brak zaufania do partnera

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 24 lis 2005, 19:50
Witam!!!
bibi, czy z twoja córką jest tak źle? Ja jak

byłem nastolatkiem też byłem zamkniety w sobie, ale jak poszedłem do technikum wszystko sie zmnieniło......nowi ludzie,

atmosfera.....
Wiesz nie chciałbym sie wtrącać w twój sposób wychowania, ale czy konieczny jest ten psychiatra? Moze sama

spróbój z nią porozmawiać (tak od serca)......
15 lat to według mnie trochę za młody wiek na takiego lekarza. Moze on

pomóc, ale i może zaszkodzić.....
Pozdrawiam!!!! :D :D :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

Avatar użytkownika
przez bibi 24 lis 2005, 22:16
wiesz co? myślę że ja może to samo spotkac co mnie. dlaczego

mam nie zareagowacwcześniej niż moi rodzice? Ja też byłam bardzo zamknięta--do tego stopnia że wśrób 5-ciorga innego

rodzeństwa byłam tak samotna jak bym była jedynaczką z rodzicami którzy nie mają dla mnie czasu. gdyby moi zapracowani

rodzice zauważyli mniue wcześniej , to nie musiałabym przejść przez różne nałogi żeby zwrócić na siebie uwagę i może nie

miałabym tej nerwicy. może ty tez byś nie miał??? ( nie chodzi o twoich rodziców) . nie życzę jej tego . mamy tylko siebie.

córki ojciec już nie żyje. musimy się wspierac i rozumieć i musimy mieć siłę na to.
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 24 lis 2005, 22:30
Rozumiem twoją troskę. Bardzo Ją kochasz i nie chcesz, aby

przeżywała to co Ty. Jesteś Jej matką, więc napewno postapisz rozsądnie......
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez KOREK 25 lis 2005, 23:47
Droga bibi wydaje mi sie,ze jedynym rozwiazaniem dla twojej

corki sa przyjaciele,szkola,jakies hobby,moze juz nawet jakis wartosciowy chlopak.Pamietam z twoich postow,ze dzialasz w AA i

jeszcze gdzies.Moze ty po prostu nie masz czasu sie nia zajmowac.Wiesz,to ze ktos jest zamkniety w sobie jeszcze o niczym nie

swiadczy.Mysle,ze powinnas sie zastanowic co jest przyczyna jej"zamkniecia sie "a nie zaraz do psychiatry.Moze wspolna wizyta

u psychologa?.No nie wiem.Wiesz jest w internecie kilka takich forum na ktorych,po takim poscie,zostalabys zmieszana z

blotem.A wiesz o co by cie oskarzano?A o to droga bibi,ze poprzez dzialalnosc w takich organizacjach zaczelas patrzec na

ludzi/niestety na swoja corke tez/jako na potecjalnych PACJETOW.Chyba nie masz do tego dystansu.Jedynym rozwiazaniem sa

przyjaciele,nauka,pasja,a nie.............sama wiesz co.Moglem sobie darowac ten post ale.....nie.Pozdrawiam bibi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

Avatar użytkownika
przez bibi 26 lis 2005, 00:12
masz rację. nie odmówię ci jej , bo ja masz. tylko że

niestety mój udział w AA jest taki że że chodze ma spotkania bo mam rodzica alkoholika i musze wiedziec jak przed jego

wpływem bonic córkę. Na DDA chodzę bo sama mam problemy emocjonalne. Zaś córki ojciec był sadystą. Bogu dzięki juz nie żyje.

wszystkie spotkania mam rano i nie koliduje to z moimi spotkaniami z dzieckiem.A ZE Może traktuję ją jak pacjenta ?---to

może być dobry trop..................musze to przemyśleć, dziecko ma hobby ale nie jest one zbyt realne w domu z

dziadkami. Niestety nie ma koleżanek, twierdzi że wszyskie są nudne i głupie. to jej słowa nie mam na to wpływu---skoro ją

nudzą to trudno. może to i dobrze? inne dzieci z jej otoczenia juz palą mają po 2 partnerów, piją piwo. szwendają się po

nocach.....czy mam jej życzyć tego samego?? kocham ją taka jaką jest---akceptuje ją....tylko niech sie uśmiecha!!!! niech nie

będzie taka poważna , nie spontaniczna, smutna---glany, gothik-metal, jakieś krzyże na szyi....to nie jest wynik tego że ją

obarczam jakimiś wiadomościami---w żadnym wypadku. ona nawet nie wie że chodzę na zajęcia z DDA i AA!! ona musi mieć jakiegoś

doła. żeby dobrze się uczyła to może bym to zbagatelizowała...ale ona jeździ na 3. ślizga się. jejku!! poprostu sie

marwie. przecież ten lekarz napierw z nią porozmawia, nie będzie jej przepisywał leków bez zaznajomienia się z tematem!
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Avatar użytkownika
przez KOREK 26 lis 2005, 00:29
bibi martwisz sie bo jestes matka,to normalne.Wiesz,ona od

razu nie otworzy sie na ludzi.Od razu to nie.Wiem,ze inne dzieci w jej otoczeniu juz pala papierosy i pija alkohol.Sex tez

nie jest im obcy,ani narkotyki.Niestety ale tak jest wszedzie.Ale sa takze wartosciowi ludzie w tym wieku.Tylko nie mow,ze

nie ma.Wiem tez,ze nie jest ci latwo,bo nie jest.Duzo przeszlas,twoja corka niestety tez.Moze bibi powoli zacznij ja zachecac

do czegos.Do czego to nie wiem,bo i skad mam wiedziec.Piszesz,ze ma jednak jakies hobby,moze to na poczatek.Wiesz od razu

wszystkiego nie nadrobisz.Pozdrawiam bibi i twoja corke tez.PS.Co do tego lekarza to nie mam 100% pewnosci.Ona u psychiatry

moze byc nadal"zamknieta w sobie".Co da taka wizyta.NIC.A moze co gorsze calkowicie sie zamknie.Moze jej opowiesz o swojej

dzialalnosci w AA i innych organizacjach.Moze to bedzie dobry poczatek.No nie wiem,ale to twoje zycie i to ty

zadecydujesz.Glany,gotik-metal to sa oznaki buntu.Dziewczyna sie buntuje.Ty powinienas sie dowiedziec przeciwko czemu.Jeszcze

raz pozdrawiam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

Avatar użytkownika
przez bibi 26 lis 2005, 10:37
przemyslę twój post. nie chciałabym jej mówić że ja chodzę na

takie grupy i macić jej w głowie ze ma matkę z problemami. chcę żeby wiedziała że ma oparcie we mnie. jak jej powiem że mam

problemy emocjonalne to przestanę być autorytetem. wiem że to i tak kiedyś nastąpi. ale nie teraz jak nie ma towazystwa.

planuję ją zapoznać z młodzieżą która chodzi w góry i z harcerzami którzy mają tu żeglarstwo. może to ją zakręci? oni też

chodzą w glanach i spodniach w łaty. ale mają swoje idee i nie piją. zobaczymy. jej hobby to puzlle. ma już za sobą ułożone

5000. ale było to układanie z problemami. dziadek jej przeszkadzał. uczę ją jak żyć.


dobra zakończmy ten temat.

będzie co ma być. dzięki za sugestie i pozdrawiam
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Avatar użytkownika
przez KOREK 26 lis 2005, 11:33
Ciekawe po co ty chodzisz na te "grupy'?.Chyba tylko zeby

uspokic sumienie,bo zadnych wnioskow z tych spotkan nie wyciagasz."Zamknelas sie"przed wlasna corka,ze swoimi problemami,a

chcesz zeby ona sie "otworzyla".Bardzo ciekawe.Autorytet tez moze miec problemy emocjonalne i dalej pozostaje

autorytetem.Bardzo bym sie zdziwil jakby ktos z takim podejsciem nie mial zadurzen tego typu.Chodzi niestety o ciebie

bibi./Ostatni post w tej sprawie.Pozdrawiam.PS.Kiedys 500 ukladalem i mialem dosc.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 26 lis 2005, 18:31
Bibi zrobisz jak uważasz..... wsłuchaj sie w siebie......i co

słyszysz?
:D :D :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

Avatar użytkownika
przez Olka 26 lis 2005, 20:31
Bibi nie stracisz autorutetu przyznając sie córce do swoich

problemow emocjonalnych. Moja matka nigdy nie potrafiła przyznać sie do błędu, powiedzieć "przepraszam", zawsze uwazała ze ma

racje i nigdy nie rozmawiała z nami o swoich problemach ani o naszych - przez to wszystko (i nie tylko) do autorytetu było

jej daleko!!! Pamietaj, ze nikt nie lubi doskonałych ludzi, to ze ktos ma problemy zazwyczaj jest bardzo mile odbierane.

Mysle ze szczera rozmowa z córka dobrze wpłynie na wasze relacje, ty musisz otworzyc sie pierwsza!
"...by czuć upadek z wysoka spaść trzeba. Być na dnie by móc sięgnąć nieba......"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
639
Dołączył(a)
23 wrz 2005, 17:49
Lokalizacja
Świdnik

Avatar użytkownika
przez bibi 26 lis 2005, 21:50
macie rację. ale to nie tak jak napisał korek. córka nie wie

o wszystkim ale wie dużo. ciągle razem ze mna przezywa moją nerwicę. widzi jak się zmagam z dziadkiem i szwagrem. nie jestem

doskonała. ona mi powiedziała kiedyś " mamo czemu płaczesz? nie lepiej jest pomysleć o czymś wesołym? wtedy od razu

przechodzi smutek" jest moją powiernicą. myślę ze ma nawet za dużo moich problemów. może przez to własnie siedzi w domu i

nigdzie nie wychodzi? może obawia się ze jak wyjdzie to ze mną coś się stanie? jak się ją pytam to zaprzecza. nie woiem jaka

jest prawda. ta pani psychiatra jest młodsza ode mnie o 6 lat. to będzie na początku normalna rozmowa. już u niej byłam i

wiem ze córce nie zaszkodzi ta wizyta. WIEM ŻE ROBIĘ DOBRZE. PODZIELIŁAM SIĘ TYM Z WAMI. korek na mnie wsiadł. trudno . ma

rację ze to nie forum psychologiczne dla samotnych matek tylko dla nerwicowców. dziękuję tym którzy we mnie wierzą . dziękuję

za rady. zmińmy temat.
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Avatar użytkownika
przez KOREK 26 lis 2005, 23:46
Gdybym w Ciebie nie wierzyl,raczej bym sie wcale nie

odzywal!!! "Na mnie wsiadl" to cytat.Przepraszam jezeli to tak odebralas.KONIEC TEMATU.
Ostatnio edytowano 29 lis 2005, 00:22 przez KOREK, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

przez Patiz 27 lis 2005, 23:12
Bibi,to Twoje dziecko ty ja znasz najlepiej wiec wiesz co

robisz.Mysle ze jak ja bym miala dziecko to tez nie chciala bym zeby wiedzialo o moich slabosciach bo to matka powinna byc

silna i wydaje mi sie ze lepiej jak dziecko to czuje.Wiec głowa do gory badz silna i wierz w to ze ty najlepiej wierz co jest

dobre dla twojego dziecka a nie ktos obcy kto Go nie zna.
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
25 wrz 2005, 13:35

Re: brak zaufania do partnera

przez aga25 17 cze 2008, 09:40
Hej! Nawiązując do dyskusji na temat związków neurotyków, uważam, że taki związek ma szansę być szczęśliwy jeśli oboje będą świadomi swojej choroby i z ogromnym uporem dążyć będą do wyleczenia się z niej. Niestety jestem dzieckiem neurotyków (sama mam skłonności neurotyczne) i wierzcie mi faktycznie mam wrażenie, że moi rodzice chyba są wrażliwi ale niestety przez chorobę nie byli w stanie okazywać tej wrażliwości we właściwy sposób bo albo jest ona nadmierna albo jej się w ogóle nie okazuje. Ja akurat jestem w związku z człowiekiem, który nie jest neurotykiem, to wspaniały człowiek również bardzo wrażliwy i czuły i potrafi to okazywać.
Co do tematu wątku to jak i wy borykam się z brakiem zaufania jednak to trochę skomplikowane bo ten brak zaufania pojawia się w sytuacji kiedy mój partner spotyka się ze swoimi kumplami, którzy na szczęście nie mieszkają tutaj w Polsce ale od czasu do czasu przyjeżdżają no i wiadomo chcą się z moim kochaniem spotkać. Dla mnie są oni totalnie nieodpowiedzialni na dodatek przyjeżdżają się zabawić. Ja doskonale zdaję sobie sprawę, że zabranianie mu spotkań z najlepszymi kumplami nie ma sensu byłoby to nieuczciwe i nie fair zwłaszcza, że z jego strony takie zachowanie nie występuje ale jako "obsesjonatka" nie potrafię się uwolnić od myśli typu, że jak pójdą na piwo to będą zarywać dziewczyny itp. Jest to chore myślenie i wiem, że problem leży po mojej stronie. Chciałabym dowiedzieć się jak wy sobie z tym radzicie? Mój kumpel był w toksycznym związku gdzie jego dziewczyna nigdzie nie pozwalała mu wyjść ja nie chcę taka być, wiem, że ten sposób zachowania jest niewłaściwy i rujnujący.
głowa do góry wszystko jest i będzie ok
Offline
Posty
137
Dołączył(a)
11 gru 2007, 16:34

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: pawel12345 i 14 gości

Przeskocz do