Mój przypadek, co o tym myślicie

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Mój przypadek, co o tym myślicie

przez PIRX L 15 wrz 2006, 13:34
Witam

Nigdy nikomu o tym nie opowiadałem więc zacznę od początku.

Kiedy miałem ok 17 lat przeczytałem opowiadanie Stanisława Lema "Kompleks Ananke". Mówiło ono (w skrócie) o wynalazcy, który chcac perfekcyjnie zaprojektować swoje dzieło (bodajrze statek kosmiczny) doprowadził do katastrofy. Wynalazca cierpiał oczywiście na nerwicę natręctw, ciagle analizował, mył dłonie itp.
Wtedy właśnie zauważyłem, że mam podobne objawy: przesadnie dbam o czystość, ciagle analizuje, rozmyslanie na rozne tematy (religijne, naukowe) zajmuje mi praktycznie cały wolny czas, przeszkadza w szkole itp.
Wiedza, że to rodzaj choroby pomogła mi to troche opanować.
Skonczyłem studia, pracuje juz od 6lat (i, co nie jest łatwe z ta przypadłością, jestem inżynierm-projektatntem). Mimo to ciągle przeszkadzają mi natrętne myśli. Szczególnie, że coraz czesciej tylko absorbowanie w prace pomaga mi je pokonać. Czesto kiedy mam czas wolny, spedzam go z bliskimi, ale nie cieszy mnie to, bo zwsze znajde cos do analizy. Czasem zwyczajna banalna sprawe potrafie doglebnie "przestudiować", ale zwykle i tak wydaje mi sie ze tego nie rozumiem. Do sprawdzanie drzwi, portfela w kieszeni można się przyzwyczaic, ale inne rzeczy sa już nie do zniesienia.

Zazdroszcze ludziom dla ktorych życie jest proste

Czy ktos ma podobne doświdczenia?
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
15 wrz 2006, 13:13

Avatar użytkownika
przez peace-b 15 wrz 2006, 21:34
Ja mam podobne doświadczenia, choć w moim przypadku myśli może nie są tak uporczywe. W normalnych sytuacjach życia codziennego gdy np. oglądam TV i powinnam skupić sie na filmie moje myśli krążą wokół czegoś innego, analizuję coś, jakiś problem, temat zainspirowany przez fragment filmu. Często chodze w kółko po pokoju przez parę godzin i myślę, myślę, myślę.... Jestem też bardzo spostrzegawcza i różne pierdoły przykłuwają moją uwagę. Są to głównie rzeczy nie istotne i nie zauważalne przez innych a ja skupiam się na nich i odchodze myślami od zajęcia pierwotnego. Można powiedzieć że wystarczy jedno słowo, jedna myśl a za nią w mojej głowie podąża lawina innych. Gdy wstaje myśle, gdy zasypiam tez myślę. W sumie to już się do tego przyzwyczaiłam tyle że niektóre z moich myśli to fobiczne lęki (np. przed posiadaniem cięzkich chorób) i muszę Ci powiedzieć że one są dużo większym problemem niż sama nerwica natręctw :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
14 wrz 2006, 00:37
Lokalizacja
Kraków

Współczuję

przez PIRX L 17 wrz 2006, 02:09
Takie lęki, o których mówisz nie dokuczają mi bardzo, ale wiem o czym mówisz. Kiedy miałem może 10-11 lat dużo mówiło się o możliwości wojny atomowej, tak sie tym przejąłem że potem ciągle w nocy myslałem o tym i nieżle się bałem. Teraz też czasami prześladuje mnie jakis lęk i zwykle dotyczy zdrowia, bezpieczeństwa bliskich itp.

Najdziwniejsze w tych natrętnych myślach jest dla mnie to, że zdajesz sobie sprawę z ich bezcelowości, braku sensu a mimo to wbrew sobie ciagle do nich powracam. Tak jak ze sprawdzaniem zamkniętych drzwi, wiem że je zamykałem, mówie to sobie a jakas niemal fizyczna siła kładzie moją rękę spowrotem na klamce. Pewnie jak kiedyś nie sprawdzę czy są zamknięte to akurat bedą otwartę :smile:
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
15 wrz 2006, 13:13

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do