Moje koszmarne problemy.

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Moje koszmarne problemy.

przez przegrany96 06 gru 2011, 22:44
Witam. Ta nerwica mi nie daje żyć... Nie mogę już tego wytrzymać... Jutro mam egzamin, i pewnie będę miał takie myśli, żeby ciągle dotykać krzesełka od spodu, i nie będę skupiony na teście tylko na tym dotykaniu ! ; ( Tak jak z wiązaniem butów ;( też mnie te mysli będą gnębić, i tak będzie pewnie ; / Boże, co za życie ; ( Co na to poradzić?
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
06 gru 2011, 22:40

Moje koszmarne problemy.

Avatar użytkownika
przez tahela 06 gru 2011, 22:49
Przestać dotykac krzesełka bardzo szybko , przeciac w zarodku te chcęc najpierw czujesz dyskomfort a później jest ok juz i zajmujesz sie p[pisaniem. Przecinanie tego chocoaz bardzo kusi na samym początku jest najlepszą metoda bo jak juz sie człowiek z tym rozkręci to jest błedne koło i trzeba to niwelowac jak sie rodzi, tak zrób nawet jak bedziesz czuł,ż eta ręka Ci odpadnie i z enie zdasz bo to nie od tego dotykania zalezy.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do