Natręctwa myśli...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Natręctwa myśli....

Avatar użytkownika
przez element 27 lip 2011, 22:02
yyyyy aha
Ostatnio edytowano 28 lip 2011, 23:58 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: przeniesiono
"Boże, daj Mi pokOrę, bym pogodził się z tym, czego nie mogę zmienić,
daj mi odwagę, by zmienić To, co powinno zosTać zmienione,
i daj mi mądrość, bym umiał odróżnić jedno od drugiegO."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
04 wrz 2010, 17:37

Natręctwa myśli....

Avatar użytkownika
przez zmartwiona 28 lip 2011, 09:45
a mogłabym prosić o Wasze opinie na to co napisałam ? Jeszcze zapomniałam dodać że pierwszym objawem było to że znalazłam coś u niego w komputerze a on się obawiał że go zostawię i zaczął się markerem po buzi mazać, a potem jak już miałam dość tego wszystkiego i się czepiałam o inne to zaczął mnie bić albo szarpać... I po tym właśnie zaczął nie do psychologa ale do psychiatry chodzić, ale nie systematycznie i brał tabletki... Ostatnio neurol 0,5 coś takiego... a wcześniej takie różowe tabletki jakieś... Ja mam tak popsute nerwy przez to wszystko i wszędzie widzę zło, że jak gdzieś pójdzie to od razu będzie mu wyobraźnia wariować.. Setki razy przeżywałam, wieczory są najgorsze, albo noce, a jak rano wstanę i mi się śni coś o nim albo one przez niego albo że mnie zdradza albo po prostu wstanę i przypomni mi się że nie jesteśmy razem to mi tak serce bije strasznie i się nawet czasem trzęsę.... Pozdrawiam, Aleksandra.
Ostatnio edytowano 28 lip 2011, 23:58 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: przeniesiono
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
27 lip 2011, 20:30
Lokalizacja
Lubuskie

Natręctwa myśli...

przez leon21 28 lip 2011, 11:33
sebastian86 napisał(a):a ja mam natrectwa przeszlych zdarzen , znow analizuje dawne sytuacje, czy ja wogole mam jeszcze wplyw na swoje mysli...

No...Trudno to zatrzymać. Mimo tego, że przeanalizowałem niektóre kwestie chyba ze 100 razy.
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
16 wrz 2010, 13:50

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Natręctwa myśli....

Avatar użytkownika
przez Badziak 28 lip 2011, 15:04
Jak ma nerwicę natręctw to powinien dostać jakieś leki do długotrwałego przyjmowania, a nie doraźny Neurol. Cała Twoja historia jest tak dziwna, że ciężko się do niej odnieść. Nigdy nie byłam w takiej sytuacji, więc nic nie doradzę. Jedyne co mogę zasugerować to wizytę u innego psychiatry, bo powinien łykać coś długofalowo. Jeśli chodzi o epizody bicia... pakuj manatki i zwiewaj!
Ostatnio edytowano 28 lip 2011, 23:59 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: przeniesiono
Zaburzenia depresyjno-lękowe z elementami fobii społecznej:
Anafranil SR (klomipramina) 150 mg
Amizepin (karbamazepina) 400 mg

+ terapia behawioralno-poznawcza :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1412
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 23:21

Natręctwa myśli....

Avatar użytkownika
przez zmartwiona 28 lip 2011, 19:04
Badziak dziękuję za odpowiedź. Właśnie zmienił psychiatrę na innego i był już 2 razy u niego (dziś i miesiąc temu) bo tabletki się skończyły. Znowu wypisał mu Neurol.. Chodził do innego psychiatry i brał Asertin. A najgorsze jest to, że to podobno dwaj '' najlepsi '' specjaliści od nerwic.. Już mnie nie bije, ale się rzuca na mnie z krzykiem i zaczyna się potem drapać po twarzy albo bić..
Ostatnio edytowano 28 lip 2011, 23:59 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: przeniesiono
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
27 lip 2011, 20:30
Lokalizacja
Lubuskie

Natręctwa myśli....

Avatar użytkownika
przez Vian 28 lip 2011, 21:57
Że chłopak ma nerwicę to dość oczywista oczywistość.

Natomiast co do myślenia i fantazjowania o kobietach... moim zdaniem za bardzo się oboje spięliście. Chłopak ma 18 lat, większości w tym wieku może stanąć na widok linoleum albo innego, dowolnego przedmiotu. Chłopak ciągle dojrzewa, hormony mu buzują, nawet u dorosłych mężczyzn to dość normalne, że jak widzą atrakcyjne kobiety, to się podniecają, albo że fantazjują sobie o kimś we śnie.

A mam wrażenie, że on wkręcił się w taką spiralę - z jednej strony wie, że mu nie wolno (bo się złościsz, smucisz), z drugiej nie umie nad tym zapanować, ale się stara. Im bardziej się stara, tym bardziej się stresuje, im bardziej się stresuje, tym mniej mu wychodzi i tym mniej panuje nad sobą. I kółko się zamyka.

Moja rada na start - postarajcie wyluzować. Jest nawet takie powiedzenie, że kto śpi, nie grzeszy. Jest z Tobą szczery i na fantazjach poprzestaje - dla mnie to wcale porządne podejście i niezła podstawa do związku... :)
Ostatnio edytowano 29 lip 2011, 00:00 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: przeniesiono
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Natręctwa myśli...

przez killer1983 29 lip 2011, 08:36
fish-ha,
Moje relacje z mamą chyba nigdy nie były dobre...tzn. kiedyś myślałam że jest inaczej. Moja mam była dla mnie oczkiem w głowie. Modliłam się o nią w każdej modlitwie, drżałam o jej zdrowie, płakałam jak się do mnie nie odzywała. Potem zawiodłam się na niej bardzo, ponieważ okazała się inną osobą niż mi się wydawało. Dzisiaj nadal mieszkamy razem i choćbym chciała żeby było dobrze, to jakoś się nie udaje. Może nie ,,drzemy kotów" codziennie, ale drażni mnie często. Moja mama lubi się wtrącać, krytykowała mnie całe życie, obrażała się jak mówiłam co myślę, jak robię coś po swojemu. Mam do niej dużo żalu, którego nie mogę się pozbyć. Nie potrafię olać jej zachowań, które wielokrotnie wzbudzają we mnie poczucie winy. Mój psychoterapeuta powiedział, że moje natrętne myśli i odczucia są wynikiem związku symbiotycznego z moją mamą.
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
12 lut 2011, 10:23

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez zmartwiona 29 lip 2011, 19:16
Vian no masz rację, ale.. kocha mnie, a przez natręctwa zastanawia się nad tym i jednak stwierdza, że się zakochał w innej, a wie i mówi to wiecznie, że beze mnie nie da rady żyć to raczej to dziwne :( śpi i nie grzeszy, a przez natręctwa jak widzi je czy ją, tą konkretną to sobie przypomina to co się śniło mu i zaczyna myśleć o niej, a potem o mnie, że robi źle, że o niej myśli. Gubi się w zeznaniach facet... coś musi być na rzeczy.. Mi się też śnią czasem, bardzo rzadko panowie inni i nie stwierdzam, że ich kocham i nie myślę w ten sposób o nich jeśli mi się zdarzy pomyśłeć :( ale cieszę się, że jest szczery.. to jest chyba plus . Ale przestał mnie szanować.. A potem przeprasza i mówi, że to przez te chore natręctwa..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
27 lip 2011, 20:30
Lokalizacja
Lubuskie

Natręctwa myśli....

przez marta_martitta 11 sie 2011, 13:55
depresja znowu wrocila eh;/;/
kiedys jakies pol roku temu mialam tepresje meczylam sie prawie miesiac i pol z nia to bylo przed swietami ale chlopak wrcoil na swieta i byl dlugo ze mna i stopniowo przechodzilo mi to.... ale teraz od tygodnia znowu mi to wrocilo mam takie mysli ze nie kocham swojego chlopaka i boje sie tych mysli na chwile jest dobrze ale w pewnym momencie wejdzie mi ta mysl do glowy i sie boje..... moj facet pracuje 400 km od domu i w weekendy sie widujemy ale juz niedlugo tak nie bedzie... co zrobic zeby te mysli sie odczzepily meczy mnie wstawanie rano bo wiem ze nie wytrzymie nawet w pokoju niemoge usiedzec i musze isc na balkon... do tego mieszkam sama z babcia i ciagle sam jestem...... te mysli mnie dobija
Ostatnio edytowano 11 sie 2011, 13:59 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z w/w wątkiem z uwagi na treść Twojego postu
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
11 sie 2011, 13:51

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 11 sie 2011, 14:00
marta_martitta, Odwiedzić specjalistę, najlepiej wybrać się na terapię.
Myślę,że to natrętne myśli.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Natręctwa myśli...

przez marta_martitta 11 sie 2011, 14:02
a te mysli ze go nie kocham to przez chorobe depresje bo raz to mialam i mi przeszlo i bylo wszystko super a teraz znowu to samo
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
11 sie 2011, 13:51

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 11 sie 2011, 14:05
marta_martitta, Nie wiem czy przez depresję.
Byłaś porządnie zdiagnozowana czy sama sobie przyporządkowałaś to zaburzenie?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Natręctwa myśli...

przez marta_martitta 11 sie 2011, 14:06
bylam u lekarze rodzinnego i przypisal mnie do psychologa czy psychiatry niepamietam ale napisal ze depresja.... a te mysli mnie dobijaja nic mnie nei cieszy zle mi...
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
11 sie 2011, 13:51

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 11 sie 2011, 14:09
marta_martitta, Lekarz ogólny, rodzinny nie stawia takich diagnoz, przynajmniej nie powinien.
Dobrze,ze skierował Ciebie do specjalisty-psychiatry.
I co? Nie poszłaś?
Czyli nie zostałaś zdiagnozowana.
Idź do psychiatry i poproś o skierowanie na psychotetapię.
Natręctwa to zaburzenie, które się leczy poprzez terapię. Czasem pacjenci są poddawani równocześnie leczeniu farmakologicznemu, zależy od nasienie objawów chorobowych.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do