Natręctwa myśli...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Natręctwa myśli...

przez Asia2002 20 kwi 2011, 20:29
Nibelheim, nie chodziłam na terapię.. żałuję.. teraz chcę się zapisać,ale w tej dziurze gdzie mieszkam ciężko jest znalezć dobrego specjalistę. Mój mąż uważa że nerwicę można zwalczyć samemu... oczywiście.. nigdy nie miał nawet objawów i mowi bzdety.
Asia2002
Offline

Natręctwa myśli...

przez Ritka7x 20 kwi 2011, 20:30
kite...a ile przytyłaś,możesz powiedzieć...?
Offline
Posty
528
Dołączył(a)
15 lis 2010, 10:12

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez kite 20 kwi 2011, 20:34
w sumie, gdzieś od sierpnia z 7 kg. od jakichś 2 miesięcy nawet nie staję na wagę
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Natręctwa myśli...

przez Ritka7x 20 kwi 2011, 20:35
a bardzo Ci to przeszkadza?..nie przejmujesz się tym..?
Offline
Posty
528
Dołączył(a)
15 lis 2010, 10:12

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez sadi31 20 kwi 2011, 22:50
he 30 maja minie 2 lata od kiedy mam nową przyjaciółke
nerwice natręctw i lękową
ja chyba jestem na serio powazny przypadek bo psychoterapia mi nie pomoże - ja jestem jak to mama stwierdziła za madry na psychoterapie, choc moja lekarka stwierdziła ze na psychoterapie mozna byc za głupim co najwyżej.
Moje głowne mysli i ataki jak sie pojawiaja to :
- lęk przed skrzywdzeniem kogoś kochanego
- lek przed utrata kochanej osoby
- lęk przed zwariowaniem
- poczucie winy
placz - hmm czasem mi ulzy jak se popłacze - ale zauwazyłem u siebie tendencje do użalania sie nad sobą
- lęk przed tym, ze ta choroba to poważna psychiczna choroba i ze do konca życia już tak bede miał
Avatar użytkownika
Offline
Posty
363
Dołączył(a)
25 maja 2009, 19:29
Lokalizacja
Warszawa

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 20 kwi 2011, 22:57
Asia2002 napisał(a):Moniu zdaję sobie z tego sprawę.. Przemyślałam wszystko.. Jak już nie będę mogła z sobą wytrzymać to idę na leczenie.


Po co czekać do takiego stanu nie do wytrzymania ze sobą ? Rozglądnij się, polecam, naprawdę.

sadi31, a mamusia jest lekarzem,że wszystko wie najlepiej? Lekarka stwierdziła,że za głupim....myślę,że miała na myśli fakt,że nieświadomi swoich mechanizmów wciąż popełniamy te same błędy. Nie słuchaj mamy.
Nie wiem co miała na myśli mówiąc,że jesteś za mądry na psychoterapię. :shock:
Myślę,ze raczej się jej boisz, nie jestes na nią gotowy.
No...ja już Cię przekonywała nie będę.
Natręctwa same nie znikną jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez sadi31 20 kwi 2011, 23:00
monika , mama powiedziała za mądry w ironiczny sposób - zna mnie i wie , że zaraz bede sie tam wymądrzał i nie dam sobie nic powiedzieć - ze bede mądrzejszy od psychoterapeuty -
Avatar użytkownika
Offline
Posty
363
Dołączył(a)
25 maja 2009, 19:29
Lokalizacja
Warszawa

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 20 kwi 2011, 23:03
sadi31, To tymbardziej idź na tą terapię.
Nie możesz być mądrzejszy od terapeuty, nie skończyłeś przecież psychologii i nie masz certyfikatu psychoterapeuty. Skąd u Ciebie ta przemądrzałość? Uważasz się za przemądrzałego? :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez sadi31 20 kwi 2011, 23:07
oo tak
czasami wiem ze sie za bardzo mądrze
ale nie umiem sie do tego przyznać
moja najblizsza ukochana osoba mi tak mowi - ze jestem taki przemadrzalec czasami
cholera tego musze sie pozbyc
Avatar użytkownika
Offline
Posty
363
Dołączył(a)
25 maja 2009, 19:29
Lokalizacja
Warszawa

Natręctwa myśli...

przez CichoCiemny 21 kwi 2011, 01:26
Monika1974, papierek to przecież nie wszystko, trzeba mieć też predyspozycje do tego zawodu, a większość jednak ich nie ma.

sadi31, mam to samo, ale jak zacznę z kimś (nie z lekarzem, ale z np. przyjacielem) szczerze rozmawiać to mi pomaga, może zacznij od tego, porozmawiaj z Twoją ukochaną, albo z kimś innym. Nawet z obcą osobą przez Internet jest czasami lepiej niż z terapeutą.
I powiem Ci, że lepiej być przemądrzałym niż odwrotnie, czyli wierzyć we wszystko co mówią inni i pozwalać sobą manipulować.
CichoCiemny
Offline

Natręctwa myśli...

przez Atropos 21 kwi 2011, 20:39
Natręctwa myśli to chyba najgorsze paskudy jakie się mogą doczepić !:/
Niedawno "chorowałam" na wściekliznę, choć psiak zagryzł mnie przez kozak i skóry nie naruszył :roll:
Przeżuwanie po kilka razy filozoficznych problemów na które nie ma odpowiedzi to też standard. A najgorsze są te uczucia współtowarzyszące: lęk, panika, bezsilność i poczucie winy.
Tak, muszę zacząć się leczyć, już wiem że samo nie minie- jedno wygrane natręctwo zamienia się miejscami z innym.
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
19 kwi 2011, 21:58

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez sadi31 21 kwi 2011, 22:03
no apropos mysli filozoficznych
dziś - po raz kolejny przed jakims świetem- znów dopadlo mnie, że skoro żyjemy w związku niepobłogosławionym
to Bo za kare zabierze moja ukochana osobe do siebie - tak żeby mnie nauczyć porzadku - okarze mnie i sprawi ze moja ukochana osoba umrze lub cos sie jej stanie.
najgorsze jest to ze nie ma ksiedza który na nas spojrzy naj[ierw jak na ludzi a potem przez pryzmat papierów watykańskich.
Boje sie że rzeczywiście ksieża maja racje i za kare mnie to spotka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
363
Dołączył(a)
25 maja 2009, 19:29
Lokalizacja
Warszawa

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 21 kwi 2011, 22:10
KeFaS napisał(a):Monika1974, papierek to przecież nie wszystko, trzeba mieć też predyspozycje do tego zawodu, a większość jednak ich nie ma.


Tak jak w każdym zawodzie, żeby go dobrze wykonywać trzeba posiadać pewne presyspozyje. Zgadzam się.
Na przykład nie z każdego człowieka będzie w przyszłości śpiewak operowy ;)

sadi31 napisał(a):no apropos mysli filozoficznych
dziś - po raz kolejny przed jakims świetem- znów dopadlo mnie, że skoro żyjemy w związku niepobłogosławionym
to Bo za kare zabierze moja ukochana osobe do siebie - tak żeby mnie nauczyć porzadku - okarze mnie i sprawi ze moja ukochana osoba umrze lub cos sie jej stanie.
najgorsze jest to ze nie ma ksiedza który na nas spojrzy naj[ierw jak na ludzi a potem przez pryzmat papierów watykańskich.
Boje sie że rzeczywiście ksieża maja racje i za kare mnie to spotka


Dostrzegam bardzo dużo lęku w tym, co opisujesz.

sadi31 napisał(a):oo tak
czasami wiem ze sie za bardzo mądrze
ale nie umiem sie do tego przyznać
moja najblizsza ukochana osoba mi tak mowi - ze jestem taki przemadrzalec czasami
cholera tego musze sie pozbyc


Nie wyzbywaj się tego mądrzenia się. Zaakceptuj w sobie, że taki jesteś, że jesteś sobą.
Wcześniej zapytałam czy uważasz się za przemądrzałego.
A teraz zapytam czy przeszkadza Tobie fakt,że się mądrzysz? :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez sadi31 21 kwi 2011, 22:17
wiesz Monika to zależy
ogólnie nie lubie ludzi przemądrzałych więc pewnie bym siebie nie polubił gdybysmy się tak obaj gdzieś spotkali))))
czasami przemądrzałośc mi pomaga właściwie to nie tyle przemądrzałośc co pewna wiedza którą nabyłem - taka wszechstronna,
czasem niestety mi to przeszkadza bo np w pracy moi przełożeni tego nie lubią i niestetyczesto zmieniam prace

Dostrzegam bardzo dużo lęku w tym, co opisujesz. - kochana - dziś miałem na ten temat takie jazdy że cały się trząslem
boję się ze Bog jest na mnie wściekły - że zabierze mi ukochaną osobę , prosiłem Go nawet żeby jeśli mu sie nie podoba że jesteśmy razem rozdzielił nas ale nie pozbawiał życia.
Błagałem , płakałem - ktoś z boku gdyby mnie widział pomyślałby ze jestem pier.... ale co ja poradzę ja jak już kogoś pokocham to bardzo sie troszcze martwię i życie bym oddał za drugą osobe.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
363
Dołączył(a)
25 maja 2009, 19:29
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do