebują klęknąć"
Grammatik - Każdy ma chwilę ft. Fenomen

DDA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
456
Dołączył(a)
17 paź 2011, 16:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Natręctwa myśli...

przez ania_taka 20 lis 2011, 17:13
thx Rindpvp za wyjaśnienie.
Offline
Posty
823
Dołączył(a)
24 wrz 2011, 09:30

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Rindpvp 21 lis 2011, 18:24
Nie ma sprawy, mnie pomogło nie wiem jak będzie w twoim przypadku
"I cicho cię proszę chroń przed ścieżką ciemną. Nawet najtwardsi mają chwile,kiedy potrzebują klęknąć"
Grammatik - Każdy ma chwilę ft. Fenomen

DDA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
456
Dołączył(a)
17 paź 2011, 16:29

Natręctwa myśli...

przez ania_taka 22 lis 2011, 19:44
ja slyszałam też że często natrętne myśli są skomplikowanym wyrazem naszych prawdizwych wielkich uczuć, i to sobie postwie jako kontrę. że tak na prawdę to moje wielkie szczere i dobre uczucia których nie umiem być może inaczej wyrazić pojawiają się pod postacią natręciaków. Zauważaylam natomiast że teraz jak odstawiam lek zaczynam częściej sprawdzać gaz :) wiem że to takie jakby standardowe wśród natręctw, większość mających nn to czyni, ale kurcze jakoś ciężko mi tego nie zrobić. Chyba jedak za wcześnie na życie bez leków. Hmm a może będzie trzeba jedak całe życie brać... Oj tam oby było dobrze. Na razie znowu wrócę do 1/4 tabletki ale codzinnie, i zobaczę jaka maksymalnie mała dawka na mnie działa.
Offline
Posty
823
Dołączył(a)
24 wrz 2011, 09:30

Natręctwa myśli...

przez black_cat 22 lis 2011, 19:50
też już miałam schodzić z ostatniej tabletki i nagle nie wiadmo skąd tej głupi lęk:( jak długo wytrzymywaliscie bez lekow?
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
05 maja 2011, 23:28

Natręctwa myśli...

przez marta8019 23 lis 2011, 00:04
Ja nie biore leków...Dlatego że mi lekarz rozpoznał schizofreniie paranoidalną w szpitalu spędziłam 8 miesięcy :evil: ...dlatego że gadałam do siebie wstydziłam się powiedzieć że gadam do siebie dlatego że musze się tłumaczyć Bogu.oczywiście w szpitalu nie gadałam już do siebie tylko jak byłam w domu. W koncu powiedziałam to rodzicom.Jutro ide do psychiatry mam nadzieje że zmieni mi rozpoznanie choroby jak jej powiem. męczy mnie jeszcze te natręctwo dotyczące tego ze wszystko jest zarażone tymi słowami myślami..i mam znowu pytanie: czy naWet jeżeli zapomniałam się i powiedziałam w myśli nie tak jak trzeba to czy rzeczy które pozniej dotkne będa zarazone tymi słowami i myślami?
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
21 paź 2011, 13:55

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Rindpvp 23 lis 2011, 00:25
Niestety te objawy, które opisujesz mówią o urojeniach, najprawdopodobniej jest to właśnie schizofrenia (nie jestem lekarzem, mówie swoją opinię) jednak pamiętaj że da sie to wyleczyć, mówienie do siebie nie jest niczym złym, życze Ci powodzenia jutro u psychiatry i w dalszym leczeniu
"I cicho cię proszę chroń przed ścieżką ciemną. Nawet najtwardsi mają chwile,kiedy potrzebują klęknąć"
Grammatik - Każdy ma chwilę ft. Fenomen

DDA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
456
Dołączył(a)
17 paź 2011, 16:29

Natręctwa myśli...

przez Nel 23 lis 2011, 00:27
marta8019, nie będą.
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Rindpvp 23 lis 2011, 00:32
a jeszcze do ania_ taka : wypytywałem psychologa jak to wygląda wśród tego typu natręctw, usłyszałem, że przerwanie tego "koła nerwicowego" czyli nie sprawdzenie tego gadu powoduje lęk, jednak nie o to chodzi żeby sie nie bać, chodzi o to by spróbować za wszelką cene nie kontynuować tego koła nerwicowego, TYLKO WEDŁUG MNIE: wydaje mi się że fajno by było jakbyś poprostu wiedziała że to choroba (czy tam zaburzenie) ii przerwała to, nie sprawdziła gazu i niestety ale miała lęk, lęk przed czym? Przed tym co ma się wydarzyć, jednak dobrze wiesz że nic sie nie stanie. Psycholog powiedziała również, że nerwica natręctw jest też leczona w momencie gdy człowiek panuje nad lękiem po właśnie przerwaniu koła nerwicowego czyli nie sprawdzeniu gazu ;) Mnie tak powiedziała że jak sie boje nocy to jestem na takim etapie że mam iść w nocy tam gdzie nikt mnie nie będzie widział dostać lęku (nie wiem nawet zemdleć ) i wrócić, zobaczyć że nic się nie stało, niestety taka brutalna terapia :D
"I cicho cię proszę chroń przed ścieżką ciemną. Nawet najtwardsi mają chwile,kiedy potrzebują klęknąć"
Grammatik - Każdy ma chwilę ft. Fenomen

DDA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
456
Dołączył(a)
17 paź 2011, 16:29

Natręctwa myśli...

przez Nel 23 lis 2011, 01:07
Rindpvp, figa z taką terapią....
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

Natręctwa myśli...

przez kasiulka_89 23 lis 2011, 15:32
Ja się wczoraj wystraszyłam bo podczas rozmowy z psychologiem miałam taką myśl "głupoty gada nie sluchaj jej" i się znów zaczęłam zastanawiać skąd takie przekorne myśli. Macie czasem tak?? Może chciałby ktoś na priv porozmawiać???
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
14 lis 2011, 22:17

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 23 lis 2011, 16:15
ja mam ostatnio, choć od czasu do czasu miewam je od wielu lat myśli na temat własnej śmierci. Nie ma tam obrazów mojej śmierci czy coś w tym stylu ale jest szeptanie ciągle śmierć, śmierć, śmierć. Powtarzam to sobie w myślach nawet kilkaset albo i więcej razy dziennie. W mojej głowie pojawia się czasem wielki czarny napis śmierć.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17052
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do