Ubzduralam sobie zdrade

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Ubzduralam sobie zdrade

przez ewelina523 21 lip 2011, 19:13
bylam na imprezie z mezem i teraz mysle i analizuje to wszytsko czy czasem czegos nie zrobilam? albo czy kiedys czegos nie zdobilam. Kocham meza i nie wyobrazam sobie zycia bez niego a teraz tylko o tym mysle ze moglam cos zrobic i nie pamietac:( albo ze kiedys cos zrobilam z kims i zapomnialam. Boze to takie straszne. Nie chce zeby maz mnie zostawil! nie chce zyc bez niego. Gryzie mnie sumienie jak bym to zrobila a ja nic takiego nie pamietam boje sie ze moge sobie cos przypomniec ze maz sie dowie ze mnie zostawi. Czy ma tak ktos?
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
21 lip 2011, 19:01

Ubzduralam sobie zdrade

przez Skriviel 22 lip 2011, 20:59
Ehh nerwica...nie daje Pani to spokoju? Powoduje bezsenność i brak koncentracji?
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
17 wrz 2010, 23:33

Ubzduralam sobie zdrade

Avatar użytkownika
przez linka 22 lip 2011, 21:06
Znaczy co się stało? Wypiłaś za dużo i film ci się urwał? Czy co?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ubzduralam sobie zdrade

przez sylwunia1500 23 lip 2011, 16:13
ewelina523, Doskonale Cię rozumiem . tez mi takei rzeczy przychodza do głowy. ale staram sie o nich nie myslec. wtedy to mija.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
17 sie 2010, 13:05

Ubzduralam sobie zdrade

Avatar użytkownika
przez Vian 23 lip 2011, 16:44
A ja nie rozumiem - jak to UBZDURAŁAM SOBIE ZDRADĘ...
Poza hipotezą Linki o urwanym filmie nie bardzo rozumiem jak można nie pamiętać, czy się zdradziło.
A jak urwał się film, to warto podpytać kogoś zaufanego, co się robiło.


PS.
Jak się do tego stopnia nie panuje nad sobą po alkoholu (tudzież innych środkach), to wypadałoby nie pić.
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Ubzduralam sobie zdrade

przez ewelina523 27 lip 2011, 16:54
sylwunia jak mozesz to odezwij sie do mnie na gg. To pogadamy o naszych problemach.
12267858
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
21 lip 2011, 19:01

Ubzduralam sobie zdrade

Avatar użytkownika
przez *Monika* 27 lip 2011, 17:05
Może autorka tego wątku ma natręctwa?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Ubzduralam sobie zdrade

przez ewelina523 29 lip 2011, 16:03
niestety mam bylam u psycholiga i psychiatry i stwierdzili nerwice natrectw;/ masakra
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
21 lip 2011, 19:01

Ubzduralam sobie zdrade

Avatar użytkownika
przez *Monika* 29 lip 2011, 16:05
ewelina523, i co w związku z diagnozą? Rozpoczniesz terapię?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Ubzduralam sobie zdrade

przez ewelina523 30 lip 2011, 17:20
tak zaczelma terapie, biore tabletki 5 dzien ale poprawy jak na razie nie ma moze mala. Ale mysli i tak sa boje sie ze cos moglam zrobic na tym grillu ciagle mnie to meczy. Pani psycholog i psychiatra twierdza ze nic nie zrobilam ale czy ja mam im wieżyc? moze tak specjalnie mowia? bo skad maja wiedziec jak tam ze mna nie byli. Wiem ze oni potrafia rozróżniać ale niewiem. A ty tez jestes chora na to?
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
21 lip 2011, 19:01

Ubzduralam sobie zdrade

przez macilius 04 sie 2011, 01:06
Hm. Ciekawe to co piszesz. Trudno mi jednoznacznie to ocenić Owe "ubzduranie" Czy to kwestia wyobraźni, ale to co piszesz dalej, pojawia się strach, " nie mogłabym bez niego życ"...Właśnie,Zdradziłaś, czy kusi by zdradzić? Twoja wiadomość przypomina mi pewien artykuł. Dziewczyna myslała cały czas, zachowywała sie tak, jakby była kiedyś zgwałcona ,co okazało się nie było prawda (niestety nie pamiętam dokładnie tego artykułu). Generalnie, chodziło o to ,że nigdy nie została zgwałcona. Rozumiesz? Imaginacja. Czyli nasz umysł tworzy sobie to, co sobie wmówi, lub ,ktoś mu wmówi . mniej więcej tyle chciałem Ci powiedzieć. :) Pozdrawiam. (Kwestia urwanego filmu wydaje mi się zbyt prostym wyjasnieniem)...

-- 04 sie 2011, 01:30 --

Hej Ewelina.
A - Chyba Cię trochę rozumiem Dlaczego? Bo "mam coś podobnego"....
Po kolei.
Mnie nie ujął psycholog -powiedział - "to proszę się wyspowiadać". Spowiadałem sie 3 razy z tego samego.Podobno (mówił mi ksiądz, że o 2 razy za dużo... ( Czyżbym wątpił w Boże Miłosierdzie?... a Natręctwo pozostało.) .
Tabletki ? Spałem i spałem. To ma uśpić sumienie? Ha, po nieprzespanych kilku nocach czułem się lepiej ( to niekonwencjonalna metoda jak wyczytałem, dziala podobnie jak owe tabletki. Tylko że ile można nie spać...
Poza tym wyczytałem ciekawy artykuł w Newsweeku - tabletki w większej ilości maja pomoc? Tak owszem uważano i uważają ,ale okazuje się ,że właściwie to nieprawda, ( 2 procent lepiej ).Metodą przyszłości są "delikatne" elektrowstrząsy ( ale właściwie dla depresji a nie natręctw -choć czyż jedno nie idzie z drugim w parze, skoro długo utrzymujący się stres, powoduje depresje??)

B - 8 lat od lekarza do lekarza. Po lekach spałem, nie było mnie. Nie daj z siebie zrobić "zajączka doświadczalnego". Pytaj i jeszzce raz pytaj. Psychoanaliza ponąć nie jest skuteczna dla natręctw, a mnie tak właśnie leczono.

c- wydaje mi sie ze jestes osobą bardzo samokrytyczną w stosunku do samej siebie, i bardzo analizujesz samą siebie ,ale jesteś tez bardzo wrazliwa. jesli do tego masz bujna wyobraznie...wydaje mi sie ze to idealny przepis na natrectwa.Mowie tak ,bo ...domyśl sie :)


i DKiedys zrobilem coś.Własnie, czy ja coś zrobiłem? Czy bardziej wmówiono mi ,że zrobilem ,a ja w to uwierzyłem?Nic nie zrobiłem siostrze. BALEM SIE ZE ZROBILEM I NIE MIALEM INTENCJI NIC ZROBIC, TO BYLO W FORMIE ZABAWY. oCIERALEM SIE O NIA, ONA MIALA 5 LATEK A JA...17? NIE POTRAFIE ODPWOEDZIEC DLACZEGO. ZADEN PSYCHOLOG MI TEGO NIE POWIE. 1 SZY PSYCHOLOG (KOBIETA) CHOC WIEDZIAL ZE MAAM OGROMNE POKLADY SAMOKRYTYCYZMU ( TESTY ) OZNAJMIL,ZE MOGE ZA TO TRAFIC DO KRYMINALU...

ale za co? 1 siostra nie zgwalcona ze tak powiem brutalnie i nie mialem takiego zamiaru? 2 ktos inny powie (banawet iinnny psycholog,ze byla to zabawa w doktora)

jakze dwie skrajne opinie!!!!!!

a ja? przewrazliwiony? od tego wszystkiego nabawilem sie lęków. i moze nawet mam zaburzenia osobowsci,.. Grzeczny chlopak, studiujacy polonistyke,przynajmniej za takiego sie mialem..i to burzy caly moj porzadek..... nagle coś takiego....



ten 1 szy psycholog i jego pytanie -czy uwazasz ze jest jakis grzech godny potepienia? i wtedy przypomnialem sobie. o tym .po paru latach (3?)od tego zaczely sie moje nieznosne natrectwa - penis ,lechtaczka ,pytanie o ich rozmiary, komiczno - tragiczne....
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
04 sie 2011, 00:50

Ubzduralam sobie zdrade

przez matilda 30 sie 2011, 10:24
Ewelina, ja mam bardzo podobnie, żeby nie powiedzieć, że tak samo. Od kilku miesięcy mam chłopaka, którego naprawdę kocham i bardzo mi na nim zależy. Nie wyobrażam sobie, bym mogła go skrzywdzić.
Natrętne, wyniszczające myśli dopadają mnie nie pierwszy raz i za każdym razem są tak samo bolesne, trudno sobie przetłumaczyć, że jest się fair.

Z przeszłością tak już jest, że jeśli się w niej grzebie to zawsze coś się wynajdzie. Ja zadręczałam się czasem przed naszym związkiem. Każdym facetem, związkiem i epizodem z innym. O wszystkim musiałam powiedzieć mojemu chłopakowi, bo czułam się nieszczera. Te sprawy być może nawet nie powinny być przeze mnie wywlekane, a X. kwitował to tym, że "było - minęło". A ja bałam się, że coś kiedyś wyjdzie i zniszczy nas związek.

Teraz przypomina mi się każda rozmowa z innym, choć nawet nie utrzymuję z tymi ludźmi kontaktu, a od kiedy w moim życiu pojawił się X. nie spotkałam się z innym, bo po prostu nie miałam takiej potrzeby, a X. stawał się najważniejszy. Kiedy już byliśmy razem byłam najszczęśliwsza na świecie. Bez wyrzutów sumienia. Na zdrowy rozsądek, kiedy pytam siebie "czy kiedykolwiek zdradziłaś X. ?" odpowiadam sobie, że nie. Bo na zdrowy rozsądek tak właśnie jest naprawdę. Nawet jeśli był czas, że nie byliśmy razem a X. mówił "jesteś ciągle wolna, idź i spotkaj się z tym czy z tym", nic takiego się nie stało (choć przecież mogło), a my w końcu zostaliśmy parą. Faktu, że jestem z X. szczęśliwa nie ukrywam przed nikim.

Mimo to, ciągle czuję się winna. Nie mam apetytu, ciągle palę, ciągle czuję zestresowanie i lęk przed skończeniem związku.

Karcę siebie nie za to, co miało miejsce fizycznie, ale za swoje myśli, za to, że być może za bardzo potrzebuję aprobaty.
O różnych mężczyznach mówiłam X (w czasie, kiedy spotykaliśmy się, ale nie byliśmy razem, tylko po to, by był zazdrosny i walczył o mnie.
Wiem, że nie tędy droga. Że głupio myślałam, że brakuje mi poczucia własnej wartości, że mam pewne emocjonalne braki ... Ufff.

Może ktoś coś mądrego napisze?
matilda
Offline

Ubzduralam sobie zdrade

przez ania_taka 24 wrz 2011, 09:36
Zam to z autopsji..... Obwinianie siebie za coś, czego nigdy nie zrobiłam, czego wcale nie chcialabym zrobić.... Nie wiem skąd u mnie wzięła się nn ale oprócz przymusowych czynności, które wcale aż tak straszenie życia nie utrudniały, te myśli to coś okropnego... Po prostu tak nie da się żyć. Leczę się farmakologicznie i jest zupełnie ok.... Ale nie o tym chciałam pisać. Wiecie co? Mamy podobne myśli, może wspólnie odkryjemy co jest ich powodem? Czemu obwiniamy się o to, czego nie zrobiłyśmy? Taka sama treść natrętnych myśli byćmoże ma podobne podłoże.... Może wspólnie coś się nam uda...
Offline
Posty
823
Dołączył(a)
24 wrz 2011, 09:30

Ubzduralam sobie zdrade

przez Nurofen 24 wrz 2011, 10:15
Ewelina, bylem na imprezie opilem sie w sztok, urwany film i wkrcalem sobie że kogos zamordowałem i nie pamietam. Boże tydzień mordęgi
Offline
Posty
85
Dołączył(a)
29 cze 2011, 18:18

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do