Co ze mną?Boję się że jestem pedofilem,mordercą,psychopatą..

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Co ze mną?Boję się że jestem pedofilem,mordercą,psychopatą..

Avatar użytkownika
przez kobietasukcesu1991 09 mar 2013, 18:40
rikuhod napisał(a):Jestem już zdrowy bo już tych myśli nie mam, naczy przyznaje że czasem(strasznie rzadko) niektóre myśli wracają, ale już mnie nie przerażają. Są jak zwykłe myśli dla mnie. Po terapii i długim ignorowaniu traktujesz je jako głupotę, w tym sensie każdemu zdarza się coś nie tak pomyśleć.

Nerwica, czy depresja pojawia się zwykle gdy żyje się w dużym stresie np. ja w liceum strasznie dużo się uczyłem. Szkoła zawsze ci mówi ucz się, nie odpoczywaj ucz się zapominając że każdy odpoczynku też potrzebuje. Strasznie się katowałem, nie pozwalałem sobie wogóle na odpoczynek. Z czasem stopniowo nie panowałem nad myślami, były to myśli dość bluźniercze, a ponieważ jestem dość religijny to przerażało mnie to :hide: .

Pojawia się też czasem, gdy człowiek sam za dużo od siebie wymaga, ponad granice swoich sił. Ma się poczucie, że ciągle trzeba coś zrobić samemu się wykańczając.

Pojawia się też wtedy kiedy człowiek na siłe chce zmienić swój charakter, zamiast akceptować siebie takim jaki jest.

Co do samotności to niestety nie wiem :cry: ale prawdopodobnie też może być przyczyną.


Dużo rzeczy tu się zgadza..chęć zmienienia siebie, stres (poprze dużą ilość kłótni), strach, że partner odejdzie, zazdrość, która była u mnie wywoływana...poczucie braku sensu istnienia, braku celu... dużo dużo uczuć, które występuje w nerwicy u mnie było, czy jest. Ja tak jakby "wyzywam swój mózg na pojedynek", czy pomyślę coś gorszego czy nie, niestety zawsze się znajduje...ale przyznaję, że radzie na temat zobaczenia filmu dokumentalnego jest trochę lepiej...

ale nie wiem czy to jest na tyle choroba, czy po prostu mam silne wyrzuty sumienia z powodu myśli dotyczących 2 tematów, może mi to przejdzie i okaże się nie być nerwicą a jakąś wewnętrzną reakcją na stres, bezsilność z powodu sytuacji w jakiej obecnie się znajduję. Zastanawiam się czy pokazać partnerowi to co pisałam tutaj, to co pisali inni ludzie, może trochę by to zrozumiał, ale nic chcę go wystraszyć.

Możesz mi coś doradzić z tym?
Też się zastanawiam nad tym wszystkim, czy nie za silnie w to brnę, w sumie nie byłam u psychologa, nikt u mnie tego nie stwierdził, może tak na prawdę nawet na nic nie choruję, tylko potrzebuję z kimś porozmawiać o paru sprawach i zmienić tryb myślenia, mam nadzieję, że tak. Teraz trochę popłakuję bo wiadomo, jest ciężko gdy sobie się nie radzi, ale jest lepiej.
Happiness is a choice.
Posty
91
Dołączył(a)
27 sty 2013, 19:08

Co ze mną?Boję się że jestem pedofilem,mordercą,psychopatą..

Avatar użytkownika
przez rikuhod 09 mar 2013, 20:17
Ja tak jakby "wyzywam swój mózg na pojedynek", czy pomyślę coś gorszego czy nie, niestety zawsze się znajduje...ale przyznaję, że radzie na temat zobaczenia filmu dokumentalnego jest trochę lepiej...
Wydaje mi się że zastanawiasz się czy możesz wymyśleć coś gorszego, ponieważ boisz się tych myśli i boisz się pomyśleć coś jeszcze gorszego (ja tak miałem przynajmniej :( )

ale nie wiem czy to jest na tyle choroba, czy po prostu mam silne wyrzuty sumienia z powodu myśli dotyczących 2 tematów, może mi to przejdzie i okaże się nie być nerwicą a jakąś wewnętrzną reakcją na stres, bezsilność z powodu sytuacji w jakiej obecnie się znajduję..
Możesz mi coś doradzić z tym?


Wiesz te wyrzuty sumienia pojawiają się ponieważ te myśli pojawiają się nieświadomie. Kiedy przyjdzie jakaś myśli natrętna to nie masz czasem takich wyrzutów sumienia jak "Jak ja mogłam to pomyśleć!?" "Jak ja mogłam pomyśleć coś tak strasznego?" . Masz wyrzuty sumienia ponieważ nie zrobiłaś tego specjalnia, nie wiesz skąd to się wzięło, boisz się, ale wiesz że jest to złe :(. Gdybyś np. pomyślała specjalnie takie myśli (ale nie polecam bo to w sumie też może zaszkodzić na inny sposób) miałabyś zupełnie inne odczucie i nie czułabyś takich wyrzutów. Tak naprawdę nie powinnaś mieć żadnych wyrzutów sumienia bo to nie twoja winna, że tak myślisz.

Zastanawiam się czy pokazać partnerowi to co pisałam tutaj, to co pisali inni ludzie, może trochę by to zrozumiał, ale nic chcę go wystraszyć. Też się zastanawiam nad tym wszystkim, czy nie za silnie w to brnę, w sumie nie byłam u psychologa, nikt u mnie tego nie stwierdził, może tak na prawdę nawet na nic nie choruję, tylko potrzebuję z kimś porozmawiać o paru sprawach i zmienić tryb myślenia, mam nadzieję, że tak. Teraz trochę popłakuję bo wiadomo, jest ciężko gdy sobie się nie radzi, ale jest lepiej.
[/quote]

To jest choroba i powinnaś z tym iść do psychiatry. On też cię wysłucha jak każdy z twoich znajomych. Zaufaj mi już po pierwszym dniu terapii poczujesz się znacznie lepiej :). Najpierw idź do psychologa on da ci namiary na dobrego psychiatrę.

Co do pokazania tego twojemu partnerowi, to może lepiej nie. Nawet jeśli się nie wystraszy i cię zrozumie to nie znaczy że myśli natrętne odejdą. Lepiej zacznij terapię, jak poczujesz się lepiej pokażesz mu się zdrowa i szczęśliwa. :smile:

Życzę że wszystko się ułoży :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
441
Dołączył(a)
24 gru 2012, 00:25

Co ze mną?Boję się że jestem pedofilem,mordercą,psychopatą..

Avatar użytkownika
przez kobietasukcesu1991 09 mar 2013, 20:24
Ja sama wpędzam się w te myśli, to nie jest tak, że one są nieświadomie, tak jakby zmuszam się sama do takich myśli właśnie i nie wiem dlaczego bo ich nie chcę. Dlatego mówię, że może jest to szukanie dziury w całym. Tamte myśli zaczęły się od zastanawiania się raz "a co by było gdyby", i wyrzuty sumienia, że miałam taką myśl, takie a nie inne odczucia, i później po prostu w kółko mnie to dręczyło, że jak można o czymś takim myśleć, i tak się właśnie poczuć, było to dla mnie coś złego, i dlatego chyba tym bardziej w to się zagłębiłam i te myśli zaczęły mnie po prostu katować...

U mnie jest to na zasadzie raczej "dlaczego mam takie myśli, dlaczego myślę żeby o tym myśleć, skąd takie wizje w mojej głowie, i dlaczego np. wszystko w okół mnie tak "niby nakręca"?"
Ogólnie powiem tak, że bałam się właśnie czytać o tej chorobie, boję się, że niektóre rzeczy, które mam, mam dlatego, że o nich przeczytałam, bo pasowały niektóre objawy z tych, które widziałam w internecie...nie wiem po co się w to wpędzam.

Jeśli chodzi o współżycie nigdy mnie nie kręciły takie rzeczy ani nic. Normalny, zwyczajny seks.

Masz rację, może lepiej mu to pokazać jak się z tego wydostanę, ale boję się, że jeśli nie zrzucę tego z siebie (bo mam też takie poczucie, że partner zasługuję na "prawdę", że powinien wiedzieć z jakim jest człowiekiem, i nie pokazanie mu tego wszystkiego byłoby oszustwem) to nie wyzdrowieję... akceptacja partnera najwyraźniej ma dla mnie ogromne znaczenie, chyba większe niż myślę.

Pare rzeczy pasuje z tej choroby, potliwość, ostatnio z nerwów mi właśnie drżały 2 palce u lewej ręki i to, że mam tak właśnie jak jest w tej chorobie - normalni ludzie odganiają takie myśli a ja się ich czepiam i je analizuje w każdej możliwej postaci.

Czy terapię załatwię za darmo? Nie stać mnie za wizyty po paręset złotych.
Ostatnio edytowano 09 mar 2013, 20:30 przez kobietasukcesu1991, łącznie edytowano 1 raz
Happiness is a choice.
Posty
91
Dołączył(a)
27 sty 2013, 19:08

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Co ze mną?Boję się że jestem pedofilem,mordercą,psychopatą..

przez oohwowlovely 09 mar 2013, 20:27
kobietasukcesu1991, tez tak mam, sama sie nakreCAM I szukam sobie problemow
oohwowlovely
Offline

Co ze mną?Boję się że jestem pedofilem,mordercą,psychopatą..

Avatar użytkownika
przez kobietasukcesu1991 09 mar 2013, 20:33
oohwowlovely napisał(a):kobietasukcesu1991, tez tak mam, sama sie nakreCAM I szukam sobie problemow



W sumie ja chyba nawet nie umiem cieszyć się z życia, zawsze znajdywałam powody, żeby z jakiegoś powodu się smucić, był to mój najczęstszy powód rozmów z innymi ludźmi - ich, i moje problemy.
Obwiniałam często o wszystko partnera, ale wiem, że sama zapoczątkowałam nieprzyjemne klimaty w Naszym związku, a teraz jeszcze to... jestem jego najwiekszą pomyłką i rozczarowaniem. Tak się tylko zastanawiam, przez pół roku Naszego związku, na prawdę nad sobą panowałam, starałam się być jego ideałem, później wychodziły ze mnie jakieś "demony"...skąd to się w ogóle wzięło...na prawdę chciałam dobrze, a robiłam odwrotnie, nie umiałam się w język ugryźć... może to już wtedy było jakimś znakiem, że coś jest nietak...
Happiness is a choice.
Posty
91
Dołączył(a)
27 sty 2013, 19:08

Co ze mną?Boję się że jestem pedofilem,mordercą,psychopatą..

przez oohwowlovely 10 mar 2013, 14:59
sa u mnie teraz dzieci.
i biegaja za mna caly czas, nie wiem dlaczegi dzieci mnie tak lubia
przeciez jestem okropna osoba........ zawsze dzieci lgna do mnie a nie do mojej siostry, ale przeciez to ja jestem ta wredna

i juz pojawiaja sie te natretne mysli o pedofilii
ucieklam od nich, bo mialam dosc
co to bedzie, jak bede miala wlasne dzieci? czy kiedykolwiek bedzie dobrze?

-- 10 mar 2013, 14:00 --

co jest ze mna nie tak? moze naprawde jestem zla, nienormalna
oohwowlovely
Offline

Co ze mną?Boję się że jestem pedofilem,mordercą,psychopatą..

Avatar użytkownika
przez rikuhod 10 mar 2013, 15:25
kobietasukcesu1991, oohwowlovely, to nie jest tak że szukacie same sobie problemów

Ja sama wpędzam się w te myśli, to nie jest tak, że one są nieświadomie, tak jakby zmuszam się sama do takich myśli właśnie i nie wiem dlaczego bo ich nie chcę. Dlatego mówię, że może jest to szukanie dziury w całym. Tamte myśli zaczęły się od zastanawiania się raz "a co by było gdyby", i wyrzuty sumienia, że miałam taką myśl, takie a nie inne odczucia, i później po prostu w kółko mnie to dręczyło, że jak można o czymś takim myśleć, i tak się właśnie poczuć, było to dla mnie coś złego, i dlatego chyba tym bardziej w to się zagłębiłam i te myśli zaczęły mnie po prostu katować...


kiedy sam przechodziłem przez to ty też myślałem, miewałem takie momenty że czułem że odeszły i ciągle się zastanawiałem dlaczego odeszły, co się stało tak mocno się zastanawiałem że wracały :( tak naprawdę te myśli chcą cię straszyć (to dziwnie brzmi ale troche tak jest) nieświadomie tworzysz w umyśle te myśli które chcą cię straszyć. :( Gdy uspokoisz się na jeden temat, gdy znajdzie się coś nowego czego się boisz albo czym się stresujesz zaczną cię męczyć tym.

Z nerwicą tak jest. Dlatego musicie skontaktować się z psychiatrą on wam pomożę. Spróbujcie też same uwierzyć, że te myśli nie są prawdziwe TO WY DECYDUJECIE ! ŻADNE GŁUPIE MYŚLI NIE BĘDĄ WAS KONTROLOWAĆ :nono:

Starajcie się też te myśli ignorować, wogóle się nie zastanawiajcie nad nimi, (jeśli pomyślałyście odruchowo "dlaczego to pomyślałam" albo "skąd się to wzięło" też to ignorujcie" ) dajcie wszelkim takim myslom przejść nie odrzucajcie ich, nie oddalajcie ich, niech sobie przejdą, stopniowo będą coraz słabsze. Stopniowo same też zaczniecie sobie tłumaczyć. Ale ważniejsze jest skontaktowanie się z psychiatrą.

Życzę popraw :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
441
Dołączył(a)
24 gru 2012, 00:25

Co ze mną?Boję się że jestem pedofilem,mordercą,psychopatą..

przez oohwowlovely 10 mar 2013, 15:29
tylko ze ja chodze do psychiatry, biore leki od grudnia i dalej to samo
niby jest poprawa, ale te mysli sa
ale skad ja mam miec pewnosc ze nie jestem pedofilka?
moze jestem i nerwica, to moja przykrywka
Boze, chce umrzec:(
oohwowlovely
Offline

Co ze mną?Boję się że jestem pedofilem,mordercą,psychopatą..

Avatar użytkownika
przez kobietasukcesu1991 10 mar 2013, 17:06
Nie przejmuj się... na pewno tak nie jest. Tak jak pisałam wcześniej, miałam styczność z dzieckiem gdy miałam jakoś z 16 lat (głaskałam dziecko w towarzystwie mojej matki) i pojawiła się u mnie myśl o pedofilii i możliwe, że "coś poczułam", i dotknęłam dziecko bardziej pieszczotliwie, może nawet świadomie przez tą myśl, może żeby sprawdzić swoją reakcję sama już nie wiem - wiem,że chyba się przestraszyłam (sama dokładnie sytuacji nie pamiętam i to są moje podejrzenia) rozmawiałam z psychologiem, jeśli sytuacja np. tego typu się nie powtarzała i nie dąży się do takich sytuacji to nie ma się czym przejmować, psycholog mówiła, że to normalne, że można odczuć podniecenie w nietypowej sytuacji, zwłaszcza w wieku dojrzewania gdy nie uprawia się seksu a jest taka potrzeba. Poza tym w innych sytuacjach gdy miałam kontakt z dziećmi, np je kąpałam, przebierałam itd wcale nie czułam żadnego podniecenia, ani nie "obmacywałam" dzieci :/ pedofilia nie jest rzeczą nabytą, jest to coś "co się po prostu ma", poza tym niewiele kobiet ma takie skłonności...

Też się boję bo też mam takie skojarzenia itd, a również dzieci do mnie lgną, zaczynają się smucić, że ich unikam, próbowałam się przełamać ale to niemożliwe niestety jak na razie...przestałam unikać dzieci w rodzinie i na ulicach odwracam głowę no ale co zrobić..wiem, przez jakie piekło przechodzisz...
Happiness is a choice.
Posty
91
Dołączył(a)
27 sty 2013, 19:08

Co ze mną?Boję się że jestem pedofilem,mordercą,psychopatą..

przez oohwowlovely 10 mar 2013, 17:11
kobietasukcesu1991, ja juz nie wiem co mam robic
nie odczuwam zadnego podniecenia na widok dzieci, bron Boze
ale te mysli sa
oohwowlovely
Offline

Co ze mną?Boję się że jestem pedofilem,mordercą,psychopatą..

przez eresthe 10 mar 2013, 17:14
oohwowlovely napisał(a):kobietasukcesu1991, ja juz nie wiem co mam robic
nie odczuwam zadnego podniecenia na widok dzieci, bron Boze
ale te mysli sa

Zachowaj zdrowy rozsądek, trudne, ale innej rady nie ma.
Chodzisz na terapie? Myśli miną, trzeba pocierpieć z tym dziadostwem.
eresthe
Offline

Co ze mną?Boję się że jestem pedofilem,mordercą,psychopatą..

Avatar użytkownika
przez kobietasukcesu1991 10 mar 2013, 17:14
Też boje się bo niedawno jeszcze, zanim pojawiły się te myśli, to myślałam o założeniu kiedyś rodziny, zaczynałam nawet czuć, że dojrzewam do posiadania dzieci, że przychodzi małymi krokami instynkt macierzyński, teraz uciekam od dzieci jak najdalej, nie chcę żeby znajomi przechwalali mi się swoimi pociechami bo to jest dla mnie duże ryzyko, później przechodzę przez piekło...

Nie martw się, nie jesteś sama, ja znalazłam to forum i to dla mnie duża ulga, nawet ta świadomość, że nie jestem sama, ale równie okropne wmawianie jest dla mnie sobie, że ktoś mi się podoba, albo np. że jak się stroję to np. zaraz dla kogoś innego niż mój facet, doszukiwanie się dowodów zdrady bo np. na zajęciach wiadomo tak jak każdy człowiek nieco się popisuję i uważam na to co robię bo wiem, że inni ludzie mnie obserwują wiec staram się ładnie wyglądać, dobrze zachowywać itp., albo wmawianie sobie, że może coś jest między mną a kimś innym co zupełnie nie jest prawdą.

Zawsze będę tu już zaglądać więc jeśli masz ochotę o tym jednak porozmawiać to miej świadomość że ktoś tu jest.

-- 10 mar 2013, 16:17 --

eresthe napisał(a):
oohwowlovely napisał(a):kobietasukcesu1991, ja juz nie wiem co mam robic
nie odczuwam zadnego podniecenia na widok dzieci, bron Boze
ale te mysli sa

Zachowaj zdrowy rozsądek, trudne, ale innej rady nie ma.
Chodzisz na terapie? Myśli miną, trzeba pocierpieć z tym dziadostwem.


Ja muszę przyznać, że raz myśli były tak silne, że myślałam, że jeśli nie przejdą to się zabiję.
Happiness is a choice.
Posty
91
Dołączył(a)
27 sty 2013, 19:08

Co ze mną?Boję się że jestem pedofilem,mordercą,psychopatą..

przez oohwowlovely 10 mar 2013, 17:18
wiem, ze moge tu zawsze zajrzec i liczyc na pomoc
najgorsza jest ta niepewnosc, ze moze to nie nerwica tylko naprawde pedofilia
jeszcze czasami mam mysli i zoofilii , to juz jest w ogole porazka
wczesniej bylo dobrze,ale tydzien temu to wrocilo przez pewna sytuacje..
oohwowlovely
Offline

Co ze mną?Boję się że jestem pedofilem,mordercą,psychopatą..

Avatar użytkownika
przez kobietasukcesu1991 10 mar 2013, 17:20
oohwowlovely napisał(a):wiem, ze moge tu zawsze zajrzec i liczyc na pomoc
najgorsza jest ta niepewnosc, ze moze to nie nerwica tylko naprawde pedofilia
jeszcze czasami mam mysli i zoofilii , to juz jest w ogole porazka
wczesniej bylo dobrze,ale tydzien temu to wrocilo przez pewna sytuacje..



Pomyśl, że ja mam gorzej bo ja się "nakręcam" z byle jakiego powodu przez brak seksu, sama świadomość myślenia o seksie wystarczy...
Opowiedz, przez co to wróciło?
Happiness is a choice.
Posty
91
Dołączył(a)
27 sty 2013, 19:08

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do