Natręctwa myśli...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Natręctwa myśli...

przez black_cat 06 maja 2011, 16:27
echh doskolane Cię rozumiem teraz kiedy mi lekkie niepokoje wróciły nawet nie chcę się przyznawać przed rodzicami, że znow cos jest nie tak, bo już tak bardzo się cieszyli, że "wróciłam" zaczełam normlanie jeść, lepiej wyglądać no i śmiać się. Próbuję myśleć pozytywnie, że dam sobie radę a jak nie dam to jest lekarz, który już raz mi pomógł no i być może znów będzie trzeba wziąć jakieś inne leki
kiedyś powiedział mi, że szkoda życia i czasu na lęk, bo da się z tym walczyć więc nie możemy się poddawać i do tego przyzywczajać musimy się tego jakoś pozbyć !

-- 06 maja 2011, 16:31 --

MARTIN1986 a brałeś kiedyś jakieś leki przeciwlękowe? czy tylko terapia? a i jeśli chodzi o wagę w najgorszym czasie mojej nerwicy stracilam 5kg teraz już je odrobilam;p ostatnio pytalam lekarza czy tyję przez leki bo są też takie skutki uboczne, ale podobno tak jest, że w czasie stresu spowodowanego moimi myślami nic nie moglam jesć a teraz organizm odrabia straty;p
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
05 maja 2011, 23:28

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez MARTIN1986 06 maja 2011, 18:06
Nawet papież mówił nie lękajcie się hehe. Nie nie brałem nigdy żadnych leków :smile: raz mi jakies na uspokojenie dała. A waga to mania wygladu bo cwicze na siłowni i waze 96 kg mam atletyczna sylwetke to dlatego mam tego pierdolca. 10 maja ide o lek jakis niech mi da nie moge sie tak meczyc bo ja serio sfiksuje i bedzie lipa moi drodzy. Ale moja dr powie ze mi nie da leku bo jestem zdrów tak jak ostatnio i taka jest z nia gadana. A natrectwa są ciulowe, jak mozna je pokonac kochani????????????????????????????? Chodziłęm na terapie. ale w sumie gdyby nie moje uzalanie sie to bym sie sam wyleczyl. Bo mialem juz taka sile zyciowa ze masakra. Teraz sie najgorzej czuje w zyciu jesli chodzi o psychike. Boję się że jestem chory psychicznie, że umre, że bede wygladal na chorego i tak dalej i tak dalej pisze to 25 letni fajny mlody facet masakra !!!!!!!!!!!!!!!! :zonk: Natrectwa pojawily sie bardzo silnie teraz jak zmienilem prace no i jak mam przerwe w psychoterapi bo wyjechala psycholog na staz do Krakowa. 8) Dostałem od niej straszna naganne ze nic nie robie poza terapia jesli chodzi o wyleczenie ze sam nie walcze i wiecie co ma racje! Jestem zły na siebie i sfrustrowany ech :( :(:( :why:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
05 maja 2011, 16:27
Lokalizacja
Częstochowa

Natręctwa myśli...

przez black_cat 06 maja 2011, 23:02
wiesz myślę, że bez sensu żebyś się męczył z tym sam... jeśli Twoja psycholog Ci nie pomoże proponuje wybrać się do dobrego psychiatry, ja tak zrobiłam dostałam spoko leki, które pomogły. Poza tym kiedy chodziłam do psychologa, mówiła ze wystarczy kilka spotkań i będę czuć się lepiej, a było coraz gorzej, więc wybrałam się do psychiatry i odrazu rozpoznał u mnie nerwice, powiedział, że szkoda czasu na lęk i odrazu przepisał odpowiednie leki, Czuję, że nie dokonca się wyleczylam, bo na to podobno trzeba duzo czasu i cierpliwości ,ale zdecydownie czuję się lepiej i mam siłe do walki z ta moja glupota ;/ ;[
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
05 maja 2011, 23:28

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez MARTIN1986 07 maja 2011, 09:21
Po wizycie wam napisze co i jak! Mam ją we wtorek i chce dostac jakis lek! Jestem gotów do ostrej walki z nerwicą! Tylko żeby mi natręctwa mineły! :(

-- 07 maja 2011, 09:40 --

Nie myślałem ze nie bede sie mógł skupic na ogladaniu telewizji masakra
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
05 maja 2011, 16:27
Lokalizacja
Częstochowa

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 07 maja 2011, 09:46
A mi krąży po głowie myśl ,że wizyta u Beaty (psycholog) się nie uda . To chore , zawsze jest fajnie , lecz przed każdą wizytą jest ten stan .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16474
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez MARTIN1986 07 maja 2011, 10:02
Hmmmm mysle że nasze objawy to oczywiscie zbytnia, koncentracja na sobie no i przejmowanie się wszystkim. Ja wam powiem, że ja w sumie jestem spokojnym człowiekiem. Ale ale się przejmuję zgadnijcie czym SOBĄ! Jestem jakby pępek świata i już. Negatywne myśli w twoim przypadku to frustracja znaczy się zawód. Że psychoterapia nie pomaga tak jak ty byś chciał. Ale spokojnie juz sam podziw, że się leczysz :uklon: już jest mega pozytyw dla ciebie! Znam ludzi co mają podobne problemy jak my i nigdy by nie poszli do specjalisty. Ja tez oczekuje od psycholog nie wiadomo co, w końcu to zawodowiec, profesionalista. Co więcej napisać ja siedze w pracy ludzi pełno koło mnie i tak się skupić nie moge na swojej pracy ja to mam jazde hehehehehe w końcu MĘCZENNIK ze mnie :brawo:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
05 maja 2011, 16:27
Lokalizacja
Częstochowa

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 07 maja 2011, 10:29
Ja też spokojny jestem . Takie kluchy ciepłe .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16474
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez MARTIN1986 07 maja 2011, 10:31
Trzeba sie z tego wyleczyc! :pirate: Wrrrrrrrrrr
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
05 maja 2011, 16:27
Lokalizacja
Częstochowa

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 07 maja 2011, 10:35
Ale czasem mam"charakterek" :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16474
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez MARTIN1986 07 maja 2011, 10:47
Wiesz jakie mam teraz natręctwa? Mam takie myśle że sie przejmuje i to spowoduje jakas chorobe u mnie, myśle że ktos kiedys powiedział ze przeżywam wszystko. Jest strach przed schizą i tak dalej dalej. Leki mi pomoga? :mhm:

-- 07 maja 2011, 10:53 --

Albo mam takie mysli ze jak sie wylecze to i tak jak bede mial 40 lat. Odbije sie to na mnie i tak dalej i tak dalej hehehehe niezle jazdy nie :P kaftan mnie czeka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
05 maja 2011, 16:27
Lokalizacja
Częstochowa

Natręctwa myśli...

przez black_cat 07 maja 2011, 11:08
musisz to przetrwać, mialam tak samo, ale jak leki zaczynają dzialac to ma się taka sile i nadzieje ze się uda:)
Tylko niestety zanim lek odpowiednio zacznie dzialać tak, że przestaje się myśleć o róznych głupotach to czesto sa skutki uboczne jest sie troche przymulonym np ale to kazdy inaczej moze reagować na dany lek. Lekarz powinien dobrać Ci jakiś odowiedni powodzenia:)
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
05 maja 2011, 23:28

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez MARTIN1986 07 maja 2011, 11:12
Znam to uczucie bo brałem kiedys leki na problemy neurologiczne, i spałem pół dnia. Chce sie tego pozbyc. Ale w sumie czemu są natręctwa? Ze strachu? Czy to jakis problem z substancjami chemicznymi w mózgu?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
05 maja 2011, 16:27
Lokalizacja
Częstochowa

Natręctwa myśli...

przez black_cat 07 maja 2011, 16:10
dokladnie nie wiem z jednej strony chyba chodzi o to, że mamy problem z hormonami szczescia a z drugiej byc moze nalezymy do ludzi bardzo wrażliwych, którzy nie radza sobie z otaczajaca nas rzeczywistoscia:( kiedys psycholog mowila mi ze to skumulowany stres, ze duzo bylo ode mnie wymagane, ze cos z przeszlosci moze to powodować, ale sama już nie wiem:( tak bardzo chcę się tego pozbyć ale z tego co czytam na forum to nigdzie nie widzialam, zeby ktos napisal ze calkowicie sie wyleczyl tylko wszedzie ze meczy sie z tym juz kilka lat;( ze to wraca...:( ja tak nie chcę ! ;( nie wiem już co mam robić:( jednego dnia chcę walczyc, probować a nastepnego enie mam sily:(
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
05 maja 2011, 23:28

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez MARTIN1986 07 maja 2011, 16:47
Ja jestem bardzo wrażliwy, a wyglądam na twardego faceta a tu zonk :yeah: Jak mi nie da leków we wtorek to nie wyrobie, ale nie tak ze ja chce leki brac do konca zycia, ja czuje że moge nerwice pokonac! Tylko zebym sie tak nie meczyl i zabieram sie do pokonania tej kur.............! Dużo dała nowa praca i staż psycholog, ale jestem dobrej mysli
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
05 maja 2011, 16:27
Lokalizacja
Częstochowa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do