Jednak nie potrafię...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Jednak nie potrafię...

przez sylwunia1500 23 lip 2011, 16:11
Witajcie.
Pisałam już na forum o moim problemie. Dla tych, którzy nie wiedza o co chodzi, to :
zabraniam sobie wielu rzeczy, kiedys był przymus, teraz jest "zakaz". a czego? DOSŁOWNIE wszystkiego... każdego gestu, nawet tego posta pisze z trudnością. Ale sie przełamię.
:( Jestem załamanaaaaa. nie potrafie normalnei funkcjonować. jestem MEGA nieszczęśliwa.:((
potrzebuje ZAPEWNIENIA że ja myślałami i silna wolą nie zorbie niczego złego czego bym nie chciała.:((
nie chce iść na terapie bo nikt nie wie o mojej chorobie. mieszkam jeszcze z rodziną. mam 19 lat.
potrzebuje jakiegoś zapewnienia, że nic sie nei stanie.
jesli ktos moze, proszęę.... PRZETŁUMACZCIE mi ze nic sie nie stanie to moze wtedy zaczne to olewac i wyjde z tego.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
17 sie 2010, 13:05

Jednak nie potrafię...

przez killer1983 23 lip 2011, 16:31
Witaj!
Oto odpowiedź mojego psychologa na pytanie ,,Czy przez te chore myśli i odczucia nie zrobię krzywdy własnemu dziecku? (to mojej córci dotyczyły natręctwa)" Psycholog: ,,Absolutnie się z tym zgadzam". To tylko ukryte emocje, które manifestują się w ten sposób".
Mam nadzieję że teraz uda Ci się uspokoić.
POZDRAWIAM I TRZYMAM KCIUKI.
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
12 lut 2011, 10:23

Jednak nie potrafię...

przez sylwunia1500 23 lip 2011, 16:53
Trochę mi ulżyło.:) Dziekuję. naprawde... :)
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
17 sie 2010, 13:05

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jednak nie potrafię...

Avatar użytkownika
przez Vian 23 lip 2011, 16:58
Skoro sobie wszystkiego zabraniasz to logika by wskazywała, że raczej nie zrobisz coś, czego nie chcesz.

Ale sądząc z tematu PILNIE potrzebna Ci fachowa pomoc, nie ma na co czekać.
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Jednak nie potrafię...

przez sylwunia1500 24 lip 2011, 12:02
Vian, ale chodzi o to, że ja nie chce sobie wszystkiego zakazywać. to mnie już przerasta i zyć się odechciewa.
fakt, moze potrzebna mi terapia, ale miałam nadziej ze wyjde z tego bez niej. chyba sie nie da... nie wiem.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
17 sie 2010, 13:05

Jednak nie potrafię...

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 25 lip 2011, 00:31
Witaj Sylwunia.To co opisałaś powyżej to typowy przykład nerwicy.Ten ciągły brak pewności i jasności we wszystkim,a który wysysa życie z żył ,mocno je zatruwa...Też swego czasu,dawno już, przez coś takiego przechodziłem,ale na szczęście szybko trafiłem do dobrego psychiatry ,co mnie uratowało.Tobie też tak radzę ,i im szybciej tym lepiej,bo inaczej może być tylko gorzej i gorzej.Masz dopiero 19 lat,i przy dobrze dobranych lekach+ ewentualnie psychoterapia, po roku może będziesz się śmiała z dzisiejszych stanów.To jest Twoje Życie ,nie patrz na nic i na nikogo.Ruszaj do przodu,psychiartra,a gwarantuję Ci ,że będzie lepiej,bo miałem podobnie.Pozdrawiam.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9009
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do