natręctwa? "Autofobia"..nie wiem jak to nazwać.....

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

natręctwa? "Autofobia"..nie wiem jak to nazwać.....

Avatar użytkownika
przez Imagination 03 kwi 2012, 14:57
Witam, chodzę na grupę AA oraz od psychiatry dostałem:
sulpiryd 1-0-0
doxepin 1-0-0
oraz mam alprox doraźnie

Z nerwica nad samochodem do dzisiaj miałem umiarkowanie.
dziś przy wymianie koła lekko uszkodzili mi lakier na feldze i dostałem takiego doła że chyba umrę.
ja mam dość tego życia z tymi autami. Do tego dochodzi jeszcze wieczna wojna w rodzinie przez moje bujanie w aucianym obłoku
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
05 sty 2012, 15:14

natręctwa? "Autofobia"..nie wiem jak to nazwać.....

przez alehandro 22 mar 2015, 23:08
Witam
Tyle lat minęło..ja mam kolejne auto i niestety dzieje się to samo :(
Doszukiwanie się i znalezienie wad...
Pozdrawiam Wszystkich :cry:

-- 14 kwi 2015, 13:21 --

Temat powrócił jak bumerang. Wszystko powróciło w momencie oddania służbowego auta. Niestety jak miałem służbowe to nigdy nie zszedłem do garażu szukając czegoś i doszukując się. Standardowo przed zakupem kolejnego auta skorzystałem z kopalni internetu, zrobiłem segregację ogłoszeń dosyć szczegółową. Obejrzałem raz auto...spodobało się, ochłonąłem i umówiłem się w warsztacie, który 3 poprzednie auta odrzucił ze względu na wypadkowość. Auto przeszło test ok, nie było większych uwag (ja już też byłem zmęczony szukaniem więc obniżyłem swoje wymogi). W auto zainwestowałem dużą gotówkę, aby jeździł parę lat.Wymieniając części na nowe oczywiście w kolejnym warsztacie pytałem się o wypadkowość auta i dostałem informację, że "nic nie widać". Cóż oczywiście zszedłem do garażu i zacząłem standardowo szukać. No i jak zwykle znalazłem. Coś co było malowane, coś co się nie zgadza i niestety miałem rację. Czemu? Po prostu z tym czymś co znalazłem po jakimś czasie przypadkiem podpytuje się w warsztacie i otrzymuje potwierdzenie. Ogólnie za każdym razem jak wsiadam do auta to patrzę się na szczeliny, nasłuchuję. Jak zamykam patrzę na lakier i znów czegoś szukam.
Jak wychodzę z psem to też zajrzę, żeby czegoś poszukać zdjąć jakąś osłonkę i zajrzeć, porównać. Później siedzę w internecie i porównuje to co zauważyłem z innymi autami, to samo robię na ulicy.
Często takie myśli pracują całą dobę, w nocy przebudzam się i wracam do nich. W weekend z rodziną siedzę a podświadomość pracuje, nie mogę się doczekać aby zejść i znów poszukać.
Dochodzi do tego nerwica spowodowana przez to, często potrafię gwałtownie zareagować krzykiem jak ktoś mi przerywa myślenie. Myślenie o byle g....
Byłem u psychologa, ale jakoś mnie to nie przekonuje niestety, wszyscy szli w kierunku relaksu. Ja sam zastanawiałem się, że może nie chodzi o to, że coś było wypadkowe tylko, że ktoś mnie oszukał. Sam nie wiem czy to dobry tor i co mi to daje. Dlaczego w mieszkaniu nie interesuje mnie zaciek na suficie dachu, który pewnie może być bardziej niebezpieczny niż ponowny lakier na jakimś durnym elemencie auta za kilkanaście tysięcy. Zauważyłem tylko, że każdy kolejny samochód aktywuje coraz bardziej większą intensywność tego i coraz większe "sukcesy". Staram się wyłapywać poważne problemy znajomych, bohaterów w tv, ludzi z życia o których jest mowa w telewizji. Analizuję to, że to jest dopiero problem choroba itp, a nie to co ja mam.
Dlaczego to dotyczy tylko kawałka blachy?? Ktoś powie stary..pojedź jeszcze do innego serwisu zapłać 500 zł i poproś żeby ktoś Ci to rozpisał, że auto jest zdrowe i że jest ok, ktoś kto ma 20 lat doświadczenia. I będziesz wiedział, jak źle i ktoś przeoczył to sprzedaj, strać parę tysięcy to nie jest warte zdrowia. To myślę, przecież sprawdzali...nie ufam nikomu, ale sam nie jestem rzeczoznawcą przecież.
Myśli często powodują biegunkę, bóle serca, teraz nawet mam jakąś wysypkę, kiepsko śpię.
Wydaje mi się, że lepsza będzie dla mnie dyskusja z Wami i może ktoś pomoże mi inaczej na to spojrzeć, np skup się na pracy zarób więcej pieniążków, zjeździj ten samochód tak aby był zmęczony, ale od Twojej pracy...zarobisz na nowy i będziesz miał nowy.
Z góry dzięki za pomoc.
Pozdrawiam
Alehandro
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
17 lip 2011, 21:57

natręctwa? "Autofobia"..nie wiem jak to nazwać.....

przez alehandro 21 kwi 2015, 11:52
Nikt nie pomoże ? :roll:
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
17 lip 2011, 21:57

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 14 gości

Przeskocz do