Nieustanne podważanie swoich myśli i uczuć.

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Nieustanne podważanie swoich myśli i uczuć.

przez Keji 30 sie 2012, 15:04
Dla przykładu: Powiedzmy, stwierdzę sobie, że lubię Pana X. Zaraz pojawią się wątpliwości. Czy naprawdę go lubię? Może nie powinnam? Może mi się wydaje? Może Pan X jest jakiś toksyczny i dlatego mnie do niego ciągnie? Zacznę wywyższać jego wady. Wiadomo, po takim "wywiadzie" pozytywne uczucia maleją i najlepiej, gdybym stwierdziła, że rzeczywiście, nie miałam z tym lubieniem racji.

Założę, że pasjonuje mnie fotografia. Czy na pewno? Zacznę grzebać w mózgu. Może to tak naprawdę wcale mnie nie kręci?

Albo, nie wiem, obracam się w towarzystwie osób o różnych orientacjach seksualnych. Zawsze byłam przekonana, że nie mam problemu z akceptacją gejów, lesbijek, biseksualistów etc. Ale nie. Musi pojawić się jakaś myśl, że pewnie tak naprawdę ich nienawidzę, mam coś do nich, tylko to ukrywam. I tyrada.

Ba, proste sytuacje typu "Czy podoba mi się ta bluzka?"

Zupełnie nie jestem w stanie wierzyć w to, co czuję, szukam jakichś ukrytych znaczeń na siłę, podważam wszystko jak można i ile można, żeby tylko nie czuć się dobrze. Jestem względem siebie podejrzliwa jak nikt. A najlepsze, że to rzeczywiście psuje humor, osłabia pozytywne uczucia. I męczy strasznie, bo ile można prowadzić ten wewnętrzny konflikt?
Przypuszczam, że to może mieć coś wspólnego z tym, że zawsze negowano to co czuję i myślę, wzbudzając poczucie, że jest to jakieś wypaczone.
Spotkał się ktoś z czymś takim?
Keji
Offline

Nieustanne podważanie swoich myśli i uczuć.

przez niechce 30 sie 2012, 17:55
ja mam bardzo podobny problem, jednak bardziej dotyczy on mojej sfery duchowo-etycznej, i raczej nie dotyka innych części mojego życia.

lecze się na nn związaną z myślami o powołaniu. jestem raczej otwarty na świat, nie mam nic przeciwko związkom partnerskim, homoseksualistom, uważam na przykład, że rozwód za porozumieniem stron to nic złego. ale podczas ataków, gdy próbuję sobie wytłumaczyć, że kościół to nie miejsce dla mnie, zaraz pojawiają się myśli zaprzeczające moim poglądom. zaczynam sobie wyobrażać, że bez problemu mogę się zmienić, że tak naprawdę nie akceptuję gejów, że moje poglądy nie są moje.

i to samo - zły nastrój, czasem wręcz strach przed samym sobą.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
22 sie 2012, 05:48

Nieustanne podważanie swoich myśli i uczuć.

Avatar użytkownika
przez high 30 sie 2012, 18:18
niepewno-t38043.html
Czyżby podobne rzeczy?
"Zawsze warto być człowiekiem,
Choć tak łatwo zejść na psy..."

Fluoxetinum
Avatar użytkownika
Offline
Posty
380
Dołączył(a)
22 gru 2011, 17:12
Lokalizacja
Śląsk, Tarnowskie Góry

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nieustanne podważanie swoich myśli i uczuć.

przez Keji 30 sie 2012, 18:31
niepewno-t38043.html
Czyżby podobne rzeczy?


Nie do końca, tak myślę.

niechce, bardzo podobnie. Tak, to pewnie kwestia braku zaufania do siebie, choć często mam ochotę posądzać się już o jakieś konstruktywne zaburzenia osobowości.
Keji
Offline

Nieustanne podważanie swoich myśli i uczuć.

przez buu 30 sie 2012, 20:52
Kurczę, ja z pewnym kwestiami mam podobnie. Np na terapii dowiadując się, że moi rodzice wpoili mi jakieś błędne przekonania czy obraz siebie zaczęłam się nad tym zastanawiać. Niby wszystko już wiem, wszystko rozumiem, mam tego świadomość. Nie chcę powielać i chce być sobą. Ale powracają do mnie pytania co tak naprawdę w moim życiu jest moje. Czy robię coś bo na prawdę sama tego chcę. Czy podejmuje własne decyzje. Jakbym gdzieś szukała siebie, ale nie jestem pewna czy właściwie.
La inteligencia sin ambición es como un pájaro sin sus alas.
buu
Offline
Posty
624
Dołączył(a)
25 paź 2010, 11:16

Nieustanne podważanie swoich myśli i uczuć.

przez QueenForever 30 sie 2012, 21:00
Keji mamy chyba podobne "problemy natury psychicznej" przynajmniej w tym aspekcie.
QueenForever
Offline

Nieustanne podważanie swoich myśli i uczuć.

przez Keji 30 sie 2012, 21:47
Ufff, zatem cieszę się, że nie jestem sama.

-- 31 sie 2012, 03:48 --

Tylko co z tym zrobić...Skąd wiedzieć, które odczucia są naszymi? A może trzeba zintegrować jakoś i część osobowości, która jest na nie i tą ,która jest na tak? Jakie to wkurzające. Żeby nawet uczuć i myśli nie mieć na własność.
Keji
Offline

Nieustanne podważanie swoich myśli i uczuć.

Avatar użytkownika
przez Vian 31 sie 2012, 07:01
Wszystkie są naszymi...

Przypuszczam, że to może mieć coś wspólnego z tym, że zawsze negowano to co czuję i myślę, wzbudzając poczucie, że jest to jakieś wypaczone.
Spotkał się ktoś z czymś takim?

Nawet nie tyle negowano, wystarczy ciągła krytyka od ważnych osób. Jak ktoś stale słyszy "jesteś głupia, nie znasz się na tym, ja wiem lepiej, nie decyduj sama, źle zrobiłaś, niemądrze, powinnaś się była zapytać" to logiczne, że w koncu straci wiarę we własny osąd. Jak do tego dodać skłonności do przesadnej analizy

Co robić... Powiem Ci jak analityk analitykowi. ;-)

Ja bym po pierwsze każdy przypadek brała osobno.
Po drugie najpierw zastanowiła się, jak poważne konsekwencje mi grożą, jak zaryzykuję.
Po trzecie jak mi wyjdzie że nie aż tak poważne, to bym ryzykowała.
Po czwarte trzymała na możliwie największy dystans osoby, co krytykują i negują.

Przykładowo: podoba mi się ten chłopak.
Czy może być jakiś groźny, jest dilerem, jest 3 razy starszy, może mnie zgwałcić itd?
Tak/nie.
Jak tak, to bym nie ryzykowała, bo mogę za wiele stracić w razie pomyłki, jak nie - ryzykowała, bo nie stracę tak wiele, a sporo mogę zyskać (fajnego chłopaka, kolegę w najgorszym wypadku).

Z tymi orientacjami tak samo.
Co ryzykuję jak się od nich odwrócę? Sporo dobrych kolegów, których mi będzie trudno w razie czego odzyskać.
Co ryzykuję jak jednak się nie odwrócę? W sumie nic, bo odwrócić się zawsze zdążę.

Itd itp. ;-)
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do