Ubzduralam sobie zdrade

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Ubzduralam sobie zdrade

przez ania_taka 24 wrz 2011, 10:33
Nurofen... tydzień mordęgi??? oj to by dopiero było super... ubzdurać sobie coś a po tygodniu jestem wolna... od myśli, od wątpliwości, niepokoju i wyrzutów sumienia. żeby tak wyglądała nn to by nie było czego leczyć. Coś mi się zdaje że ktoś żarty sobie z wątku robi?
Offline
Posty
823
Dołączył(a)
24 wrz 2011, 09:30

Ubzduralam sobie zdrade

przez Nurofen 24 wrz 2011, 11:27
przeszło jak zatrzymała mnie policja za picie w miejscu publicznym, sprawdziła dane i nic, tylko mandat. Poza tym nic nie pisało w necie, nikt nic nie słyszał na mieście. Ale jak nikt nic nie słyszał, to wmawiałem sobie ze mogłem go zakopać czy coś.

Mija już ładny miesiąc od tego i nic. Nie przejmuje sie tym już, mam inne zmartwienia.
Offline
Posty
85
Dołączył(a)
29 cze 2011, 18:18

Ubzduralam sobie zdrade

przez ania_taka 24 wrz 2011, 12:43
Mi niestety tak nie przechodzi. Zawsze wymyślę sobie jakieś ale... a kolejne problemy - wymyślone problemy - tylko się nakładają na siebie... i tak w kółko, no cóż błędne koło.
Offline
Posty
823
Dołączył(a)
24 wrz 2011, 09:30

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ubzduralam sobie zdrade

Avatar użytkownika
przez *Monika* 26 wrz 2011, 01:03
ania_taka, czy Ty chodzisz na psychoterapię?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Ubzduralam sobie zdrade

przez ania_taka 27 wrz 2011, 18:14
nie chodzę, na obecną chwilę nie mam na to ani warunków finansowych ani czasowych... praca po 9h dziennie z dojazdami wychodzi prawie 10, córcia do pierwszej klasy właśnie poszła, po pracy trzeba w zeszyty zajrzeć :) no i oczywiście domek i sprzątanie... po za tym... nie wiem czy dobrze, ale nie bardzo wierzę w jej efekty, zdaje mi się że w moim przypadku nerwica ma przede wszystkim podłoże biologiczne - zła praca neuronów - bardzo szybką działąją na mnie leki i zadziwiająco dobrze. Ale w końcu trzeba będzie o tym pomyśleć, bo córci rodzeństwo by się przydało :)
Offline
Posty
823
Dołączył(a)
24 wrz 2011, 09:30

Ubzduralam sobie zdrade

Avatar użytkownika
przez *Monika* 27 wrz 2011, 18:39
ania_taka, Może powinnaś właśnie zwolnić tempo.....?Może dlatego chorujesz bo nie masz czasu dla siebie? Nie zastanawiałaś się nad tym nigdy?
Chodziłaś kiedyś na terapię, że utwierdzasz się w przekonaniu, że nie daje efektów?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Ubzduralam sobie zdrade

przez ania_taka 28 wrz 2011, 18:32
na terapię nigdy nie chodziłam. Chociaż coraz poważniej zaczynam się nad tym zastanawiać. Mój instynkt macierzyński się odzywa i chciałabym dzidziusia drugiego. A tempa zwolnić.... hmm to nie takie proste. Mieszkam w małej miejscowości i z pracą trudno, więc jak na razie pracuje tu gdzie są w miarę zarobki. Super by było gdybym znalazła pracę w zawodzie, ale bez tzw. "pleców" to niemal z cudem graniczy. Postanowiłam że od dzisiaj znowu zacznę obniżać dawkę leku. Zobaczymy co będzie się działo.

-- 08 paź 2011, 07:05 --

Podnoszę

-- 16 paź 2011, 10:35 --

halo...

-- 16 paź 2011, 10:35 --

halo...
Offline
Posty
823
Dołączył(a)
24 wrz 2011, 09:30

Ubzduralam sobie zdrade

Avatar użytkownika
przez Aluś 20 paź 2014, 12:44
również mam nerwicę natręctw i po ostatniej imprezie mam ciągle myśli ze coś zrobiłem złego i nie pamiętam :why: ale mnie to męczy ...
Obrazek

Chciałem zmienić świat. Doszedłem jed­nak do wnios­ku, że mogę je­dynie zmienić siebie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1600
Dołączył(a)
17 sty 2014, 23:10

Ubzduralam sobie zdrade

Avatar użytkownika
przez lucy1979 20 paź 2014, 12:55
Aluś napisał(a):również mam nerwicę natręctw i po ostatniej imprezie mam ciągle myśli ze coś zrobiłem złego i nie pamiętam :why: ale mnie to męczy ...


To może nie chodz na imprezy. Albo nie pij.
Hardcore w duszy w bani Meksyk
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1739
Dołączył(a)
06 mar 2014, 21:32
Lokalizacja
warszawa

Ubzduralam sobie zdrade

Avatar użytkownika
przez Aluś 20 paź 2014, 13:06
lucy1979, kiedyś jak mialem nasiloną nerwicę to nawet siedząc na siłowni wkrecałem sobie że mogłem wyjść coś złego komuś zrobić i nie pamietać :cry:
Obrazek

Chciałem zmienić świat. Doszedłem jed­nak do wnios­ku, że mogę je­dynie zmienić siebie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1600
Dołączył(a)
17 sty 2014, 23:10

Ubzduralam sobie zdrade

przez beladin 20 paź 2014, 13:47
ania_taka, Natrętne myśli zawsze stoją w opozycji do faktycznych przekonań. Gdyby było odwrotnie przyjmował byś je z otwartymi ramionami, jak swoje.
beladin
Offline

Ubzduralam sobie zdrade

przez mala_milka 20 paź 2014, 14:06
Ja też miewam coś w tym rodzaju, tylko u mnie trochę inaczej to wygląda. Otóż ja mam nerwicę, praktycznie żadnych znajomych, 0 wyjść, 0 jakiś tam swoich znajomych. Mój chłopak jest moim przeciwieństwem w tej kwestii i on zawsze miał swoją paczkę, bywało, że i mnie odsuwał przez to... Teraz trochę się zmieniło, bo ostatnio mieszkam w akademiku i oczywiście tu nie sposób uniknąć nowych kontaktów - teraz codziennie właściwie mam to czego mi brakowało od zawsze i z 1 strony się cieszę, a z 2 mam wyrzuty, bo czuję się tak jakbym robiła coś przeciwko mojemu partnerowi. Nie uważam, że napić się piwa z facetem, którego traktuję jak kolegę, jest czymś złym, ale momentami wkręcają mi się takie myśli, że nie jestem względem niego uczciwa. Nigdy nie pyta mnie z kim wychodzę konkretnie, a ja nie wyskakuję od razu z tekstem, że idę z 1 koleżanką i 5 facetami, bo to dziwnie brzmi, ale w sumie nie robimy nic złego. Myślę, że ma to też dobre strony, bo nie wyskakuję do chłopaka z pretensjami, nie focham się, nie jestem po prostu zazdrosna i co więcej, dużo zyskuje na tym moja pewność siebie i samoocena, bo czuję się w końcu zauważona, doceniona, normalna... do niedawna tak nie miałam. Nie zmienia to jednak faktu, że chodzi mi po głowie, że ja go oszukuję, zdradzam w ten sposób czy coś. Usilnie szukam w sobie winy i nie wiem sama czy dla spokoju powiedzieć mu o tym z kim wyszłam, czy lepiej nie budzić w nim zazdrości i siedzieć cicho... Czasami już nawet jest mi wstyd, że ja wychodzę z kimś, że piję piwo, ale bez tego też nie jestem szczęśliwa.
Offline
Posty
88
Dołączył(a)
28 sie 2014, 23:40

Ubzduralam sobie zdrade

przez beladin 20 paź 2014, 15:12
mala_milka, Odnosisz się do tej sytuacji patrząc z jego perspektywy. Jest to jednak Twoja opinia na ten temat, stąd wyrzuty. Gdyby to on zarzucał Ci niewłaściwe zachowanie wyrzutów by nie było.
beladin
Offline

Ubzduralam sobie zdrade

Avatar użytkownika
przez rikuhod 20 paź 2014, 16:49
mala_milka, bez obaw nie robisz nic złego to też nie jest nerwica :)

dlatego spokojnie spotykaj się dalej z znajomymi

po prostu jak robi się zawsze jakieś nowe doświadczenie, to zawsze na początku lęk i wątpliwości są. Poza tym codziennie w TV jesteśmy bombardowani informacjami o zdradach itp
dlatego po tylu informacjach nauczyłaś się czegoś że zdrada to coś okropnego i wiesz że trzeba jej unikać za wszelką cene. Jak każdy nabrałaś przekonań z informacji co jest dobre.

Ponieważ spotykanie się z znajomymi to dla ciebie nowe doświadczenie to lekko się tym stresujesz, ponadto nabrałaś przekonań aby za wszelką cene unikać zdrady dlatego ten lęki. Ponadto te przekonanie co nabrałaś o zdradach troche gryzie się z tym że masz znajomych paru facetów. (czasem nawet coś w 1% podobne choć baardzo dalekie od oryginału może powodować konflikt przekonań)

Nabrałaś jednych przekonań dlatego jak zaczynasz coś nowego coś co choć odrobinke może kojarzyć się z tym co uznajesz za czyli (zdrada) masz wątpliwości.

Po prostu musisz zrozumiec że nic złego nie robisz, po prostu robisz coś innego dla tego masz lęk poza który trochę się nasila tymi ciągłymi strachami o informacjach zdradach.


Wierz mi kiedy ktoś jest wychowany w pewnych przekonaniach kiedy otwiera się na coś nowego coś co nawet w 1% może nabrać przeczucia że to może być cos złego. Jak ja byłem mały i był mocniej wierzący, to jak raz w złości pojawiła mi się jedna gniewna myśl(co prawda w złości przeleciała taka niekontrolowana) to od razu takie wyrzuty sumienia miałem że jakbym nie wiadomo co zrobił x_x teraz jak już rozumiem że zawsze jakieś gniewny myśli się pojawiają to jak jakaś się pojawi nie mam wyrzutów sumienia. (to troche dziecinny przykład ale to tak jest przy otwieraniu się na nowe przekonania)


Nie szukaj i nie wmawiaj sobie wyrzutów sumienia bo dopiero wtedy nabierzesz nerwicy :( dlatego podchodź do wszystkiego naturalnie nie robisz nic złego :), jak twój chłopak będzie ciekawy powiedz mu, jak chcesz mu powiedzieć powiedz mu /ale nie mów tylko dlatego bo chcesz se wyrzuty sumienia wyrobić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
441
Dołączył(a)
24 gru 2012, 00:25

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do