Natręctwa myśli...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Rindpvp 06 lis 2011, 22:41
Teraz to Cie nie rozumiem silesiater, ale może poprostu trollujesz (albo ześwirowałas) :) Nie nawołuj ludzi do depresji tylko do polepszenia stanu chyba tak jest lepiej....
"I cicho cię proszę chroń przed ścieżką ciemną. Nawet najtwardsi mają chwile,kiedy potrzebują klęknąć"
Grammatik - Każdy ma chwilę ft. Fenomen

DDA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
456
Dołączył(a)
17 paź 2011, 16:29

Natręctwa myśli...

przez malnow1990 07 lis 2011, 09:42
silesiater ja to się staram wyjść z tego bagna a nie pogrążać się w depresji...jednak na dzień dzisiejszy słabo mi to wychodzi.Jeśli miała bym wybierać między jednym a drugim wybrała bym depresję ponieważ moim zdaniem łatwiej z tego wyjść natomiast z nn jest bardzo ciężko się wyleczyć.Z resztą obie te choroby bardzo uprzykrzają życie:(
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
07 sie 2011, 22:00

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Rindpvp 07 lis 2011, 14:29
Pierwsza rzecz jaką zauważyłem (w zaleznosci od natręctw) to to że te myśli DA sie ukrócić. Myśli wbijające nas w ziemie trzeba ucinać, mówić do siebie DOBRA DOSYĆ albo dobra dobra fajnie, mi to pomogło, olałem to całkowicie jak na razie nie mam tego 1 dzień ;). Myśli ukracane po czasie sie zapomina ;P. Jednak kontynuacja psychoterapii to dobry pomysł. Czyli :
1. Starajcie sie ukrócić te myśli zjewając je typu: DOBRA TO CHOROBA albo, DOBRA JUŻ DZISIAJ O TYM MYŚLAŁEM, DOSYĆ/
2. Jeżeli macie natręctwo typu zamykanie drzwi czy natrętne mycie rąk to myślcie o tym. Wydaje mi się że myślenie że juz umyłem ręce albo że zamknałem drzwi pomogą. Równiez jak ktoś myśli że kogos zabije to sprawdzać czy nad sobą panuje i sie tak uspokajać, przytulać osobę którą myślicie że zabijecie, niektóre metody są głupie ale pomagają trzeba w to uwierzyć
"I cicho cię proszę chroń przed ścieżką ciemną. Nawet najtwardsi mają chwile,kiedy potrzebują klęknąć"
Grammatik - Każdy ma chwilę ft. Fenomen

DDA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
456
Dołączył(a)
17 paź 2011, 16:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Natręctwa myśli...

przez malnow1990 07 lis 2011, 15:30
Wszystkie sposoby są dobre :) tylko czasami tak ciężko je wprowadzić w życie przesiąknięte nerwicą...
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
07 sie 2011, 22:00

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Rindpvp 07 lis 2011, 17:26
Musisz sobie uświadomić że to choroba i to wszystko to tylko objawy, jak masz grype to nie przejmujesz sie gorączką albo kaszlem tylko Ci on przeszkadza (chyba ze goraczka ma 40 stopni :P)
"I cicho cię proszę chroń przed ścieżką ciemną. Nawet najtwardsi mają chwile,kiedy potrzebują klęknąć"
Grammatik - Każdy ma chwilę ft. Fenomen

DDA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
456
Dołączył(a)
17 paź 2011, 16:29

Natręctwa myśli...

przez malnow1990 07 lis 2011, 18:41
Rindpvp masz rację ale wiesz pewnie jakie to trudne...dobra nie będę tu już nikomu marudzić , myślę tylko że kiedyś mi się uda uwolnić od tego cholerstwa ...Pozdrawiam
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
07 sie 2011, 22:00

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Rindpvp 07 lis 2011, 18:50
Oj na pewno. Ta choroba kiedys ci sie znudzi :D
"I cicho cię proszę chroń przed ścieżką ciemną. Nawet najtwardsi mają chwile,kiedy potrzebują klęknąć"
Grammatik - Każdy ma chwilę ft. Fenomen

DDA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
456
Dołączył(a)
17 paź 2011, 16:29

Natręctwa myśli...

przez malnow1990 07 lis 2011, 19:09
Rindpvp dzięki umiesz lepiej pocieszyć niż mój psycholog ;)
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
07 sie 2011, 22:00

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Rindpvp 07 lis 2011, 21:08
Drobnostka, jak nie masz nikogo kogo to obchodzi obok to sam/a musisz sie mobilizować i nie upaść. Najważniejsze to walczyć do końca bo nie ma nic do stracenia jak to spiewa billy talent :P

-- 12 lis 2011, 17:59 --

Od paru dni ogarnąłem że NN polega na tym, by do twojej głowy trafiały JAKIEKOLWIEK idiotyczne myśli byle wywołać u ciebie lęk. Pamietajcie o tym :)
"I cicho cię proszę chroń przed ścieżką ciemną. Nawet najtwardsi mają chwile,kiedy potrzebują klęknąć"
Grammatik - Każdy ma chwilę ft. Fenomen

DDA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
456
Dołączył(a)
17 paź 2011, 16:29

Natręctwa myśli...

przez kasiulka_89 14 lis 2011, 22:33
Witam
Jestem tu nowa ale postanowiłam uporać się ze swoimi myślami bo już mam ich serdecznie dość. Oczywiście chodzi o natrętne myśli. Odkąd pamiętam zawsze się czegoś boję. kilka lat temu miałam problem z myciem rąk. Wszędzie widziałam zarazki. Później bałam się chorób i oczywiście wszystkie u siebie widziałam:). Mogłabym w nieskończoność wymieniać te natretne myśli. Po obejrzeniu filmu o egzorcyzmach oczywiście byłam opętana. Później na jakis czas przeszło aż do momentu, gdy w kościele usłyszałam o opętaniach i się znów zaczęły jazdy. Teraz jestem na etapie zrobienia komuś krzywdy. Najbardziej mnie w tym denerwuje to że jak np. chce te mysli opanować i pytam sama siebie czemu miałabym to zrobić to pojawia się jakaś myśl z uzasadnieniem co potęguje lęk bo jeszcze bardziej sie boję że mogę skrzywdzić tą osobę. (Np mogę zrobić mamie krzywdę bo pojawiła mi sie myśl że to przez nią mam te lęki a konkretnie przez geny). Tłumaczę sobie że geny nie są zależne od nas i tak naprawdę wiem że napewno po części nasze uwarunkowania genetyczne sie przyczyniły do moich lęków ale nie uważam że jest to mamy wina bo tak samo np mogłabym mieć pretensje o to do babci prababci itd.takie myśli powodują że jeszcze bardziej się boję. A jak np teraz się boję zebym czegoś złego o mamie nie pomyślała to non stop cos mi tam przychodzi do głowy. Też macie tak że pojawiają wam się takie myśli na przekór żeby aby podsycić ten lęk? Ja kocham swoją mamę ponad życie i nie chcę tak myśleć. Napiszcie proszę co o tym myślicie?
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
14 lis 2011, 22:17

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Rindpvp 14 lis 2011, 23:32
Tak jak pisalem na poprzedniej stronie. Nerwica natręctw spowoduj u Ciebie takie myśli by sprowokować lęk, należy pozwolić im przelatywac nie starać sie z tym walczyc albo tworzyc kontrargumenty. Ja np. mając jazde z opętaniem zobaczyłem za co mozna zostac opętanym. Nie myślałem o tym by zrobic komuś krzywdę ale przeciez kontrolujesz siebie i wiesz ze nic takiego sie nie stanie. Zmniejszając lęk według mnie zmniejszysz częstotl. myśli. Nie analizuj, kontratakuj, nie bój się olewaj ;) Lęk to podstawa choroby
"I cicho cię proszę chroń przed ścieżką ciemną. Nawet najtwardsi mają chwile,kiedy potrzebują klęknąć"
Grammatik - Każdy ma chwilę ft. Fenomen

DDA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
456
Dołączył(a)
17 paź 2011, 16:29

Natręctwa myśli...

przez kasiulka_89 15 lis 2011, 04:06
dziekuje za odpowiedź. W dzień jest jeszcze w miarę. Najgorzej w nocy ja próbuję zasnąć. W tedy poprostu te myśli tak mnie atakują że panikuję ze zaraz cos zrobię.....aż ciężko zmienić tematyke tych myśli. Dopiero po czasie odzyskuje tak jakby logiczne myślenie i powoli się uspokajam. I oczywiście wyrzuty sumienia i rozpacz że jest ze mną cos nie tak:( Dziś dzwonię się umówić do psychologa ale na samą myśl o kolejnej nocy aż mnie ciarki przechodzą.
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
14 lis 2011, 22:17

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Rindpvp 15 lis 2011, 10:31
Według mnie powinnaś zacząć np. czytać książki mieć marzenia, oglądać swoje ulubione seriale i robić to co kochasz, potem można przecież o tym również myśleć w nocy :) Polecam magnez + B6
"I cicho cię proszę chroń przed ścieżką ciemną. Nawet najtwardsi mają chwile,kiedy potrzebują klęknąć"
Grammatik - Każdy ma chwilę ft. Fenomen

DDA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
456
Dołączył(a)
17 paź 2011, 16:29

Natręctwa myśli...

przez kasiulka_89 15 lis 2011, 11:15
Masz napewno rację. Staram się zmuszać do różnych zajęć. W dzień jest w miarę dobrze. Boję się wieczorów. Nie mogę za bardzo nic łykać bo jestem w ciąży, więc nie chcę nic brać na własną ręke. Ale nie będę sie poddawać. Staram się ignorować te myśli choć udaje mi się to w mniejszym lub większym stopniu:). Napewno mój stan pogarsza to że muszę jak najwięcej odpoczywać ze względu na problemy z ciążą. łatwiej się ucieka od mysli jak można gdzieś wyjść, spotkać się z kimś itd:)
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
14 lis 2011, 22:17

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do