chyba poległem w wojnie z samym sobą...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

chyba poległem w wojnie z samym sobą...

przez ewec 14 lis 2012, 11:48
Hey witajcie !

Walczę oczywiście dalej, przez leki bardziej się oswajam ze swoimi myślami - jako bierny obserwator - staram się ich nie osądzać bo to jak wiadomo tylko myśli na które nie mam wpływu. Udało mi się nawet w miarę oswoić mój lęk przed prowadzeniem auta. Tymczasem co do nazwy leku to biorę lek Elicea 10mg. Jeżeli chodzi o terapię to niestety pierwszą wizytę u psycholożki miałem w poniedziałek teraz - ale czekałem czekałem pod pokojem terapii i... okazało się że przyjmowała gdzie indziej i się po prostu minęliśmy - teraz mam nowy termin ustalony na końcówkę listopada. Po lekach jestem może bardziej senny pod koniec dnia i tak trochę się ograniczyłem do minimum po pracy - czyli spacer z psem, jakieś żarełko i do wyra - ale może to też wina tej jesiennej aury. Cóż czytam teraz pozytywną książkę Ekhart'a Tolle - "Potęga Teraźniejszości" - polecam bo naprawdę nastraja optymistycznie. A co do myśli no to pojawiają się ale nie tak zmasowanie jak wcześniej - przestaję się powolutku z nimi utożsamiać - choć wiem jeszcze długa droga przede mną - ale jak to lekarz optymistycznie powiedział - uda się Panu jeszcze wyjść na prostą - no i oby tak było wam też tego życzę ! ! !

-- 27 lis 2012, 17:09 --

No i już jestem po pierwszej wizycie u Pani psycholog - sympatyczna (starsza) a nie jak to bywa na amerykańskich filmach he he - Jednakże wydaje mi się, że doświadczona bo w końcu psycholog kliniczny - pierwsza wizyta troszkę organizacyjnie ale pozostawiła pozytywne wrażenie. Terapię czas zacząć :)
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
07 sie 2012, 09:41

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do