Natręctwa myśli...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Natręctwa myśli...

przez ola 22 14 mar 2011, 17:18
cory czlowiek zyje jakby byl w potrzasku dokladnie,bo wstaje rano iz nowu to samo,ciagle to samo,i tak jestw kolo.racjonalizm podpowiada mu ze nic sie nie stanie,ale te mysli i znowu to samo,zycie tym fikcyjnym filmem,a bo to sie stanie,tamto sie stanie i sranie w banie,ciagle to samo.dajcie sobie spokoj,tak jak ja sobie daje,tzn probuje.przeciez nie chcieliscie zachorowac?skad te poczucie winy?pozdrawiam
ola 22
Offline

Natręctwa myśli...

przez Asia2002 15 kwi 2011, 22:36
U mnie przedstawia się tak.. Usłyszę w tv fragment filmu lub jakąś piosenkę.. Następnie ciągle "gra" mi ona w głowie.. Lub wyobrażam sobie scenę z filmu i analizuje każde słowo granej postaci.. Lub czasami wyobrażam sobie człowieka który po prostu coś do mnie mówi. Przypominają mi się także słowa osób z którymi rozmawiałam. Także że nie kocham swojego męża. Na ulicy zawsze musiałam spojrzeć kto siedzi za kierownicą auta. Lub widzę swoich bliskich w trumnach. Do niedawna wmówiłam sobie że mam hiv.. do tej pory aż zrobiłam sobie test.. który wykazał że jestem zdrowa.. jednak mówiłam że to nie prawda.. że on jest sfałszowany.. matko.. to jest okropne.. to co musimy przechodzić.. w pewnych momentach to mam wrażenie że za chwilę oszaleję.. najgorzej jest gdy przychodzą jesień i zima.
Asia2002
Offline

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 16 kwi 2011, 00:14
Asia2002, Czy Ty chodzisz na terapię?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Natręctwa myśli...

przez Asia2002 17 kwi 2011, 21:15
Nie nie chodzę... Zrezygnowałam.. Byłam tylko raz u psychiatry.. Nie miałam odwagi aby stawić się kolejny raz..
Asia2002
Offline

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez LukLuk 17 kwi 2011, 23:38
Asia2002,
Nie mozna się nie leczyć i być zdrowym. Cała ta historia wymaga poswiecen i checi do leczenia.
Jedyne czym moge sie pocieszyć to fakt, że mam bardzo podobnie. Ciągła analiza, mysli natretne, wmawianie Sobie chorób, natretne liczenie, .. ogolnie duzo mysle i to jest bład. Tylko, że Ja lecze się i tobie też radze podjąć ponownie terapie ;) nie liczyłbym na to, że samo przejdzie - oczywiścia są okresy kiedy natrectwa nie dokuczaja, ale to predzej czy pozniej wróci. ..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
430
Dołączył(a)
12 lip 2010, 17:42

Natręctwa myśli...

przez Asia2002 18 kwi 2011, 18:04
Nie wiem czy ja tego chcę.. Boję się że jak wgłębię się w to leczenie,terapię to coś pójdzie nie tak i wyląduję w szpitalu psychiatrycznym.. stanę się wariatką.. Ostatnio czuję się całkiem dobrze.. Natręctwa tak nie dokuczają.. ale pozniej uderzają ze zdwojoną siłą.. Coś nie do opisania.. Jednak mam nadzieję że może sama jakoś to przejdę.. że poradzę sobie..
Asia2002
Offline

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 19 kwi 2011, 00:03
Asia2002, Raczej nie liczyłabym na to,że natręctwa przejdą bez pomocy specjalistcznej. A z tym psychiatrykiem to trochę tak, jakbyś miała guza i ze strachu przed diagnozą powiedzialabyś,że nie pójdziesz do onkologa bo wolisz nie wiedzieć czy masz raka.
To trochę niepoważne.
Wydaje mi się,że lepiej być swiadomym czegoś na co mamy wpływ.
Masz wpływ na to by pójść do specjalisty i dowiedzieć się jakie czeka Cię leczenie.No, ale to Ty decydujesz o swoim zdrowiu.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Natręctwa myśli...

przez Asia2002 20 kwi 2011, 08:38
Moniu zdaję sobie z tego sprawę.. Przemyślałam wszystko.. Jak już nie będę mogła z sobą wytrzymać to idę na leczenie.
Asia2002
Offline

Natręctwa myśli...

przez Nibelheim 20 kwi 2011, 11:06
Asia2002, Na jaką terapię chodziłaś? Ja już pół roku jestem na terapii psychodynamicznej i roważam zmianę terapeuty. Bo są takie chwile, że czuję się wobec natrętnych myśli całkiem bezradny. I nie sądzę, żeby samemu można było taką nerwicę pokonać. Ponoć terapia behawioralno-poznawcza jest skuteczna. A szpital nie jest niczym strasznym, na pewno tam nie zwariujesz :D Na własnym przykładzie wiem, że jeśli sytuacja jest zła, to trzeba zacząć działać. Bo "przeczekanie" problemu nie wchodzi w grę.
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
10 sty 2011, 14:37

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez kite 20 kwi 2011, 12:07
czy to możliwe że leki nasiliły natręctwa?
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

Natręctwa myśli...

przez Nibelheim 20 kwi 2011, 16:14
kite
Myślę, że tak. Jak brałem Anafranil odczuwałem większe rozdrażnienie, niepokój ----> natręctwa
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
10 sty 2011, 14:37

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez kite 20 kwi 2011, 16:16
mi się natręctwa właśnie nasiliły a mam nowe leki. xetanor i tisercin
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

Natręctwa myśli...

przez Ritka7x 20 kwi 2011, 20:23
kto z Was przytył po lekach?...
Offline
Posty
528
Dołączył(a)
15 lis 2010, 10:12

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez kite 20 kwi 2011, 20:28
ja! ja!
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do