Nerwica przez brak jakich kolwiek uczuc ?

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Nerwica przez brak jakich kolwiek uczuc ?

przez chybanerwica 29 lip 2012, 13:58
Myślicie ze moja nerwica mogła powstać przez brak jakich kol wiek uczuć nigdy ich nie wyrażałem tłamsiłem w sobie i tak od zawsze bo przedtem plakalem i jakby uczucia powrocily na chwile pragnę tego bardzo i cale natręctwa sie skończyły ale nie potrafię jakoś ich wyrazić no oprócz tych podczas płaczu albo po alkoholu ale jego nie pije juz bardzo dlugo.Taka blokade emocjonalana:<

czuje ze to strach zeby kogos poznac zwlaszcza dziewczyne bo moze pomyslec ze jestem homo :< myslice ze to dobry kierunek

jak cos to mam HOCD HOMOSEXUAL OBSSESIVE COMPUSLIVE DISORDER tzw polska netrwice natrectw

-- 29 lip 2012, 14:02 --

aha no i strach tez przed tym ze wyjdzie bez uczuc z dziewczyna ale ostatnio patrzylem sie 2 dziewczynom w oczy boskie uczucie ;)
ale zaraz strach ze patrze jak homo :< a ten strach wydaje mi sie zrodzil sie przez brak uczuc moja matka to robot :< nie nawidze jej za to jedyne slowa w domu jakie mowi to posprzataj jedzenie byles tu czy tam zalatwiles i tyle sie do mnie odzywa z kumplami nie jest lepiej kolezanek w sumie to nie mam bo ten strach ze mnie za homo wezna i ogolnie czuje strach przy dziewczynach np lubie jak usiadze kolo mnie w autobusie i czuc jej cieplo i delikatnosc ale to sa takie okazje w ktorych nic sie nie musze odzywac ?

myslicie przestac sie bac ? ?
Wychowała nas telewizja każąc wierzyć, że pewnego dnia wszyscy będziemy milionerami, aktorami, gwiazdami rocka. Ale tak się nie stanie.
Medytacja + chilloutowa muza najlepsze lekarstwo polecam doktor chybanerwica:)
zok+ narcyzm
Offline
Posty
324
Dołączył(a)
28 paź 2011, 00:05

Nerwica przez brak jakich kolwiek uczuc ?

przez Saraid 29 lip 2012, 14:35
chybanerwica,
Myśle,że Twoja nerwica może byc spowodowana tym,że tłumisz uczucia przecież w końcu i tak gdzies to znajdzie ujście.Nikt nie nauczył Cię miłości piszesz ''moja matka to robot''to skąd masz wiedzieć jak się kocha?
Masz blokade to fakt i niepotrzebne obawy,ale bez uczuć być z kimś jest trudno zwykle to na dłuzsza mete się rozpada.Myslałeś nad psychoterapią?Musisz nauczyć sie dawać upust swoi emocjom to raz,drugi nauczyć sie siebie kochać bo podejrzewam,że tego nie umiesz ,nie mozna dać nikomu tego czego sami w sobie nie mamy.
Saraid
Offline

Nerwica przez brak jakich kolwiek uczuc ?

przez chybanerwica 29 lip 2012, 16:04
Svafa ja juz nawet nie wiem jakie mam uczucia oprucz strachu i na psychoterapie chodze ale jakos to nie wiele daje wiec chce sprubowac na wlasna reke sie ich spowrotem nauczyc :< bo wydaje mi sie to jest moim najwiekszym problemem tlumilem je od bardzo dawna kiedys jakos mi na tym nie zalezalo wiec szlo jak po masle to tlumienie z rok temu sie ocknolem no i mam ladna nerwice :< a teraz sam juz nie wiem moje slowa sa bezwartosciowe takie puste wydaje mi sie ze nie rozumie juz podstawowych rzeczy jak przyjazn mesko meska mam strach przed facetami i kobietami :< a przed kobietami to bardzo bo nie chce zeby jakas mnie nazwala homo niby jest troszeczke lepiej niz dawniej ale malo :<
Wychowała nas telewizja każąc wierzyć, że pewnego dnia wszyscy będziemy milionerami, aktorami, gwiazdami rocka. Ale tak się nie stanie.
Medytacja + chilloutowa muza najlepsze lekarstwo polecam doktor chybanerwica:)
zok+ narcyzm
Offline
Posty
324
Dołączył(a)
28 paź 2011, 00:05

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica przez brak jakich kolwiek uczuc ?

przez Saraid 29 lip 2012, 16:06
chybanerwica, Jak długo uczęszczasz na psychoterapie?Bo jesli nie ma widocznych efektów to ją zmień może to nie ten nurt?
Saraid
Offline

Nerwica przez brak jakich kolwiek uczuc ?

przez chybanerwica 29 lip 2012, 17:10
juz ponad miesiac psycholog mi mowi rzeczy ktore sam wiem ;) bo je przeczytalem dziewczyna ktora mi sie podoba mozna jakby powiedziec ucieka to mnie tak boli te mysli mnie bola ja ich nie chce akceptowac bo one mnie niszcza poprostu niszcza nie nawidze ich z calych sil ze moglbym to zrobic z facetem ja tego naprawde nie chce i wolam jak male dziecko we mgle pomocy ale z nikad jej nie widac juz jestem tym zmeczony i to bardzo

-- 29 lip 2012, 17:12 --

czuje poprostu ze kazdy dzien bez dziewczyny to dzien zmarnowany a nie poteafie z nikim rozmawiac naprawde z nikim

-- 29 lip 2012, 17:21 --

mam slaba erekcje brak kilku zebow chodze zmulony jak nie wiem co czuje sie jak wrak nie mam checi na nic nie spie juz 48 h i nadal nie moge zasnac mam juz taka maske na twarzy ktorej nie potrafie zdjac chociaz bym chcial zastanawiam sie nie raz czy wogule rozmowa ma sens i wszystko inne smieje sie nie raz nawet z mojej sytuacji ale to smiech psychopaty nie ufam nawet wlasnej matce bo boje sie pozniej jak bedzie na mnie patrzyla a wszyscy patrza na mnie obojetnie

-- 29 lip 2012, 17:22 --

myslisz zaczac rozmawiac z matka ? nie wiem czy wogule bede potrafil jak to ma wygladac

-- 29 lip 2012, 17:28 --

myslisz ze mowinie co slina mi przyniesnie rozmowa o laskach itp bedzie ? tak na start zeby wreszcie skonczyc z tym wszystkim ?bo zrobie wszystko zeby przestalo mnie juz bolec ?

-- 29 lip 2012, 21:36 --

zrobilem to pogadalem ze matka ;) nie bylo tak zle i sie czuje MEGA dobrze :D to byl pierwszy krok i sie bardzo ciesze
Wychowała nas telewizja każąc wierzyć, że pewnego dnia wszyscy będziemy milionerami, aktorami, gwiazdami rocka. Ale tak się nie stanie.
Medytacja + chilloutowa muza najlepsze lekarstwo polecam doktor chybanerwica:)
zok+ narcyzm
Offline
Posty
324
Dołączył(a)
28 paź 2011, 00:05

Nerwica przez brak jakich kolwiek uczuc ?

przez koscheii 07 kwi 2013, 19:42
Choć minął długi czas od utworzenia tego postu postanowiłem się podłączyć ponieważ niestety problem jego autora dotyczy także i mnie. W wieku 3 lat zostałem porzucony przez rodziców z powodu ciężkiej choroby(dziś juz jestem zdrowy)W wieku 6 lat zostałem adoptowany powiecie pewnie że poszczescilo mi się bo nie trafiłem do sierocińca. Wtedy zaczął się kolejny koszmar gdyż jedyne co otrzymywałem w ramach "matczynej miłości " to bicie i wyzwiska. Gdy dorosłem poznałem swoja pierwsza miłość. Mamy 2 dzieci ale i to okupione jest ciężkimi przeżyciami. Gdy musiałem każdego dnia walczyć o nią. I z sprzeciwem otoczenia. Ok 3 lata temu wyrwałem się z piekła. Miałem własny kąt prace rodzinę. A nagle wszystko się wali na łeb na szyje. Straciłem dosłownie wszystko a ona odeszła ode mnie. Byłem załamany ale powoli odbudowywalem wszystko. Nauczyłem się wtedy ze litość to zbrodnia. Z dnia na dzień traciłem uczucia. Każdy cios stawał się kolejna warstwa pancerza który nosze do dziś.zeszlismy się z mama dziewczynek ale rok później zaczęła spotykać się z innym za moimi plecami. Co rzecz jasna wcale mnie nie poruszylo. Dziś jestem singlem próbuje kogoś poznać ale brak uczuć i brak umiejętności rozmowy wszystko psuje. Nawet jeśli dziewczyna skacze wkoło mnie jak opętana ja jestem zimny jak kamień. Najgorzej jest jednak poznać kogoś gdyż (dziwnie to za brzmi) potrafię wniknąć w rozmówcę i wyczytać jego zamiary czasem myśli. Do rzeczy jednak brak uczuć doprowadza mnie juz do szaleństwa czuje tylko pustkę w środku i swoje nieludzkie ja zimne i okrutne. Nie wiem jak długo jeszcze tak wytrzymam (nie planuje samobójstwa) . Poprostu pragnę znów być człowiekiem jak inni a nie tym czymś ( do dam iz mam często nerwobole)

-- 07 kwi 2013, 19:44 --

Choć minął długi czas od utworzenia tego postu postanowiłem się podłączyć ponieważ niestety problem jego autora dotyczy także i mnie. W wieku 3 lat zostałem porzucony przez rodziców z powodu ciężkiej choroby(dziś juz jestem zdrowy)W wieku 6 lat zostałem adoptowany powiecie pewnie że poszczescilo mi się bo nie trafiłem do sierocińca. Wtedy zaczął się kolejny koszmar gdyż jedyne co otrzymywałem w ramach "matczynej miłości " to bicie i wyzwiska. Gdy dorosłem poznałem swoja pierwsza miłość. Mamy 2 dzieci ale i to okupione jest ciężkimi przeżyciami. Gdy musiałem każdego dnia walczyć o nią. I z sprzeciwem otoczenia. Ok 3 lata temu wyrwałem się z piekła. Miałem własny kąt prace rodzinę. A nagle wszystko się wali na łeb na szyje. Straciłem dosłownie wszystko a ona odeszła ode mnie. Byłem załamany ale powoli odbudowywalem wszystko. Nauczyłem się wtedy ze litość to zbrodnia. Z dnia na dzień traciłem uczucia. Każdy cios stawał się kolejna warstwa pancerza który nosze do dziś.zeszlismy się z mama dziewczynek ale rok później zaczęła spotykać się z innym za moimi plecami. Co rzecz jasna wcale mnie nie poruszylo. Dziś jestem singlem próbuje kogoś poznać ale brak uczuć i brak umiejętności rozmowy wszystko psuje. Nawet jeśli dziewczyna skacze wkoło mnie jak opętana ja jestem zimny jak kamień. Najgorzej jest jednak poznać kogoś gdyż (dziwnie to za brzmi) potrafię wniknąć w rozmówcę i wyczytać jego zamiary czasem myśli. Do rzeczy jednak brak uczuć doprowadza mnie juz do szaleństwa czuje tylko pustkę w środku i swoje nieludzkie ja zimne i okrutne. Nie wiem jak długo jeszcze tak wytrzymam (nie planuje samobójstwa) . Poprostu pragnę znów być człowiekiem jak inni a nie tym czymś ( do dam iz mam często nerwobole)
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
07 kwi 2013, 19:17

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: pawel12345 i 14 gości

Przeskocz do