Natręctwa myśli...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Re: Natręctwa myśli...

przez piolun1987 05 lis 2009, 11:55
Jeżeli ktoś jeszcze ma natręctwa na temat pedofilii to proszę o kontakt, bo samemu ciężko z tym sobie radzić. Piję leki ale nadal jest ciężko, jak jakaś myśl wpadnie do głowy to wypaść nie może. Najgorsze są te wyobrażenia, że JA robię coś dziecku i widzę to oczyma wyobraźni. Choć już trochę przechodzi. Mam nadzieję, że są inne osoby, które tak mają - moja psycholog mówi, że są i ona sama trzy takie osoby leczy.
Jak tak macie to piszcie: m.kruhlej@gmail.com
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
30 sie 2009, 13:13

Re: Natręctwa myśli...

przez jenova 05 lis 2009, 13:34
Ja dostałam ostatnio natręctw na punkcie prawa jazdy. Zdałam wczoraj egzamin i był to dla mnie ogromny stres i napięcie. Szcześliwa wróciłam do domu i nagle mnie strzeliło... ze może gość się pomylił, albo ja go źle zrozumiałam i jednak nie zdałam tego egzaminu. I chociaż mam jak byk napisane na kartce "pozytyw" to czytam to sto razy i wkręcam sobie czy to nie jest jakaś pomyła. Nie moge przestyać myśleć o tym że ktoś do mnie zadzwoni i powie mi że to pomyłka i żadnego egzaminu nie zdałam. Chore:/
jenova
Offline

Re: Natręctwa myśli...

przez piolun1987 05 lis 2009, 15:14
I jeszcze jedno pytanie odemnie. Czy gdybym był pedofilem to bym się tak tym przejmował?
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
30 sie 2009, 13:13

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Natręctwa myśli...

przez toksyczna 05 lis 2009, 17:03
piolun1987 jak długo masz już te myśli ? Czy 87 to Twój rocznik ? Jak dokładnie u Ciebie to wygląda ?
Sama cierpię na różne myśli dotyczące dewiacji i muszę przyznać, że czasami odechciewa się żyć.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
27 paź 2009, 18:29

Re: Natręctwa myśli...

przez 1507 05 lis 2009, 17:13
piolun1987, gdybyś był pedofilem to byś działał w tym kierunku i tutaj nie pisał. Planował byś zmolestowanie dzieciaka i bys do tego dązył, i poszukiwał pedofilskich fotek itp. Działał byś a nie jęczał nad sobą. Masz natręctwa i tyle
a nienormalna_mama, musi isć do lekarza by sprawdził czy to aby tylko nerwica a nie początki chorobliwej paranoii, to że ktos napisze miałem tak samo i lekarz mi powiedział że to nerwica nie oznacza że ty musisz miec tak samo, wszystko zależy od wielu czynników a w słowie pisanym przez internet nie da się dostrzec problemu. To jest tylko twój opis, zapis twoich myśli, a lekarz musi cię zobaczyć, jak mówisz, jak wyglądasz, jak się zachowujesz, może jakieś psychotesty zrobi itp.
1507
Offline

Re: Natręctwa myśli...

przez piolun1987 05 lis 2009, 17:43
toksyczna, Myślę o tym już od 4 miesięcy. Przez jakiś czas było lepiej, ale znowu wróciło. Już byłem pewien, że to tylko nerwica, ale znowu mam wątpliwości.
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
30 sie 2009, 13:13

Re: Natręctwa myśli...

przez 1507 06 lis 2009, 16:37
piolun1987 napisał(a):toksyczna, Myślę o tym już od 4 miesięcy. Przez jakiś czas było lepiej, ale znowu wróciło. Już byłem pewien, że to tylko nerwica, ale znowu mam wątpliwości.


pedofil nie ma wątpliwości, spij spokojnie 8)
1507
Offline

Re: Natręctwa myśli...

przez toksyczna 07 lis 2009, 09:54
piolun1987, pytałam czy w nicku to Twój rocznik, by dowiedzieć się, czy masz te 22 lata, o których myślę. Jeśli tak, to Twoja seksualność powinna być ukształtowana wieeele lat temu i na pewno nie jest możliwe, by została poddana takiej modyfikacji. Czy miałeś w życiu już jakieś partnerki ? Czy w trakcie dojrzewania interesowałeś się dziewczynami w swoim wieku lub starszymi (np. zauroczenie jakąś nauczycielką ?) ? Może spróbuj pokombinować z przeszłością, przypomnij sobie pierwsze miłości, aktorki, które uznawałeś za atrakcyjne, wróć do lat sprzed tych 4-ech miesięcy i przypomnij sobie swoje emocje dotyczące innych ludzi.
Jeszcze uwaga odnośnie podniecenia - kiedyś spotkałam się z teorią, że mózg potrafi wywołać sztuczne podniecenie, czasami spowodowane samym strachem, lękiem czy niepewnością, czasami po prostu sami źle interpretujemy nasze odczucia.
Pozdrawiam serdecznie
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
27 paź 2009, 18:29

Re: Natręctwa myśli...

przez piolun1987 08 lis 2009, 12:44
Rozpamiętywanie przeszłości nie wychodzi mi na dobre. Ale moja psycholog powiedziała że jakbym był pedofilem to pierwszym w Polsce który się zgłosił sam do lekarza ;) Poza tym pedofile mają problemy z odczuciami. Oni nie czują emocji do dzieci - i ja to niby dobrze wiem, ale nadal się nad tym zastanawiam i nie potrafię przestać mimo leków, choć czasem jest lepiej.
Pozdrawiam
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
30 sie 2009, 13:13

Re: Natręctwa myśli...

przez jenova 09 lis 2009, 15:09
Witam ponownie
Mam pytanko: jak długo może trwać natręctwo myślowe na punkcie jednej rzeczy, jednego tematu? Czy ten sam temat może powrócić ni stąd ni zowąd nawet po kilku miesiącach? I czy wogóle natręctwa na tym samym punkcie powracają? Prosze o odpowiedz. Może ktoś z was też boryka się z tym problemem. Mam shize na jeden temat i ciągle on do mnie wraca. Inne też były ale jakoś szybko sobie z nim poradziłam, a z tym jednym nie mogę. Czy wam też się to zdaża?
jenova
Offline

Re: Natręctwa myśli...

przez 1507 09 lis 2009, 15:27
jenova napisał(a):Witam ponownie
Mam pytanko: jak długo może trwać natręctwo myślowe na punkcie jednej rzeczy, jednego tematu? Czy ten sam temat może powrócić ni stąd ni zowąd nawet po kilku miesiącach? I czy wogóle natręctwa na tym samym punkcie powracają? Prosze o odpowiedz. Może ktoś z was też boryka się z tym problemem. Mam shize na jeden temat i ciągle on do mnie wraca. Inne też były ale jakoś szybko sobie z nim poradziłam, a z tym jednym nie mogę. Czy wam też się to zdaża?


każdego dnia się to może zdażyć, wtedy kiedy myslisz : o już mam z głowy czuję się swietnie! To wtedy najczęściej powraca. Wywołują je przewaznie bodźce bezposrednio lub pośrednio powiązane z tym co w tobie przywołuje mysli. Możesz mieć kilkumiesiączną przerwę w natręctwach a nawet kilkuletnią, a w ciągu godziny równie dobrze może zwalic cię z nóg. Niestety nerwicowe zburzenia są jak prognoza pogody i rząd RP, czyli nieprzewidywalne. Dziś myslisz że będzie słońce bo tak Kret w TV podał wyjdziesz na zewnątrza w krótkim rekawku a zleje cię deszcz. Lub posłuchaj obietnic Premiera, nie to może przesadny przykład :)
1507
Offline

Re: Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Honey_lady 09 lis 2009, 16:08
Hej, czy wy też tak czasem macie, że jak pewne myśli natrętne (np, o innych ludziach) przestaną być dokuczliwe to pojawiają się w ich miejsce inne, ale takie odnoszące się konkretnie do was samych? U mnie tak jest czasami, że kiedy wyczerpie mi się arsenał mysli natrętnych o innych osobach ( a są to mysli bluźniercze i wulgarne, wywołujące duże napięcie emocjonalne) to zaraz pojawiają mi się mysli niezbyt fajne o mnie samej( np. ty taka i owaka:)) A te dopiero wyprowadzają mnie z równowagi :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
04 maja 2009, 13:46
Lokalizacja
Wrocław

Re: Natręctwa myśli...

przez 1507 09 lis 2009, 23:46
Honey_lady, ile masz lat? Tak, myśli natrętne mogą się zmieniać, opanujesz jedno to przyjdzie drugie
1507
Offline

Re: Natręctwa myśli...

przez zuzik44 10 lis 2009, 15:56
mialam trzy dni spokoju od mysli, tzn nie byly az tak natretne, ale od wczoraj znow jest zle. Znow boje sie,ze zrobie krzywde synkowi, a w sumie najdokladniej,ze go udusze.jak patrze na ta jego szyjke, to widze,ze jest taka delikatna,ze przeciez tylko chwila wystarczy zeby go udusic...te mysli mnie tak strasznie mecza, nie mam sil i checi do niczego. mysle, czy ja jestem normalna, bo taka sie nie czuje, pytam siebie sama, czy ja na pewno kocham moje dziecko, bo skoro mam takie potworne mysli i wizje w stosunkuy do niego, to jest cos nie tak...czuje sie bardzo dziwnie, swiat wyglada dziwnie i przez to wszystko wydaje mi sie realne.jestem aktualnie za granica, lecze sie psychiatrycznie rok, na razie bez psychoterapii, jak jest lepiej to mysle,ze przeciez nie jest mi potrzebna,ze moze juz bedzie tylko lepiej.niestety w innym panstwie maja inne podejscie do tego problemu. gdy poinformowalam tutejszego psychiatre o swoim problemie, rozpoczely sie wizytacje w domu.od jednej pielegniarki dowiedzialam sie,ze tak postepuja gdy maja zamiar zabrac matce dziecko, no bo przeciez sama przyznala,ze ma zle mysli w stosunku do dziecka....jest mi zal mego synka, bo ma taka matke
150mg effexor + 10mg lexapro
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
11 kwi 2009, 13:59

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do