Natręctwa myśli...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Re: Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez soneta 26 wrz 2010, 12:37
takajakaś18 napisał(a):ehh jets zle ;// jak dawno nie bylo ,okropnie nei weim czy to dlatego ze mi towarzyszy teraz (od1,5miesica0 ale wuazam ze to anjgorsza nerwica netrectw ! natrectwa mysli -z tym sie nie ida zyc ,funkcjonowac ,spelniac byle marzenia(chociaz juz mam szanse ..ale - wszytsko traic sens ,chce si tylkoz tego wyjśc! Boje sie pisac to,o czym boje sie myslec.czy jest an to jakas rada?? bo ja sie wykoncze..:((
czesc natretnych mysli mam od dziecinstwa ale zwuekszaja czasem swoja czestotliowosc i sa naprawde przerazajace ...
a i paznokcie obgyzam od dziecka a od kilku lat wyrywam wlosy..ale naprawde przy myslach to zade problem.
..moja wyobraznia to moj wrog:((


Znam to skądś... u mnie też garściami włosy wychodzą, drapanie siebie, obgryzanie paznokci od dziecka-staram się nad tym panować,ale nie zawsze wychodzi...
- I want to feel free with my mind, with my thoughts.. -
Avatar użytkownika
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
05 wrz 2010, 21:48
Lokalizacja
My Own Head

Re: Natręctwa myśli...

przez panna truskawka 27 wrz 2010, 20:35
Nasze myśli są tak dziwne, że aż krzyczeć się chce z przerażenia. Ostatnio też naszły mnie gorsze dni. Przez te myśli to czasami czuję się jakby mi się to śniło wszystko, jakbym jakaś taka zwolniona była, ach aż ciężko to nawet opisać...
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
31 gru 2009, 14:55

Re: Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 30 wrz 2010, 20:56
Ja mam także to . Co innego myślę , co innego czuję .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16492
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Natręctwa myśli...

przez tuco 30 wrz 2010, 21:00
Ja mam ciągle w głowie myśli: samotnośc, samotnośc, samotność, zostanę sam itd itp
tuco
Offline

Re: Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 30 wrz 2010, 21:34
tuco, to lęk, lęk, lęk.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 01 paź 2010, 18:24
Wszystko źle .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16492
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Re: Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez polo 03 paź 2010, 13:47
tuco, straraj się jak najmniej myśleć w takich kategoriach (wiem, że łatwo powiedzieć, trudniej wykonać);im bardziej będziesz się wkręcał w swoją samotność (nawet jeżeli to rzeczywiście ma odbicie w rzeczywistości) tym wieksze prawdopodobienstwo, ze to bedzie samospelniajaca sie przepowiednia także na przyszłość
trzymsie.pl - zapraszam na bloga o ukończonej drodze wyjścia z nerwicy (objawy wegetatywne, lęki i natręctwa), piszę tam jako paolo jones, z chęcią odpowiem na pytania
Avatar użytkownika
Offline
Posty
143
Dołączył(a)
21 gru 2009, 23:15
Lokalizacja
Kraków

Re: Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 04 paź 2010, 14:40
Co powiecie , na to by te paskudne myśli ignorować ? Da się ? W głowie ci mówi ,że wszystko jest nic nie warte, a ty robisz im na przekór i życie ( może ) być inne .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16492
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Re: Natręctwa myśli...

przez panna truskawka 06 paź 2010, 15:44
I to jest prawdopodobnie najlepsza metoda w tym wszystkim. Coś mówi w głowie, że wszystko jest bez sensu i nie warto nic robić a tu bach! Mówisz głośno stop i wmawiasz sobie, że życie jest super.
Przychodzą natrętne myśli na jakiś temat a tu nagle stop! I zaczynasz wmawiać sobie, że w ogóle nie obchodzi cie to i zajmujesz się czymkolwiek byle nie myśleniem o tych bzdurach.
Trzeba być bardzo wytrwałym w stosowaniu tej metody ale pomaga.
Mi na razie tylko na chwilę pomaga ale to już jest jakiś sukces!

A Wy jakie macie metody aby natrętnie nie myśleć?
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
31 gru 2009, 14:55

Re: Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 07 paź 2010, 07:22
Trzeba ćwiczyć .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16492
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Re: Natręctwa myśli...

przez Zawodnik3 07 paź 2010, 22:11
Witam ja się borykam z tym parę lat najpierw zaczeło się od snu lęk przed tym że nie zasne i będe cierpiał na bezsenność , następne natręctwo które mnie dopadło tolęk i myśli cały czas o oddychaniu tez uciazliwe . teraz w miare to przeszło ale boję sie ze to wróci . chodziłem cos do psychologa ale krótko stwierdziłem ze mi nie pomaga w tej chwili bardzo żle sie czuje nie wiem co mi jest ogromny stan takiego napiecia jest mi żle nie kontroluje tego wychodzi to jak by z całego czoła do połowy głowy czuje sie jak by mi ktoś głowe związał w srodku i sciskał to nie boli fizycznie ale duchowo mysle o tym i niemogę tego wyłączyc wpływa to tez na mije zachowanie koszmarne y jakies uczucie wychodzące z głowy nie dobrze mi . robiłem wyniki i takie tam niby wszystko ok .boje sie ze to choroba psychiczna . wybieram sie do psychologa jeszcze raz bo masakra tak żyć chce zeby to znikneło ale nie mogę czuję jak by mi ktos sciskał głowe w imadle ale ona fizycznie nie boli . jesli miał ktoś podobne objawy to prosze o jakies wskazówki pomoc co to może być . leków nie biore zadnych i narkomanem nie jestem .
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
07 paź 2010, 21:52

Re: Natręctwa myśli...

przez marishka 11 paź 2010, 21:28
Witam mam pytanie. Przejrzalam ten watek i bylo kilka rad ale mnie ciekawi co odpowieddzialby na takie pytanie specjalista- zapewne byliscie u niejednego. ja rowniez sie lecze ale nigdy nie dostalam jasnej i klarownej odpowiedzi na dreczace mnie pytanie :/ :
Czy mysli natretne ( u mnie dotycza okaleczania sie- i prosze aby nikt mnie ztego powodu nie ,,potepil'' bo wiem jak to dziwnie zabrzmi, niemniej jednak jako osoby cierpiace na to samo licze ze zrozumiecie- otoz samookaleczenie wsytepuje dlatego ze mam za ladna twarz- wiem szokujace ale nie moge nic na to poradzic, to jest prawdziwy koszmar).
I w koncu pytanie: Czy mysli natretne dotyczace zrobienia sobie krzywdy i generalnie kazde inne nalezy za wszelka cene negowac i odpychac- nie zwracac na nie uwagi? Czy od ciaglego negowania tych mysli nie popadnie sie w gorsza chorobe psychiczna? czy jest jeden uniwersalny sposob na nie?
Pytam poniewaz po moich wiztych u specjalistow dostalam odpowiedz- pani sama musi to wyczuc...
A ja chce po prostu poznac technike jak nalezy cwiczyc psychike z tym zaburzeniem.
Pozdrawiam cieplo.
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
01 cze 2010, 22:41

Re: Natręctwa myśli...

przez panna truskawka 12 paź 2010, 13:15
Tak właściwie to i mnie ciekawi to pytanie. Ja też nigdy nie dostałam jasnej odpowiedzi na moje pytania. Psychiatra powiedział do mnie tylko to, że myśli natrętne są bardzo trudne w leczeniu i potrzeba czasu aby nie przeszkadzały w codziennym życiu.
Na terapii psychodynamicznej na którą chodzę też nie otrzymuje się gotowych wskazówek jak pozbyć się tych myśli. Podobno terapia poznawczo- behawioralna odpowiada na takie pytania ale nie chodziłam więc nie mogę się wypowiedzieć.
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
31 gru 2009, 14:55

Re: Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez polo 13 paź 2010, 11:11
panna truskawka i mariska-całym sobą polecam terapię poznawczo-behawioralną; tam dostaje się konkretne info i ona tylko moim zdaniem naprawdę leczy;po poł roku terapii jestem zdrowy, a chodziłem wcześniej 2 lata na psychoanalize i moje natrectwa tylko sie pogorszyly
trzymsie.pl - zapraszam na bloga o ukończonej drodze wyjścia z nerwicy (objawy wegetatywne, lęki i natręctwa), piszę tam jako paolo jones, z chęcią odpowiem na pytania
Avatar użytkownika
Offline
Posty
143
Dołączył(a)
21 gru 2009, 23:15
Lokalizacja
Kraków

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do