trochę o dzieciństwie...trochę o mnie... dziwne zachowania

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

trochę o dzieciństwie...trochę o mnie... dziwne zachowania

Avatar użytkownika
przez GreyEye 28 lis 2011, 02:08
Dobry wieczór:)
Nie wiem właściwie dlaczego zarejestrowałam na to forum, wiem że pewnie i tak nikt mi nie odpisze albo jedynie wyzwie że zakładam bezsensowny temat. Postanowiłam gdzieś napisać o sobie, a to wydaje się być najbardziej odpowiednim miejscem.
Jestem studentką Biologii. Od zawsze czułam się jakoś dziwnie. Przez ostatnie kilka lat coraz częściej odczuwam smutek tak głęboki że mam ochotę uciec. Mam wspanialego chłopaka, jestem na studiach jednak odczuwam że nie zasługuję na nic. Bardzo często, może co noc, co kilka, od 5 klasy podstawówki przychodzą mi do głowy myśli, jakby wszystkim było lepiej, gdybym się nie urodziła. Czasami wyobrażam sobie jak samochód potrąca mnie na pasach, albo okazuje się że jestem nieuleczalnie chora i umrę w przeciągu kilku godzin. Takie myśli sprawiają mi ulge.
Ostatnio oglądałam jakis program w którym został wspomniany termin" nerwicy natręctw", często kiedy słyszę jakieś slowo którego znaczenia nie znam, szukam w internecie jakichś informacji...
Przed pierwszą klasą podstawówki, czyli wtedy gdy ledwo pamiętam cokolwiek, jednym z moich wspomnień jest że chodziłam po domu i "musiałam" robić taki dźwięk podobny do świstu"wsszzyt!". Pamiętam że robiłam to bardzo często i dostawałam"po głowie" od rodziców żeby tego nie robić, robilam to po kryjomu.
Kolejne wspomnienie dotyka podstawówki klasy 1-3. Idąc alejką musiałam skręcić w jedną z klatek schodowych żeby parzystą ilość razy dotknąć stopą krawędzi drzwi... Najczęściej było to 4,6 lub 8. Dotykając pilota również, i klamki.. Pamiętam że nie wydawało mi się to jakieś dziwne.. Poprostu musiałam to robić, inaczej myślałam tylko o tym.. Któregoś razu powiedziałam o tym rodzicom(wyszlo przez przypadek bo zobaczyli że dotykam ręką fotela), zaczeli się ze mnie śmiać że pójdę do szpitala i będę wariatką i mam tak nie robić. Robiłam to nadal w ukryciu.
Pomyślałam sobie wtedy że właściwie ruszam mięśniami parzystą ilość razy, mój chłopak powiedział że idąc z nim za rękę zachaczam swoją ręką o spodnie... nie wiedziałam że tak robię.
Czuję się źle z sobą, właściwie mogę powiedzieć że nienawidzę siebie i wolałabym być kimś innym.

Od kiedy pamiętam obgdyzałam skórki palców, do krwi, to teraz gdy piszę egzamin lub kiedy sie poprostu stresuję, zdarza mi się to robić, chociaż staram się kontrolować. Kolejna sprawa która czasami mnie dręczy to to że kiedy byłam mała mój wujek który był często u babci dziwnie mnie łapał, kiedyś wsadził mi język do ust. To było obleśne ale nikomu nie powiedziałam. W podstawówce często dotykałam swoich okolic intymnych, pamiętam że już w 3 klasie zaczeły mi rosnąć piersi. okres dostałam między 3 a 4 klasą.
Mieszkam z rodzicami, mam z nimi zły kontakt. Najgorszy z ojcem, praktycznie już w gimnazjum przestaliśmy rozmawiać. Pamiętam źle się czułam gdy uczył mnie tabliczki mnożenia lub zadań z treścią w podst i kiedy mój wynik był zły, dostawaqłam w twarz aż okulary lądowały w drugim końcu pokoju. Teraz nie mogę wytrzymać. Nie mogę wychodzić, kiedy idę na noc na imprezę z chłopakiem to robi mi nast dnia monolog(bo nie dopuszcza mnie do głosu i mówi że moje zdanie ma w dupie) i mówi że póki mieszkam w JEGO domu to mam robić to co on chce. Czasami nie idę do kuchni, bo on tam siedzi, wolę unikać kolejnego czepiania się o wszystko. Źle czuję się z tym wszystkim. Żyję z dnia na dzień. Czasami żale się chłppakowi, nie mam przyjaciółki. Kiedy próbowałam porozmawiać z moją najlepszą koleżanką zdawała się być jakaś nieobecna.
Ostatnio coraz częściej się boję, zdaje mi się że kontem oka widze jakieś straszne obrazy, np obracając gowę widziałam czarną posać z wpatrzomnymi we mnie oczyma, siną twarzą, to był płaszcz... Boję się że kiedyś to nie będzie jakiś zwykły przedmiot. Potrafię zasnąć tylko wtedy gdy leżę twarzą do ściany, od roku długo czasu zajmuje mi zanim zasnę.. leżę godzine, 2,3..
Ciężko mi, czasami myślę że naprawde lepiej byłoby jakbym któregoś dnia spakowała się i uciekła od tego wszystkiego. Albo dostała diagnozę niedługiej przyszłości. Albo gdyby mnie wogóle nie było. Dodam jeszcze że od 2 lat mam zespół jelita drażliwego(to moja opinia)

Potrzebowałam sobie o tym wszystkim pomyśleć i zapisać. Gdybym miała pasje może byłoby mi łatwiej, niestety nie mam żadnej, nic nie potrafię, we wszystkim jestem do niczego, najgorsza. Czasami kiedy dzień był bardzo udany, myślę sobie że teraz chciałabym umrzeć, bo jest dobrze, lepiej nie będzie i może być tylko gorzej. Boję się że nieudałoby mi się i nawet chłopak zostawiłby mnie.
Dobrze że są miejsca gdzie można się troche rozpisać.
Jeśli ktoś ma zamknięte oczy, niełatwo jest przejrzeć go na wylot.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
28 lis 2011, 01:17

trochę o dzieciństwie...trochę o mnie... dziwne zachowania

przez petra 28 lis 2011, 05:45
to idealne miejsce na najrozniejsze dziwactwa
petra
Offline

trochę o dzieciństwie...trochę o mnie... dziwne zachowania

przez Miniaa 28 lis 2011, 07:34
Witam Cię serdecznie!

Bardzo się cieszę, że napisałaś o sobie. Przynajmniej jedna rzecz nas łączy, ja też studiuje biologię.

Co do Twojego samopoczucia, bo mnie się wydaję, że brakuje Ci komfortu psychicznego we własnym domu. Rozumiem, że chcesz się czuć normalnie, bez żadnego wewnętrznego napięcia i niepokoju kiedy przekraczasz próg swojego domu. Rozwiązania są dwa:

1) Jesteś pełnoletnia i możesz wystąpić o alimenty. Spróbować zamieszkać na stancji, ale utrzymywać relacje ze swoimi rodzicami na takich prawach aby Cię Szanowali. Wtedy to Ty możesz zacząć dyktować warunki Waszych relacji( bo z tego co przeczytałam to jest relacja kat - ofiara)

2) Pewnie bardziej prawdopodobna i mniej odważna. Wybranie się do psychologa i przepracowanie Twoich reakcji na zachowanie ojca. Wyobraź sobie sytuację, że on ma do Ciebie niesłuszne pretensje. Ty absolutnie nigdy z nim nie wchodź w dyskusję, tylko wysłuchujesz i nie ma żadnej reakcji z Twojej strony. On sobie może mówić, a Ty masz to w 4 literach.

Pamiętaj, że swoich rodziców nie zmienisz, jedyne co możesz zrobić to pracować nad sobą(nad swoimi reakcjami na pewne bodźce z ich strony).

P.S. Nie mam teraz czasu, ale jak coś to poisz tutaj. Postaram się poradzić.

Pozdrawiam,
Miniaa
Kiedyś zatrzymam czas
I na skrzydłach jak ptak
Będę leciał co sił
Tam, gdzie moje sny,
Offline
Posty
519
Dołączył(a)
06 sty 2010, 20:10
Lokalizacja
Kraków

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

trochę o dzieciństwie...trochę o mnie... dziwne zachowania

Avatar użytkownika
przez GreyEye 28 lis 2011, 18:49
Dziękuję za odpowiedzi.
Czy występowanie w wieku dziecięcym nerwicy natręctw może doprowadzić do nawrotu choroby?

-- 28 lis 2011, 18:06 --

jagoda123 napisał(a):Dziękuję za odpowiedzi.
Czy występowanie w wieku dziecięcym nerwicy natręctw może doprowadzić do nawrotu choroby?
Jeśli ktoś ma zamknięte oczy, niełatwo jest przejrzeć go na wylot.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
28 lis 2011, 01:17

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do