Co ze mną?Boję się że jestem pedofilem,mordercą,psychopatą..

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Co ze mną?Boję się że jestem pedofilem,mordercą,psychopatą..

przez zmęczona1 11 mar 2013, 21:44
kobietasukcesu1991, chodziło mi łzy, że zniknęły bo ja już nie mam siły. Edytowałam tekst, ale ty byłas szybsza.
Offline
Posty
158
Dołączył(a)
23 paź 2012, 19:56

Co ze mną?Boję się że jestem pedofilem,mordercą,psychopatą..

Avatar użytkownika
przez kobietasukcesu1991 11 mar 2013, 21:45
znudzona-ona napisał(a):terapia polega na rozmowie, ale nie jest to zwykła rozmowa jak z koleżanką. zadaniem terapeuty jest tak pokierować rozmową żeby pokazać Ci różne mechanizmy psychologiczne, wzorce które rządzą Twoim zachowaniem. Taka rozmowa pomaga też dotrzeć to źródła problemów, które powodują objawy nerwicowe. Poza tym dobry fachowiec terapeuta nie ocenia, nie mówi Ci co powinnaś a czego nie powinnaś robić, nie daje gotowych rozwiązań tylko tak Tobą kieruje żebyś Ty zobaczyła co możesz zmienić itp. Poza tym terapeuta może dawać różne "zadania domowe" np zrobienie listy swoich wad/zalet, nawiązanie kontaktu ze swoim "wewnętrznym dzieckiem", rozmowa z kimś bliskim na jakiś temat. Zadania mogą być przeróżne i zależą od pacjenta, terapeuty i rodzaju terapii. Co chcesz wiedzieć o mojej nerwicy?



Chciałabym wiedzieć na czym się ona opiera, jak to wygląda? Ja uważam, że mój przypadek jest ciężki i bardzo okropny.

-- 11 mar 2013, 20:47 --

zmęczona1 napisał(a):kobietasukcesu1991, chodziło mi łzy, że zniknęły bo ja już nie mam siły. Edytowałam tekst, ale ty byłas szybsza.



Masz przecież męża, czy to Ci nie pomaga w tym wszystkim? To jest to, czego np. zazdroszczę Ci. Ja nie mam oparcia w partnerze, on tego nie rozumie i na pewno nie zrozumie gdyby się dowiedział na ten temat wszystkiego, brak mi jego wsparcia i też jestem pewna, że bez niego do końca nigdy się nie poprawi mój stan.
Happiness is a choice.
Posty
91
Dołączył(a)
27 sty 2013, 19:08

Co ze mną?Boję się że jestem pedofilem,mordercą,psychopatą..

przez oohwowlovely 11 mar 2013, 21:49
ja tez chodze do NFZ
do psychiatry od grudnia
pod koniec marca mam isc do psychologa
oohwowlovely
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Co ze mną?Boję się że jestem pedofilem,mordercą,psychopatą..

Avatar użytkownika
przez znudzona-ona 11 mar 2013, 21:50
chcesz wiedzieć jakie miałam myśli natrętne? czy ogólnie jakie wszystkie objawy?
Małgorzata. Pomagam w angielskim.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
688
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:33
Lokalizacja
podkarpackie

Co ze mną?Boję się że jestem pedofilem,mordercą,psychopatą..

Avatar użytkownika
przez kobietasukcesu1991 11 mar 2013, 21:51
znudzona-ona napisał(a):chcesz wiedzieć jakie miałam myśli natrętne? czy ogólnie jakie wszystkie objawy?



Jedno i drugie, chodzi o to, że mam wrażenie, że moje myśli są dosyć ciężkie i że będzie ciężko się ich pozbyć, mówisz że Tobie pomogli lekarze, leki, chciałabym wiedzieć (o ile można) jakie były objawy i jakie myśli o ile to nie problem dla Ciebie o tym rozmawiać.
Happiness is a choice.
Posty
91
Dołączył(a)
27 sty 2013, 19:08

Co ze mną?Boję się że jestem pedofilem,mordercą,psychopatą..

przez zmęczona1 11 mar 2013, 21:53
kobietasukcesu1991, wsparcie jest bardzo ważne, jest mi z tym lepiej,ale dzięki wsparciu mi nie przeszło, a czasem jeszcze zwiększają się moje wyrzuty sumienia, że on taki dobry dla mnie. Wie o co chodzi ale ja mu nie zdradziłam treści tych mysli, wstyd mi. Ale kazałam mu poczytac forum, żeby zrozumiał mechanizm, pomyslałam sobie tez że jak zobaczy że wielu ludzi się z tym męczy, i na dodatek problemy nasze przeważnie krążą wokół kilku tematów, które sie powtarzają, to łatwiej mu będzie to wszystko zrozumiec.
Offline
Posty
158
Dołączył(a)
23 paź 2012, 19:56

Co ze mną?Boję się że jestem pedofilem,mordercą,psychopatą..

Avatar użytkownika
przez kobietasukcesu1991 11 mar 2013, 21:55
zmęczona1 napisał(a):kobietasukcesu1991, wsparcie jest bardzo ważne, jest mi z tym lepiej,ale dzięki wsparciu mi nie przeszło, a czasem jeszcze zwiększają się moje wyrzuty sumienia, że on taki dobry dla mnie. Wie o co chodzi ale ja mu nie zdradziłam treści tych mysli, wstyd mi. Ale kazałam mu poczytac forum, żeby zrozumiał mechanizm, pomyslałam sobie tez że jak zobaczy że wielu ludzi się z tym męczy, i na dodatek problemy nasze przeważnie krążą wokół kilku tematów, które sie powtarzają, to łatwiej mu będzie to wszystko zrozumiec.



Chcesz powiedzieć, mi że myśli są powodem kłótni w małżeństwie? U mnie właśnie są i boję się, że jest to nie do naprawienia...tak samo teraz boję się zbliżenia jeśli będziemy mieć z partnerem okazję...pewne jest to, że pomyślę o czymś złym i głupim, nawet jeśli nie będę tego chciała, to okropne.
Happiness is a choice.
Posty
91
Dołączył(a)
27 sty 2013, 19:08

Co ze mną?Boję się że jestem pedofilem,mordercą,psychopatą..

Avatar użytkownika
przez znudzona-ona 11 mar 2013, 22:00
a proszę bardzo. Miałam w sobie straszne uczucie, że za chwilę wyskoczę przez okno, że po prostu nie wytrzymam i to zrobię, że wyrzucę przez okno moje małe siostrzenice, że dziabnę nożem moje kochane psy w oko, że w pracy nagle zacznę krzyczeć i przeklinać przy wszystkich, w nocy nie spałam tylko siedziałam skulona na łóżku w panicznym strachu ze to właśnie za chwilę wyskoczę z trzeciego piętra. Cały czas widziałam w myślach moje zakrwawione zwłoki leżące pod oknem. jak czekałam na autobus to trzymałam się kurczowo słupa bo bałam się że się rzucę pod autobus. Poza tym miała ciągłe uczucie lęku w środku, uczucie ciężkości w klatce piersiowej, odbierałam rzeczywistość jak coś obcego tak samo jak moje ciało było dla mnie czymś obcym. Miałam uczucie, że zaraz stracę równowagę, że moje nogi nie czują gruntu, nie czułam w ogóle dotyku na ciele, miałam mrowienia w głowie i na twarzy, duże problemy z koncentracją, z pamięcią, z wysławianiem się. Nie umiałam nawet sensownie wypakować zakupów i pochować w odpowiednie miejsca w kuchni. Nie mogłam pisać czytelnie, miałam nagłe zaburzenia wzroku a na dokładkę miałam stany depresyjne w których musiałam się zmuszać do mycia nawet. czyli byłam w niezbyt ciekawym stanie :)
Małgorzata. Pomagam w angielskim.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
688
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:33
Lokalizacja
podkarpackie

Co ze mną?Boję się że jestem pedofilem,mordercą,psychopatą..

przez zmęczona1 11 mar 2013, 22:01
kobietasukcesu1991, u mnie nie są powodem kłótni. Mnie tez często w takich chwilach wpadają głupie i złe mysli, udaję że ich nie ma. Ja juz z tym walczę ponad 10 lat, przeszłam depresję, i myślałam że już to mam za sobą, ale te myśli wracają, zmienia się ich tematyka, ale żeby nie zwariowac, nie skupiam się na nich, nie analizuje. Jak jest nowa myśl to wtedy, analizy same się nasuwają, trwa to jakiś czas, potem się je olewa, one słabną, no ale wciąż są.
Offline
Posty
158
Dołączył(a)
23 paź 2012, 19:56

Co ze mną?Boję się że jestem pedofilem,mordercą,psychopatą..

Avatar użytkownika
przez kobietasukcesu1991 11 mar 2013, 22:07
znudzona-ona napisał(a):a proszę bardzo. Miałam w sobie straszne uczucie, że za chwilę wyskoczę przez okno, że po prostu nie wytrzymam i to zrobię, że wyrzucę przez okno moje małe siostrzenice, że dziabnę nożem moje kochane psy w oko, że w pracy nagle zacznę krzyczeć i przeklinać przy wszystkich, w nocy nie spałam tylko siedziałam skulona na łóżku w panicznym strachu ze to właśnie za chwilę wyskoczę z trzeciego piętra. Cały czas widziałam w myślach moje zakrwawione zwłoki leżące pod oknem. jak czekałam na autobus to trzymałam się kurczowo słupa bo bałam się że się rzucę pod autobus. Poza tym miała ciągłe uczucie lęku w środku, uczucie ciężkości w klatce piersiowej, odbierałam rzeczywistość jak coś obcego tak samo jak moje ciało było dla mnie czymś obcym. Miałam uczucie, że zaraz stracę równowagę, że moje nogi nie czują gruntu, nie czułam w ogóle dotyku na ciele, miałam mrowienia w głowie i na twarzy, duże problemy z koncentracją, z pamięcią, z wysławianiem się. Nie umiałam nawet sensownie wypakować zakupów i pochować w odpowiednie miejsca w kuchni. Nie mogłam pisać czytelnie, miałam nagłe zaburzenia wzroku a na dokładkę miałam stany depresyjne w których musiałam się zmuszać do mycia nawet. czyli byłam w niezbyt ciekawym stanie :)



cholera...nie wiem czy to u mnie nie zaczęło się już wcześniej...niektóre objawy widzę, że były już dawno, ale chyba każdy człowiek ma czasem jakieś "fazy", że to tak nazwę, ale tak na prawdę, że zaczęło się to jakoś w czasie wyjazdu mojego faceta, z powrotem za granicę...gdy wyjeżdżał i odwoziłam go na lotnisko, nagle poczułam coś dziwnego, zrobiło mi się strasznie słabo, kręciło mi się w głowie, zdrętwiała mi połowa twarzy i język, że przez jakiś czas nie mogłam mówić. Nie wiedziałam zupełnie co to oznaczało, później tydzień po wyjeździe zaczęły się myśli na temat zdrady i wypominanie sobie jakiś sytuacji, a chwilę po tym była myśl o pedofilii, dla mnie najgorsze jest to, że ciągle czuję "niby podniecenie", mam sny również erotyczne, wszystko w okół mi się kojarzy z seksem dlatego unikam dzieci, ludzi dorosłych, po prostu wszystkiego. Nigdy nie miałam z tym problemów, i podniecał mnie seks z moim facetem, spełniał moje największe oczekiwania...nie wiem co się stało, skąd do się wzięło, boję się, że to się nie skończy, że coś mi się poprzestawiało w głowie i jestem chora i że skończę w szpitalu psychiatrycznym. Ja boję się dotykać, stąd wzieło się zaniedbanie, boję się, że w końcu się tak jakoś dotknę, że nie wytrzymam podniecenia i będę musiała sobie "ulżyć", mam też sny erotyczne,na różne tematy, nawet kobiet, 2 razy zdarzyło się, że miałam sny blisko przed przebudzeniem na temat kobiet i seksu i że budziło mnie tak jakby uczucie orgazmu...nie mam pojęcia o co w tym wszystkim chodzi i bardzo się boję...
Happiness is a choice.
Posty
91
Dołączył(a)
27 sty 2013, 19:08

Co ze mną?Boję się że jestem pedofilem,mordercą,psychopatą..

Avatar użytkownika
przez znudzona-ona 11 mar 2013, 22:10
ja też myślałam że wyląduje w psychiatryku. Idź do lekarza po leki i na terapię. Zauważ, że ja piszę w czasie przeszłym o tym koszmarze :) bo się leczę i terapeutyzuje.
Małgorzata. Pomagam w angielskim.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
688
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:33
Lokalizacja
podkarpackie

Co ze mną?Boję się że jestem pedofilem,mordercą,psychopatą..

Avatar użytkownika
przez kobietasukcesu1991 11 mar 2013, 22:13
znudzona-ona napisał(a):ja też myślałam że wyląduje w psychiatryku. Idź do lekarza po leki i na terapię. Zauważ, że ja piszę w czasie przeszłym o tym koszmarze :) bo się leczę i terapeutyzuje.


Nie wiem co gorsze, moje myśli czy to przez to Ty przechodziłaś. Wiem jedno, że się boję, mam poczucie, że to przez to przechodzę będzie czymś ciężkim do pozbycia się... najbardziej boję się, że mój związek przez to się rozsypie, ja i partner zawsze sobie mówiliśmy o wszystkim i nadawał sens mojemu życiu :(.
Happiness is a choice.
Posty
91
Dołączył(a)
27 sty 2013, 19:08

Co ze mną?Boję się że jestem pedofilem,mordercą,psychopatą..

Avatar użytkownika
przez znudzona-ona 11 mar 2013, 22:16
ja moim facetom (było ich trzech na przestrzeni lat mojej choroby) zawsze mówiłam że choruję. Nie mówiłam wszystkiego z detalami, ale nie ukrywałam, że mam problemy, które leczy się u psychiatry. Każdy z nich zareagował dobrze i mnie wspierał, dlaczego Twój partner nie może być dla Ciebie oparciem? Powiedz mu mniej więcej o co chodzi (bez drastycznych szczegółów) i powiedz, że potrzebujesz jego wsparcia.
Małgorzata. Pomagam w angielskim.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
688
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:33
Lokalizacja
podkarpackie

Co ze mną?Boję się że jestem pedofilem,mordercą,psychopatą..

Avatar użytkownika
przez kobietasukcesu1991 11 mar 2013, 22:21
znudzona-ona napisał(a):ja moim facetom (było ich trzech na przestrzeni lat mojej choroby) zawsze mówiłam że choruję. Nie mówiłam wszystkiego z detalami, ale nie ukrywałam, że mam problemy, które leczy się u psychiatry. Każdy z nich zareagował dobrze i mnie wspierał, dlaczego Twój partner nie może być dla Ciebie oparciem? Powiedz mu mniej więcej o co chodzi (bez drastycznych szczegółów) i powiedz, że potrzebujesz jego wsparcia.



Problemem jest to, że ja bardzo potrzebuję jego wsparcia, i mam potrzebę "dzielenia się z Nim tym", zawsze mogłam mu wszystko powiedzieć, a od dwóch miesięcy się duszę, jestem z tym zupełnie sama, próbowałam z Nim wstępnie rozmawiać, ale tak jak pisałam wcześniej, jego przerażają choroby psychiczne, mówił mi, że jeśli nie panuję nad swoimi myślami to mam jakiś problem,a on nie chce męczyć się z czymś takim w późniejszym życiu bo czekają go gorsze problemy niż to. Jesteśmy razem prawie 3 lata, mówił mi kiedyś, że kocha mnie i będzie kochał, ale wydaje mi się, że to to będzie dla niego zbyt wiele...wszystko zmierza w tym kierunku, że powinnam po prostu mu dać spokój, i to brzmi tak jakby mnie już nie kochał, a ja bym miała jakieś śmieszne nadzieje, ale wiem, że tak nie jest, dużo przeszliśmy, ciągła odległość i inne rzeczy, od jakiegoś czasu nie możemy się dogadać, a od początku mojej choroby to tylko się nasiliło, ja się zaczęłam wyżywać przez te problemy, nie umiałam mu wyznać prawdy, i dalej tak na prawdę nie powiedziałam mu wszystkiego, bo jak to zrobić...
Happiness is a choice.
Posty
91
Dołączył(a)
27 sty 2013, 19:08

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do