Pornografia a zaufanie?

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Pornografia a zaufanie?

Avatar użytkownika
przez Hellbike 20 wrz 2012, 18:52
monika_05 napisał(a):
ekspert_abcZdrowie napisał(a):monika_05, nikt nie chce od Ciebie sprawozdania z Waszego pożycia seksualnego. Wasza sfera intymna to Wasza sprawa i nic nikomu do tego, ale Candy14 jednak zwróciła uwagę na istotną kwestię. Już abstrahuję od faktu, że większość facetów "w sile wieku" ogląda filmy erotyczne. Twój partner jest zapewne zdrowym i silnym mężczyzną i ma swoje potrzeby seksualne. Skoro nie może zrealizować swoich fantazji z Tobą, szuka pewnie alternatywnych sposobów. Takim "substytutem" może być np. pornografia. Nie ma w tym nic dziwnego ani niepokojącego. Szuka po prostu sposobu, by rozładować napięcie seksualne. Jeżeli Tobie to przeszkadza i robisz awantury z tego powodu partnerowi, to może zamiast zmuszać go swoim zachowaniem do potajemnego oglądania filmów porno, co dodatkowo Cię denerwuje, razem obejrzyjcie jakiś filmik... Co o tym myślisz?


Nie napisałam nigdzie że nie uprawiam z nim seksu jak i nie napisałam że uprawiam. Także odpisując już poważnie, tak sypiamy ze sobą. Zawsze byłam gotowa na każdą jego zachciankę, oczywiście czasami miałam jakieś wątpliwości, ale raczej zgadzałam się na wszystko. Także nie może powiedzieć, ze było mu ze mną źle. Co do filmów porno jestem całkowitą przeciwniczką. Nie nawidzę tych kobiet które dla pieniędzy robią wszystko, nie mam zamiaru ich oglądać z moim T. Jak mam np leżeć koło niego i myśleć, że nawet przy mnie podnieca się na ich widok. Nie wiem co jest takiego fajnego w tych filmach, jak te kobiety można nazywać "pięknymi". Przecież jesteśmy ludźmi nie zwierzętami, nie może nami kierować jedynie myśl zaspokojenia swoich potrzeb. Mamy jeszcze do tego uczucia, które wg mnie są ważniejsze niż "puszczanie się".
Ostatnio mój T mi powiedział, że wie że porno jest złe, bo przez to co robił sprawiał mi przykrość. Nie wiem ile w tym jest prawdy.

Żeby nie było, dla wszystkich jestem bardzo atrakcyjną osobą, która nie powinna mieć kompleksów, wiecie "może mieć każdego". Tak jak napisałam wcześniej, czasami jestem pewna siebie a czasami nie.


Facetow podniecaja inne kobiety, szczegolnie takie uprawiajace akurat sex >_< i nic z tym nie zrobisz. Twoj facet moze co najwyzej zrezygnowac z ogladania pornoli dla twojej przyjemnosci, co i tak nie zmieni faktu, ze dalej bedzie go to podniecac. Musicie sprobowac sie zrozumiec i znalezc gdzies w polowie drogi.

A to, ze oglada pornosy pomimo uprawiania seksu wcale nie jest niczym niezwyklym.


Jesli na prawde go kochasz, znajdziecie jakies rozwiazanie - po prostu sprobuj chociaz po czesci go zrozumiec.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
21 mar 2009, 19:49
Lokalizacja
Poznań

Pornografia a zaufanie?

Avatar użytkownika
przez tahela 20 wrz 2012, 21:46
Hellbike,
Ostatnio oglądałam program o najnowszych badaniach i kobiety też podniecają takie filmy tylko trudno u nich podniecenie zmierzyć, ale dzisiaj juz mozna to zrobic i u wszystkich badanych kobiet podniecenie wzrastało, film był dokumentalny na discovery,puszczano im pary, ludzie którzy twierdzą ,ze ich to nie kręci po prostu kłamią.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10974
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Pornografia a zaufanie?

przez agonista 20 wrz 2012, 22:02
Bzdury pleciesz tahela. SĄ LUDZIE KTÓRYCH TO BRZYDZI .Nie mówię że mnie ale znam takowe osoby które niemal plują i wychodzą.Nie można uogólniać tj są blondyni , są bruneci ,szatyni i rudzi , ale są też łysi choć znacznie mniej.
Offline
obserwowany
Posty
373
Dołączył(a)
23 sie 2012, 21:20
Lokalizacja
burkina faso

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Pornografia a zaufanie?

Avatar użytkownika
przez kaja123 20 wrz 2012, 22:02
monika_05, masz niewątpliwie problem z kontrolą. Problem widzę w Tobie nie w narzeczonym. :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Pornografia a zaufanie?

Avatar użytkownika
przez Hellbike 20 wrz 2012, 22:04
tahela napisał(a):Hellbike,
Ostatnio oglądałam program o najnowszych badaniach i kobiety też podniecają takie filmy tylko trudno u nich podniecenie zmierzyć, ale dzisiaj juz mozna to zrobic i u wszystkich badanych kobiet podniecenie wzrastało, film był dokumentalny na discovery,puszczano im pary, ludzie którzy twierdzą ,ze ich to nie kręci po prostu kłamią.


to ze kobiety to podnieca, to zadna tajemnica :P i tez mysle, ze raczej wszystkie.

Z tym, ze u niektorych oprocz podniecenia powodowac moze to rowniez obrzydzenie, przy ktorym podniecenie moze stawac sie zupelnie nie istotne, i pewnie wlasnie tak jest w tym przypadku.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
21 mar 2009, 19:49
Lokalizacja
Poznań

Pornografia a zaufanie?

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 21 wrz 2012, 11:02
Ja tam lubię pornosy i nie widzę , w tym nic złego .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16488
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Pornografia a zaufanie?

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 21 wrz 2012, 11:04
Jeżeli zdrowy mężczyzna w kwiecie wieku twierdzi, że pornografia go nie podnieca i brzydzi to wyjścia są trzy:
- jest aseksualny
- jest kłamcą
- coś z nim jest nie w porządku

Większość, jeśli nie wszyscy, mężczyzn ogląda porno nawet pozostając w stałych związkach współżyjąc ze swoją partnerką. Facet ze względów kulturowych czy religijnych potrafi racjonalnie umysłem odrzucić porno i stwierdzić, że go brzydzi, ale natury i popędu biologicznego nie oszuka.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Pornografia a zaufanie?

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 21 wrz 2012, 11:05
Mad_Scientist napisał(a):Jeżeli zdrowy mężczyzna w kwiecie wieku twierdzi, że pornografia go nie podnieca i brzydzi to wyjścia są trzy:
- jest aseksualny
- jest kłamcą
- coś z nim jest nie w porządku

Większość, jeśli nie wszyscy, mężczyzn ogląda porno nawet pozostając w stałych związkach współżyjąc ze swoją partnerką. Facet ze względów kulturowych czy religijnych potrafi racjonalnie umysłem odrzucić porno i stwierdzić, że go brzydzi, ale natury i popędu biologicznego nie oszuka.

Brawo :brawo: też tak sadzę :105:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16488
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Pornografia a zaufanie?

Avatar użytkownika
przez Candy14 21 wrz 2012, 11:22
Co do filmów porno jestem całkowitą przeciwniczką.

No i ok..wiec ich nie ogladaj skoro TY jestes przeciwniczka. Natomiast nie widze powodu dlaczego mialabys swoje poglady narzucac partnerowi. Jezeli Ty nie lubisz marchewki to jemu tez zabronisz ja jesc?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Pornografia a zaufanie?

Avatar użytkownika
przez bittersweet 21 wrz 2012, 11:25
Candy14 napisał(a):
Co do filmów porno jestem całkowitą przeciwniczką.

No i ok..wiec ich nie ogladaj skoro TY jestes przeciwniczka. Natomiast nie widze powodu dlaczego mialabys swoje poglady narzucac partnerowi. Jezeli Ty nie lubisz marchewki to jemu tez zabronisz ja jesc?

Dokładnie tak, partner nie jest naszym klonem, jest inny i powinno się to uszanować.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Pornografia a zaufanie?

Avatar użytkownika
przez Hellbike 21 wrz 2012, 11:27
Candy14 napisał(a):
Co do filmów porno jestem całkowitą przeciwniczką.

No i ok..wiec ich nie ogladaj skoro TY jestes przeciwniczka. Natomiast nie widze powodu dlaczego mialabys swoje poglady narzucac partnerowi. Jezeli Ty nie lubisz marchewki to jemu tez zabronisz ja jesc?


Jasne. Tobie latwo powiedziec, bo nie widzisz w pornosach nic zlego.


Niektorym ludziom np. nie przeszkadza maltretowanie zwierzat i w analogicznej sytuacji ktos moglby napisac "jak nie lubisz maltretowac, to nie malltretuj. Co tobie do tego, ze twoj partner maltretuje?".


Ale oczywiscie ciezko jest zrozumiec, ze ktos moze miec inny od nas system moralnosci, i stad sie biora takie beznadziejne problemy jak z tego tematu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
21 mar 2009, 19:49
Lokalizacja
Poznań

Pornografia a zaufanie?

Avatar użytkownika
przez Candy14 21 wrz 2012, 11:42
Jasne. Tobie latwo powiedziec, bo nie widzisz w pornosach nic zlego.

ale np. nienawidze mleka ..od zawsze i mam odruch wymiotny widzac jak moj partner je pije (bleeeee sam zapach mnie odrzuca) ale mam mu zabronic pic mleko skoro on je lubi?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Pornografia a zaufanie?

Avatar użytkownika
przez gefallen 21 wrz 2012, 11:55
Candy, mam tak samo z mlekiem :D ale co do tematu, sam byłem kiedyś w dość długim, bo 4 letnim związku z taką zazdrośnicą, że oddychać ledwo można było. Ogarnąłem się, przejrzałem na oczy, miłosne klapy na oczach nie zamkną wszystkiego. Może autorka tematu jest przesadną katoliczką? NIE mam zamiaru obrażać uczuć religijnych nikogo, bo sam uważam się za katolika. Pornos pornosem ale czy Twój facet każe Ci to oglądać ? :blabla: Przy okazji witam Was, mój pierwszy post na tym forum, pozdrawiam D.
"tylko nie mów, że biografie są ciekawsze od doświadczeń.."
F42
Parogen 20mg => Aciprex 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
21 wrz 2012, 11:33
Lokalizacja
Toruń

Pornografia a zaufanie?

przez Ptr 21 wrz 2012, 15:00
Monika_05, ja, w przeciwieństwie do przedmówców nie uważam, żeby jakiś wielki problem był w Tobie. Jak widać, Twoje zdanie o pornografii nie jest aktualnie zbyt popularne, ale to o świadczy jedynie o tym, że dziś porno jest powszechnie akceptowane ( jak wiele innych rzeczy, które kiedyśakceptowane nie były i być może kiedyś znów nie będą). Ale to nie znaczy, że oglądanie nie może być czymś złym. Pornografia (w odróżnieniu od erotyki) jest poniżająca dla "aktorów" i widzów, eksponuje to, co powinno być intymne, pokazuje seks w wypaczonej, perwersyjnej postaci, przez co kreuje i utrwala wypaczone zachowania u jej klientów. Masz pełne prawo wymagać od swojego faceta, żeby jej nie oglądał, jeżeli to Cię rani. To jest kwestia, którą ustalacie między sobą i nikomu nic do tego. Oczywiście oglądanie porno nie jest zdradą par excellence, ale w jakimś wymiarze, powiedzmy, wirutalnym, jest. Porównania do "patrzenia na inne kobiety" są absurdalne, czym innym jest to, że mężczyzna lubi patrzeć na piękne kobiety i że go pociągają kobiety inne niż ta, z którą jest w związku, a czym innym oglądanie pornografii. Czy innym jest oglądanie dobrego aktu, a czym innym pornosów.

Ciekaw jestem, skąd te dane, że wszyscy albo prawie wszyscy mężczyźni oglądają porno. Kto przeprowadzał te badania, jaka była ich metodologia? A może to po prostu to takie poklepywanie się po plecach wzajemne, że porno to norma, przecież wszyscy oglądają. Być może każdy mężczyzna ma takie pragnienia, to zresztą trudno zweryfikować, ale na pewno nie każdy bezkrytycznie je realizuje. Nie każde pragnienia powinny koniecznie być zaspokajane.

Jestem całkowicie zaskoczony "poradą" "Eksperta_abc_zdrowie". Ciekaw jestem, co to za psycholog, który widząc, że ma do czynienia z osobą wierzącą, cierpiącą z powodu tego, że partner ogląda porno, proponuje wspólny seansik. Drogi "eskpercie", to nie stosunek Moniki_05 do porno jest tu problemem, to jej partner ma problem, bo z jednej strony ma świadomość, że rani swoją partnerkę, a z drugiej być może nie bardzo może przestać to robić. Ponadto wydaje mi się, że prawdziwy psycholog nie ma prawa oceniać bądź kwestionować kodeksu etycznego pacjenta, czy też doradzać działanie będące w sprzeczności z moralnymi przekonaniami pacjenta.

Drodzy przedmówcy, skoro Wam się pornografia podoba i uważacie, że nie jest niczym złym, to ją oglądajcie sami lub z partnerami/partnerkami. Ale nie próbujcie "wyleczyć" kogoś, kto ma inne zdanie.
Ptr
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
18 lis 2009, 14:53

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do