Natręctwa myśli...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Re: Natręctwa myśli...

przez marzenka22 12 sty 2010, 08:46
a o czym konkretnie teraz myslisz? co ci siedzi w glowie?

Ja sie tak zastanawiam, ze nie mam tej choroby tylko sobie ją sama nakrecilam. Nie mysle tak jak wy o czyms konkretnym tylko o tym ze w ogole o niej mysle. caly czas mi to siedzi w glowie, ciagle to powtarzam w glowie i w myslach ... ale to chyba normalne bo czlowiek zawsze bedzie myslal... tylko to jest takie meczące... jak z tego wyjsc?
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
09 sty 2010, 11:51

Re: Natręctwa myśli...

przez gregory21 12 sty 2010, 15:24
witajcie to znowu ja... zmagam sie juz z tym cholerstwem od jakiegos czasu.. blagam was o pomoc bo nie wiem co mam zrobic juz..

Bylo kilka gorszych dni i lepszych... az do dzis gdy znowu do mojej głowy zawiatala krzywda...
nie wiem dlaczego tak sie dzieje ale sa chwile ze widze noz, niekoniecznie robie nim komus, cos ale widze, nawet kiedy cos z nim sie dzieje to nie widze krwi no chyba ze sam sobie juz to wmowie,sa tez chwile ze przez moja glowe przebiega mysl o zrobieniu komus krzywdy,nie zdefiniowanej jak i komu , zadko sie zadaza zebym widzial albo myslal o konkretnej osobie.. przeraza mnie to

mialem taki mały napad myslalem ze mogl bym zrobic cos czego nigdy wczesniej nie przypuszczal bym,,, poczułem ogromne goraco , pieczenie w klatce piersiowej, czy ja juz zwariowalem??boje sie cholera ze moze byc jeszcze gorzej:((

biore cital 10mg (3 tygodnie), od 6 dni 20mg pomocy prosze..
gregory21
Offline

Re: Natręctwa myśli...

przez piolun1987 12 sty 2010, 19:28
marzenka22 napisał(a):a o czym konkretnie teraz myslisz? co ci siedzi w glowie?

Ja sie tak zastanawiam, ze nie mam tej choroby tylko sobie ją sama nakrecilam. Nie mysle tak jak wy o czyms konkretnym tylko o tym ze w ogole o niej mysle. caly czas mi to siedzi w glowie, ciagle to powtarzam w glowie i w myslach ... ale to chyba normalne bo czlowiek zawsze bedzie myslal... tylko to jest takie meczące... jak z tego wyjsc?


To jest dość dziwne zamknięte koło, zazwyczaj myśli się właśnie o czymś innym, ale jeżeli nie potrafisz przestać o tym myśleć to to właśnie jest nerwica natręctw.
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
30 sie 2009, 13:13

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Natręctwa myśli...

przez 1507 12 sty 2010, 23:19
gregory21 napisał(a):witajcie to znowu ja... zmagam sie juz z tym cholerstwem od jakiegos czasu.. blagam was o pomoc bo nie wiem co mam zrobic juz..

Bylo kilka gorszych dni i lepszych... az do dzis gdy znowu do mojej głowy zawiatala krzywda...
nie wiem dlaczego tak sie dzieje ale sa chwile ze widze noz, niekoniecznie robie nim komus, cos ale widze, nawet kiedy cos z nim sie dzieje to nie widze krwi no chyba ze sam sobie juz to wmowie,sa tez chwile ze przez moja glowe przebiega mysl o zrobieniu komus krzywdy,nie zdefiniowanej jak i komu , zadko sie zadaza zebym widzial albo myslal o konkretnej osobie.. przeraza mnie to

mialem taki mały napad myslalem ze mogl bym zrobic cos czego nigdy wczesniej nie przypuszczal bym,,, poczułem ogromne goraco , pieczenie w klatce piersiowej, czy ja juz zwariowalem??boje sie cholera ze moze byc jeszcze gorzej:((

biore cital 10mg (3 tygodnie), od 6 dni 20mg pomocy prosze..


terapia daje lepsze rezultaty niz lekarstwa w takich przypadkach, ale czasem na samym początku wprowadzenie leków jest konieczne, wszystko zależy jak sobie z tym radzisz
1507
Offline

Re: Natręctwa myśli...

przez marzenka22 13 sty 2010, 11:04
prosze odpowiedzcie na moje pytanie.. Czy nieustannie myslicie o tym, ze macie w ogole ze soba problem?
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
09 sty 2010, 11:51

Re: Natręctwa myśli...

przez 1507 13 sty 2010, 16:26
marzenka22,nieustannie nie bo brak na to czasu, ale czasem tak :smile:
1507
Offline

Re: Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Krzysiek1234 14 sty 2010, 19:17
Witam wszystkich, to mój pierwszy post, strasznie mi się akurat nudzi. Nie mam za bardzo z kim pogadać, a może i miałbym, ale nie o nerwciy/depresji/prokrastynacji.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
14 sty 2010, 19:04

Re: Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 14 sty 2010, 20:25
Krzysiek1234 witaj!

O czym chcesz porozmawiać?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez sadi31 19 sty 2010, 19:27
Krzysiek1234 napisał(a):Witam wszystkich, to mój pierwszy post, strasznie mi się akurat nudzi. Nie mam za bardzo z kim pogadać, a może i miałbym, ale nie o nerwciy/depresji/prokrastynacji.


" syndrom studenta " to nie powod do paniki spox
Avatar użytkownika
Offline
Posty
363
Dołączył(a)
25 maja 2009, 19:29
Lokalizacja
Warszawa

Re: Natręctwa myśli...

przez isabella_28 23 sty 2010, 23:12
procz nerwicy natrectw typu sprawdzanie kurkow od kranu 20 razy i czy zamknelam drzwi itd itp(strasznie mnie to meczy)mam od kilku lat chyba najbradziej wkrzajaca mysl...Boje sie,ze moge zostawic narzeczonego z mojej winy,ze moge poznac kogos innego.Prowadzi to do tego,ze unikam kontaktow z mezczyznami,nie wszytskimi oczywiscie,ale tymi ktorzy wydaja mi sie w moim mniemaniu atrakcyjni i moga byc zagrozeniem dla moejgo idealngo zwiazku.Tak bardzo kocham ukochanego,ze lek paniczny przed tym staje sie nie do zniesienia.Sa wlasnie takie epizody,ale to zalezy od jakiegos obecnego stanu chyba psychicznego,bo nieraz zupelnie jestem na to odporna.Jednakze jak juz ktos sie pojawi zaczynam sie zadreczac myslami typu co by bylo gdyby;/I wlasnie to jest tak,ze jedna mysli rodzi kolejna i bardziej sie nakrecam stresuje i placze:(Wiem,ze to tak naparwde niedorzeczne.Chore?wtedy jedyne co to na sile przestac zdusic to w sobie i wtedy nastepuje poprawa i po paru tyg juz o tym nie pamietam nawet.Tragedia!!! :x
isabella_28
Offline

Re: Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 23 sty 2010, 23:16
isabella_28

Możliwe,ze "nosisz" w sobie jakiś konflikt emocjonalny. Byłaś na terapii?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Megi79 05 lut 2010, 21:50
Ja przez bardzo długi czas męczyłam się z natrętnymi myślami ale mam już to za sobą minely
Avatar użytkownika
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
05 lut 2010, 20:54

Re:

przez MoNiKa199 16 lut 2010, 16:29
melissaa napisał(a):Ja mam własnie natretne mysli dotyczace choroby psychicznej....ciagle zastanawiam sie czy wszystko jest ze mna ok.. jak gdzies jestem czy zachowuje sie dobrze ...boje sie ciagle ze to poczatki jakiejs psychozy...ja nie wiem co bedzie za pare lat jak ja teraz juz mam takie problemy :((( jak ja bede mogła ułozyc sobie zycie normalnie :(( przeraza mnie to ...ja nie wiem za jakie grzechy ja mam ta chorobe ..



Ja to samo. Ostatnio zdałam sobie sprawę dokładnie z mojej choroby, cały czas się czegoś dowiaduję. Mam to od trzech lat, więc już trochę zapomniałam, jak to się żyje takiemu "normalnemu". Pech chciał, że to mnie dopadło jak miałam dopiero 13 lat...
MoNiKa199
Offline

Re: Natręctwa myśli...

przez weroooon 17 lut 2010, 20:18
witam,
jestem chora na nerwice natręctw, lecze się od około 2-3 lat .
więc nie wiem czy określić to że dość długo czy raczej krótko.
choroba uniemożliwia mi normalne funkcjonowanie na codzień, coś okropnego.
czasem już nie daje radyy.
mam nadzieje że znajdę tu zrozumienie i wgl jakieś porady co do tej chorobyy.

[Dodane po edycji:]

witam,
jestem chora na nerwice natręctw, lecze się od około 2-3 lat .
więc nie wiem czy określić to że dość długo czy raczej krótko.
choroba uniemożliwia mi normalne funkcjonowanie na codzień, coś okropnego.
czasem już nie daje radyy.
mam nadzieje że znajdę tu zrozumienie i wgl jakieś porady co do tej chorobyy.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
17 lut 2010, 20:13

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do