Powtarzam w myślach jakieś słowa non-stop

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Powtarzam w myślach jakieś słowa non-stop

przez majkel 14 wrz 2006, 21:45
Witam wszystkich bardzo serdecznie!Nie wiem czy już podobny temat był,nie znalazłem żadnego pod którym mógłbym "to"wkleić.Chodzi o silne natrętne myślenie.Jestem "zapętlony"-odtwarzam sobie w myślach jakies słowa w kółko non stop(mam to takze w snach,boje się co będzie w przyszłości)Nie wiem jak usunąć to silne kurestwo z głowy-czuje,ze mam ją wypełnioną myślokształtami,od myślenia nad myśleniem i przejmowania w dalszym ciągu głupich wzorców moge wkrótce totalnie zbzikować.Czuje jakby głowa mi zaraz miała wybuchnąć,nie czuje aby energia normalnie przepływała przeze mnie,mam jakieś dziwne prądy.Bolą mnie czakry :cry: Nie wiem jakie są dobre na to lekarstwa?Choruje tez na stany lękowe i bezsenność.Może poprosze psychiatre o taki zestawik:anafranil,hydroxyzyna w razie napadów paniki,a na noc stilnox(uzaleznia,ale przez 2 tygodnie może moge brać,aby sie zregenerować)Chodzi mi po głowie regres,znajoma mówiła,ze dobre na psyche są pokłony buddyjskie,ale co za dużo to niezdrowo.Kuzwa gdyby mnie to tak nie bolało-dosłownie to jakoś dałoby rade żyć,a tak to lipa :(
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
08 kwi 2006, 14:53
Lokalizacja
Varsovie

przez Nonenow 15 wrz 2006, 01:34
Wiekszosc technik buddyjskich jest dla buddystow. I to nie dla wszystkich. Lepiej nie bawic sie w rzeczy ktore daja poczucie dyskomfortu psychicznego. Jesli idzie o medytacje, to pewnie powinienes szukac czegos mozliwie swieckiego, jak skupienie na oddechu itp. Wszelkie wizualizacje i obserwowanie umyslu moga moim zdaniem zrobic Ci krzywde w tym momencie, tzn dorzucic dodatkowe natrectwa i obsesje.
Nie wiem o co Ci chodzi z tymi czakrami (ja nie wierze w czakry i mistyczne energie zyciowe), ale mozesz miec zwykle nerwobole organow tradycyjnie wiazanych z czakrami.

Na lekach sie nie znam, ale moze powiedz o tym zapetleniu lekarzowi? Ktos juz pisal cos podobnego.. powinno byc gdzies na forum. Pewnie to zwykly objaw w nerwicy natrectw. Skojarzylo mi sie - chyba cos takiego (tylko ze z koniecznoscia powtarzania na glos tych slow) mial czlowiek na podstawie biografii ktorego nakrecili 'Awiatora'. A on chorowal zdaje sie na nerwice natrectw.
Offline
Posty
182
Dołączył(a)
15 sty 2006, 00:23
Lokalizacja
Nowhere

Avatar użytkownika
przez peace-b 15 wrz 2006, 21:04
baxer czy Ty przypadkiem nie leczysz się na schizofrenię? Sorry że tak pytam ale jesli sie leczysz to skończ z medytacjami i tym podobnymi bo to Ci tylko zaszkodzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
14 wrz 2006, 00:37
Lokalizacja
Kraków

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez bax 16 wrz 2006, 04:49
peace-b na schizofrenie się jeszcze nie lecze,po prostu dużo interesowałem się ezoteryką,która mi zaszkodziła.Kiedyś powiedziałem psychiatrze,że odczuwam energie,a on od razu przyczepił mi etykietke schizofrenii :lol:
bax
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
12 maja 2006, 00:58

przez Nonenow 16 wrz 2006, 07:02
Dla schizofrenii jest typowe glebokie zainteresowanie ezoteryka, stad psychiatrze sie od razu skojarzylo. Ale sadze ze wsrod ezoterykow tylko niektorzy sa chorzy. W ogole to daje troche do myslenia - czy zdaniem psychiatrow mozna w ogole miec alternatywne, ale akceptowalne, poglady na swiat? Ludzi, ktorzy wierza w czary i twierdza ze maja niezwykle zdolnosci troche jest. Dla mnie to glupota, bo jestem twardym sceptykiem i scislowcem, ale nie sadze zeby mozna bylo im z automatu przypiac etykietke chorych psychicznie. Chyba.
Offline
Posty
182
Dołączył(a)
15 sty 2006, 00:23
Lokalizacja
Nowhere

Avatar użytkownika
przez peace-b 16 wrz 2006, 12:39
bax napisał(a):peace-b na schizofrenie się jeszcze nie lecze,po prostu dużo interesowałem się ezoteryką,która mi zaszkodziła.Kiedyś powiedziałem psychiatrze,że odczuwam energie,a on od razu przyczepił mi etykietke schizofrenii :lol:

Nie wiem dlaczego od razu twierdzisz że lakarz przypisał Ci taką etykietkę? Jak wspomniał Nonenow istotnie zainteresowanie ezoteryką jest bardzo głębokie u osób cierpiacych na schizofrenię. Ważne jest też kiedy to zainteresowanie się pojawiło. Mogę się jednak założyć że u Ciebie pojawiło się ono mniej więcej równo z początkiem Twojego "zapetlenia" i lęków lub zaraz po nim, czyż nie?

Wiesz, moim zdaniem w takich przypadkach nawet jeżeli interesowałeś się ezoteryką od zawsze i tak lepiej byłoby leczyć Cię w kierunku schizofrenii na wszelki wypadek - niż zingnorować ten fakt i pozwolić aby choroba się rozwijała (bo nawet jeśli nie ujawniła się do końca teraz to może ujawnić się w przyszłości). Możesz mi wierzyć że gdyby to było tylko Twoje hobby lub światopogląd to z pewnością by ci ono nie zaszkodziło a jeśli doszło do pogłebienia Twojego stanu to jest to wyraźny znak w kierunku schizofrenii.

Ja wiem jak było z trojgiem moich znajomych którzy cierpią na schizofrenię - u dwojga z nich zdiagnozowano wszystko w odpowiednim czasie i dzięki odpowiedniemu leczeniu żyją teraz zupełnie normalnie. U trzeciego z nich niestety lekarze ignorowali symptomy schizofrenii i leczyli go pod kątem depresji i nerwicy natręctw. Obecnie od 14 miesiecy przebywa na oddziale zamkniętym bo całkowicie stracił kontakt z rzeczywistością i wciąż nie może odzyskać...
Beznamiętny trans, mechaniczny
Tępych zmysłów zgrzyt, genetyczny
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
14 wrz 2006, 00:37
Lokalizacja
Kraków

przez bax 16 wrz 2006, 13:24
Coż wyjaśnijmy coś sobie,
Ja także w czary czy cuda nie wierze,czuje natomiast jak każdy człowiek energie,która jest we mnie.Wiem także,że żyją ludzie,którzy mają duże umiejętności np:w operowaniu energią na odległość(reiki),pomagają w regeneracjii dzięki wahadłom z planszami czy choćażby pokazują jak skutecznie medytować.Niestety bardzo łatwo trafić w tej dziedzinie na szarlatanów,którzy jeszcze bardziej mogą zniszczyć człowiekowi mózg.Co do psychiatrów to ja zmieniałem kilka razy ponieważ 1 lekarz-ten wymieniony wyżej na podstawie jednego wywiadu stwierdził,że jestem poważnie chory i faszerował mnie silnymi proszkami dosyć długo(zawdzięczam mu m.innymi uzależnienie od benzodiazepin).Następnie poszedłem do lekarza państwowego i spotkałem się z zapewne dobrze znaną Wam metodą "na odwal się".Kilka minut,wypisane recepty i do widzenia Panu.Teraz chodze do prywatnego psychiatry,który jest zarazem psychoterapeutą i owszem dostałem neuroleptyk lecz po to,aby pomógł mi usnąc łagodząc natręctwa myślowe.Na lęki choruje już od dziecka,od dziecka też lubiłem bujać w obłokach,grać w gry fantastyczne,poszukiwać.. Natomiast niewątpliwie na moje "zapętlenie" miały wpływ teorie,terminy czy treść ezoteryki,dlatego ograniczyłem się tylko do zajęć jogi w wolnym czasie.Wierze,że człowiek sam się umie zregenerować tylko niekiedy,gdy jest naprawde ciężko potrzebna mu pomoc w postaci leków czy np:akumpunktury,nie wspomne o pomocy słownej(wyrozumienie,ciepło,rada)gdyż to chyba oczywiste.Dzięki i pozdro! P.S bardzo mi przykro z powodu Twojego znajomego :( i masz racje,neuroleptyki są lepsze niż benzodiazepiny!
Ostatnio edytowano 16 wrz 2006, 13:32 przez bax, łącznie edytowano 1 raz
bax
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
12 maja 2006, 00:58

Avatar użytkownika
przez peace-b 16 wrz 2006, 13:32
Rozumiem. Jeżeli zauważasz pozytywne rezultaty po zmianie lekarza to na pewno warto kontynuować to leczenie. Równiez pozdrawiam i życzę szybkiego powrotu do psychicznej równowagi.

PS. Dzięki :) Wierzę że mój kolega z tego wyjdzie prędzej czy puźniej...
Beznamiętny trans, mechaniczny
Tępych zmysłów zgrzyt, genetyczny
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
14 wrz 2006, 00:37
Lokalizacja
Kraków

przez bax 16 wrz 2006, 14:05
:)
bax
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
12 maja 2006, 00:58

Powtarzam w myślach jakieś słowa non-stop

przez Sosnowiczanin 24 maja 2013, 13:47
Wiekszosc technik buddyjskich jest dla buddystow. I to nie dla wszystkich.


100% prawdy, jakkolwiek to co mu poradziłeś nie jest do końca super na mój gust - mimo wszystko pokłony inne medytacje w ruchu wydają się być bardziej właściwe.
Jest naprawdę ogromna ilość technik medytacji i ogromna ilość publikacji na temat ich korzystnego wpływu. Warunek - dobranie techniki dla osoby :)

Wszelkie wizualizacje i obserwowanie umyslu moga moim zdaniem zrobic Ci krzywde w tym momencie, tzn dorzucic dodatkowe natrectwa i obsesje.


to jest akurat prawdopodobne.

Generalnie znam osobiście kilka osób które łączyły ezoterykę i swoje zaburzenia, skończyło się bardzo kiepsko.
Z drugiej strony, wielu osobom pomogłem, technikami właśnie ezoterycznymi :)

Ostatnio napisałem taki artykuł:
Depresja Ezoteryka

Jeśli będzie zainteresowanie napiszę też o tym jak energetycznie widać schizofrenię etc., bo trochę pracowałem z takimi osobami.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
24 maja 2013, 13:38
Lokalizacja
Metropolia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do