Leki czy terapia na nerwice natręctw?

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Leki czy terapia na nerwice natręctw?

przez kaja09 13 cze 2016, 12:47
Ech tak mi ciezko I tak mysli krazą
, widze,ze to wszystko przez sesje,ktora zawalam. Mam ochote rzucic tym prozakiem, bo nie widze rezultatu ale wiem ze musze wytrzymac, bo efekt nie jest od razu.
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
29 sie 2015, 18:05

Leki czy terapia na nerwice natręctw?

przez eksajter 15 cze 2016, 13:32
kaja09 napisał(a):Ech tak mi ciezko I tak mysli krazą
, widze,ze to wszystko przez sesje,ktora zawalam. Mam ochote rzucic tym prozakiem, bo nie widze rezultatu ale wiem ze musze wytrzymac, bo efekt nie jest od razu.


Jak bedziesz u psychologa na psychoterapii to porozmawiaj z nim na temat odstawienia leków (psychotropów)
Masz "czuć" nerwice, aby z nią się oswoić.... pozwalać jej i uczuciom z nią związanym po prostu być.

Tak samo jest z myślami, czujesz się źle bo wciąż się na nich skupiasz.
Zajmij się czymś. Sport, rozmowa z ciekawymi ludzmi, muzyka, sprzątanie. Jak nie będziesz koncentrować sie nad myślami i objawami to one zaczną słabnąć i odejdą.

Obejrz sobie te filmiki, które Ci podesłałem.
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
29 paź 2009, 09:49
Lokalizacja
Neverland

Leki czy terapia na nerwice natręctw?

Avatar użytkownika
przez Aligheri 15 cze 2016, 14:08
Dorzucę coś od siebie, bo w sumie możesz to uznać za przydatne, choruje na nerwicę natręctw od 4 lat do tego doszła depresja, której objawy w sumie dzięki psychoterapii zaczynają zanikać. Przez cały ten okres nie brałem leków oraz nie zamierzam, a czułem że mogłyby być dla mnie błogosławieństwem w niektórych momentach. Warto więc zadać pytanie, dlaczego nie zdecydowałem się na branie leków, otóż dlatego że dla mnie oznaczałoby to upadek, przypieczętowanie braku kontroli, tej resztki która pozostała nad moim życiem, dla innych może wydawać się to głupie, nieznaczące, ale dla mnie nie ;). Według mnie zażywanie leków powinno odbywać się przez własne odczucia do swojego położenia, zasadniczym pytaniem jest czy potrzebujemy ich tak bardzo, są osoby które muszą brać leki i nie ma w tym nic złego, bo wiem że natręctwa potrafią zdominować.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
04 maja 2016, 14:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Leki czy terapia na nerwice natręctw?

Avatar użytkownika
przez kahir 16 cze 2016, 02:38
kaja09 napisał(a):Odkopałam wątek, biorę 4 dzień fluoksetyne i własciwie mam wrażenie, że jedynym działaniem to brak apetytu i kapeć w buzi :P Nie wiem czy to dobre jest rozwiązanie, bo psychoterapie dopiero rozpoczne pod koniec września. Nie mam realnej możliwości wcześniej, ale jestem na bank zdecydowana. Czy po samej fluo ta NN myślowych trochę się uspokoi? Jak tak to po jakim czasie?

SSRI, w tym fluoksetyna, zaczynają działać po ~2 tygodniach, wtedy zazwyczaj pojawiają się pierwsze efekty. Na ich pełnię efektów biochemicznych możesz czekać nawet do 8, a na efekt terapeutyczny jeszcze dłużej - nie ma reguły. Wszystko zależy od organizmu, stopnia zaawansowania objawów, dawki. Fluoksetyna to jeden z lepszych leków na NN, obok sertraliny i fluwoksaminy daje najlepsze efekty, może się okazać, że w dużym stopniu wyciszy Twoje natręctwa myślowe, jednak jeśli tam się nie stanie, nie zniechęcaj się, w przypadku NN leki to bardzo często jedynie "podkład" do terapii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
481
Dołączył(a)
10 kwi 2011, 19:02

Leki czy terapia na nerwice natręctw?

Avatar użytkownika
przez kahir 16 cze 2016, 02:59
Tak samo jest z myślami, czujesz się źle bo wciąż się na nich skupiasz.
Zajmij się czymś. Sport, rozmowa z ciekawymi ludzmi, muzyka, sprzątanie. Jak nie będziesz koncentrować sie nad myślami i objawami to one zaczną słabnąć i odejdą.

Niestety, ale jest to tak daleko idące uproszczenie, że chyba bardziej się nie dało. Jasne - jedną z form terapii jest odwracanie uwagi, ale gdyby wystarczyło powiedzenie "czujesz się źle, bo skupiasz się na złych myślach" i "zajmij się czymś", to żadna terapia nie byłaby potrzebna. Poza tym przygotuj się - w terapii będziesz musiała bardzo się skupiać na swoich myślach i odczuciach, nie unikniesz tego. Samym odwracaniem uwagi się nie wyleczysz. Odwracając uwagę od myśli, odwracasz też uwagę od problemu, oddalasz się od jego sedna, jeśli w ogóle będziesz umiała odwrócić uwagę - nie jest to proste - to nawet nie półśrodek, a chwilowa ulga. Też mogę Ci powiedzieć "nie koncentruj się na objawach", ale po pierwsze to bardzo łatwo powiedzieć, a po drugie - obserwacja swoich objawów to jeden z aspektów terapii. Nie koncentruj się zanadto - o! Ale jak to zrobić, gdzie jest to zanadto? Nie bierz na serio zbyt serio niczego, co tu przeczytasz, prawie nikt nie ma tu wiedzy eksperckiej, a zbyt wiele czytając i słuchając zbyt wielu rad możesz sobie zaszkodzić. To się tyczy też moich rad ;) Kup sobie jakąś porządną książkę o nerwicy natręctw, o terapii behawioralno-poznawczej, kup, przeczytaj i zastosuj "Program sposobu zmiany życia" (nie jest to żadna bzdura w stylu coachingu czy książeczki motywującej, ale książka napisana przez lekarzy i terapeutów), a forum potraktuj jako rozrywkę, ew. miejsce do wyjęczenia się :) Prowadź też coś na kształt dzienniczka, zapisuj jakie emocje i myśli Ci towarzyszą, jakie wydarzenia je wywołują, jak sobie z nimi radzisz bądź nie, kiedy się nasilają - przyda się w terapii i pozwoli Ci też lepiej poznać specyfikę Twoich natrętnych myśli.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
481
Dołączył(a)
10 kwi 2011, 19:02

Leki czy terapia na nerwice natręctw?

przez kaja09 17 cze 2016, 11:00
Dziękuje bardzo za wasze rady :) Pooglądałam filmiki i staram się wyciągnąć z nich wnioski :P Pani psychiatra poleciła mi dwie książki, które mam poczytać o terapii behawioralnej i "Umysł ponad nastrojem".
Teraz mam sesje i muszę się ostatkami sił skupić na tym. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że studiuje kierunek ściśle medyczny i natknęłam się ostatnio, że fluoksetyna może spowodować zespół Lyella i ta myśl nie daje mi spokoju. Zdaje sobie sprawę, ze prawdopodobieństwo jest takie jak przy braniu paracetamolu czy Ibupromu ale nie mój mózg świruje !!!!!!!!!!
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
29 sie 2015, 18:05

Leki czy terapia na nerwice natręctw?

przez eksajter 26 cze 2016, 18:59
kahir napisał(a):
Tak samo jest z myślami, czujesz się źle bo wciąż się na nich skupiasz.
Zajmij się czymś. Sport, rozmowa z ciekawymi ludzmi, muzyka, sprzątanie. Jak nie będziesz koncentrować sie nad myślami i objawami to one zaczną słabnąć i odejdą.

Niestety, ale jest to tak daleko idące uproszczenie, że chyba bardziej się nie dało. Jasne - jedną z form terapii jest odwracanie uwagi, ale gdyby wystarczyło powiedzenie "czujesz się źle, bo skupiasz się na złych myślach" i "zajmij się czymś", to żadna terapia nie byłaby potrzebna. Poza tym przygotuj się - w terapii będziesz musiała bardzo się skupiać na swoich myślach i odczuciach, nie unikniesz tego. Samym odwracaniem uwagi się nie wyleczysz. Odwracając uwagę od myśli, odwracasz też uwagę od problemu, oddalasz się od jego sedna, jeśli w ogóle będziesz umiała odwrócić uwagę - nie jest to proste - to nawet nie półśrodek, a chwilowa ulga. Też mogę Ci powiedzieć "nie koncentruj się na objawach", ale po pierwsze to bardzo łatwo powiedzieć, a po drugie - obserwacja swoich objawów to jeden z aspektów terapii. Nie koncentruj się zanadto - o! Ale jak to zrobić, gdzie jest to zanadto? Nie bierz na serio zbyt serio niczego, co tu przeczytasz, prawie nikt nie ma tu wiedzy eksperckiej, a zbyt wiele czytając i słuchając zbyt wielu rad możesz sobie zaszkodzić. To się tyczy też moich rad ;) Kup sobie jakąś porządną książkę o nerwicy natręctw, o terapii behawioralno-poznawczej, kup, przeczytaj i zastosuj "Program sposobu zmiany życia" (nie jest to żadna bzdura w stylu coachingu czy książeczki motywującej, ale książka napisana przez lekarzy i terapeutów), a forum potraktuj jako rozrywkę, ew. miejsce do wyjęczenia się :) Prowadź też coś na kształt dzienniczka, zapisuj jakie emocje i myśli Ci towarzyszą, jakie wydarzenia je wywołują, jak sobie z nimi radzisz bądź nie, kiedy się nasilają - przyda się w terapii i pozwoli Ci też lepiej poznać specyfikę Twoich natrętnych myśli.



Tak, to jest w znacznym stopniu uproszczenie.... ale umiejętność odwrócenia uwagi od myśli i objawów to jest właśnie efekt psychoterapii. Psychoterapia uczy Cie bycia świadomym swoich myśli i uczuć jakie doświadczasz, dlatego zgadzam się że podczas niej skupiasz się na myślach i uczuciach, ale nie po to aby jeszcze bardziej je "nakręcać", tylko po to aby być świadomym że one są takie a nie inne. A jedynym dobrym sposobem jest ich akceptacja, pozwolenie im być i zajęcie swej uwagi innymi czynnościami. Czynić tak uczysz się latami, ale najpierw trzeba byc świadomym jak na nasze samopoczucie działają nasze myśli i jak przerwać ich błędne koło.
Przykład jest prosty:
Myślisz natretnie o czymś, zazczynasz odczuwać strach...... odczuwasz strach, przychodzą objawy (napięcie, lęk).... przychodzą objawy, masz jeszcze większe natrętne myśli i jeszcze większy strach

przerwanie błędnego koła:
uczysz się nie bać, akceptować, pozwalać płynąć uczuciom..... nie ma strachu, nie ma strachu objawy nie wracają.
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
29 paź 2009, 09:49
Lokalizacja
Neverland

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do