Co ze mną?Boję się że jestem pedofilem,mordercą,psychopatą..

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Co ze mną?Boję się że jestem pedofilem,mordercą,psychopatą..

Avatar użytkownika
przez znudzona-ona 18 mar 2013, 18:53
bardzo się cieszę, mam nadzieję, że trafisz na dobrego lekarza :)
Małgorzata. Pomagam w angielskim.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
688
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:33
Lokalizacja
podkarpackie

Co ze mną?Boję się że jestem pedofilem,mordercą,psychopatą..

Avatar użytkownika
przez kobietasukcesu1991 18 mar 2013, 19:40
znudzona-ona napisał(a):bardzo się cieszę, mam nadzieję, że trafisz na dobrego lekarza :)





Bardzo się cieszę, że ktoś przejął się moim nic nieznaczącym losem :).
Mam takie pytanie do Was z innej "beczki", napisał ktoś do mnie kto robi takie "wtajemniczanie ludzi" w tę chorobę, na czym ona polega, czy kiedykolwiek zdecydowaliście się na takie rozmowy, dla "dobra osób" które cierpią na tę chorobę? Bo chciałabym pomóc, ale mam trochę obawy. Staram się pisać tak, żeby i tak nikt do mnie jakkolwiek nie dotarł, więc nie wiem czy taka rozmowa to byłby dobry pomysł.

-- 25 mar 2013, 08:05 --

Ja jutro w końcu do lekarza, dzisiaj jadę po skierowanie, szczerze mówiąc to się cieszę...niektóre myśli ustąpiły ale wszystko bardzo jest dla mnie ciężkie, nie radzę sobie z tymi uczuciami przez które przechodzę. Nie wiem czy kocham własnego faceta... już na prawdę nic nie wiem. I nie wiem jak się dowiedzieć.
Happiness is a choice.
Posty
91
Dołączył(a)
27 sty 2013, 19:08

Co ze mną?Boję się że jestem pedofilem,mordercą,psychopatą..

Avatar użytkownika
przez znudzona-ona 25 mar 2013, 16:00
to napisz koniecznie co lekarz powiedział :)
Małgorzata. Pomagam w angielskim.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
688
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:33
Lokalizacja
podkarpackie

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Co ze mną?Boję się że jestem pedofilem,mordercą,psychopatą..

Avatar użytkownika
przez kobietasukcesu1991 26 mar 2013, 12:17
Ciężko było to wszystko ująć w ciągu jednej godziny ale powiedziałam w miarę o co chodzi, pani psychoterapeutka powiedziała, że wszystko kojarzy mi się z seksualnością bo może nie znam innej formy okazywania uczuć, że jest dla mnie ważna wierność i miłość, że bardzo staram się żeby partner był dla mnie wszystkim, nawet spełniał takie funkcje rodzicielskie, terapeuty czy samego Boga, że ja sama pozwoliłam mu na taką funkcję kierowniczą. Pytała co powoduje te kłótnie i wyzwiska, mówiłam o moich wątpliwościach, o tych odczuciach. Powiedziała mi, że może po prostu partner sobie też z tym nie radzi, że może wpływ na to wszystko ma to, że brak mi ciepła ze strony ojca, teraz to tak myślę, że pewnie każdemu to mówią, ale jednak coś w tym jest, u mnie w domu nie ma zbyt dużej czułość itp. że muszę zacząć oddzielać uczucia, jakie, do kogo kierować, i to rozróżniać, że może po prostu myślę o jakiś innych osobach, bo może brakuje mi takich rzeczy, które mi okazują...

Trochę się denerwowałam, mówiłam doktor, że chyba już nie znam siebie, że nie wiem co czuję i kim jestem, że czasem właśnie mam tak że bez sensu gadam, że na pokaz, że zapominam wątków, że mówię żeby mówić, było tak właśnie, że zapytała mnie o coś, ja zaczynałam mówić a po chwili zapomniałam o czym mówię, z tego co zrozumiałam to tak się zakręcam chyba bo jest tak dużo tego wszystkiego. Ogólnie to rano pisałam sobie co chcę powiedzieć, przez to prawie bym się spóźniła, ale wstydziłam się to pokazać, tak nawet pisząć to myślałam, że to będzie sztuczne... a ja po prostu nie lubie zapominać o czymś mówić co jest dla mnie ważne, mówiłam, że mam tę manię zapisywania itd, w ogóle to nie chciałam płakać czy odstawiać szopek, ale jak zaczęłam mówić o tych problemach ze spaniem to coś we mnie pękło i się poryczałam, głupio mi trochę było, ale przepisując dzisiaj nawet to wszystko co istotne, czułam, że gdybym miała zacząć to czytać to się rozwyję, to było raczej nieuniknione. Z tego wszystkiego trochę miałam takie nerwowe odruchy. Powiedziała mi, że jeśli chcę to mogę sobie zapisywać to co chcę jej powiedzieć i że na jedno to może i na dobre mi wyjdzie.

Wydaje mi się, że da radę bez leków, bo już bez pomocy lekarza zaczęłam sobie nieco radzić. Staram się w miarę tłumaczyć sobie te reakcje i myśli, jakoś z nimi żyć. I mimo, że nie śpie tak dobrze jak wcześniej, to śpię od jakiegoś tygodnia o wiele lepiej... :).
Happiness is a choice.
Posty
91
Dołączył(a)
27 sty 2013, 19:08

Co ze mną?Boję się że jestem pedofilem,mordercą,psychopatą..

Avatar użytkownika
przez znudzona-ona 26 mar 2013, 16:25
bardzo dobrze, że byłaś u terapeuty. ale czy byłaś u psychiatry też? wg mnie przydałyby ci się też leki, żeby zatrzymać tą gonitwę myśli i przywrócić spokojny sen. Nie przejmuj się płaczem, ja n pierwszym spotkaniu wyłam jak bóbr, telepałam się. To normalne reakcje są.
Małgorzata. Pomagam w angielskim.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
688
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:33
Lokalizacja
podkarpackie

Co ze mną?Boję się że jestem pedofilem,mordercą,psychopatą..

Avatar użytkownika
przez kobietasukcesu1991 26 mar 2013, 16:56
A czym różni się w praktyce psycholog a psychiatra? czy Ty masz porównanie między tymi dwoma lekarzami?
Happiness is a choice.
Posty
91
Dołączył(a)
27 sty 2013, 19:08

Co ze mną?Boję się że jestem pedofilem,mordercą,psychopatą..

Avatar użytkownika
przez znudzona-ona 26 mar 2013, 18:06
psychiatra jest jak laryngolog,ginekolog itp. To lekarz medycyny, stawia diagnozę i przepisuje leki. Psychoterapeuta pracuje z pacjentem poprzez terapię, nie jest lekarzem i nie przepisuje recept.
Małgorzata. Pomagam w angielskim.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
688
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:33
Lokalizacja
podkarpackie

Co ze mną?Boję się że jestem pedofilem,mordercą,psychopatą..

Avatar użytkownika
przez kobietasukcesu1991 26 mar 2013, 19:35
Na następnym spotkaniu porozmawiam o tym z tą Panią doktor, i powiem w razie czego, że nie byłam u psychiatry jeszcze żeby diagnozę dać, ale wydaje mi się, że po paru spotkaniach po prostu zapytam czy to przez co przechodzę nadaje się do tego, żeby skierować to do psychiatry. Ponoć niektórym pomaga sam psycholog.
Happiness is a choice.
Posty
91
Dołączył(a)
27 sty 2013, 19:08

Co ze mną?Boję się że jestem pedofilem,mordercą,psychopatą..

Avatar użytkownika
przez znudzona-ona 26 mar 2013, 19:40
owszem, ja kilka lat temu chodziłam na terapię tylko i mi pomogło na jakiś czas. ja nie mówię, że psychiatra jest niezbędny, ale może przypisać leki, które Cię wyciszą, pomogą pozbyć się tej gonitwy myśli i pozwolą normalnie spać.
Małgorzata. Pomagam w angielskim.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
688
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:33
Lokalizacja
podkarpackie

Co ze mną?Boję się że jestem pedofilem,mordercą,psychopatą..

Avatar użytkownika
przez kobietasukcesu1991 01 kwi 2013, 09:44
Powiem tak...wszystko się teraz pogorszyło po wizycie u psychologa, nie wiem na jakiej zasadzie się to dzieje no ale...w końcu "doszło" do masturbacji z mojej strony ale myśli były okropnie natarczywe i nie mogłam się ich pozbyć. Teraz mam poczucie winy, że "mimo to" to zrobiłam.


Z chłopakiem nie ma już co zbierać...zaczął się starać ja nie wiedziałam czy go kocham, teraz mi zależy a on nawet nie chce się ze mną kontaktować bo po ostatnich nerwowych sytuacjach nawsadzałam mu chujów itd i kazałam wypierdalać z mojego życia...od razu żałowałam tego, że to powiedziałam. Teraz próbowałam przepraszać ale to na nic...on już nie chce mieć ze mną nic wspólnego. Siedzę i przeraźliwie płacze, serce aż boli... po prostu tak się nie da żyć. Ja tak nie chcę żyć. Jestem niesamowicie samotna. Jak nigdy przedtem ! Mam dosyć, jestem w takiej rozsypce, że na prawdę zachowuję się jak ktoś kto postradał zmysły, jestem tak rozchwiana emocjonalnie w tym momencie.. że nie widzę już sensu w życiu. Szukam jakiegoś kontaktu z Nim, rozstawaliśmy się w końcu milion razy, a on chce żebym uszanowała Jego decyzję...ale ja nie umiem. Na prawdę czuję że to wszystko to jakiś obłęd. Nie mam siły już żyć.
Happiness is a choice.
Posty
91
Dołączył(a)
27 sty 2013, 19:08

Co ze mną?Boję się że jestem pedofilem,mordercą,psychopatą..

Avatar użytkownika
przez znudzona-ona 01 kwi 2013, 11:39
po pierwsze, pogorszenie się stanu na początku terapii jest normalne i nie należy się tym martwić. po drugie, IDŹ DO PSYCHIATRY. dostaniesz leki, które cię wyciszą i pozwolą zapanować nad myślami.
Co do faceta, to wg mnie masz zachwiane poczucie bezpieczeństwa i własnej wartości i kurczowo się trzymasz w obawie, że życie się skończy i nikt cię nie zechce jak się rozstaniecie. to są problemy, które należy przepracować na terapii
Małgorzata. Pomagam w angielskim.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
688
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:33
Lokalizacja
podkarpackie

Co ze mną?Boję się że jestem pedofilem,mordercą,psychopatą..

Avatar użytkownika
przez kobietasukcesu1991 01 kwi 2013, 19:13
Najgorsze, że czuję, że z tą Panią psychoterapeutką nie nawiążę więzi...nie podważam jej kompetencji ani nic...ale mam wrażenie, że ona mi nic nie powie innego, niż to co ja już wiem.
Happiness is a choice.
Posty
91
Dołączył(a)
27 sty 2013, 19:08

Co ze mną?Boję się że jestem pedofilem,mordercą,psychopatą..

przez lidzia39 01 kwi 2013, 20:08
witam .po przeczytaniu Waszych rozmów na forum pozwolę sobie stwierdzić że doskonale rozumię sytuację.ja sama leczę się psychiatrycznie od 2008 roku.mialam prawie te same objawy związane z seksualnością,że nic poza seksem mnie nie interesowało itp.więc doskonale wiem jak się czujesz.chodzę do psychoterapeutki od marca 2010r.piszecie o ,,rozmowach''nie wiem czy dobrze zrozumialam ze chodzi o tzw scenki przygotowawcze do rozmowy z dana osobą,w moim przypadku po przygotowaniu do takiej rozmowy z matką,(ktora niestety zmarnowala moje życie,bo pozwalala na rzeczy ktore nigdy nie powinny się wydarzyc)minęły 2 miesiące zanim zdobylam się na odwagę żeby wykrzyczeć jej prosto w twarz krzywdę którą zaznalam od niej.ale mam juz to za sobą.co do psychoterapeutki,jeśli czujesz że nie nie nawiążesz więzi to zmień psychoterapeutę ,bo prawda niestety jest raka że jesli ty masz takie odczucia to nic z tego nie będzie.ja sama zanim trafiłam do tej u której jestem teraz to chodzilam wcześniej do trzech innych i niestety nie mówiłam wszystkiego bo się wsydziłam.kobietka do której chodzę teraz jest super.bardzo mi pomogla.mam 39 lat i niestey mroczną przeszlość odkąd skończylam 13 lat do 22 roku życia.mam 3 dzieci i staram chronić je przed swoja matką żeby z moich dzieci nie zrobila tego co zrobila ze mną
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
12 mar 2013, 21:00

Co ze mną?Boję się że jestem pedofilem,mordercą,psychopatą..

Avatar użytkownika
przez znudzona-ona 01 kwi 2013, 21:13
kobietasukcesu1991, terapię dopiero zaczęłaś więc nie możesz ocenić jej skuteczności. byłaś u psychiatry?
Małgorzata. Pomagam w angielskim.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
688
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:33
Lokalizacja
podkarpackie

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do