Natręctwa myśli...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Natręctwa myśli...

przez agatodemon 02 lip 2011, 10:52
Powiedzcie prosze jak radzicie sobie z nerwicą natręctw? Chodzi mi o natrętne myśli? Czy to się leczy tabletkaim, czy tylko terapia?
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:05
Lokalizacja
zachodniopomorskie

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez derick 03 lip 2011, 11:09
agatodemon, tabletkami chyba ciężko podobno psychoterapia ale w moim przypadku to moze po zmianie psychoterapeuty. Musisz sie non stop czymś zajmowac i wciągnać w cos np w pracę i jak bedziesz myślała o normalnych zyciowych problemach to bedzie mijało...tak mi sie wydaje
Avatar użytkownika
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
21 kwi 2011, 15:23

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 03 lip 2011, 11:13
agatodemon napisał(a):Powiedzcie prosze jak radzicie sobie z nerwicą natręctw? Chodzi mi o natrętne myśli? Czy to się leczy tabletkaim, czy tylko terapia?

Leczenie dwutorowe, przede wszystkim psychoterapia , a gdy natręctwa nie pozwalają funkcjonować-również farmakoterapia.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Natręctwa myśli...

przez agatodemon 03 lip 2011, 18:19
Dzięki u mnie to masakra. Ja po prostu gdy mam dołą źle się czuję mam te wszystkie objawy. Lęk społeczny, agorafobia, natręctwa. Gdy mi przechodzi to nawet gdybym się zmuszała, nie pomyślę negatywnie. Nie wiem co to jest?
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:05
Lokalizacja
zachodniopomorskie

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez acetyloCoA 04 lip 2011, 01:09
agatodemon napisał(a):Powiedzcie prosze jak radzicie sobie z nerwicą natręctw? Chodzi mi o natrętne myśli? Czy to się leczy tabletkaim, czy tylko terapia?

U mnie: psychoterapia i leki.
Kobieta musi wyglądać tak mądrze, by jej głupota była miłą niespodzianką.
Karl Kraus
Avatar użytkownika
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
31 mar 2009, 00:56

Natręctwa myśli...

przez refren 04 lip 2011, 01:21
psychoterapia, leki i życie
refren
Offline

Natręctwa myśli...

przez blowww 04 lip 2011, 16:10
natrętne myśli z nożem w tle... wyobrażenia, że mogłabym skrzywdzić bliskie mi osoby. od miesiąca brałam Asentrę 50mg, teraz biorę Zotral 100mg (którego wtedy nie mogłam kupić). nie wiem czy to po zdwojonej dawce mam znowu zwiększone lęki, czy to dlatego, że teraz mam urlop i siedzę w domu. najgorsza jest w tym wszystkim świadomość, że ludzie z taką obsesją nie są w stanie nic nikomu zrobić, co potwierdził nawet mój psychiatra, a ja i tak się boję, że będę tym jednym wyjątkiem, który w końcu zrealizuje swoje myśli. macie jakieś sposoby na zwalczanie takich natręctw? chciałabym je ignorować, ale cholera się nie da.
zamknij oczy w zamieci, kto kocha, ten się spala
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
06 cze 2011, 07:44

Natręctwa myśli...

przez Nel 04 lip 2011, 16:20
a probowałaś kiedys dokończyć te mysli?
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

Natręctwa myśli...

przez blowww 04 lip 2011, 16:34
tzn. co, zrealizować je? jasne, że nie, choć w wyobraźni widzę różne okropne rzeczy, które wyrządzam innym. mimo, że wychodzą z mojej głowy, to nie są moje myśli, nigdy nie chciałabym nikogo skrzywdzić.
zamknij oczy w zamieci, kto kocha, ten się spala
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
06 cze 2011, 07:44

Natręctwa myśli...

przez refren 04 lip 2011, 16:41
blowww:
a ja i tak się boję, że będę tym jednym wyjątkiem


Jakbyś chciała to zrobić, to byś się tego nie bała. A że nie chcesz, to się boisz tych myśli i nie zrobisz tego.
refren
Offline

Natręctwa myśli...

przez Nel 04 lip 2011, 17:02
blowww napisał(a):tzn. co, zrealizować je? jasne, że nie, choć w wyobraźni widzę różne okropne rzeczy, które wyrządzam innym. mimo, że wychodzą z mojej głowy, to nie są moje myśli, nigdy nie chciałabym nikogo skrzywdzić.


Bosz...źle mnie zrozumiałaś, ja moje natrętne koszmary przerywam, nie jestem w stanie dokonczyc takiej mysli, jakbym przerywała film, wstaję wychodze skaczę krzycze spiewam milion rezczy, po chwili mysl wraca i od nowa....i tak całymi dniami....czytałam zeby tej mysli dac sie zrealizowac w glowie....ja nie jestem w stanie...ale podobno to pomaga, bo zdajemy sobie nagle sprawe z tego ze to tylko mysl ize sie nic nie wydarzyło i podobno na dluzej jest spokój....Moje mysli sa zbyt okropne bym ich nie przerywała..nie potrafię...ale jest to moze jakis sposób :(
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

Natręctwa myśli...

przez Haniuszka 04 lip 2011, 17:05
Słusznie powiedziane:) Ja też nożowałam mamę w myślach, siebie, brata i wszystkich przypadkowo napotkanych... teraz wieszam tylko siebie, ale jest lepiej... tu chyba chodzi o to, że to sama myśl nas katuje; że przychodzi ten niepokój - oho, napięcie narasta... albo zrobię coś sobie, (nie nie mogę, przecież kocham życie), albo komuś... (nie, no jak, przecież te osoby są mi drogie), albo pozwolę sobie zwariować, itp. I zawsze się pojawia ta obawa - ja na pewno to zrobię! Nie wytrzymam i coś zrobię! Jednak jak się zastanowić - jeżeli tli się choć cień sprzeciwu w nas, jeśli myślimy źle i jest nam z tym źle, nie przepadliśmy. I tego się trzymać.
Haniuszka
Offline

Natręctwa myśli...

przez Nel 04 lip 2011, 17:14
Haniuszka, A co zrobic z myslą kiedy nie TY nożujesz i masz swiadomość ze twój sprzeciw na nic sie nie zda...ze sytuacja JEST realna...i nic nie mozesz zrobić....?
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

Natręctwa myśli...

przez Haniuszka 04 lip 2011, 17:19
Tzn, przyglądasz się jak mordują?
Haniuszka
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do