Prokrastynacja

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Prokrastynacja

przez anancites 30 sty 2012, 20:54
Hej,
jestem ciekawa czy ktoś z Was doświadcza również takiego problemu.
Często miewam "ataki" objawiające się pedantycznym porządkowaniem wszystkiego - wpadam w szał wtedy, kiedy mam się uczyć :-| Siadam do książek i nagle przeszkadzają mi rzeczy, na które normalnie nie zwróciłabym uwagi (np. delikatny kurz na telewizorze, krzywo poukładane książki na półce). Oczywiście, zauważyłam, że to objaw prokrastynacji. Nie potrafię zrozumieć, dlaczego nie potrafię wyluzować, usiąść do książek jak normalny człowiek i po prostu się czegoś na spokojnie nauczyć. Przez wykonywanie dodatkowych czynności tracę czas, później stres się we mnie kumuluje... i koło się zamyka.
Próbowałam organizować sobie naukę, ale to też nie przynosi skutku.
Czy ktoś z Was zna jakieś sposoby jak sobie z tym poradzić? Przyczyny już znam (perfekcjonizm, nadmierna ambicja, zresztą, rozmawiałam o tym z psychologiem). Gorzej mi wychodzi właśnie radzenie sobie z tym problemem.
P.S. Jestem na 4 roku studiów (matematyka) - czasem sama się sobie dziwię, że mimo tylu przeszkód "w głowie" udaje mi się utrzymać na tych studiach.
Ostatnio edytowano 05 kwi 2012, 15:39 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: zmodyfikowano tytuł wątku
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
29 sty 2012, 10:32

Prokrastynacja

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 30 sty 2012, 21:05
Tak, ja też mam z tym problem. Jestem perfekcjonistą, prokrastynatorem i mam nn. Jak na razie nie odkryłem skutecznego sposobu na uporanie się z tym. :?
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Prokrastynacja

Avatar użytkownika
przez Midas 30 sty 2012, 21:30
Ooo ja dołączam do Waszego grona. Zanim zacznę cokolwiek robić muszę wszystko poukładać, posegregować, posprzątać i dopiero start. Oczywiście w czasie nauki musiałem mieć dobre oświetlenie, odpowiednią ilość kartek A4 na notatki, jak coś czytałem i nie znałem za bardzo danego pojęcia to od razu klik, wikipedia, mimo że to nie miało żadnego znaczenia dla zaliczenia materiału. Na wikipedii znowu czytając o tym pojęciu, wczytałem się w jeszcze co innego i znowu szukałem co to jest, w ten sposób uczyłem się wszystkiego oprócz tego co trzeba, masakra, a czas leciał.
Często też robiłem notatki, odnośniki, pokreślenia z późniejszym zamiarem uporządkowania wszystkiego w głowie jednak zwykle brakowało czasu albo mi się odechciewało i odkładałem na jutro. Gdy przyszło jutro to "nie było" odpowiednich warunków do nauki i przekładałem na jutro i dlatego zwykle wszystko robię na ostatnią chwilę :smile: Tak więc u mnie ten perfekcjonizm i nie jest do końca realizowany i tyczy się to wszystkich aspektów mojego życia :smile:
Będę śledził wątek, bo też nie znam rozwiązania/metod :bezradny:

Ps. Mad_Scientist, skądś kojarzę tego pajaca na Twoim avatarze :D
Padłeś?! Powstań!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1284
Dołączył(a)
22 lis 2011, 23:15
Lokalizacja
51°07′39″N 20°24′44″E

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Prokrastynacja

przez Sebastian90 04 lut 2012, 14:48
Mam dokładnie identyczne objawy. Przez prokrastynację rzuciłem już jeden kierunek studiów, potem zacząłem drugi (znacznie łatwiejszy, na którym jestem), ale niebawem zamierzam wziąć trzeci (również trudny) - czas pokaże, czy mnie to nie pokona.

Porządkowanie wszystkiego również jest moją obsesją, zwłaszcza wtedy, kiedy mam dużo pracy i obowiązków. Kiedy mam wolne (np. wakacje), nawet jak wokół siebie mam burdel, na dysku na kompie jeden wielki śmietnik, wokół syf - kompletnie mi to nie przeszkadza! Ale jak tylko zbliża się sesja, czy trzeba cokolwiek zrobić, no to wkracza we mnie jakiś pedantyczny demon i robię dokładnie to, co opisuje autorka tematu.

- obsesyjne układanie książek, zeszytów, notatek, dokumentów (książki mają być poukładane równo, i koniecznie grzbietami od najwyższej do najniższej, notatki ze studiów muszą być dokładnie poukładane - w każdej koszulce inny przedmiot, a koszulki w segregatorze koniecznie w kolejności alfabetycznej według przedmiotów, wszystkie dokumenty i ważne papiery (np. faktury) muszą być poukładane chronologicznie),
- obsesyjne porządki na dysku twardym - wszystko musi być poukładane w folderach, według konkretnych schematów nazewnictwa plików itd. - wmawiam sobie, że muszę tak mieć wszystko uporządkowane, bo w przeciwnym razie niczego nie znajdę:),
- wielokrotne porządkowanie i układanie list kontaktów na gadu, telefonie, mailu ... wiem dobrze, że to nie ma żadnego znaczenia, ale "ordnung muss sein" :D,
- oczywiście jakiekolwiek zbędne papierki, okruszki czy inne drobiazgi nie mogą się znajdować w okolicach mojego wzroku - choćbym miał po 20 razy kursować tam i z powrotem do śmietnika, to będę to robił, zanim nie zabiorę się do pracy.

Jak już wyżej wspomniałem, jest to jedynie mój pretekst do odwlekania wykonywania swojej pracy i obowiązków. Kiedy nie mam nic na głowie, to kompletnie nie mam z tym problemu. Może być wokół syf i malaria, i mam to całkowicie gdzieś.
Co najgorsze - te wszystkie czynności (wykonywane zawsze wtedy, kiedy mam milion ważniejszych spraw na głowie), sprawiają mi jakąś taką, dziką, niewypowiedzianą przyjemność! Dlatego tak bardzo do tego dążę, ze zgubnym dla mnie skutkiem oczywiście ...

Ale trochę pocieszające jest to, że nie jestem sam, ha ha :D
Pozdrawiam wszystkich prokrastynatorów.

ps.
Uważam, że ten temat jest założony w niewłaściwym dziale. Prokrastynacja i te wszystkie objawy nie mają wiele wspólnego z nerwicą natręctw. To jest zupełnie inne zaburzenie. Co prawda również mające swoje korzenie w głębokim lęku, ale jednak inne. Nie robię porządków dlatego, że boję się, że jak nie zrobię tego, to coś się stanie. Obsesyjne porządki nie są koniecznym do wykonania rytuałem, ale przyjemną odskocznią od nieprzyjemnych obowiązków - są mniej/więcej tym, czym jest również bezsensowne wchodzenie po 100 razy dziennie na ulubione portale internetowe, czy nabijanie jak najwyższych leveli w gierkach. Czynność zastępcza, a życie prokrastynatora w jakichś 90% składa się właśnie z robienia tego typu bezzasadnych czynności zastępczych, które nic nam nie dają, a tylko zabierają czas.
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
06 maja 2010, 15:18

Prokrastynacja

przez konwalia123 05 kwi 2012, 14:04
Prokrastynacja - ciągłe odwlekanie wszystkiego na pozniej

hej.czy umiecie dzialac? ja mam olbrzymi problem z samomotywacja, z dzialaniem , z konczeniem zaczetych czynnosci,75% celow nei potrafie zrealizowac, odkladam w nieskonczonosc nauke,prawko,szukanie pracy,nie umiem podejmowac decyzji.W niczym nie widze sensu :'wszystko albo nic'.
To moj chory sposob myslenia.Skoro nie bede idealna ,w kazdej chwili moge miec natrectwa myslowe,albo wydarzyc sie jakas katastrfa lepiej nie robic nic:(

czuje sie zle ze swoim chroniczbnym lenistwem ale nei umiem przerwac tego blednego koła..
jak sobeiz tym radzicie?
nic mnie nie cieszy ,zaniedbuje obowiazki,.nie mam hobby zadnego.Po prostu nic nie robie.

kiedys bylo inaczej.
Ostatnio edytowano 05 kwi 2012, 15:41 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z w/w wątkiem z uwagi na treść Twojego postu
„[...] każdy na nią czeka, jak na stacji stoi, wypatruje, skąd nadjedzie pociąg, który wszystko wyprostuje”
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
06 mar 2011, 17:03

Prokrastynacja

Avatar użytkownika
przez pajak 05 kwi 2012, 15:29
Właśnie,że sobie nie radzimy :/

Wysłane z mojego GT540 za pomocą Tapatalk
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
240
Dołączył(a)
12 sty 2007, 00:30
Lokalizacja
Człuchów

Prokrastynacja

Avatar użytkownika
przez bretta 05 kwi 2012, 15:31
o jaaaa, mój temat, heh...
Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2134
Dołączył(a)
13 mar 2011, 01:40
Lokalizacja
Katowice

Prokrastynacja

Avatar użytkownika
przez Abbey 05 kwi 2012, 15:33
bretta napisał(a):o jaaaa, mój temat, heh...

jak wyżej :roll:
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Prokrastynacja

przez Laima 05 kwi 2012, 15:42
Abbey napisał(a):
bretta napisał(a):o jaaaa, mój temat, heh...

jak wyżej :roll:

i ja
Laima
Offline

Prokrastynacja

Avatar użytkownika
przez michal23 05 kwi 2012, 19:15
I ja...

NN mam. Moje oceny z biologii: 3,1,1 . Dużo opisywać. Zamiast uczyć się w końcu j.angielskiego, to tak zrobiłem: pożyczam książki, instaluje programy na komputerze, kupuje fiszki (za 50 zł w empiku), no i wszystko leży oczywiście, nie uczę się, jak już mam nóż na gardle to robie notatki, nie uczę się na pamięć ! nie zakuwam przysłowiowo. i tak nic z tego nie wychodzi, sprawdzian. 2/3 w męczarniach takie są teraz moje oceny. I teraz jak były te dni ostatnie przed przerwą świąteczną. to tak strasznie sobie mówiłem że będę się uczył, że nauczę się języka perfekt, że pójdę na olimpiadę, również z chemii na konkurs, i wmawianie sobie że ten rok szkolny jest stracony. że nie dam rady, że za rok będzie lepiej! że będę miał średnią ponad 5.0, że wezmę udział w konkursie z chemii, z angielskiego itp. ,że zajmę wysokie miejsca. Inny przykład, był sprawdzian z biologii z roślin nie uczyłem się systematycznie, ostatni dzień przed sprawdzianem, i uczę się, płacz że nie dam rady. kurde, ale jak się stroiłem do tej nauki. ścierałem biurko, nosiłem picie, układałem książki, wchodziłem na neta żeby wydrukować sobie dodatkowe materiały, potem szukałem optymalnej pozycji do nauki, leżałem, chodziłem, siedziałem w pokoju, w kuchni, na kiblu siedziałem :mrgreen: no dobra, było późno ok.22 no to idę spać rano się pouczę bo umysł będzie wypoczęty, i ustawiłem budzik na 3 obudziłem się, ubrałem, herbata, jedzenie, no to wskocze na neta sprawdzić wiadomości sportowe, no i potem zacząłem szukać na wikipedii o tej biologii, no i w końcu namówiłem mame żeby nie iść do szkoły, bo dostane pałe i nie poszedłem, ale miałem się uczyć cały dzień na ten spr. żeby pisać razem z innymi w 2 terminie. i pouczyłem się z 30 min. skonczyło sie na tym ze dostalem 1. mówiłem sobie ze nastepnym razem sie naucze systematycznie i dostane 5. skonczylo sie na tym ze uczyłem się dzien przed i kurde znowu 1. Na początku roku sprawdzian z matmy był, dostałem 3, potem sobie powiedziałem: ze wszystkich sprawdzianów musze dostac 5. i znowu liczenie średnich z czego musze sie podciagnac zeby mieć ten pasek. Z tego oczywiście nic nie wyszło. Nie chce mi się uczyć, życie mi się wali, nie dostane się na medycynę. Życie mi się zawaliło. A gimnazjum tak mi się chciało uczyć, byłem laureatem konkursu z fizy, miałem plany, byłem najlepszy w gimnazjum. Teraz teraz jestem słabyprzeciętniak, konkurencja mnie zerżarła, nie mam chęci. Mam nerwicę natręctw, myślałem że to własnie przez nerwicę tak mi słabo idzie, mama nazwała mnie leniem. Dopiero teraz odkryłem termin "prokrastynacja" i na pewno pomówię o tym z psychoterapeutką. :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
06 lut 2012, 10:01

Prokrastynacja

Avatar użytkownika
przez DDRR 09 kwi 2012, 17:23
widzę, że to co lubię najbardziej. Problem identyczny. Czasu w nadmiarze, obowiązków w nadmiarze. Później zasuwam na ostatnią chwilę.
Midas, jak czytam Twój post, to jakbym widziała samą siebie. Wszystko przygotowane, lista rzeczy do zrobienia jest. No to działam. Nie minie 5 minut a ja czytam o Eurotunnelu :) przelecę pół Wikipedii i widzę papierek na podłodze, więc później godzinę sprzątam. Myślę - spacer pomoże. A gdzie tam!!!! Po powrocie działam z jeszcze większą werwą :D a to co było ważne. leży i czeka nie wiem na co :(
"Co Pan robi? - Czekam na siebie"

"W nerwicy, której charakterystyczną cechą jest nuda, chory znajduje się w potrzasku między lękiem przed życiem a lękiem przed śmiercią"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 15:16
Lokalizacja
stuknięte wielkopolskie

Prokrastynacja

przez konwalia123 11 kwi 2012, 10:56
haha ja zauwzylam ze mam sklonnosc od zaczynania od najnniej waznych rzeczy; powiedzny ze mam 1 wielki cel egzamin , przepiosac zeszyt,zmyc naczynia..To robie wszystko przed tym najwazniejszym zeby miec 'wolna glowe'pozniej stwierdzam ze za malo mam juz czasu i odpuszczam..bo i tak juz na 5 nie naucze sie wiec bez sensu.

chory mozg.
„[...] każdy na nią czeka, jak na stacji stoi, wypatruje, skąd nadjedzie pociąg, który wszystko wyprostuje”
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
06 mar 2011, 17:03

Prokrastynacja

Avatar użytkownika
przez SadSlav 11 kwi 2012, 14:15
Też to mam. Zawsze wszystko odwlekałem na ostatnią chwilę: naukę, porządki, pracę...
I'm diggin' my way to somethin' better,
I'm pushin' to stay with something better,
I'm sowing the seeds I take for granted,
This thorn in my side is from the tree I've planted,
It tears me and I bleed...

http://chwilepisanemuzyka.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1269
Dołączył(a)
01 paź 2011, 18:40
Lokalizacja
Silent Hill

Prokrastynacja

przez Stark 11 kwi 2012, 15:30
Łii, też tak mam :<,odkładanie wszystkiego na "wieczność",dopiero gdy już mam "nóż przy gardle", robię wszystko naraz próbując to naprawić :<...
Stark
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do