Prokrastynacja

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Prokrastynacja

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 26 lip 2012, 13:03
Kiya napisał(a):carlosbueno, tyle książek to chyba przeczytałam przez całe życie :shock:

czytałem średnio 1 do 2 tygodniowo przez około pół roku aż mi się znudziło i kasa skończyła na nowe.
Kiedyś miałem tak z filmami że przez parę miesięcy oglądałem 1-2 filmy dziennie aż zaczęłam się w nich gubić.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17048
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Prokrastynacja

Avatar użytkownika
przez bretta 26 lip 2012, 20:55
czy myślicie, że da się jakoś 'wyleczyć' proknastynacje? straaaasznie mi w życiu przeszkadza, ale co bym niee robiła to nie umiem nic zmienić, no nie umiem :(...
Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2134
Dołączył(a)
13 mar 2011, 01:40
Lokalizacja
Katowice

Prokrastynacja

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 28 lip 2012, 09:10
bretta, a jakbym ci ladnie rozpisala wszystkie moje metody na walke z prokrastynacja to ogarnelabys np na tydzien i bylabys w stanie tu pisac o postepach?:>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Prokrastynacja

Avatar użytkownika
przez bretta 28 lip 2012, 09:36
wysłowiona, myślę że mogłabym spróbować ;)
Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2134
Dołączył(a)
13 mar 2011, 01:40
Lokalizacja
Katowice

Prokrastynacja

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 28 lip 2012, 11:12
Pierwsza sprawa, o której pewnie każdy jakoś się dowiedział, ale mało kto bierze to do serca- jeśli spieprzysz poranek, spieprzysz cały dzień. Nie wiem szczerze mówiąc jaką tu macie politykę jeśli chodzi o linki, ale mogę ci po prostu wysłać coś o efektywnych porankach na pw. Wszystko w gruncie rzeczy opiera się na tym, żeby stworzyć sobie taki początek dnia, który jest przyjemny, motywuje nas i nie przeciąga się w nieskończoność. No, a potem wyrabiamy sobie nawyk powtarzania tego samego codziennie i po sobie widzę, że to podwyższa ogólną jakość życia o połowę co najmniej^^

O planowaniu już pisałam. Karteczki z planem dnia są klasyczne, ale to też trzeba po prostu polubić i podchodzić do tego na poważnie. W sumie polecam spisywanie zadań na każdy dzień i na początku tygodnie też tych długoterminowych, ale z innego powodu niż wszyscy. Dla neurotyków to jest cholernie przydatne ze względu na stres. W skrócie- nie zapominasz, nie musisz się martwić, że zapomnisz, nie musisz wszystkiego mieć w głowie i łatwiej rozplanować swój czas jak się ma wszystko przed sobą. Ogólnie fajna metoda. Ale ty masz problemy z prokrastynacją więc do rzeczy. Spisujesz wszystko i jeśli chcesz dodajesz przedział czasowy do każdego zadania. potem odhaczasz- ogólnie dość motywujące narzędzie.

Ok, najważniejsze- wyznacz sobie dwa albo trzy zadania do skończenia każdego dnia. Najlepiej coś, co odkładałaś od dłuższego czasu. Zacznij od łatwiejszego zadania i zrób to najlepiej od razu po śniadaniu. Sama zauważyłam, że jest mnóstwo rzeczy, których skończenie wymaga ode mnie um... 15 minut?^^ Zadzwonić gdzieś, wysłać coś, co już jest gotowe, skończyć pracę w domu, wprowadzić ostateczne poprawki do tekstu. Z jednej strony nie namęczysz się bardzo tylko będziesz korzystać z czasu poświęconego w przeszłości, a z drugiej będziesz się czuła jakbyś zrobiła wszystko dzisiaj. jak skończą ci się niedokończone sprawy (chociaż pewnie nie bo z prokrastynacją jest tak, że ciągle zostawia się coś nowego) to zacznij wyznaczać nowe zadania. I kończyć od razu, ale to koniecznie. Po tygodniu, dwóch ma się nawyk kończenia rzeczy i to jest naprawdę świetne.

Jedna z fajniejszych taktyk- to robiłam już jak byłam dzieckiem. Stawiaj wyzwania, podejmuj je i jak już je zrealizujesz to się nagradzaj (w sumie to nagradzaj się za samą aktywność, nawet jeśli nie zrealizujesz zadania bo mózg wie, że pracował ciężej, może się nie zorientować natomiast że nie podziałało). Jak kiedyś nie mogłam się zabrać za sprzątanie pokoju przez kilka dni to potrafiłam to w końcu załatwić w 15 minut zwyczajnie mówiąc do siebie, że mi się uda. Co chwilę zerkałam na zegarek i obserwowałam czy zostało mi 10 czy może 7 minut. No i pamiętaj o nagrodach- może życie nie zawsze pokazuje ci automatycznie, że warto się starać, ale w sumie czemu nie robić tego samemu? Nagradzaj się serialem, basenem, czymkolwiek.

No i najtrudniejsze, bo zmienia się to przez dłuższy czas. Ale warto zacząć i ćwiczyć codziennie- zmiana myślenia. Myślisz o tym, co jest przyjemne w twoim zadaniu, myślisz o nagrodach, mówisz o swoich celach w czasie teraźniejszym, uczysz się automatycznie kojarzyć zadania z czymś pozytywnym, zdajesz sobie sprawę z tego, że małe kroki to jest wszystko co ci potrzebne itp. itd.. To jest najważniejsze i jednocześnie wymaga najwięcej czasu. Polecam kursy motywacyjne do śniadania :D Ale jakby ktoś chciał poćwiczyć takie przeprogramowanie to sama jestem w trakcie, służę pomocą.

No to tyle, ogarnąć poranek, codziennie dwie rzeczy, które dają satysfakcję, planować i myśleć inaczej. Pisz nawet jakby nie wychodziło:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Prokrastynacja

Avatar użytkownika
przez bretta 28 lip 2012, 21:36
wysłowiona, rady zpisane, zaczne ale od przyszłego tygodnia bo w tym wyjeżdżam (nieee, to nie prokrastynacja, to szukanie powodów, hehe...)
Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2134
Dołączył(a)
13 mar 2011, 01:40
Lokalizacja
Katowice

Prokrastynacja

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 28 lip 2012, 23:48
jasne^^ czekam na relacje;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Prokrastynacja

przez Justyś88 22 sie 2012, 13:13
A ja jestem perfekcjonistka i muszę mieć wszystko dokładnie zaplanowane i uporządkowane. Kiedy na studiach przychodzi czas nauki, wyznaczam sobie dni na naukę konkretnych przedmiotów, jako osoba zapobiegawcza zwykle zostawiam sobie 1 lub 2 dni gdyby wypadło mi coś innego...oczywiście wiele rzeczy mnie rozprasza, jednak wiem że kolejnego dnia nie będę już miała czasu na naukę tego.
Stylowe i klasyczne krzesła.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
22 sie 2012, 13:04

Prokrastynacja

Avatar użytkownika
przez TheCandyMan 22 sie 2012, 22:23
Ja też to mam i myślę, że to jest objaw adhd-pi (add).
Życie sen krótki.
gg44364882
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
21 sie 2012, 18:20
Lokalizacja
Kraków

Prokrastynacja

przez Keji 30 sie 2012, 14:51
No też doświadczam prokrastynacji. Z tym, że u mnie to wygląda nieco inaczej... Jakby to ująć... Sporym narzędziem jest moja nerwica. Boję się dać z siebie cokolwiek, robić cokolwiek, bo trzyma mnie myśl o tym, że przecież jestem zaburzona, mam ataki lęków, nosi mnie stres, więc nie mam całej sytuacji pod kontrolą. Np ciężko mi się nauczyć na odpowiedź ustną, bo wiem, iż tak się zestresuję, że nie powiem tego, co bym chciała. Wzmocniło się to, jak zawalałam olimpiady przez stres, chociaż rzeczywiście byłam w stanie dać pokaz swoich możliwości. W ogóle ciężko mi się naprawdę przykładać do nauki w LO, bo martwi mnie fakt, że póki co studia są dla mnie niemożliwością i dopiero jak się uspokoję, że do tego czasu sporo może się zmienić, albo, że wypada mieć chociaż tę szkołę średnią, to jakoś leci. I właściwie, to myśl o moich zaburzeniach oraz niepokój gnębi mnie do tego stopnia, że wiele rzeczy w życiu mnie mija, bo ja ciągle muszę ją "trzymać na wodzy".
Keji
Offline

Prokrastynacja

Avatar użytkownika
przez Schwarz 04 lis 2012, 18:56
Mnie też to cholerstwo dopadło, ale walczę z tym. Świetne przykłady podała wysłowiona, mam podobne. Zawsze planuję dzień, od rana do wieczora + nagrody za wykonane zadania. Nie zapominajcie o afirmacji, codziennie po kilkanaście razy dopingujcie się przed lustrem, brzmi głupio, ale naprawdę pomaga. Poza tym czytajcie dużo książek o motywacji, zarządzaniu czasem, a na pewno pozbędziecie się tego ustrojstwa.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
04 lis 2012, 18:44

Prokrastynacja

przez Siddhi 04 lis 2012, 19:01
Właśnie zdałem sobie sprawę, że to robię -> Prokrastynuje. Dobra, koniec, czas się wziąć do roboty.
Siddhi
Offline

Prokrastynacja

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 15 gru 2012, 21:07
No też doświadczam prokrastynacji. Z tym, że u mnie to wygląda nieco inaczej... Jakby to ująć... Sporym narzędziem jest moja nerwica. Boję się dać z siebie cokolwiek, robić cokolwiek, bo trzyma mnie myśl o tym, że przecież jestem zaburzona, mam ataki lęków, nosi mnie stres, więc nie mam całej sytuacji pod kontrolą. Np ciężko mi się nauczyć na odpowiedź ustną, bo wiem, iż tak się zestresuję, że nie powiem tego, co bym chciała. Wzmocniło się to, jak zawalałam olimpiady przez stres, chociaż rzeczywiście byłam w stanie dać pokaz swoich możliwości. W ogóle ciężko mi się naprawdę przykładać do nauki w LO, bo martwi mnie fakt, że póki co studia są dla mnie niemożliwością i dopiero jak się uspokoję, że do tego czasu sporo może się zmienić, albo, że wypada mieć chociaż tę szkołę średnią, to jakoś leci. I właściwie, to myśl o moich zaburzeniach oraz niepokój gnębi mnie do tego stopnia, że wiele rzeczy w życiu mnie mija, bo ja ciągle muszę ją "trzymać na wodzy".


Ale przynajmniej zdajesz sobie sprawę z najważniejszej rzeczy- jak się uspokoisz, to reszta problemów zniknie. To nie jest tak, że musisz pracować nad wystąpieniami publicznymi, strachem przed porażką czy atakami oddzielnie. Pracując nad jednym poprawiasz pewność siebie i poczucie bezpieczeństwa, a z tym poprawiasz inne aspekty życia. To jest dobra wiadomość :smile:
No i tak, nerwica jest typowym "spowalniaczem": większość wizji, przekonań i natrętnych myśli wstrzymuje nas przed działaniem, bo zwyczajnie podejmowanie go nie kojarzy nam się dobrze.
Jeśli jednak jesteś gotowa zmieniać sytuację, ja radziłabym zredukować myślenie o negatywnych aspektach sytuacji. Tak, zdaję sobie sprawę z tego, jakie to trudne. Przede wszystkim dlatego, że dostęp do takich interpretacji masz najlepszy. Na hasło "prezentacja" wiele osób zareaguje myślami "możliwość wykazania się", "szansa na rozwój", "popularność". Neurotycy pomyślą o porażce, paraliżującym strachu, stresie i wysiłku. Nie dlatego, że chcą. Dlatego, że taki mają system przetwarzania informacji.
To się da zmienić codzienną pracą, jakby to nie brzmiało- siłowo;) Zwyczajnie na myśl o wyzwaniu, zmuszaj się do myślenia o fajnych aspektach zadania. Jeśli uda Ci się znaleźć takie spekty, które naprawdę wprawiają Cię w stan ekscytacji, zapisuj je. JEŚLI będziesz to robić za każdym razem i nie dasz się wkręcić w blędne koło ponurych scenariuszy, to będzie coraz bardziej naturalny proces.
Aha, i jest jeszcze jedno błędne koło, które mnie prześladowało przez długi czas. Strach prowadzi do odkładania na później, odkładanie do stresu związanego z kończeniem wszystkiego na ostatnią chwilę, a takie kończenie do braku przygotowania. Jak już realizowałam projekt, na który byłam nieprzygotowana, to zwyczajnie się nie udawało. Złe wspomnienia prowadzą następnym razem do silniejszego strachu. I tak w kółko. Ale knowledge is power- jeśli sobi uświadomimy, co jest nie tak, mamy większe szanse na dobrą reakcję.

Ps. Ja dalej czekam na jakąś relację od bretty ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Prokrastynacja

Avatar użytkownika
przez venividivici 16 gru 2012, 20:24
Miałem coś napisać o prokrastynacji, ale zrobię to jutro ;-)

...

Życie to nie pasmo porażek, które się nie wydarzyły.
Życie to nie pasmo porażek, które się wydarzyły.

Co było, to było. Co będzie, to będzie. Jest, to co jest.

Według mnie prokrastynacja to kolejna odsłona nie-bycia-tu-i-teraz.
Uważność(medytacja uważności) pomaga bardzo, bo łapiesz się na błędnych schematach w momencie, gdy się pojawiają.
Nie później, nie wcześniej.

Rozwiązywanie problemów w momencie, gdy się pojawiają to przeciwieństwo prokrastynacji.

Podchodząc do zadania, które przed Tobą stoi już jesteś w przyszłości... widzisz, jak się nie udaje. Błąd.
Podchodząc do zadania, które przed Tobą stoi już jesteś w przeszłości... widząc, jak inne się nie udały. Błąd.

To, k...a, nie ma znaczenia teraz.

Jest po prostu zadanie do wykonania.
Robisz.
Po kawałku.
Jak wyjdzie, tak wyjdzie.

Jakie to nie-perfekcyjne!
Perfekcyjni ludzie leżą na cmentarzu. Żywi są cudownie nie-perfekcyjni. Każde zadanie jest cudownie nie-perfekcyjne.

Podróż tysiąca mil zaczyna się zawsze pod Twoimi stopami.

Wstajesz rano.
Co teraz? Myjesz się.
Co teraz? Ubierasz się.
Co teraz? Siadasz i ustalasz 3 zadania na dziś.

Jeżeli dobrze się wysłuchasz siebie, to wyskoczą Ci 3 najbardziej istotne zadania do wykonania.
To te, które budzą Twój największy niepokój, opór, niechęć. To są właśnie te kochane sprawy.

Wysłanie paczki. Zakupy. Fryzjer.

Ubierasz się i idziesz na pocztę.
Robisz zakupy.
Idziesz do fryzjera - w nagrodę(zadanie-nagroda)
Co można znaleźć w zakurzonym sejfie?
http://pustapelnia.wordpress.com
Avatar użytkownika
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
06 gru 2012, 14:29
Lokalizacja
Tutaj

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do