Lęk przed brudem.

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Lęk przed brudem.

przez Lukrecja28 08 paź 2011, 18:55
Witam,
Postanowilam tu napisac bo wiele osob opisuje tu na forum, ze maja natarczywe mysli na jakis temat.
Odnosze wrazenie ze znaczna wiekszosc osob ma SAME mysli. Ze zadreczaja sie myslami i TYLE.
Dlatego nie wiem co sadzic o sobie.
Bo ja BOJE sie brudu.
Mianowicie jak wydaje mi sie ze dajmy na to szafka jest brudna to sie jej tak brzydze ze jej nie dotkne.
Trzy lata temu mialam obsesje na punkcie sprzatania, mycia, prania. Nie zwracalam uwage na rece i na to co dotykam. Potrafilam mopa rekami wyciskac i nie myslalam o tym.
I wszystko sie pewna dnia mi odmienilo.
Nagle zaczelam myc rece kilkanacie razy dziennie, brzydze sie klamek, komorki, kluczy i wielu wielu innych rzeczy.
Tego jest mnostwo.
Brzydze sie nawet niektorych ludzi.

Do niedawna jeszcze jak mieszkalam z facetem, mielismy plany i mialam wrazenie ze moje zycie zaczyna sie ukladac potrafilam wiele rzeczy 'brudnych' ignorowac, rece tez mylam kilka razy dziennie.
No ale wszystkie plany nam sie posypaly, nastal czas poteznego stresu i ja sie zalamalam.

W chwili obecnej mieszkam u rodzicow.
Nie wychodze praktycznie z lozka.
Boje sie i brzydze wszystkiego - scian, szafek, stolow, krzesel. WSZYSTKIEGO.
Mam wrazenie ze jak ktos z rodziny oparl sie o sciane albo dotknal brudnymi rekami o szafke to to jest juz skazone.

Jak juz musze isc do lazienki to ide tak powoli zeby niczego nie dotknac.
Jak cos spadnie na podloge to juz tego nie podniose i w zasadzie nadaje sie to do wyrzucenia.
Brzydze sie tez samej rodziny.
Jedzenie podaje mi mama.
Albo potrafie przez kilka dni nie jesc i nie pic.
Jak zblizam sie dajmy na to do brudnej szafki to momentalnie robi mi sie slabo, serce chce mi wyleciec, a w glowie mam przerazenie i strach.
Jakbym dotknela tej szafki to musialabym isc sie wykapac.
Mam z tego powodu depresje. Jestem ciagle zmeczona, spiaca, smutna, przygnebiona i ogolnie nie chce mi sie zyc.
Czasem mam tak ze nie wiem co jest realne. Nie wiem juz co jest racjonalne.

Mam wrazenie ze ja jestem w iinym swiecie.
Jak wyszlam na zewnatrz to od razu panika, czuje sie jak na w pol przytomna.
Wszyscy sie na mnie patrza, oceniaja mnie, smieja sie ze mnie.
Mowie do siebie i slysze swoje mysli ktore mowia mi idz tedy albo tamtedy..
Ostatnio edytowano 09 paź 2011, 17:51 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: poprawiono literówkę w tytule wątku
Lukrecja28
Offline

Lek przed brudem.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 08 paź 2011, 19:11
Lukrecja28 Witaj!
Rzeczywiście ciężka jak dla mnie postać nn.
Domyślam się, ze masz 28 lat, tak? Jak w nicku?
Czy myślałaś o tym, żeby wybrać się do specjalisty-psychiatry? A później na terapię?
Czym się zajmujesz?
Od kiedy masz w/w natręctwa?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Lek przed brudem.

przez Lukrecja28 08 paź 2011, 19:57
Owszem mam 28 lat

Ten ciezki stan mam od lipca tego roku.
Siostra z mama zawiozly mnie do psychiatry.
Lekarz stwierdzil ostre zaburzenia.
Przepisal mi pierwotnie fevarin bodajze, ale zle reagowalam. Nic na oczy nie widzialam.
Zmienil mi na asentre 100mg
Biore ja drugi tydzien.
Bez zmian.
Ja nie mam mysli ktore w kolko sie powtarzaja.
Ja dokladnie analizuje kazdy swoj ruch, co moge dotknac, gdzie postawic stope.
To jest jakis obled.
Na psychoterapie zaczelam chodzic.
Jednakze bylam dwa razy i stwierdzilam ze mi to nie pomaga.
Ja sie uzewnetrznialam a kobieta mowila owszem ale to nie bylo nic odkrywczego.
Jej zdaniem musze sie nauczyc ignorowac to co wydaje mi sie brudne.
Tylko ja sie pytam jak..?

Ja wpadlam w jakas psychoze.
Mowie do siebie, nie wiem czy jak otworze drzwi czy je otworzylam czy nie.
Jak myje rece musze je umyc trzy razy i za kazdym razem zaznaczac punkt zebym wiedziala ze na pewno trzy razy umylam.

Mam czesto dreszcze, trzesa mi sie rece
Zawsze mialam biale zdrowe zeby, niektorzy podchodzili do mnie zapytac jaka paste uzywam a teraz zeby nie mylam od czerwca! Wlosy nie mylam ponad miesiac.
Myje sie tylko jak juz musze.

Zrezygnowalam z dobrej pracy w ksiegowosci.

Mam wrazenie ze moja rodzina wolalaby abym sie zabila. Ojciuec mnie nawet ubezpieczyl.
Nie zdziwilabym sie jakby zlecil komus by mnie wywiezli gdzies i zabili.

Niech mi ktos pomoze prosze
Lukrecja28
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Lek przed brudem.

Avatar użytkownika
przez kicikici 08 paź 2011, 20:17
ja sie boje brudu ale moze nie pzresadnie sama niewiem...
brzydze sie po kims drzwi otwierac na ulicy w sklepach bo niewiem co z rekami robil..czy sie podcieral czy moze grzebal sobie tam gdzie nie powinien...czy moze ktos sobie ulzyl tego dnia..amoze w koksie moczyl ktos rece ..albo narkotyki bral i moze zadrapania ma i aidsa...milion powodow ..latwiej mi jest otwierac drzwi jak nikt nie wychodzi ale tez staram sie nie dotykac .a jesli widze kogos dziwnego ktory pzresiaka az jakas choroba albo wygalda jak by w zyle sobie dawal ktos to wtedy unikam dotykania drzwi. Mnie obrzydzenie bierze czasem takie ze nawet jak przechodze kolo takiej osoby to mam ciarki i strach ogromny ze ja przesiakne tym...czyms...
a w domu mam stracha ze niecchacy jakis plyn do naczyn albo chemia dostanie mi sie do jedzenia...ciagle patrze czy jest czyste i myje..
wanne nie myje chemia...bo sie brzydze pozniej siedziec w wannie..wiec szamponami myje i mydlem. Wiec niewiem skad sie bierze taka mala mozna powiedziec paranoja? boje sie strasznie ze cos dotkne czego nie powinnam.
Ostatnio edytowano 08 paź 2011, 23:52 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: poprawiono urwany post :-)


█▄█ █▀█ ▀█▀
█▀█ █▄█ ♥█ giяℓ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
480
Dołączył(a)
10 wrz 2011, 17:03
Lokalizacja
USA

Lek przed brudem.

przez Lukrecja28 08 paź 2011, 20:39
Z tymi ludzmi mam tak samo.
Jak jeszcze wychodzilam i ktos taki za blisko kolo mnie przeszedl to jak wrocilam do domu to pralam wszystkie ciuchy lacznie z kurtka. A potem sie kapalam.

Mam to tak silne ze chce umrzec.
Lukrecja28
Offline

Lek przed brudem.

przez Nel 08 paź 2011, 21:51
A ja nie oddycham w bliskosci obcych ludzi .... panicznie sie boje ze poczuje ze śmierdzą....czasami az sie dusze jak trwa to za dlugo....wkładam wtedy nos we własną dloń, zeby nabrac powietrza, oddychanie ustami nie wchodzi w grę bo wtedy moge zwymiotowac, czuje sie jakbym zjadła ten smród...niestety dotyczy to normalnych z wyglądu ludzi...bo jak dostrzege gdzies bezdomnego czy pijanego to dystans kilkunastu metrów jest juz za maly :( czasami mi tak strasznie wstyd .... bo tych bezdomnych mi strasznie zal...ale to silniejsze ode mnie.... drzwi tez otwieram kolanem albo lokciem.... :( ale w domu juz nie..... Lukrecja28, współczuje ci ze nawet w domu cie to trzyma...ja tylko po gosciach jak wyjdą....to zakładam gumowe rękawice i pucuję toalete.... :( a pzreciez to moi goscie....tez mi wstyd....jakby sie dowiedzieli to byłoby im przykro .... :cry:
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

Lek przed brudem.

Avatar użytkownika
przez Tomiris 08 paź 2011, 23:23
Mi to wygląda na dużo, dużo poważniejsze zaburzenie niż nerwica lękowa, podchodzi pod nerwice natręctw, ale niektóre Twoje objawy wyglądają bardzo niepokojąco, nie będę Ci pisała swoich podejrzeń bo po pierwsze nie jestem lekarzem, a po drugie nie chce Ci mącić w głowie. Poszukaj sobie DOBREGO psychiatrę, Tobie potrzebne są leki. Nie trafiłaś za pierwszym razem - nie zniechęcaj się. Poproś rodziców o pomoc, poszukaj w internecie opinii o lekarzach. Pamiętaj, że leki nie działają od razu, potrzeba czasu, zazwyczaj na początku jest gorzej, mi objawy się nasiliły, ale wierzę, że będzie lepiej...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
25 cze 2009, 19:36

Lek przed brudem.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 09 paź 2011, 00:00
Lukrecja28, 2 sesje u psychoterapeuty to zbyt mało, żeby mówić o jakiejkolwiek poprawie.
Ja chodzę na terapię 2 lata.
dune, mam podobnie Moniś, ale nie traktuję tego, jako natręctwa.
Ja jeszcze w toalecie w pracy, najpierw ją dokładnie myję, chociaż w pracy lśni czystością. Tak już mam. Po prostu zwracam na to uwagę bo zwyczajnie...brzydzę się.
A co do gości...dlaczego mięliby się dowiedzieć, że szorujesz po ich wizycie toaletę?
Ja tak robię i uważam, że toaleta jest miejscem gdzie powinno być higienicznie.
Jestem wrażliwa na tym punkcie.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Lek przed brudem.

przez Nel 09 paź 2011, 00:14
Monika1974, ja tez raczej jako nadwrazliwość nerwicową niz natrectwo.
natomiast to nieoddychanie mi jednak bardzo przeszkadza .... :(
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

Lek przed brudem.

przez Lukrecja28 09 paź 2011, 08:26
Tomiris a co to jest niby?

Psychiatra nie powiedzial mi jaka jest diagnoza sama powiedzialam ze to fobia z nn. Bo tak jest.
Powiedziala tylko ze mam bardzo ostra ta chorobe.
Tabletki biore ponad tydz i mam same skutki uboczne.
W nocy sie budze co chwile i rozmawiam z Moim Aniolem i Bogiem.
Czuje sie jakbym dostala jakas kare od Boga.
Lukrecja28
Offline

Lek przed brudem.

przez Sabaidee 09 paź 2011, 08:36
Lukrecja28, może jakaś wycieczka do Kambodży i Laosu, ewentualnie Bangladesz by Ci pomógł?
Sabaidee
Offline

Lek przed brudem.

przez Lukrecja28 09 paź 2011, 08:46
Bardzo zabawne, doprawdy
Lukrecja28
Offline

Lek przed brudem.

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 09 paź 2011, 08:59
Ja też lubię być czysty , nigdy ne wyjdę z domu nie umyty .Także zanim pójdę spać , to muszę się umyć .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16519
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Lek przed brudem.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 09 paź 2011, 09:25
detektywmonk, My tu nie mówimy o dbałości o higienę osobistą.
Użytkowniczka ma problem, jej natręctwa powodują, że nie potrafi normalnie funkcjonować!

Lukrecja28, Lekarstwa zażywasz 2 tygodnie, to może jeszcze jest zbyt krótki okres czasu, żeby mówić o poprawie.
Uważam, że same leki tu nie pomogą. Masz też fobię.
Dobrze byłoby, gdyby ktoś ze specjalistów-psychiatrów bądź psychoterapeutów wykonał Tobie testy, zdiagnozował Cię. Które z powyższych zaburzeń są wiodące. Czy fobia jest następstwem natręctw, czy może jest odwrotnie. Dlatego, że należałoby tu rozważyć możliwość psychoterapii.
A dwie sesje, o których pisałaś wyżej.....to moim zdaniem śmiech na sali, wybacz za słowa.
Przez dwie sesje to terapeuta nie da rady wystawić porządnej diagnozy.
Leżenie w łóżku nie da Tobie nic, może pogorszyć stan. Ty tkwisz w tych natręctwach, czekasz aż leki zaczną działać. One mogą poprawić Twoje funkcjonowanie, jeśli są dobrze dobrane. Natomiast fobia społeczna....to już zaburzenie, które podlega psychoterapii.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do